Obsługiwane przez usługę Blogger.

Trylogia "Matrix" braci Wachowskich nie jest dla wszystkich zrozumiała. Dwa równoległe, przemieszane ze sobą światy. Jeden rzeczywisty, drugi wirtualny. Oglądając ten film, a zwłaszcza jego kolejne części widzowie są już tak zakręceni, że tracą orientację co jest w wymiarze rzeczywistym, a co jest urojeniem. Niepokój pomieszania jaźni jest tak silny, że każdy nowy "Matrix" staje się wyzwaniem dla oglądających. Nic więc dziwnego, że określenie to przyjęło się jako nazwa określająca zmiany w ordynacji podatkowej dotyczących VAT. Jako "nowa matryca stawek VAT" (New MATRIX VAT).


Stawka podatku VAT


Wprowadzenie stawek VAT w wysokości 23 % było "zabiegiem chwilowym" do którego posunęła się poprzednia władza, jako antidotum na chwilowy kryzys ekonomiczny. Krytyka tego posunięcia była jednym z głównych nośników zmiany jakie trzy lata temu zaproponowała ówczesna opozycja. Między innymi, to dzięki obietnicy przywrócenia 22 % stawki VAT dostali się do władzy. Teraz mijają trzy lata ich rządów, a temat stawek VAT jest jak Matrix w filmach braci Wachowskich. Tym bardziej, że premier, którego specjalizacją jest gospodarka był twarzą wyborów samorządowych i wszystko wskazuje na to, że nią pozostanie w kolejnych wyborach.


Podatek VAT od lat był daniną na temat, której uczciwi ludzie nie dyskutują tylko płacą. Narzucam marżę i od niej, wartości dodanej, płacę podatek. Zastąpił on dawny podatek obrotowy i był uważany jako właściwe opodatkowanie przychodu. Jego powszechność i świadomość, że płacą go wszyscy ma   znaczenie edukacyjne. Danina sprawiedliwa i powszechna.


Podatek VAT - obietnice vs. rzeczywistość


Startując do wyborów obecna władza obiecała obniżenie podatków, w tym składek VAT. Zmiana punktu widzenia z opozycyjnej partii populistycznej, na partię rządzącą skorygowała ich dawne hasła przedwyborcze. Trudno jest hojnie rozdawać prezenty elektoratowi, a jednocześnie korygować nadmierny fiskalizm. Trzy lata trwało, jak rząd pochylił się nad zmianami w wysokości obowiązujących stawek VAT.

W sierpniu bieżącego roku rozpoczęły się prace nad nowelizacją ustawy o VAT. Od początku prowadzonych prac legislacyjnych rząd podkreślał, że nie chodzi jedynie o mechaniczną zamianę wysokości stawek VAT z 23 na 22 % i z 8 na 7%. Rząd poczuł misję stworzenia "nowej matrycy" stawek VAT (new Matrix). Takie podejście możemy prosto przetłumaczyć na zrozumiały język. Po prostu rząd nie przywróci dawnych stawek VAT które obiecywał w kampanii wyborczej. Tak jak w większości spraw spornych i strajków, wprowadzenie zmian obiecuje dopiero po skończeniu ich kadencji. Gdy już być może nie będzie rządził. Czyli przygotowuje zmiany na przyszłość, dla tych co wygrają następne wybory, by mogli dalej lekceważąc elektorat obiecywać kolejne gruszki na wierzbie.  A przynajmniej powrócić do populistycznych haseł.


Kto dziś pamięta o obiecanych w 2005 roku 3 mln mieszkań?


Niestety my podatnicy musimy do tych wszystkich projektów podchodzić poważnie, bo od większości z nich zależy przyszły byt naszych firm i pracujących w nich ludzi. O tym oczywiście obecna władza w ogóle nie myśli.

Listopadowy projekt zmian w stawkach podatku VAT jest jak scenariusz z filmów braci Wachowskich. Jak inaczej nazwać wyznacznik stawki VAT od pieczywa. Obecnie stawka VAT tego produktu jest ściśle uzależniona od ilości dni ile ma pieczywo od upieczenia. 5, 8 czy 23 % jest stawką do interpretacji w zależności od daty ważności do spożycia. No chyba, że zostanie podarowane bezdomnym to fiskus zażąda nawet 23 %.


Podstawa naliczania stawek VAT 

Do tej pory podstawą naliczania stawek VAT była klasyfikacja PKWiU której gospodarzem był GUS. O nieporozumieniach i słabej jakości pracy urzędników GUS pisaliśmy już na tym blogu. Byli jak państwo w państwie, które dbało o swoją interpretację jak o dojną krowę, która daje im pokaźne źródło dochodów. Teraz ma powstać nowa klasyfikacja towarów do stawek VAT. Klasyfikacja CN ( Combined Nomenclature) nowa wersja Nomenklatury scalonej. Tą klasyfikacją od lat posługujemy się w obrocie towarów na rynku europejskim. Od 2005 roku stanowi wykładnię w klasyfikacji stawek VAT w obrocie międzynarodowym. Klasyfikacja scalona była powiązana z klasyfikacją PKWiU, ale teraz ma ją zastąpić.

Ministerstwo Finansów z niepokojem zauważyło, że dowolna interpretacja klasyfikacji PKWiU przez GUS wprowadza jedynie chaos i postanowił z tym skończyć. Pisaliśmy o tym w artykule Jak prawidłowo ustalić PKD, oficjalne zapytanie do GUS . Teraz po zmianach PKWiU ma ograniczać się jedynie do usług. Ustalanie stawki VAT ma być po zmianach uproszczone. Przywołany przykład stawki VAT na pieczywo ma skończyć z uzależnieniem jej od terminu przydatności do spożycia. VAT na pieczywo ma zawsze wynosić 5 % niezależnie od terminu wypieku, czy przydatności do spożycia. Podobnie ma być z owocami.

   

Dla kogo niższy VAT?

Ministerstwo Finansów chce wszystkie kontrowersyjne stawki VAT obniżyć w dół. Dotyczy to większości produktów dla niemowląt dla których proponuje 5 % stawkę VAT. Podobnie jest ze środkami higienicznymi dla kobiet. Na niski VAT nie mogą zaś liczyć amatorzy przegrzebek. Kawior i ośmiorniczki mają mieć 23 % VAT. Cóż ich sława z taśm w studium nagraniowym "Sowa i przyjaciele" musi mieć swój wyraz w populistycznej relacji. Co temu są winne przegrzebki - nie wiadomo. Elektorat nie je ośmiornic więc to wystarczy by karać amatorów zdrowej żywności 23 % stawką VAT, klasyfikując je do kategorii premium.

Z projektu ustawy jasno wynika, że rządu nie stać na przywrócenie oprocentowania VAT z 23 na 22 %. Tak miało się stać z końcem 2018 roku z mocy tymczasowej nowelizacji ustawy o VAT z 2011 roku. Z projektu ustawy wynika, że w 2019 roku nie będą przywrócone poprzednie stawki VAT.


Rezygnacji z PKWiU jako podstawy określania wysokości stawki VAT

Z pewnością krokiem w dobrym kierunku jest projekt rezygnacji z PKWiU jako podstawy określania wysokości stawki VAT. Klasyfikacja ta była tworzona dla potrzeb zbierania krajowych danych statystycznych. Odbiegała od realiów rzeczywistych rodzajów działalności gospodarczych. Zakwalifikowanie faktycznie prowadzonej działalności w PKWiU tworzyło nieporozumienia i konflikty. Często sądowe. GUS z interpretacji klasyfikacji PKWiU względem konkretnych przypadków działalności zrobił sobie źródło dochodów. Do tego ich interpretacje niczego nie wnosiły. Dzięki temu możliwe były nadużycia i nierówne traktowanie podmiotów gospodarczych.

Osobiście kiedyś zadałem pytanie do GUS odnośnie jednej czynności usługowej. Dostałem interpretację o zakwalifikowaniu tej usługi do 7 różnych działów w PKWiU. Oczywiście z różnymi stawkami VAT. 
Dlaczego? 
Bo GUS kasuje za odpowiedź od każdego wskazanego numeru PKWiU. Im więcej nawet sprzecznych odpowiedzi tym więcej kasy płacimy za bezwartościową odpowiedź. 
 
Zgodnie w propozycją rządu ujednoliconą 5% stawką VAT będzie objęte pieczywo w tym wyroby cukiernicze, zupy, buliony, żywność homogenizowana i dietetyczna, a także owoce tropikalne, cytrusowe i niektóre orzechy. Z artykułów spożywczych 5 % stawką VAT będą objęte przyprawy,  musztarda, papryka. Poza tym książki, gazety, czasopisma.

Wyższe 23 % stawki VAT będą dotyczyć soków owocowych i warzywnych innych niż 100 %, lodów, owoców morza.

 

Czym ma być WIS?

Od 1 kwietnia 2019 roku każda osoba prowadząca działalność gospodarczą będzie mogła wystąpić o wydanie wiążącej informacji stawkowej (WIS). Informacja będzie obejmować wysokości stawki VAT, akcyzy i taryfy przy imporcie i eksporcie towaru. Informacja WIS będzie charakteryzowała się walorem ochronnym względem podatnika jak również innych podatników, jeżeli sprzedawany towar będzie odpowiadał opisowi zawartemu w WIS. Dzięki temu osoby prowadzące działalność będą mieć pewność i potwierdzenie prawidłowości ustalonej stawki VAT. Organem odwoławczym do instytucji WSI ma być Szef Krajowej Administracji Skarbowej.


Projekt ustawy nadal nie wyprowadza nas z VAT-owskiego Matrixu. Dlaczego woda z herbatą jest objęta 5 % stawką VAT, a woda z kranu 8 %.  Tym bardziej, że w Europie nawet woda w butelkach jest opodatkowana najniższą stawką VAT. Dlaczego musi zawierać cukier by była tańsza?


Zmiany mają wejść z życie od 1 stycznia 2020 roku. Część od 1 kwietnia 2019 roku.
Ministerstwo nie planuje w tej chwili obniżyć stawki VAT 23% i 8%.



#nowa matryca #VAT #ordynacja podatkowa #istotne zmiany #WIS #wiążąca informacja stawkowa #klasyfikacja CH #nomenklatura scalona

Podatek VAT. Istotne zmiany w ordynacji podatkowej



Własna firma - wyzwania i zagrożenia


Prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej jest często dziełem całej rodziny. Jej inwestycją w przyszłość. To przede wszystkim wyrzeczenia, wielogodzinny dzień pracy wszystkich członków rodziny, bez sobót i niedziel. Gdy firma się rozwija staje się źródłem utrzymania pracowników i ich rodzin. Firma (zarządzający) prowadzi inwestycje, korzysta z ulg podatkowych, spłaca kredyty, podpisuje długookresowe umowy handlowe. Od strony formalno-prawnej nadal jest to jednoosobowa działalność gospodarcza prowadzona przez jedną osobę fizyczną. Odpowiada ona całym swoim majątkiem, za wszelkie roszczenia związane z działalnością. Również małżonek ponosi odpowiedzialność materialną, o ile nie ma rozdzielności majątkowej, a w przypadku jego śmierci spadkobiercy. To rodzi pytania.


Co dzieję się z firmą w przypadku śmierci właściciela?


Co stanie się z firmą w przypadku śmierci właściciela? Skoro cała rodzina pracowała na sukces rodzinnej firmy to dlaczego nie mają jej po prostu przejąć po śmierci właściciela, który ją założył? Dlaczego mają płacić podatek od spadku? Poza tym jak pogrążona w żałobie rodzina ma bez zakłóceń kontynuować działalność firmy? Utrzymać zatrudnienie, realizować zamówienia, spłacać zobowiązania?

Gdy właściciel firmy przez dłuższy czas choruje to jest możliwość by zastanowić się nad działaniami, które umożliwią kontynuację działalności. Można pomyśleć o przekazaniu majątku w formie darowizny, czy przygotowaniu testamentu, bądź też zastanowić się nad jej sprzedażą czy wykupem menadżerskim.


Dlaczego darowizna firmy jest korzystna ?

Przede wszystkim dlatego, że nie jest objęta podatkiem dochodowym, a jedynie podatkiem od darowizny. Jeżeli darowizna jest na rzecz osób z pierwszej grupy podatkowej (małżonek, dzieci) to podlega ona wyłączeniu z opodatkowania, o ile zostanie zgłoszona do właściwego Urzędu Skarbowego w ciągu 6 miesięcy. 

 

Umowa darowizny

Umowę darowizny firmy sporządzamy u notariusza. Dodatkowo musimy sporządzić protokół przekazania firmy. W protokóle należy wyszczególnić, jakie składniki majątkowe są przekazywane z podziałem na:

- środki trwałe wraz z wartością początkową i odpisami amortyzacyjnymi,
- wyposażenie i jego wartość początkowa,
- towary handlowe i materiały z dokładnym wyszczególnieniem ilości i wartości.  


Darowizna firmy

Darowizna firmy jest czynnością jednorazową i nie podlega podatkowi dochodowemu zarówno u darczyńcy jak i osoby obdarowanej (art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy o PIT). Również towary handlowe, surowiec, czy inne materiały i półprodukty nie stanowią kosztu uzyskania przychodu dla osoby obdarowanej. Darczyńca wyksięgowuje przekazywane towary i materiały z kolumny 10 księgi przychodów i rozchodów. Wartość jest ustalana według ceny zakupu.

 
Wyksięgowanie środków trwałych nie powoduje konieczności korygowania odpisów amortyzacyjnych o ile były one wykorzystywane przez darczyńcę do uzyskania przychodów. Nie może jednak zaliczyć w kosztach niezamortyzowanej części odpisów. Zakończenie amortyzacji następuje w momencie dokonania darowizny i nie jest dalej kontynuowane przez osobę obdarowaną.


Darowizna przedsiębiorstwa nie jest jednoznaczna z tym, że osoba otrzymująca firmę staje się jej właścicielem. Działalność gospodarcza przekazana w formie darowizny nie zmienia właściciela. Osoba obdarowana by kontynuować działalność przedsiębiorstwa musi otworzyć na swój rachunek własną działalność gospodarczą. Zarejestrować się, mieć własny NIP firmy itd. To wiąże się również z koniecznością dokonania zmian w umowach handlowych, zmianę nr kont bankowych, pieczątek itp.


Darowizna nie podlega podatkowi VAT. Mówi o tym art.6 ust.1 ustawy o podatku od towarów i usług.


Oprócz darowizny na rzecz osób, które będą kontynuować działalność przedsiębiorstwa możliwa jest również jego sprzedaż, lub wykup przez pracowników, czy wykup menadżerski. Wymaga to jednak przekształcenia formy prawnej przedsiębiorstwa. Takie działanie trzeba zaplanować dużo wcześniej, a powodzenie operacji finansowej zależy w znacznym stopniu od kondycji firmy.

 

Darowizna firmy - dla kogo?

Forma przekazania firmy następcom przy pomocy darowizny była do tej pory jedyną drogą zachowania jej w niemal nie zmienionej formie. Wymagała jednak dojrzałości podjęcia decyzji przez darczyńcę. Nie zawsze jest to możliwe, zwłaszcza, gdy życie właściciela firmy przerwie nagła choroba, tragiczny wypadek, czy zdarzenie losowe. Do tej pory tragiczna śmierć właściciela działalności gospodarczej była jednoznaczna z likwidacją firmy. Z dnia na dzień pracownicy tracili pracę, kontrahenci partnera biznesowego, a banki płatnika kredytów. Spadkobierców czekało postępowanie spadkowe i ewentualne odtworzenie firmy na nowo, pod nową działalnością gospodarczą. Podział masy spadkowej firmy nie zawsze umożliwiał prowadzenie spójnej działalności przez spadkobierców. To trwało miesiącami, a nawet latami i często takich firm nie udawało się już uratować. Nic dziwnego. Obowiązujące do tej pory prawo spadkowe było uchwalone w 1960 roku, kiedy to firm prywatnych było bardzo mało i nie zatrudniały tak dużej ilości pracowników.


W lipcu 2018 roku Sejm zajął się tym problemem. Uchwalono ustawę o zarządzie sukcesyjnym nad firmą. której właścicielem była osoba fizyczna, która zmarła. Ustawa ta weszła w życie 25 listopada 2018 roku. Tekst ustawy.


Co reguluje ustawa?


Ustawa ta reguluje bardzo trudną materię jaką jest przejęcie w spadku funkcjonujące przedsiębiorstwo przez pogrążoną w żałobie najbliższą rodzinę. Interesy spadkobierców, najczęściej bliskiej sobie rodziny nie zawsze są zbieżne. Spadkobiercom nie zawsze zależy na dalszym funkcjonowaniu przedsiębiorstwa, utrzymywaniu pracowników, realizacji umów, spłacie zobowiązań. Zarząd sukcesyjny ma podtrzymać funkcjonowanie przedsiębiorstwa do czasu wyjaśnienia spraw spadkowych i rozstrzygnięcia co do dalszego losu firmy. Dbać o interesy spadkobierców.

Takie podejście ustawodawcy zabezpiecza przede wszystkim interes społeczny związany z utrzymaniem zatrudnienia i zobowiązaniami firmy względem kontrahentów, która zgodnie z poprzednimi przepisami uległaby likwidacji. Wypadnięcie z siatki powiązań handlowych z kontrahentami również wywołuje u nich zakłócenia w ich działalności. To też może powodować zwolnienia pracowników w firmach kooperujących z likwidowaną firmą.

Nie bez znaczenia jest też interes skarbu państwa. Przecież ta zagrożona likwidacją firma jak i jej kontrahenci płacili podatki. Praktycznie likwidacja przedsiębiorstwa po śmierci właściciela dla nikogo nie jest korzystna.



Badania statyczne


Alarmujące są również dane statystyczne dotyczące firm prowadzonych przez osoby prywatne. Według badań przeprowadzonych w 2016 roku, aż 70 % właścicieli firm nie może liczyć na kontynuacje działalności przez ustawowych spadkobierców. Jednocześnie "działania zapobiegające likwidacji firmy na wypadek śmierci" przeprowadza jedynie 10 % prywatnych przedsiębiorców. Liczba osób, które ukończyły 65 lat i nadal samodzielnie prowadzą własne przedsiębiorstwa wynosi 200 tyś. Kolejne 100 tyś jest w spółkach cywilnych.


Powszechny brak chętnych do kontynuacji prowadzenia przedsiębiorstw prywatnych wymusił działania ustawodawcy do wprowadzenia działań regulujących. 


Zarząd sukcesyjny


Zgodnie z ustawą (ustawa z dnia 5 lipca 2018 r. o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizyczne) zarządca sukcesyjny ma zapewnić ciągłość w funkcjonowaniu przedsiębiorstwa po śmierci właściciela. Może on być powołany jeszcze za życia właściciela firmy, lub współwłaściciela w przypadku spółek cywilnych.


Zarządca będzie kontynuował działalność firmy z jej dotychczasowym numerem NIP i nazwą, z oznaczeniem "w spadku". Na cały okres prowadzenia przedsiębiorstwa przez zarząd sukcesyjny NIP osoby zmarłej będzie dalej aktywny. Chyba, że skład zarządu nie zostanie ustalony przed ustawowym terminem.


Podstawową formą powołania zarządcy sukcesyjnego jest jego ustanowienie przez właściciela firmy za jego życia. Jeżeli zarządca sukcesyjny nie będzie powołany przez samego właściciela firmy, musi zostać ustanowiony w ciągu dwu miesięcy od jego śmierci. W przeciwnym razie będą prowadzone jedynie działania zachowawcze konieczne do zabezpieczenia majątku, do zakończenia postępowania spadkowego.  


W przypadku braku dyspozycji osoby zmarłej zarządcę sukcesyjnego powołują osoby uprawnione do tego w rozumieniu ustawy. Są nimi: małżonek przedsiębiorcy, któremu przysługuje udział w przedsiębiorstwie (o ile nie ma rozdzielności małżeńskiej lub nie jest osobą wyłączoną w testamencie), spadkobierca ustawowy przedsiębiorcy (np.dzieci) oraz spadkobierca testamentowy albo zapisobierca windykacyjny (komornik). Spadkobiercy muszą oczywiście wyrazić zgodę na przyjęcie spadku. Zgodnie z ustawą zarząd sukcesyjny wygasa automatycznie z upływem dwóch lat od dnia śmierci przedsiębiorcy.

Do obowiązków zarządcy sukcesyjnego należeć będzie prowadzenie zarządu zwykłego związanego ze statusową działalnością przedsiębiorstwa, a zwłaszcza regulowanie wszelkich zobowiązań firmy, w tym zobowiązań względem pracowników. Czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu powinny być wykonywane za zgodą wszystkich właścicieli "przedsiębiorstwa w spadku", a w przypadku rozbieżności zgodę musi wyrazić sąd.



Zarządca sukcesyjny


W uchwalonej ustawie określono także zasady dysponowania przez zarządcę sukcesyjnego środkami pieniężnymi, obowiązki i zakres odpowiedzialności zarządcy sukcesyjnego, problematykę odpowiedzialności za zobowiązania związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa w spadku oraz  uregulowano zasady wykonywania umów cywilnych, które nie wygasają z chwilą śmierci przedsiębiorcy.

Wynagrodzenie zarządcy sukcesyjnego jest regulowane przez przepisy Kodeksu cywilnego. Jego wysokość jest ustalana z osobami na rzecz których działa, czyli osób, które są spadkobiercami przedsiębiorstwa.
Jeżeli brak jest takiej umowy, a zarządca nie zgodził się na wykonywanie pracy bez wynagrodzenia powinno ono być adekwatne do wykonywanej pracy.

Zarządca sukcesyjny może wykonywać swoje zadania poprzez wyznaczenie do tego pełnomocnika.

Prawa pracowników "przedsiębiorstwa w spadku" są uzależnione od momentu kiedy powołano zarządcę sukcesyjnego. Jeżeli został on ustanowiony jeszcze przed śmiercią właściciela i podjął on swoje czynności z dniem jego śmierci pracownikom służy ciągłość świadczeń pracowniczych. Jeżeli nie zostanie on w tym terminie powołany jego umowa o pracę wygasa 30 dni po śmierci właściciela firmy, chyba, że w tym okresie zostanie powołany zarządca sukcesyjny, który zawrze z nim nową umowę o pracę.  

#zarząd sukcesyjny #darowizna przedsiębiorstwa #darowizna firmy #spadkobiercy ustawowi #przedsiębiorstwa w spadku #ustawa o zarządzie sukcesyjnym tekst #śmierć właściciela firmy

Jak zabezpieczyć firmę osoby zmarłej przed likwidacją? Darowizna, dziedziczenie ustawowe, spadek, zarząd sukcesyjny


Afera korupcyjna szefa KNF świadczy o tym, że osoby sprawujące władzę czują się na tyle silni i bezkarni, że mogą robić wszystko i to każdemu bez wyjątku. Tak przynajmniej wynika z opinii niektórych mediów. Mają usłużną policję wycinającą nawet konfetti na ich widok. Własne instytucje ochrony rządu, gdzie kierowcą limuzyny rządowej może być każdy kto ma prawo jazdy. Posługują się całkowicie im podległą prokuraturą wchodzącą do Frasyniuka o 6 rano, a po szefa KNF po kilku dniach i wielokrotnych ostrzeżeniach. Powołali swoje alternatywne formacje wojskowe w postaci jednostek wojsk terytorialnych. Opanowali nadzór kontroli zgodności działań legislacyjnych z konstytucją, dzięki czemu prowizorki ustawowe coraz częściej stają się aktami prawnymi. Obsadzili swoimi stanowiska w sądach. Natomiast przeciwników politycznych i opozycję postraszyli prywatną armią posłusznych kiboli, którzy w zamian za bezkarność są gotowi zrobić wszystko co tylko zażąda od nich prezes. Jedynym wolnym organem są jeszcze media, ale już nie wszystkie bo siła perswazji i szantażu robi swoje. Przecież nikt nie jest kamikadze widząc kibola z maczetą i znaczkiem młodzieżówki partii rządzącej.


To jak według relacji medialnych szef KNF żądał łapówki od jednej z najbogatszych osób w Polsce dowodzi po co była ta cała szopka z naprawianiem państwa i po co są ustawy umożliwiające Państwu zamykanie dowolnej firmy, gdy tylko stwierdzą, że na przykład wykorzystują ona przepisy prawa w celu osiąganiu zysków. Oczywiście, gdyby osiągały zyski niezgodnie z prawem to prawdopodobnie też byłyby przejęte przez organy państwowe, ale są wyjątki.


Do tego dochodzi ustawa "na telefon" o przejmowaniu banków i w zasadzie mamy już kompletny obraz dlaczego warto z Polski wyjechać jak najszybciej. Tym bardziej, że skarbówki są już szkolone w nowej, dodajmy "nowatorskiej" formie kontroli.
W skrócie można ją nazwać:

"Ile pan zarabia i dlaczego tak mało?"


Rzeczpospolita dotarła do materiałów i osób zgodnie z którymi Urzędy Skarbowe zaczynają zapraszać biznesmenów, którym zadaje się pytanie:

- "dlaczego zarabia pan tak mało". 

- Jak mam odpowiedzieć na to pytanie, które zadaje urzędnik państwowy?


Pomyślmy. 

Politycy obrażają nas na każdym kroku. Pokazują, że prawdziwymi polakami są kibole z bejsbolem, a nie pracodawcy. Podatników w Polsce traktuje się jak złodziei. Podatki są podnoszone na każdym kroku. Warunki odliczania VAT są niejasne i szkodliwe dla firm. Państwo każe płacić podwykonawcom, ale samo na bieżąco nie płaci firmom za wykonaną robotę. 


Sejm wprowadza coraz więcej dni wolnych kościelnych i tych "na kaca", do tego opinia o Polsce jest coraz gorsza. Panuje przekonanie w Europie, że jesteśmy państwem bezprawia i wysokiego ryzyka inwestycyjnego, co gorsza jest na to coraz więcej powszechnie znanych przykładów. Do tego "analizy ekonomiczne" zamawiane przez rząd coraz bardziej przypominają kreatywną księgowość. Pojawiły się nawet opracowania "naukowe" dlaczego ekonomiści błędnie interpretują informacje wycinkowe, które nie przekładają się na ogólną kondycję gospodarki.  



No tak, ale jak to wszystko powiem urzędnikowi państwowemu, to zaraz skorzystają z przepisów, które sobie uchwalili i zamkną mi firmę.

- To panie urzędniku ile powinienem zarabiać?
- Przynajmniej tyle samo co za rządów PO, plus inflacja i dodatek na 500+ !


Ok. Tylko gdzie udawać, że zarabiam więcej. No i jak nakręcę zyski to za kilka tygodni przyjdzie i da mi domiar za to, że wcześniej oszukiwałem.

To żart?
Niekoniecznie.

Takie oczekiwania fiskusa pojawiły się już w czerwcu 2018 roku. Były to pierwsze symptomy nowej strategii kontrolnej. Zamiast zbierać haki na firmę, szukać nieprawidłowości, czy pomyłek (co jest kosztowne i pracochłonne) lepiej jest przeczołgać przedsiębiorców wezwaniami do urzędu, i dać im jakąś "wspólnie wynegocjowywaną" propozycję niezbędną dla uzyskania azylu spokoju. Urząd Skarbowy niczym mafia będzie zezwalać na prowadzenie działalności na terytorium za który odpowiada, pod warunkiem uiszczenia odpowiedniego haraczu. Oczywiście w Polsce prowincjonalnej takie zasady obowiązują już od jakiegoś czasu. Cena spokoju nosi tam nazwę sponsorowanie działalności lokalnej gminy.


Eksperci podatkowi cytowani przez Rzeczpospolitą zastanawiają się dlaczego urzędy skarbowe prowadzą taką dziwną wojnę podjazdową, zamiast korzystać z kopalni wiedzy jaką jest powszechność składania JPK uchwalona jeszcze za poprzedniej ekipy rządzącej Polską? Czyżby nie było pieniędzy, czy fachowców do zbudowania odpowiednich algorytmów kontrolnych?


Doradcy podatkowi podkreślają że "nikt nie ma prawa żądać od przedsiębiorców składania wyjaśnień dlaczego osiągają oni w biznesie sukces, czy porażkę". No tak, ale musi być jeszcze funkcjonujące prawo. Jeżeli szef KNF, instytucji kontrolnej, powołanej do przestrzegania prawa, dbania o nasze pieniądze okazuje się szantażystą, a sejm pod jego działania uchwala przepisy prawne ułatwiające stawianie kolejnych propozycji korupcyjnych od innych banków, to w jakim państwie żyjemy?


Przecież obecne prawo jest ściśle powiązane z potrzebami politycznymi rządzących. Skoro, gdy ktoś protestuje przeciw kibolom, którzy niosą hasła faszystowskie, jest za to ścigany z całą surowością prawa, to gdzie jest prawo? Sam prokurator generalny za ujawnienie filmu ze świętowania urodzin Hitlera, insynuuje sfingowanie całego zajścia przez osobę filmującą to zdarzenie. To jakby stacje telewizyjne płaciły kibolom za wykrzykiwane hasła szerzące nienawiść i odpalanie rac na marszu "niepodległości". 


Jak odnaleźć się w tej nowej rzeczywistości? Szumu medialnego i fake newsów? Przecież my, osoby prowadzące w Polsce własną działalność gospodarczą, nie uprawiamy polityki, nie interesuje nas nawet  kto rządzi Polską, chcemy jedynie zarobić na chleb. Nie mamy ochrony medialnej, czy armii prawników na etatach.



Nie odpowiem w skarbówce, że łamią prawo. Nie wyrzucę "zaproszenia, bo godnie z aktualnymi przepisami za brak reakcji na pytania urzędu skarbowego grożą mi surowe sankcje finansowe. Co z tego, że będę mieć rację, jak puszczą mnie w skarpetkach, zabiorą firmę, dom, a ja nie będę mieć już pieniędzy na adwokata by udowodnić, że zrobili to bezprawnie. PO jak rządziło Polską nie rozliczało poprzednich rządów PiS. Kto zadba o interesy jakiegoś byłego przedsiębiorcy, który nie ma już pieniędzy na chleb.


Urzędnicy skarbowi, jak sugerują przesłuchiwani biznesmeni, jak typowi żołnierze mafii sprawdzają co im wolno. Kto się im bezgranicznie podporządkuje, a kto ma odpowiednią ochronę prawną. Na pierwszy rzut oka dla przedsiębiorców również lepsze jest wyjaśnienie dlaczego mają spadek obrotu niż twarda kontrola skarbówki, która w znacznym stopniu ogranicza zdolność do normalnego prowadzenia działalności. Poza tym ignorowanie zaproszenia na rozmowę do urzędu skarbowego zawsze kończy się kilkuset złotową karą.


Z pewnością urząd skarbowy nie przyjmie oczywistych, obiektywnych przyczyn spadku zysku. Na przykład związanych z tym, że paliwo w ostatnim okresie zdrożało o blisko 20 % mimo, że na świecie generalnie paliwo ciągle tanieje.


Ministerstwo Finansów na zapytanie gazety Rzeczpospolita odpowiedziało, że nie wydawało urzędom skarbowym żadnych wytycznych w zakresie przepytywania osób u których występuje spadek dochodów. Tłumaczy, że jest to z pewnością inicjatywa lokalna wynikająca z chęci poprawy ściągalności podatków.


Jak jest naprawdę ?

Pokaże nam to 2019 rok kiedy to zacznie brakować pieniędzy na kolejne obietnice wyborcze, za które płacimy my, podatnicy.

#afera KNF #szef KNF #ile zarabiasz #kontrola skarbowa #sankcje finansowe #sankcje skarbowe

Ile zarabiasz, dlaczego tak mało?

Jeden z naszych czytelników otrzymał od dostawcy fakturę zadekretowaną jako odwrotne obciążenie. Ponieważ pierwszy raz spotkał się z taką sytuacją poprosił nas o wyjaśnienie jak należy księgować takie zdarzenie.


Faktura z odwrotnym obciążeniem


Przede wszystkim musimy mieć pewność czy przedmiot sprzedaży podlega wystawieniu faktury z odwrotnym obciążeniem i jakiej stawce VAT podlega. W przypadku naszego czytelnika jest to drut ze stali ciągnionej obciążony stawką VAT w wysokości 23 % , Po drugie ustalamy czy wystawca faktury jest czynnym płatnikiem VAT w chwili wystawienia faktury. Potwierdzenie drukujemy i załączamy do dokumentu zakupu. Samo księgowanie faktury jest dość proste. Wprowadzamy w naszym programie do księgowania towar obciążony 23 % stawką VAT. Jednak przy wprowadzaniu danych klienta zaznaczamy, że domyślnym typem transakcji przypisanym dla tego kontrahenta jest odwrotne obciążenie, a płatnikiem podatku jest nabywca na podstawie art.17 ust. 1 pkt. 7 ( 8 lub 5) ustawy o podatku od towarów i usług. Następnie księgujemy zakup w kwocie netto w księdze przychodów i rozchodów, oraz w rejestrze 5 VAT. W ten sposób transakcja zakupu z odwrotnym obciążeniem jest prawidłowo zaksięgowana.


Sprawa nieco komplikuje się przy sprzedaży tego towaru. Gdy nabywcą towaru nie pędzie czynny płatnik VAT wystawiamy normalną fakturę VAT w tym przypadku na towar ze stawką VAT w wysokości 23 %. Jeżeli nabywcą jest czynny płatnik VAT. Musimy przede wszystkim udokumentować ten fakt wydrukiem z sytuacji aktualnej dla momentu wystawienia faktury. 


Dokumentacja jest konieczna, gdyż zawieszenie, czy wyrejestrowanie firmy to sprawa minut i by być pewnym, że nie wystawimy faktury na firmę, która nie spełnia warunku aktywności lepiej mieć wydruk potwierdzenia. W danych odbiorcy wprowadzamy domyślny typ transakcji odwrotne obciążenie. W stawce VAT towaru wpisujemy nie podlega i księgujemy w kwocie netto do księgi przychodów i rozchodów a na potrzeby VAT w rejestrze 1. Zwróćmy uwagę na to by faktura zawierała adnotację odwrotne obciążenie -  płatnikiem podatku jest nabywca na podstawie art.17 ust. 1 pkt. 7 ( 8 lub 5) ustawy o podatku od towarów i usług. Nie interesuje nas to czy odbiorca kupuje towaru do dalszej odsprzedaży, czy jedynie zakupił go na własne potrzeby i będzie go księgował w kosztach firmy.


Po zakończeniu miesiąca w którym dokonamy sprzedaży na podstawie faktury z odwrotnym obciążeniem oprócz deklaracji VAT-7, w terminie do 25 dnia kolejnego miesiąca sporządzamy deklaracje VAT-27 w której wskazujemy podatników, którzy dokonali u nas zakupu na fakturę z odwrotnym obciążeniem.


#odwrotne obciążenie #faktura VAT z odwrotnym obciążeniem #Deklaracja VAT 27

Odwrotne obciążenie

Zewnętrzne źródła finansowania

Pisaliśmy już o projekcie zmian w ordynacji podatkowej, dotyczących inwestowania własnych pieniędzy w rozwój firmy. Teraz poświęcimy trochę miejsca inwestycjom przeprowadzanym z wykorzystaniem zewnętrznych źródeł finansowania. Wiele osób uważa, że finansowanie własnej firmy powinno być niezależne od zgromadzonych zasobów pieniężnych. Powinno się oddzielać własne środki finansowe, od tych, które mają dotyczyć konkretnego przedsięwzięcia biznesowego. Takie postępowanie wprowadza zasadę samofinansowania firmy. Zmniejsza ryzyko upadłości właściciela. Chodzi o to by finanse firmy nie były jednocześnie budżetem domowym. Niektórzy dbają o to "wypłacając sobie" jedynie pensję wynikającą z zysku, nawet gdy jest to firma jednoosobowa.

Różne formy finansowania firmy

Są różne formy finansowania firmy. Najczęściej rozróżniamy formy finansowania związane z bankami, czy niezależne od banków. Do form niezależnych od banków należą pożyczki od instytucji finansowych, tak zwane chwilówki. To komercyjne formy pożyczek, najczęściej krótkoterminowych, o wysokim stopniu ryzyka dla pożyczkodawcy, a przez to wysokim oprocentowaniu dla pożyczkobiorców. Są one przeznaczone dla osób z dużego ryzyka niewypłacalności. Nie są one najszczęśliwszym sposobem pozyskiwania środków. Oczywiście są przypadki, gdy wysoka stopa zysku z inwestycji wpływa na skorzystanie z takiej oferty. Zaletą chwilówek jest szybkie uzyskanie środków.
Inną pozabankową formą finansowania są instrumenty finansowe polegające na emisji papierów wartościowych, finansowanie pomostowe, wykupy akcji wynikające z przekształceń menadżerskich, jak również faktoring. Te formy finansowania wymagają bardziej złożonej analizy. Postaramy się w kolejnych artykułach przestawić informacje dotyczące alternatywnych źródeł pozyskiwania środków, podobnie jak dotacje, w tym dotacje Unijne.

Do ofert bankowych należą leasing i kredyt. O leasingu pisaliśmy w części dotyczącej samochodów firmowych. Zwłaszcza odnośnie leasingu zwrotnego. Teraz postaramy się przyjrzeć bliżej kredytom bankowym ich pozyskiwaniem i porównywaniu ofert kredytowych przy pomocy kalkulatora kredytowego i RRSO.


Kalkulator kredytowy

Określenie kalkulator kredytowy, występuje tu w różnych formach. Dotyczy ono kalkulatora do wyliczenia zdolności kredytowych konsumenta, kalkulatora związanego z porównywaniem ofert, czy kalkulatora kredytowego umożliwiającego wyliczenie miesięcznej raty kredytu z podziałem na różne formy oprocentowania. W zależności od wyboru formy oprocentowania, zobowiązanie może być spłacane ze stałymi ratami lub malejącymi.



Weryfikacja zdolności kredytowej

Przychodząc do banku po kredyt, jesteśmy w pierwszych krokach weryfikowani pod względem wiarygodności. Badana jest nasza historia kredytowa, jak wygląda nasza sytuacja w rejestrach BIG i BIK, nanosi się nasze oświadczenie do kalkulatora zdolności kredytowej. Pytani jesteśmy o liczbę osób na utrzymaniu. Długość posiadanej firmy. Wysokość płaconych podatków. Czy płacimy regularnie składki na ZUS. Wielkość zadłużenia. Ilość posiadanych kart kredytowych. 

Co ciekawe nawet wieloletnie posiadanie konta osobistego, czy firmowego w jakimś banku nie zwalnia nas z mało przyjemnych pytań. Czasem mamy wrażenie, że najlepiej jakbyśmy w banku zdeponowali oszczędności większe niż brany kredyt to być może pytań byłoby trochę mniej. Pytania te zdarzają się również posiadać przy wypłacaniu własnych pieniędzy z banku. Tak przykładowo traktuje swoich klientów Alior Bank przy wypłacie dewiz z kantoru walutowego. Tłumaczą, że takie wymogi stawia Polakom rząd USA. Chcesz wypłacić własne pieniądze z polskiego banku państwowego to piszesz zobowiązanie, że nie jesteś winien pieniędzy amerykańskiemu fiskusowi. Taką suwerenność gwarantuje nam państwo polskie i polski bank.

Główne informacje o nas znajdują się w rejestrach BIK i BIG

Biuro Informacji Kredytowej S.A. (BIK) to instytucja działająca przy Związku Banków Polskich i banków prywatnych od 1997 roku. Wcześniej, od 1991 roku prowadzono jedynie „Bankowy rejestr klientów czasowo niewywiązujących się z zobowiązań". W oparciu o ustawę z 1997 roku zadaniem BIK jest zbieranie i udostępnianie informacji dotyczących spłaconych i aktualnie spłacanych szeroko rozumianych zobowiązaniach finansowych obejmujących kredyty, pożyczki, karty kredytowe, limity, poręczenia kredytów. Dane gromadzone w BIK podlegają ochronie tajemnicy bankowej i służą jedynie instytucjom finansowym do zarządzania ryzykiem bankowym, ochronie przed wyłudzeniem kredytów, monitorowaniu zadłużenia potencjalnego kredytobiorcy. Rejestr BIK zawiera zarówno pozytywne, jak i negatywne informacje o kredytobiorcach.

Nieco inny charakter ma Biuro Informacji Gospodarczej (BIG). W Polsce nie ma centralnego rejestru BIG. Istnieje pięć instytucji zajmujących się rejestrem dłużników:
- ERIF Biuro Informacji Gospodarczej,  
- BIG InfoMonitor,  
- Krajowy Rejestr Długów BIG (KRD BIG)
- Krajowe Biuro Informacji Gospodarczej (KBIG),  
- Krajowa Informacja Długów Telekomunikacyjnych (KIDT).

Instytucje BIG działają w oparciu o ustawę z 2010 roku. To instytucje gromadzące, przechowujące i udostępniające dane o nierzetelnych dłużnikach. Niektóre z nich gromadzą również pozytywne historie kredytowe pożyczkobiorców. Udzielają "tytułów rzetelności". Przykładem może być inicjatywa Rzetelna Firma, wspierana niegdyś przez ministerstwa gospodarki i finansów. Komercyjny charakter tego 30-dniowego certyfikatu przyczynił się do wycofania oficjalnego patronatu rządu. BIG ma duże znaczenie nie tylko przy branych kredytach. Zła opinia w BIG utrudnia nawet normalne korzystanie z usług telekomunikacyjnych. Uznaje się, że rejestr BIG jest najskuteczniejszym mechanizmem odzyskiwania długów, zwłaszcza KRD BIG.


Ogólnopolski System Bankowy Rejestr


Weryfikacji kredytobiorców służy również Ogólnopolski System Bankowy Rejestr (BR). Jest to rejestr stworzony na podstawie ustawy z 2003 roku, obejmujący kredytobiorców, których zobowiązania finansowe zakwalifikowano jako "wątpliwe do odzyskania" lub stracone. Udzielanie takim osobom kredytu zobowiązuje bank do tworzenia "rezerwy na ryzyko" niespłaconych zobowiązań. To bardzo ciekawy rejestr o dużym stopniu dowolności interpretacji. Banki często wysyłają zapytania do klientów by określili jak im się wiedzie finansowo. Nie jest przeszkodą, że spłacamy, lub spłaciliśmy kredyt. Praktycznie każdy może tam trafić, z powodu czyjegoś "widzimisię". Był okres, że trafienie do takiego rejestru wiązało się z koniecznością natychmiastowej spłaty całego zobowiązania. Od takich roszczeń zaczął się kryzys w USA, kiedy to spadek wartości mieszkań będących zabezpieczeniem kredytów hipotecznych z dnia na dzień odebrał milionom ludzi wiarygodność spłaty kredytu.
W 2003 roku ustawowo sprecyzowano, że do BR mogą trafić konsumenci za nie spłacone zobowiązanie w wysokości 200 zł, gdy okres opóźnienia płatności wynosi 60 dni.

Dopiero po pozytywnej weryfikacjach z powyższych rejestrach i zaaprobowaniu przez bank kalkulatora zdolności kredytowej na podstawie naszych danych możemy liczyć na pozytywne rozważenie wniosku o kredyt.

Należy też dodać, że te zabezpieczenia chronią jedynie banki i instytucje finansowe. Kredytobiorców nikt nie chroni przed nieuczciwym bankiem, które często niedostatecznie weryfikują wnioskodawcę. Kradzież tożsamości jest bardzo częstą formą oszustw dotyczących zobowiązań finansowych. Instytucje zajmujące się rejestracją dłużników zalecają odpłatną ochronę danych poufnych jakby to obywatele mieli ponosić wyłączną odpowiedzialność finansową za błędy lub nadużycia pracowników banków. Nawet za zgłoszenie zgubienia dowodu osobistego jest pobierana opłata w BIG!

Z drugiej strony znane są przykłady naciągania osób starszych, z ograniczoną zdolnością do podejmowania decyzji, na wysoko oprocentowane kredyty konsumenckie przy zakupie bardzo drogich przedmiotów, gdzie banki ściśle współpracują z oszustami organizującymi okazyjną sprzedaż.


Co chroni nas konsumentów przed korzystaniem z kredytów bankowych?

Przede wszystkim ostatnio zmieniono kilka przepisów dotyczących możliwości sprawdzenia całkowitych kosztów kredytów. Oszustwa typu "kredyt 3 x 0%" nie mogą już przechodzić bezkarnie mimo gwiazdek i dopisków małym druczkiem. Konsument może pozwać bank za takie świadome wprowadzanie klientów w błąd. Zakazano również udzielania kredytów w walutach innych niż źródła przychodów kredytobiorcy.
Każda oferta kredytowa musi być teraz dokładnie opisana. Powinna zawierać informację o wysokości kosztów rozpatrzenia wniosku kredytowego, pobieranej prowizji, zobowiązania do ubezpieczenia kredytu, stopy oprocentowania kredytu, opłat związanych z czynnościami administracyjnymi. W latach 2011-2012 ukazały się przepisy definiujące wiele z tych obowiązków. Banki nie mogą żądać ubezpieczenia pożyczkobiorcy przy każdym zaciąganym kredycie. Poza tym kredytobiorca może "przyjść do banku" z własnym ubezpieczeniem na wypadek śmierci czy utraty zdrowia, uniemożliwiającą spłatę kredytu. Bank nie może w nieskończoność odkładać decyzję o przyznaniu kredytu. Banki do tej pory niejako zmuszały klientów, którzy mieli terminowe plany związane z wykorzystaniem kredytu, do podpisywania ich w ostatniej chwili. Wówczas kredytobiorca był zmuszony do podpisania niekorzystnej umowy.
By łatwiej było porównywać oferty bankowe i firm pożyczkowych, każda oferta w tym również dotycząca kart kredytowych musi zawierać informację o wysokości RRSO.

Rzeczywistą roczną stopę oprocentowania (RRSO) wprowadzono dzięki dyrektywie Unii Europejskiej we wrześniu 2012 roku. Jest to wyrażony w procentach całkowity koszt kredytu jaki ponosimy w stosunku rocznym. Takie ujednolicenie ofert bankowych i instytucji finansowych umożliwia łatwiejsze i szysze ich porównywanie. Instytucje oferujące kredyt, pożyczkę, czy kartę kredytowej są zobowiązane uwzględniać przy wyliczaniu RRSO wszystkie utajone koszty oferty. W szczególności: prowizje, wszelkie opłaty, koszty usług dodatkowych niezbędnych do uzyskania kredytu (ubezpieczenia).
Przepisy o kredycie konsumenckim zobowiązują również sklepy do podawania RRSO przy sprzedaży ratalnej. Taki ujednolicony wskaźnik kosztów kredytu jest dużym ułatwieniem przy podejmowaniu, nieraz bardzo szybkich decyzji.

Wzór na wyliczenie RRSO:

                                                  {\displaystyle \sum \limits _{K=1}^{K=m}{\frac {A_{K}}{(1+i)^{t_{K}}}}=\sum \limits _{K'=1}^{K'=m'}{\frac {{A'}_{K'}}{(1+i)^{t_{K'}}}}.}
K – numer kolejnej wypłaty raty kredytu,
K' – numer kolejnej spłaty raty kredytu lub wnoszonych opłat,
{\displaystyle A_{K}} – kwota wypłaty raty kredytu K,
{\displaystyle {A'}_{K'}} – kwota spłaty raty kredytu lub kosztów K’,
{\displaystyle \sum } – suma,
m – numer ostatniej wypłaty raty kredytu,
m' – numer ostatniej spłaty raty kredytu lub wnoszonych opłat,
{\displaystyle t_{K}} – okres, wyrażony w latach lub ułamkach lat, między dniem pierwszej wypłaty a dniem wypłaty o numerze K, zatem t1=0,
{\displaystyle t_{K'}} – okres, wyrażony w latach lub ułamkach lat, między dniem pierwszej wypłaty a dniem spłaty lub wniesienia opłat o numerze K’,
irzeczywista roczna stopa oprocentowania.

W temacie ochrony konsumentów przy zawieraniu umów kredytowych na uwagę zasługują przepisy dotyczące programu 500 plus. Dodatek ten jest liczony w przypadku obliczania zdolności kredytowych, ale nie podlega egzekucji komorniczej w przypadku utracenia zdolności płatniczych.

Kalkulator kredytowy

Sygnalizowaliśmy występowanie trzech rodzajów kalkulatorów kredytowych. Kalkulator zdolności kredytowych, kalkulator służący porównywaniu ofert bankowych (wyliczaniu RRSO), oraz kalkulator kredytowy służący wyliczeniu wysokości raty miesięcznej spłacanego kredytu (czy raty leasingu).

Kalkulator zdolności kredytowej jest wewnętrznym narzędziem jakim posługują się banki na wstępnym etapie weryfikacji osoby ubiegającej się o kredyt. W zależności od banku i rodzaju kredytu o jaki się ubiegamy może zawierać kilka lub kilkanaście parametrów. Najbardziej rozbudowane są kalkulatory zdolności kredytowej przy kredytach hipotecznych. Uwzględniają one:
- wiek kredytobiorcy, lub najstarszego w przypadku wniosków rodzinnych,
- cel kredytu,
- kwotę kredytu,
- proponowany typ rat (równe, malejące),
- wartość nieruchomości (kredyt+wkład własny),
- okres spłaty kredytu,
- waluta kredytu,
- powierzchnia nieruchomości,
- główne źródło dochodu,
- czas zatrudnienia (wykonywania działalności),
- rodzaj umowy o pracę,
- dochód netto, wnioskodawcy lub wnioskodawców,
- kraj uzyskiwania przychodów,
- ilość osób dorosłych zamieszkujących we wspólnym gospodarstwie,
- ilość dzieci i osoby na utrzymaniu,
- miesięczne wydatki: czynsz, opłaty za światło, gaz, telefony, telewizję itp,
- wielkość zobowiązań miesięcznych (kredyty, spłata kart kredytowych, raty leasingowe, alimenty itp),
- limity na kartach kredytowych i rachunkach osobistych (ROR), w tym kredytów odnawialnych,
- wielkość obciążenia w parabankach.



Wyliczenia wynikające z kalkulatora zdolności kredytowych są podstawą dla banku zarówno do udzielenia kredytu, jak i wyboru odpowiedniej oferty. Wiadomo, że w ten sposób jest określane ryzyko niespłaconego zobowiązania i konieczność zabezpieczenia przez bank odpowiedniej rezerwy. To wynika ze wcześniej wspomnianej ustawy bankowej.

Wypełnienie kalkulatora zdolności kredytowej niezgodnie ze stanem faktycznym wiąże się odpowiedzialnością karną. Przykładem może być słynna sprawa Pani Prezydent Łodzi, gdzie oponenci polityczni wyciągnęli sprawę sprzed kilkunastu lat, mimo, że zaciągnięty przez nią kredyt był już dawno spłacony i to przed terminem. 

Niektóre firmy przed udzieleniem prawa do korzystania z odwleczonego w czasie terminu płatności za faktury zlecają współpracującym z nimi firmom windykacyjnym "sprawdzanie" rzetelności odbiorcy. Wówczas też mamy do czynienia z kalkulatorem naszej wiarygodności uprawniającym nas do opóźnionej formy zapłaty za faktury.

Do porównywania ofert kredytów w różnych bankach służy RRSO. W przypadku kredytów konsumenckich, kart kredytowych, jak również pożyczek banki i instytucje finansowe w swoich ofertach starają się przestrzegać obowiązku podawania stopy RRSO. Niestety złożoność kredytów hipotecznych utrudnia jej wyliczenie. Chodzi głównie o koszty towarzyszące kredytom hipotecznym i złożoność ich fakultatywnego występowania. Marża, prowizja, ubezpieczenie pomostowe, ubezpieczenie niskiego wkładu, ubezpieczenie na życie, nieruchomości, wcześniejsza spłata, produkty dodatkowe, a przede wszystkim opłaty za różne czynności ciężko uwzględnić w ogólnej ofercie. Przecież samo ubezpieczenie pomostowe może trwać kilka lub kilkanaście miesięcy. W niektórych bankach opłata od wcześniejszej spłaty kredytu występuje jedynie w pierwszych latach od zaciągnięcia kredytu, itd.
W przypadku kredytów hipotecznych trzeba przy pomocy kalkulatora RRSO samemu sobie wyliczyć jego wartość. Obliczenia dokonujemy według powyższego wzoru, uwzględniając kwotę zaciągniętego kredytu, okres spłaty, oprocentowanie, prowizję, inne koszty, oraz typ spłacania rat.

Dla konsumentów biorących kredyt, czy leasing niezwykle ważne jest wyliczenie wysokości rat miesięcznych, zwłaszcza, gdy są to raty malejące. Do tego służy jeszcze inny - kalkulator kredytowy, czy kalkulator rat leasingowych. Kalkulator rat leasingowych przedstawia nam plan spłaty zobowiązania z podziałam na spłatę wartości kredytu, odsetek i wartości VAT. Przy księgowaniu trzeba było do tej pory pamiętać o limicie 6 tyś. złotych jakie można odliczać maksymalnie od podatku należnego VAT, w przypadku samochodów osobowych kupionych na firmę. Potem całość raty brutto przechodziła jako koszt w podatku dochodowym. Kalkulator kredytowy ułatwia nam podjęcie decyzji czy stać nas na takie zobowiązanie i na jak długo należy go rozłożyć, by wysokość rat nie przewyższała nasze dochody.

Kalkulator kredytowy

Kalkulator kredytowy

Sprawdź przybliżony harmonogram spłat kredytu przy równych ratach:
Oprocentowanie:
Liczba miesięcy:
Kwota:
Oblicz


#kalkulator kredytowy #kalkulator zdolności kredytowej #kalkulator RRSO #porównywanie oferty kredytowej #porównywarka kredytowa banków #porównywarka banków #kredyt hipoteczny #chwilówki #RRSO

Kalkulator kredytowy



Niepewność przedsiębiorców

Zamieszanie jakie "dobra zmiana" zafundowała w wymiarze sprawiedliwości powoduje, że wiele firm zagranicznych przed inwestowaniem w Polsce wpisuje w umowach biznesowych klauzulę o dochodzeniu praw jedynie przed instytucjami arbitrażowymi i sądami w Europie. Podporządkowanie sądów politykom jasno obrazuje kierunek zmian i zagrożenia jakie czekają na niepokornych przedsiębiorców. Jak to powiedziała wczoraj pani Pawłowicz "teraz czas wziąć się za media" co sugerowałoby niszczenie ostatniej władzy niezależnej od Nowogrodzkiej. Czasy są ciągle niepewne, wiec nie ma co się dziwić zapobiegliwym przedsiębiorcom, tym bardziej, że sejm dał zielone światło do sfinalizowania podatku od wyjścia.


Oczywiście nie znaczy to, że do tej pory w rozstrzyganiu sporów między podmiotami gospodarczymi było wspaniale. O ile drobnych klientów chroni federacja konsumentów, to firmy mają jedynie do wyboru niewydolne sądy, lub arbitraż. Sądy są zapchane sprawami gospodarczymi. Sprawy ciągną się latami, powodując znaczne straty u wierzycieli. W tym zakresie z pomocą przyszły niektóre przepisy skarbowe, tak by oszukani dostawcy nie musieli dodatkowo płacić podatków od niezapłaconych faktur, a ci co nie płacą odliczali zakupione towary w kosztach. 

Czym jest ADR?

Najprostszą i najszybszą metodą dochodzenia swoich racji były do tej pory alternatywne metody rozstrzygania sporów (ADR - Alternative Dispute Resolution). Metoda ta polega na tym, że podmioty, które mają spór zgłaszają się do niezależnego podmiotu, najczęściej prawnika, by bez udziału sądów przeprowadził mediację i rozstrzygnął jakie rozwiązanie będzie optymalne dla obu zwaśnionych stron. Sam proces mediacji ma charakter dobrowolny, nieformalny, a co najważniejsze poufny. Zatrudnieni przez arbitra sporu specjaliści dokonują oceny sytuacji w świetle kodeksu cywilnego. Mediacja musi być na tyle bezstronna by zaakceptowały ją obie strony sporu. Ta forma rozstrzygania sporów nosi nazwę sądów polubownych. Strony sporu mogą się porozumieć co do powołania arbitra "ad hoc" do rozstrzygnięcia konkretnej sprawy, mogą zgłosić się do instytucji zajmującej się świadczeniem usług arbitrażowych, czy powierzyć mediację sporu mediatorowi "ad hoc", który będzie korzystał z infrastruktury instytucji arbitrażowych. Taka forma alternatywnego rozstrzygania sporów daje większą możliwość zaprezentowania stronom swoich racji, zwiększa elastyczność sposobu rozwiązania problemów.


Kwestie dotyczące sądu polubownego zawiera księga piąta kodeksu postępowania cywilnego z dnia 17 listopada 1964 r. (Dz. U. z dnia 1 grudnia 1964 r. z późn. zm.).
Arbitraż nie jest określony co do miejsca rozstrzygania. Jest eksterytorialny. Wyrok sądu polubownego po nadaniu mu klauzuli wykonalności może być poddany natychmiastowej egzekucji. W przypadku wyboru sądu polubownego do rozstrzygnięcia sporu strony nie mogą dochodzić swoich roszczeń w sądzie powszechnym.


Stałymi sądami polubownymi działającymi w Polsce są m.in.: Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej, stałe polubowne sądy konsumenckie, Sąd Arbitrażowy przy Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.



Prowadzenie sporów przed sądami polubownymi nie zawsze się opłaca. Przykładem może być sprawa Airbus Helicopters przeciw Polsce, która dotyczyła zerwania umowy na dostawę caracali dla polskiego wojska trzy lata temu. Z uwagi na wysokości odszkodowania jakiego domaga się Airbus Helicopters, oraz braku zainteresowania polskich urzędników do załatwienia polubownego tej sprawy postanowiono sprawę rozstrzygać przed sądem. Polski rząd usiłował skorzystać z ustawy BIT o  popieraniu i wzajemnej ochronie inwestycji. To stało w ścisłej sprzeczności z prawem unijnym, dlatego dla Airbus Helicopters przekazanie sprawy do sądu jest lepszym rozwiązaniem


  Jakie są zadania Platformy ODR?

Rozwój technologii komunikacji i nawiązywanie kontaktów biznesowych przez internet wymusił stworzenie platformy internetowej zajmującą się arbitrażem online. Skoro mamy do czynienia z globalizacją, a sklepy internetowe zaczynają przejmować rynki zbytu, trzeba było zbudować podstawy do szybkiego rozstrzygania sporów przy pomocy Internetu.  Tylko w ten sposób można było uwiarygodnić bezpieczeństwo transakcji dokonywanych w Internecie. W lutym 2016 roku Komisja Europejska utworzyła Platformę Online Dispute Resolution (ODR), której zadaniem jest utrzymanie zaufania do handlu w sieci. Platforma ta służy sprzedawcom i konsumentom do bezsądowego rozstrzygania sporów. Klient zgłaszając swoją reklamację na platformie ODR nie musi szukać dostawcy zakupionego towaru w innej części Europu. Nie musi się z nim spotykać i gdziekolwiek jeździć. Jego racje na platformie ODR przedstawia jeden z 20 wyznaczonych organów alternatywnego rozstrzygania sporów (ADR) w Polsce.


Platforma ODR osiągnęła sukces. W pierwszych dwu latach funkcjonowania odwiedziło ją 4 mln użytkowników, złożono 50 tyś. reklamacji z czego 2 tyś. dotyczyło konsumentów z Polski.
ODR jest obecnie jedyną platformą służącą do składania reklamacji i rozwiązywania sporów na zakupy dokonywane w Internecie. Oczywiście jest to dopiero początek, bo rynek e-commerce ma dużą dynamikę rozwoju i muszą być zapewnione konsumentom formy gwarantujące poczucie bezpieczeństwa.



Jak działa Ultima Ratio?

W tym miesiącu pojawiły się pierwsze informacje o powstaniu w Polsce internetowej platformy arbitrażowej nazwanej umownie  Ultima Ratio (decydujący argument). Nazwa przypomina trochę "propozycję nie do odrzucenia" jaką znamy z filmu "Ojciec chrzestny". 


Pierwszy polski elektroniczny sąd polubowny ma umożliwić załatwienie spraw spornych w ciągu 21 dni od złożenia pozwu. Pozew będzie składany w postaci interaktywnego formularza również w formie elektronicznej. Również przedstawianie wniosków, odpowiedzi, dokumentów, będzie przy pomocy Internetu lub mobilnej aplikacji.. Wystarczyć zrobić zdjęcie dokumentów, czy przedmiotów sporu wykonane smartfonem. Gdy w procesie mediacji, będzie konieczna konfrontacja stron to zostanie wykonana przez Internet przy wykorzystaniu czatu. Sprawy rozstrzygać będą jednoosobowo wylosowani notariusze. Dopiero przy złożonych sporach będą oni korzystać z zespołu ekspertów. Taki elektroniczny sąd polubowny to olbrzymia oszczędność czasu i pieniędzy. Interaktywny formularz pozwu będzie na tyle prosty, że nie będzie potrzeby konsultowania z prawnikiem jego treści. Arbitrzy będą rozstrzygać sprawy bez konieczności zasiadania w budynku sądu.


Formuła Ultima Ratio powoduje spore niepokoje u adwokatów. Przede wszystkim wyznaczanie notariuszy to rozstrzygania sporów prawnych może być niewystarczające. Mają oni być dobierani losowo do rozstrzygania konkretnych spraw, a decyzję czy podejmą się arbitrażu muszą podjąć w ciągu 24 godzin od zapoznania się z pozwem i dowodami. Niepokoją również "oszczędności" w zakresie powoływania biegłych do weryfikacji dowodów. Strony będą mogły zlecać wykonanie ekspertyz, ale będą one traktowane jako dokumenty prywatne.

 

Są również wątpliwości czy arbitraż w formule Ultima Ratio będzie można nazywać sądem polubownym, z uwagi na aprobację instytucji arbitrażowej przez obie strony sporu. Losowo wybrany anonimowy arbiter w postaci notariusza nie koniecznie zagwarantuje odpowiednią jakość rozstrzygania sporu między nieznanymi mu stronami. To może osłabić wiarygodność instytucji sądu polubownego.
Oczywiście każda inicjatywa skracająca kolejkę w rozstrzyganiu sporów między podmiotami gospodarczymi jest warta zastanowienia. Dlatego patrzymy na nią z nadzieją. Jednak jak będą wyglądały racje zwykłego konsumenta oparte na dowodach w formie zdjęć ze smartfona do wypowiedzi ekspertów powołanych przez duży podmiot gospodarczy, korporacje, czy banki?

Przewiduje się dwie formy logowania do elektronicznego sądu polubownego. Ma to być podpis kwalifikowany (w tym podpis zaufany) lub logowanie poprzez banki internetowe.



  #Ultima Ratio #arbitraż @sąd polubowny #elektroniczny sąd #sąd online #ADR #ODR # Platforma Online Dispute Resolution #Alternative Dispute Resolution #alternatywne metody rozstrzygania sporów

Rozwiązywanie sporów w biznesie. ADR, ODR, Ultima Ratio

Źródła finansowania inwestycji w polskich przedsiębiorstwach


Kapitał jest warunkiem funkcjonowania i rozwoju każdej działalności. Bez względu na to czy inwestycje mają na celu rozwój firmy, czy jedynie służą restytucji, utrzymaniu lub odtworzeniu posiadanych składników majątkowych firmy. Dostęp do kapitału stymuluje łatwość w podejmowaniu niezbędnych decyzji biznesowych. 


Dla podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą łatwość pozyskania kapitału wyznacza granice swobody ekonomicznej, decyduje o bezpieczeństwie jego funkcjonowania. Niezależnie od etapu funkcjonowania przedsiębiorstwa pozyskanie kapitału jest najważniejszym elementem bezpośrednio wpływającym na rozwój firmy. Źródła finansowania możemy podzielić na własne i obce. Własne mogą wynikać z wypracowanych zysków, stworzonego funduszu amortyzacyjnego, wyprzedaży majątku, czy przyspieszonego obrotu kapitału (przedpłaty związane z umowami handlowymi długoterminowymi). Finansowanie obce dzielimy na zwrotne: kredyty, pożyczki, leasingi, faktoring, oraz bezzwrotne: dotacje, subwencje, fundusze pomocowe. 
Najlepiej zobrazuje to poniższa grafika.

Sebastian Chęciński, Źródła finansowania inwestycji, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Szczecińskiego 2015 r.

Skąd się bierze słaba dynamika rozwoju mikroprzedsiębiorstw?


Polskie przedsiębiorstwa w dużym stopniu cierpią na brak kapitału własnego. Jeżeli dodamy do tego utrudniony dostęp do kapitału zewnętrznego mamy główną przyczynę słabej dynamiki rozwoju naszych mikroprzedsiębiorstw. Czasem jest wręcz przyczyną zapaści, gdy dochodzi do braku możliwości pozyskania środków na inwestycje restytucyjne. Poza tym używanie do finansowania inwestycji kapitału własnego jest pod każdym względem dyskryminowane. 


Przede wszystkim w przypadku osób fizycznych, przedsiębiorca musi dokładnie udokumentować źródła posiadania kapitału własnego. Zaangażowanie własnych środków w rozwój firmy nie uprawnia do uwzględnienia po stronie kosztowej odsetek tak jak jest to w przypadku chociażby kredytów bankowych. Prowizje, oprocentowanie, różnice kursów walutowych stanowią koszt w podatku dochodowym. W ten sposób kapitał własny nie jest dobrym pomysłem finansowania inwestycji. Z pewnością nie jest to posunięcie korzystne finansowo. Przez to małe firmy prywatne często wolą brać leasing, czy kredyt bankowy by nie ujawniać źródeł środków własnych i nie angażować ich bezpośrednio w rozwój własnej firmy. W ten sposób na inwestycjach małych firm zarabiają banki. To jeszcze bardziej ogranicza rozwój drobnej przedsiębiorczości.


Innym przykładem może być restrykcyjne traktowanie podwyższenia kapitału zakładowego spółki, poprzez wpłaty z kapitału własnego współwłaścicieli. Takie dokapitalizowanie nie ma związku z dochodem uzyskiwanym przez firmę. Jednak fiskus jest innego zdania. Wymaga on (na podstawie interpretacji indywidualnej dyrektora KIS z dnia 29 grudnia 2017 roku) sporządzenia sprawozdania finansowego CIT-TP. Na szczęście w tym przypadku 25 kwietnia 2018 r. decyzja dyrektora KIS została uchylona wyrokiem jeszcze niezawisłego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach jako zdarzenie neutralne podatkowo. Jak będzie po wymianie sędziów?


Ministerstwo Finansów sprawy nie odpuszcza. Chwilowo całe to zamieszanie uzasadnia, że chodziło jedynie o kontrolę dokapitalizowania transgranicznego. By to sprecyzować przepisy Ministerstwo Finansów opracowało zmiany w ordynacji podatkowej 2019 dotyczące finansowania własnego MSP.

Wytyczną do zmian w ordynacji podatkowej ma być przyciągnięcie kapitału własnego do rozwoju firm. Podstawą zmian ma być system odsetek hipotetycznych NID (Notional Interest Deduction). NID to system naliczania umownych odsetek od kapitału własnego użytego do finansowania inwestycji w firmie.
NID ma wyrównać koszty finansowania inwestycji bez względu na to czy są one ze źródeł wewnętrznych czy zewnętrznych. System ten wprowadził już Cypr, Belgia, Włochy i Portugalia. Teraz docelowo w 2020 roku ma wprowadzić go Polska. Planują wprowadzić Niemcy i Czesi.

Ustawa zmieniająca ordynację podatkową jaką w końcówce sierpnia przygotował rząd i przesłał do akceptacji parlamentu wprowadza niektóre zmiany (dotyczące zysku zatrzymanego) już od 2019 roku. Generalnie zmiany mają zwiększyć atrakcyjność finansowania własnego w przedsiębiorstwach, ale również będą dotyczyć zmian w opodatkowaniu zysku zatrzymanego. 
Projektodawcy zauważyli, że dotychczasowy system podatkowy preferuje pozyskiwanie środków na inwestycje jedynie ze źródeł zewnętrznych. Dlatego postanowili to zmienić poprzez uwzględnienie w kosztach uzyskania przychodów hipotetyczne koszty finansowania dłużnego wynikające z użycia kapitału własnego. 
Kapitał własny wynikający z zysków zatrzymanych, jak również z dopłat wnoszonych przez wspólników zostanie oprocentowany w wysokości hipotetycznych kosztów pozyskania kapitału. Wysokość oprocentowania wyznaczono na kwotę wyliczoną według stopy referencyjnej (ustalanej przez NBP) powiększonej o 1%. Od 5 marca 2015 roku kwota ta jest niezmienna i  wynosi 1,5 %. W projekcie ustawy zaznaczono, że łączna kwota odsetek hipotetycznych NID nie może być wyższa niż 250 tyś. zł rocznie. Z tego wynika, że korzystne dofinansowanie z kapitału własnego nie może być wyższe niż 10 mln. zł.



Możliwość przyznania hipotetycznych kosztów finansowania kapitałem własnym, będzie przysługiwać w roku wniesienia dopłaty lub przekazania zysku na kapitał rezerwowy (zapasowy), jak również w dwóch kolejnych latach, przy czym roczny limit zaliczania hipotetycznych odsetek do kosztów podatkowych może wynosić jedynie 250 tys. zł.

Przykład:
Jeżeli spółka z o.o. w drodze uchwały dokona zatrzymania zysku w kwocie 5 000 000 zł i przekaże go na kapitał rezerwowy może zacząć naliczać odsetki hipotetyczne od kapitału własnego. Hipotetyczne odsetki będą wynosić:

5 000 000 zł x 2,5 % =  125 000 zł rocznie

Wniesienie zysku zatrzymanego do kapitału rezerwowego spółki w wysokości 5 000 000 zł  pozwoli spółce włączyć w koszty uzyskania przychodów odsetki hipotetyczne w wysokości:

125 000 zł w 2019 roku
125 000 zł w 2020 roku
125 000 zł w 2021 roku

W przykładzie założyliśmy niezmienną stopę referencyjną na poziomie 1,5 %.


Projekt ma obowiązywać od 31 grudnia 2019 roku, jednak przy dokonaniu dopłat lub przekazaniu środków na kapitał rezerwowy po 31 grudnia 2018 koszty finansowania za 2019 rok będzie można rozliczyć po 31 grudnia 2019 roku.
Wstępnie zmiany dotyczące naliczania odsetek hipotetycznych od kapitały własnego  mają dotyczyć jedynie płatników podatku CIT. Takie rozwiązanie łącznie z projektem obniżenia podatku CIT z 15 do 9 % ma dać silny impuls wzrostu gospodarczego.

#ordynacja podatkowa 2019 #NID #odsetki hipotetyczne #kapitał własny #zysk zatrzymany

Zmiany w ordynacji podatkowej. Kapitał własny. NID