Obsługiwane przez usługę Blogger.

Od 1 stycznia 2019 roku zaczęła obowiązywać ulga w podatku dochodowym dotycząca realizacji przez podatników projektów termomodernizacyjnych swoich domów. Co ciekawe ulga dotyczy różnych form opodatkowania. Skorzystać z niej będą mogli płatnicy podatku dochodowego od osób fizycznych, którzy płacą podatek według progresywnej skali podatkowej (stawki 18% lub 32%), płacący podatek dochodowy liniowy w wysokości 19% oraz opłacających podatek dochodowy w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych.  Odliczeniu podlegać będą wydatki związane z zakupem materiałów i usług związanych z realizacją projektu. Odliczenie będzie przysługiwać właścicielowi, bądź współwłaścicielowi budynku.

Warunki jakie trzeba spełnić by skorzystać z ulgi

Przede wszystkim kwota odliczeń nie może przekroczyć 53 tys. złotych łącznie, we wszystkich budynkach w których podatnik jest właścicielem, lub współwłaścicielem. Wydatki muszą być związane z realizacją projektu termomodernizacji domu, na wykonanie którego podatnik ma trzy kolejne lata, licząc od końca roku podatkowego, w który dokonano pierwszego zakupu. Wydatki muszą być potwierdzone fakturami VAT. Są liczone według wartości brutto pod warunkiem, że podatnik nie odliczył podatku VAT, na podstawie przepisów o podatku od towarów i usług. Odliczeniom podlegają materiały budowlane, urządzenia i usługi wymienione w rozporządzeniu MIiR z 21 grudnia 2018 r. (Tekst rozporządzenia Dz.U. z 2018 r. poz. 2489).

 

Kiedy nie można odliczyć wydatków na termomodernizację?

Nie można zaliczyć do ulgi termomodernizacyjnej wydatków, które zostały sfinansowane lub dofinansowane z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej lub z ich przedstawicielstw wojewódzkich. Nie można odliczyć również w przypadku gdy wydatki te zostały zwrócone podatnikowi w jakikolwiek inny sposób. Zaliczeniu do ulgi nie mogą podlegać wydatki, które podatnik uwzględnił w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, jako koszt prowadzonej działalności.
Jeżeli wydatki związane z realizacją projektu termomodernizacji nie pozwolą na zakończenie projektu w terminie do trzech lat od końca roku, w którym poniesiono pierwszy wydatek, podatnik ma obowiązek doliczyć wszystkie odliczenia od dochodu za rok podatkowy, w którym upłyną termin.

 

Ulga podlega opodatkowaniu

Podatnik, który w roku podatkowym poniósł wydatki związane z projektem termomodernizacji, zgodnie z wyszczególnioną w rozporządzeniu listą, może je rozliczyć podczas składania rozliczenia rocznego składanego do końca kwietnia następnego roku. Gdy kwota wydatków przekracza uzyskane dochody można ją rozliczyć w kolejnych latach, jednak nie dłużej niż przez 6 lat licząc od końca roku podatkowego za który dokonano pierwszego odliczenia.


Kwota odliczenia podlega doliczeniu do dochodu w przypadku, gdy podatnik-inwestor dokonał odliczenia w podatku dochodowym z tytułu ulgi termomodernizacyjnej, a otrzymał w późniejszym terminie dofinansowanie z innych źródeł np. z NFOŚiGW, z WFOŚiGW itp. Wówczas musi doliczyć do dochodu kwotę zwrotu podatku w roku kiedy otrzymał to dofinansowanie.


Jeżeli mimo poniesionych wydatków nie uda się podatnikowi-inwestorowi zakończyć projektu termomodernizacji w terminie do trzech lat od końca roku, w którym poniósł on pierwszy wydatek, podatnik ma obowiązek doliczyć wszystkie odliczenia od dochodu za rok podatkowy w którym upłyną ten termin.




Jakie materiały i urządzenia można odliczyć?

Wykaz materiałów budowlanych i urządzeń, które podlegają odliczeniu w uldze termomodernizacyjnej obejmuje:
-  materiały budowlane wykorzystywane do docieplenia przegród budowlanych, płyt balkonowych oraz fundamentów wchodzące w skład systemów dociepleń lub wykorzystywane do zabezpieczenia przed zawilgoceniem;
- węzeł cieplny wraz z programatorem temperatury;
- kocioł gazowy kondensacyjny wraz ze sterowaniem, armaturą zabezpieczającą i regulującą oraz układem doprowadzenia powietrza i odprowadzenia spalin;
- kocioł olejowy kondensacyjny wraz ze sterowaniem, armaturą zabezpieczającą i regulującą oraz układem doprowadzenia powietrza i odprowadzenia spalin;
- zbiornik na gaz lub zbiornik na olej;
- kocioł na paliwo stałe spełniający co najmniej wymagania określone w rozporządzeniu Komisji (UE) 2015/1189 z dnia 28 kwietnia 2015 r. w sprawie wykonania dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/125/WE w odniesieniu do wymogów dotyczących ekoprojektu dla kotłów na paliwa stałe (Dz. Urz. UE L 193 z 21.07.2015, s. 100);
- przyłącze do sieci ciepłowniczej lub gazowej;
- materiały budowlane wchodzące w skład instalacji ogrzewczej;
- materiały budowlane wchodzące w skład instalacji przygotowania ciepłej wody użytkowej;
- materiały budowlane wchodzące w skład systemu ogrzewania elektrycznego
- pompa ciepła wraz z osprzętem;
- kolektor słoneczny wraz z osprzętem;
- ogniwo fotowoltaiczne wraz z osprzętem;
- stolarka okienna i drzwiowa, w tym okna, okna połaciowe wraz z systemami montażowymi, drzwi balkonowe, bramy garażowe, powierzchnie przezroczyste nieotwierane;
- materiały budowlane składające się na system wentylacji mechanicznej wraz z odzyskiem ciepła lub odzyskiem ciepła i chłodu.


Jakie usługi podlegają uldze termomodernizacyjnej?

Wykaz usług, które podlegają odliczeniu w uldze termomodernizacyjnej obejmuje:
- wykonanie audytu energetycznego budynku przed realizacją przedsięwzięcia termomodernizacyjnego;
- wykonanie analizy termograficznej budynku;
- wykonanie dokumentacji projektowej związanej z pracami termomodernizacyjnymi;
- wykonanie ekspertyzy ornitologicznej i chiropterologicznej;
- docieplenie przegród budowlanych lub płyt balkonowych lub fundamentów;
- wymiana stolarki zewnętrznej np.: okien, okien połaciowych, drzwi balkonowych, drzwi zewnętrznych, bram garażowych, powierzchni przezroczystych nieotwieranych;
- wymiana elementów istniejącej instalacji ogrzewczej lub instalacji przygotowania ciepłej wody użytkowej lub wykonanie nowej instalacji wewnętrznej ogrzewania lub instalacji przygotowania ciepłej wody użytkowej;
- montaż kotła gazowego kondensacyjnego;
- montaż kotła olejowego kondensacyjnego;
- montaż pompy ciepła;
- montaż kolektora słonecznego;
- montaż systemu wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła z powietrza wywiewanego;
- montaż instalacji fotowoltaicznej;
- uruchomienie i regulacja źródła ciepła oraz analiza spalin;
- regulacja i równoważenie hydrauliczne instalacji;
- demontaż źródła ciepła na paliwo stałe.


Na jaki bonus może liczyć inwestor?

Przyjmuje się, że koszt termomodernizacji przeprowadzonej w domu jednorodzinnym wynosi od 200 do 400 zł za m2 powierzchni mieszkalnej. Wnika z tego, że podatnik-inwestor, przeznaczy na termomodernizację 150-metrowego domu ok. 45 tys. zł. Dzięki uldze na termomodernizację będzie mógł pomniejszyć o całą tę kwotę, podstawę obliczenia swojego podatku. W efekcie nie odda fiskusowi 8,1 tys. zł (wg 18% stawki podatku).

Ulga obowiązuje od 1 stycznia 2019 roku

Wprawdzie ulga obowiązuje od początku 2019 roku, ale skorzystać z niej mogą podatnicy, którzy już są w trakcie realizacji inwestycji termomodernizacyjnej. Od 1 stycznia 2019 mogą kompletować faktury za ponoszone wydatki celem uwzględnianiu ich przy rozliczeniu rocznym za 2019 rok. Szacuje się, że w tym roku z ulgi skorzysta ok. 100 tys. podatników.

Potrzebny audyt energetyczny

W projekcie ustawy był zapisany wymóg wykonania audytu energetycznego przed przystąpieniem do termomodernizacji. W końcu został on wykreślony, ale warto przeprowadzić audyt chociażby dla właściwego ukierunkowania niezbędnych inwestycji termoizolacyjnych w naszym domu. Chodzi o to by poniesione wydatki pozwalały na zmniejszenie wydatków ponoszonych na ogrzewanie domu. Zawłaszcza jeżeli chodzi o docieplenie budynku. Gdy audyt energetyczny pokaże, że współczynnik przenikania ciepła jest zbyt wysoki, konieczne będzie docieplenie ścian, dachu, bądź wystarczy wymiana okien i drzwi.


Ulga termomodernizacyjna a ochrona środowiska

Ulga termomodernizacyjna może być świetnym impulsem służącym ochronie środowiska i walki ze smogiem. Dzięki niej można odliczyć koszt demontażu pieca węglowego i montaż na przykład kotła dwufunkcyjnego zasilanego panelami fotowoltaicznymi, z pompy ciepła, czy gazu. Można też założyć własny zbiornik na gaz LPG, czy olej opałowy. Z ulgi mogą skorzystać podatnicy, którzy chcą wykonać przyłącze do sieci ciepłowniczej. Należy też przypomnieć, że obok ulgi termomodernizacyjnej można starać się o objęcie naszego projektu programem "Czyste Powietrze". Wówczas bezzwrotna pomoc może wynieść nawet 47 tys. zł, oraz dodatkowo nisko oprocentowaną pożyczkę.

#ulga termomodernizacyjna #instalacja fotowoltaiczna #pompa ciepła #kolektor słoneczny #ulga podatkowa #ochrona środowiska #ogrzewanie #ekoprojekt #audyt energetyczny

Ulga termomodernizacyjna. Instalacja fotowoltaiczna


Różne grupy społeczne mają swojego rzecznika, który stoi na straży ich praw. Powinien on brać czynny udział przy powstawaniu nowych ustaw i rozporządzeń. Tak by były one w zgodzie z obowiązującymi przepisami, a przede wszystkim by zapewniały konstytucyjne prawa grupy społecznej, której służą. 

Poza tym rzecznik praw nadzoruje jak organy państwowe stosują uchwalone przez siebie prawo. Czy przestrzegają przepisów i czy nie wykorzystują ich nadmiernie przeciw społeczeństwu. To do niego możemy poskarżyć się, gdy czujemy, że naruszono nasze prawa. Mamy więc rzecznika: praw obywatelskich, praw dziecka, praw konsumenta, praw pacjenta, praw ucznia, Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw czy praw ubezpieczonych. Teraz uchwalone w maju 2019 roku zmiany w Ordynacji podatkowej przewidują powołanie Rzecznika Praw Podatnika.

Potrzeba polityczna

Pisaliśmy o niezwykle kontrowersyjnych przepisach podatkowych i przepisach dotyczących działalności gospodarczej, jakie były uchwalane w ostatnich latach. Często były one przygotowywane naprędce, na zamówienie polityczne. Walka z luką w VAT, z kontrabandą podatkową to jeden z głównych celów obecnej władzy. To puszczanie oka do wyborców że tylko ci co teraz rządzą potrafią ścigać złodziei. Celem jest również ściągnięcie z podatników jak największej ilości pieniędzy. Przypomina to trochę okres rządów Jaruzelskiego w stanie wojennym, kiedy to walka z nieuczciwym przedsiębiorcą, spekulantem i oszustem miała niezwykły wydźwięk PR-owy. Społeczeństwo w stanie wojennym swoją złość i bezsilność związaną z dostępem do podstawowych dóbr wyładowywało na nieuczciwych badylarzach, cinkciarzach, spekulantach. Referaty wyjaśniające, powołane wówczas przy urzędach i izbach skarbowych były pełne donosów. Teraz jest podobnie, a aktyw partyjny szuka haków i wrogów ludu gdzie tylko się da. Przykładem może być niedawny atak na samozatrudnionych, czy klauzula wykorzystywania prawa.


Żeby złagodzić ogólne złe wrażenie o rządzących jakie panuje wśród osób prowadzących działalność gospodarczą, którzy są podstawowymi podatnikami w tym kraju, rząd postanowił powołać Rzecznika Praw Podatnika by zadbał o ich interesy. To jedna z tych ustaw, którą popiera również opozycja, podobnie jak ulga podatkowa dla młodych.


Przyczyny powołania Rzecznika Praw Podatnika

Prawo pisane byle jak, na kolanie jest największą zmorą tych, których przepisy te dotyczą. Jedną z najważniejszych zasad, które przestrzegały poprzednie rządy była stabilizacja przepisów. Nawet złe przepisy poprawiano z odpowiednim vacatio legis (łac. próżnowanie ustawy) tak by zmiany nie zaskakiwały tych, których je dotyczą. Anarchia podatkowa jaką serwuje nam obecny rząd jest  tak daleko posunięta, że nawet pracownicy urzędów skarbowych są najczęściej korzystającą grupą petentów na infolinii informacji podatkowej Ministerstwa Finansów. Przykładem może być zamieszanie dotyczące wykorzystywania samochodu prywatnego w firmie, brak wspólnego stanowiska ZUS i urzędów skarbowych wokół samozatrudnionych, czy niedostosowanie naszego prawa do wymogów unijnych. Taki stan panuje cały czas. Od 1 sierpnia wchodzą w życie przepisy dotyczące podatników do 26. roku życia a cięgle jest nowelizowana.


Szukanie pieniędzy

Trzeba podkreślić, że urzędnicy skarbowi, którzy nas rozliczają, również podlegają presji. Podobnie jak policjanci, czy strażnicy miejscy, są rozliczani z ilości wystawionych mandatów i kar.
W takim kontekście powołanie Rzecznika Praw Podatnika może być jak najbardziej potrzebne. Musi być ktoś, do kogo można się poskarżyć. By on z urzędu dopominał się o nasze prawa. Ktoś kto będzie reprezentował podatników w sporze zbiorowym z urzędem podatkowym, czy z rządem. Konieczne jest zachowanie równowagi w obronie naszych praw. Podatnik nie może być traktowany jak obywatel gorszej kategorii bez właściwej ochrony instytucjonalnej. Ordynacja podatkowa, konstytucja dla osób prowadzących działalność gospodarczą nie może być naruszana. Ktoś z urzędu musi nad tym czuwać. Stać na straży przepisów prawa dotyczących podatników. Z założenia funkcja Rzecznika Praw Podatnika ma przywrócić podmiotowość osób płacących podatki w Polsce.



Rzecznik Praw Podatnika

Niestety akt powołania Rzecznika Praw Podatnika rozwiewa nadzieje co do jego funkcji. Podobnie jak Rzecznik Praw Konsumenta nie będzie on zgodnie z ustawą służyć osobom prowadzącym własną działalność gospodarczą. Będą oni nadal traktowani jako obywatele drugiej kategorii. Teoretycznie mają oni własnego Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców. 

Najważniejsze dla Rzecznika Praw Podatnika będą osoby, które nie prowadzą własnej działalności gospodarczej, bo "nie są profesjonalnymi uczestnikami obrotu gospodarczego". Zaznacza się jednak w ustawie, że Rzecznik będzie "korzystnie oddziaływać na podmioty prowadzące działalność gospodarczą". Da "poczucie bezpieczeństwa prowadzonej działalności i w kontaktach z organami podatkowymi". 

Wiemy jak to wygląda w przypadku Rzecznika Praw Konsumenta który w żaden sposób nie chroni nabywców towarów gdy tylko wystawiona jest faktura na firmę. Podobnie Rzecznik MŚP ma wyłącznie funkcję propagandową.


Powołanie Rzecznika Praw Podatnika 

Rzecznika Praw Podatnika powołuje Prezes Rady Ministrów na 6-letnią kadencję na wniosek ministra do spraw finansów publicznych. Czyli organ, który będzie kontrolowany powołuje rzecznika, który będzie go kontrolować. Funkcja ma być jednokadencyjna z szerokim wachlarzem możliwości odwołana. Rzecznik nie może być członkiem partii politycznej, związku zawodowego i nie może prowadzić własnej działalności gospodarczej. Takie przynajmniej są założenia.  
Rzecznikiem Małych i Średnich Przedsiębiorców został członek PiS.

Zadania Rzecznika Praw Podatnika

Projekt ustawy przewiduje, że do zadań Rzecznika będzie należało:
  • opiniowanie aktów normatywnych z zakresu prawa podatkowego;
  • prowadzenie mediacji między podatnikami, a organami podatkowymi;
  • współpraca ze stowarzyszeniami, związkami zawodowymi, ruchami obywatelskimi i fundacjami na rzecz ochrony praw podatników;
  • wytyczanie kierunków zmian w przepisach podatkowych;
  • prowadzenie edukacji w zakresie prawa podatkowego;
  • występowanie do Ministerstwa Finansów o interpretacje podatkowe;
  • analizowanie zgodności interpretacji organów podatkowych z Ordynacją podatkową;
  • składanie wniosków do właściwych organów zmierzających do zapewnienia ochrony praw podatników;
  • za pośrednictwem Rzecznika Praw Obywatelskich kierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosków o zbadanie zgodności z konstytucją ustaw dotyczących prawa podatkowego;
  • składanie wniosków do Naczelnego Sądu Administracyjnego o podjęcie uchwały mającej na celu wyjaśnienie przepisów prawnych budzących wątpliwości, a które dotyczą przepisów podatkowych;
  • występowanie o wszczęcie postępowania podatkowego, wniesienia skargi do sądu administracyjnego, w tym skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego, wniesienia skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, a także uczestniczenia w postępowaniu przed organem administracji publicznej lub sądem – na prawach przysługujących prokuratorowi;
  • podejmowanie innych działań służących ochronie podatników.


Biuro Rzecznika Praw Podatnika

Rzecznik Praw Podatnika będzie realizował swoje zadania przy pomocy Biura Rzecznika Praw Podatnika i jego 16 zastępców działających w poszczególnych województwach. Dodatkowo będzie powołanych 32 przedstawicieli terenowych. W ten sposób w każdym województwie do realizacji zadań Rzecznika będzie trzyosobowy "zespół ekspercki". Oddziały terenowe będą zatrudniały dodatkowo 32 etatowych pracowników do obsługi administracyjno-biurowej. Pozostali pracownicy Biura to kolejne 55 etatów. W sumie będzie ich pracowało 136 osób.


Koszty powołania Rzecznika Praw Podatnika

Przewiduje się, że w pierwszym roku koszty powołania Rzecznika Praw Podatnika pochłoną 25 mln złotych. Dodatkowo na wynagrodzenia przewidziano 17,3 mln zł rocznie. Średnie wynagrodzenie
10 600 zł miesięcznie. To kolejne, duże obciążenie dla budżet. Jeżeli Rzecznik będzie zajmować się jedynie osobami zatrudnionymi i emerytami, to należy przypomnieć, że część z nich będzie zwolniona z płacenia PIT (osoby do 26. roku życia), a pozostałym podatki rozlicza sam fiskus.
Jeżeli zgodnie z założeniami Rzecznik Praw Podatnika nie będzie zajmować się problemami osób prowadzących własną działalność gospodarczą to raczej nie będzie mieć co robić. no chyba że powołuje się go głównie do "współpracy ze stowarzyszeniami, związkami zawodowymi, ruchami obywatelskimi oraz fundacjami na rzecz ochrony praw podatników. Skoro Ministerstwo Sprawiedliwości potrafi aktywnie wspiera finansowo Fundację Komitetu Obchodów Narodowego Dnia Życia przekazując jej 24 mln 123 tys. złotych to możemy jedynie domyślać się na co pójdą pieniądze z budżetu kolejnego rzecznika. 


Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców

Na co możemy liczyć od Rzecznika Praw Podatnika najlepiej sprawdzić porównując tę funkcję do Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców? Rzecznik MŚP został powołany w 2018 roku wraz z Konstytucją Biznesu. Jego głównym zadaniem wpisanym do ustawy nie jest dbanie o interesy osób prowadzących działalność gospodarczą, ale  "pogłębianie zaufania przedsiębiorców do władzy publicznej', oraz promocja prowadzenia działalności gospodarczej na zasadach "zrównoważonego rozwoju oraz zasady uczciwej konkurencji i poszanowania dobrych obyczajów oraz słusznych interesów przedsiębiorców". 


Czyli delikatnie rzecz biorąc organ propagandowy, finansujący różne fundacje i firmy, które prowadzą swoją działalność na bliżej nieokreślonych zasadach. Wystarczy spełniać kryterium "poszanowania dobrych obyczajów". Na całą Polskę powołano zaledwie jeden oddział terenowy w Krakowie. Nawet Radio Maryja zauważyło, że na dwa lata działalności Rzecznik interweniował jedynie w trzech sprawach, które wynikały ze złego prawodawstwa uchwalonego przez obecny Sejm. Dotyczyły one nieprecyzyjnego opisu towarów na fakturach, systemu monitorowania drogowego i stawki podatku VAT od produktów gastronomicznych spożywanych w lokalu gastronomicznym lub sprzedawanych na wynos. Nie wszystkie te sprawy są zakończone. 


Z inicjatywy legislacyjnej od dwu lat Rzecznik MŚP zapowiada zniesienie obowiązkowego płacenia składki ZUS o czym pisaliśmy już wcześniej. Nie widać by Sejm miał zamiar zająć się tą sprawą. Na działalność Biura Rzecznika MŚP przeznaczono w tym roku 19 mln zł, Czyli mniej niż Ministerstwo Sprawiedliwości dało jakiejś Fundacji. Można przyjąć, że pieniądze są wydawane na działania propagandowe i wspieranie różnych fundacji. Jeżeli chodzi o udział przy tworzeniu prawa to podobno Rzecznik MŚP brał aktywny udział w sprawie zwolnienia z podatków pracowników do 26. roku życia, ale nawet Radio Maryja o tym nie wspomniało. 


Od potrzeby przestrzegania ordynacji podatkowej przez organy administracji państwowej ważniejsza jest potrzeba kontroli rządu na co przeznaczane są płacone przez nas podatki. Czy państwo wypełnia podstawowe obowiązki względem sprawiedliwego podziału budżetu? Jest to bardzo poważny i podstawowy problem ustroju państwa, którego Rzecznik Praw Podatnika z pewnością nie rozwiąże.

#Rzecznik Praw Podatnika #Biuro Rzecznika Praw Podatnika #Rzecznik Praw Małych i Średnich Przedsiębiorstw, Biuro Rzecznika Praw Małych i Średnich Przedsiębiorstw, #Ordynacja podatkowa #Konstytucja biznesu

Zmiany w ordynacji podatkowej. Rzecznik Praw Podatnika




Według badań opinii publicznej 54 % Polaków z radością przyjęło zwolnienie z opodatkowania podatkiem dochodowym osób poniżej 26. roku życia. Tym samym partia rządząca kupiła poparcie kolejnej grupy potencjalnych wyborców. Jak zwykle pozostała część społeczeństwa, płacąca podatki nie ma nic do gadania. Warto podkreślić, że zwolnienie z podatków jest adresowane jedynie do części młodych ludzi pracujących na umowę o pracę, czy umowę-zlecenie. W ten sposób najprawdopodobniej zmniejszy się presja na podnoszenie wysokości minimalnego wynagrodzenia, a koszt zatrudnienia młodego pracownika będzie niższy. Z ulgi podatkowej będą wyłączone osoby przedsiębiorcze, które mają własną działalność gospodarczą nie związane z konkretnymi firmami na zasadach umowy-zlecenia. Jednocześnie rząd zrekompensuje sobie koszty ulgi dla młodych znaczną podwyżką składek na ZUS.

Cel zwolnienia z opodatkowania

Z założenia rządu zwolnienie młodych ludzi z opodatkowania podatkiem dochodowym ma służyć ich aktywizacji zawodowej. Każde zmniejszenie podatków cieszy. Tym bardziej, gdy dotyczy to ludzi młodych, którzy dopiero zaczynają swoje życie zawodowe. Jednym posunięciem zaspokojone będą oczekiwania lekarzy rezydentów, czy młodych nauczycieli. Czy jednak zysk na poziomie 130 zł miesięcznie zachęci ich do podjęcia pracy i pozostania w Polsce? Czy młode mamy pobierające 500 plus na jedno dziecko powrócą dzięki uldze dla młodych do pracy? Przecież płaca minimalna to ciągle mniej niż 40 % przeciętnego wynagrodzenia. 


Bonusy socjalne, które czekają na Polaków za zachodnią granicą są znacząco korzystniejsze. Mówią o tym otwarcie Ukraińcy, którzy to tam chcą teraz pracować. Poza tym bonusy socjalne oferowane przez obecny rząd spowszedniały na tyle, że społeczeństwo traktuje je jako coś oczywistego. Coś co im się należy tylko za to, że głosują na partię rządzącą. Na spotkaniach przedwyborczych pojawia się cały festiwal oczekiwań dodatków socjalnych, które znamy z czasów PRL-u. Dopłaty do mieszkania, dofinansowanie podnoszenia kwalifikacji zawodowych, nieoprocentowane kredyty dla młodych małżeństw. Czy taki socjal zahamuje emigrację zarobkową? Wynagrodzenia na zachodzie są ciągle trzy razy wyższe niż w Polsce, a kwota wolna od podatku wyższa pięciokrotnie. Poza tym utrzymanie hojności rządu kosztuje dużo i wszyscy za to kiedyś boleśnie zapłacimy. Traci też znaczenie wynagrodzenie za płacę, jako źródło dochodów. Żądanie godnych, wyższych pensji jest bagatelizowane zachęceniem do wyższej rozrodczości.  




Zmiany w podatku dochodowym od 1 sierpnia 2019 r.

Już za miesiąc od 1 sierpnia 2019 roku osoby, które nie ukończyły 26. roku życia zostaną zwolnione z obowiązku płacenia podatku dochodowego. Oczywiście jak zwykle rząd podzieli i tę grupę wiekową na tych co pracują u kogoś i na tych co pracują u siebie. Ulga obejmie jedynie pracowników na etacie i na umowę-zlecenie, wykonujących pracę nakładczą, pracujących w ramach stosunku służbowego, stosunku pracy, czy w ramach spółdzielni. Młody rzemieślnik wykonujący usługi dla ludności żadnej ulgi nie dostanie. Podobnie taksówkarz, czy właściciel kiosku z warzywami.  Również umowy cywilno-prawne nie będą podlegać zwolnieniu z opodatkowania. W tym celu trzeba zmienić charakter wykonywanych zleceń.


Limit dochodów zwalniający z płacenia podatków

Nie ma znaczenia czy podatnik wykonuje pracę na rzecz jednego czy kilku pracodawców. Nie jest również istotna ilość wykonywanych zleceń. Rząd ustalił jedynie limit dochodów uprawniających do zwolnienia z opodatkowania podatkiem dochodowym. Zwolnienie z podatku obejmie przychody ze stosunku pracy otrzymane przez podatnika do ukończenia 26. roku życia, do wysokości nieprzekraczającej w roku podatkowym kwoty 85 528 zł. Z uwagi na to, że ustawa wchodzi w życie w sierpniu limit ten jest niższy w 2019 roku i wynosi 35 636,67 zł. Nie ma znaczenia czy kwotę tę zarobimy w jednym, czy w kilku miesiącach. Liczy się rok kalendarzowy. Liczymy go łącznie ze wszystkich źródeł dochodu. W okresie od 1 sierpnia do końca tego roku zerowym podatkiem dochodowym objęte są wszystkie dochody do kwoty wolnej 35 636,67 zł.
W przypadku przekroczenia kwoty zwalniającej z opodatkowania dochodu, nadwyżka rozliczana jest z kwotą zmniejszającą podatek. Przysługuje pełne odliczenie kosztów podatkowych kwoty dochodu wykraczającej ponad limit zwalniający z opodatkowania. 


Zwolnienie z podatku z dochodowego nie zwalnia z obowiązku płacenia składek w ZUS

Zwolnienie z podatku dochodowego nie zwalnia z obowiązku płacenia składek na ubezpieczenia społeczne, które znacznie wzrosną od 1 stycznia 2020 roku. Jednak składek ZUS obliczonych od przychodu zwolnionego z podatku nie będzie można odliczać od dochowu, również w kolejnych okresach rozliczeniowych, a składek zdrowotnych obliczonych od tego przychodu – nie będzie można odliczać od podatku.  



Konieczny jest wniosek o ulgę dla młodych


Od 1 sierpnia podatnik - osoba, która nie ukończyła 26 lat powinna złożyć wniosek u swojego pracodawcy by zaprzestał przekazywania do urzędu skarbowego zaliczek na podatek dochodowy. Tylko na tej podstawie pracodawca zaprzestanie potrącania zaliczek. Jeżeli zapomnimy o tym zwrot nadpłaconego podatku nastąpi dopiero po złożeniu zeznania rocznego w 2020 roku. Oświadczenie musi być złożone w lipcu, jeżeli chcemy by pracodawca uwzględnił to w sierpniu. Następnie płatnik zaliczek będzie kontrolował limit 35 636,67 zł, a po jego przekroczeniu wznowi wpłacanie zaliczek.
Od 1 stycznia 2020 r. nie będzie potrzeby składać wniosku, a zaliczki automatycznie nie będą pobierane do momentu osiągnięcia kwoty 85.528 zł. W przypadku uzyskiwania przychodów z wielu źródeł i przekroczenia kwoty wolnej podatnik powinien złożyć wniosek o to, by były one ponownie pobierane przez płatnika. Od 2020 roku to na podatniku spoczywa obowiązek kontrolowania kwoty zwalniającej z podatku dochodowego.


Zeznanie roczne osób korzystających z ulgi dla młodych

W przypadku, gdy podatnik będzie uzyskiwał przychody objęte wyłącznie zwolnieniem z podatku dochodowego nie będzie musiał składać deklaracji rocznej. Musi jednak kontrolować czy nie przekroczył limitu. Jeżeli go przekroczy musi złożyć deklarację roczną PIT. W deklaracji wykazuje jedynie kwoty nadwyżki ponad limit dochodu i uwzględnia wszelkie odliczenia.
Deklaracja roczna PIT za 2019 rok będzie składała się z kwoty dochodów za okres styczeń-lipiec, oraz kwoty dochodów za okres sierpień-grudzień w wysokości ponad wartość limitu w wysokości 35 636,67 zł uzyskanego w tym okresie .

PIT-4R i PIT-11

Pracodawca - płatnik zaliczek na podatek dochodowy wypełniając deklaracje PIT-4R, PIT-11 będzie musiał wskazywać całość wypłacanych wynagrodzeń – zarówno tych opodatkowanych, jak i zwolnionych z podatku dochodowego w ramach ulgi dla młodych.



Koszt ulgi podatkowej dla młodych wyceniono na 950 mln zł w 2019 roku i 2,5 mld zł w latach następnych.

#ulga dla młodych #zerowy PIT #kwota wolna od podatku #podatek dochodowy

Zerowy PIT. Kwota wolna od podatku


Traktowanie Polaków jako ciemną nierozumną masę jest czymś charakterystycznym co cechuje rządy PiS. Pisanie prawa na kolanie już nie dziwi nikogo. W ciągu jednej nocy można zniszczyć konstytucje, kodeks karny, zasady trójpodziału władzy. Szkolnictwo, sądownictwo, służba zdrowia pada ofiarą interesów jednej partii.


Najczęściej stosowana jest metoda polityki sondażowej. Robi się mniej lub bardziej głupią wrzutkę na jakiś temat, a potem czeka na informację, jakie środowiska będą protestować. Jak są związane z opozycją to idiotyczne przepisy się wprowadza. Jak protestuje własny elektorat, to rozważa się modyfikację przepisów lub zaniechanie zmian. W efekcie niszczy się dotychczasowe zasady prawa i ustrój państwa. Najlepiej to widać w reformie oświaty i traktowaniu nauczycieli, czy niepełnosprawnych. Tam problemy się bagatelizuje, bo na tym elektoracie władzom PiS nie zależy. Gdy buntują się samorządowcy z PiS, to wówczas poprawia się pomysły, albo z nich rezygnuje. Zasada kija i marchewki, niezgodne z konstytucją zmiany ustrojowe, lub prezent od prezesa w postaci premii za poparcie w postaci "krowa plus".


Test przedsiębiorcy, czyli polowanie na czarownice

Jedną z takich wrzutek pod publiczkę (sondaże) jest test przedsiębiorcy. Wykorzystując wprowadzone wcześniej niejasne przepisy o klauzuli wykorzystywania przepisów podatkowych w celu osiągnięcia korzyści , Ministerstwo Finansów postanowiło ukarać podatników korzystających z podatku liniowego, a będących na samozatrudnieniu. W ten sposób znaleziono kolejną kontrabandę, która postępując zgodnie z prawem osiągała korzyści w postaci płacenia niższych podatków. Przeprowadzono więc wspólnie ze związkiem zawodowym Solidarność kampanię propagandową o złych "pracownikach" na samozatrudnieniu. Jednocześnie zaczęto opracowywać algorytmy testu przedsiębiorcy, mające na celu wyłapywanie podatników, którzy postępując zgodnie z prawem osiągali korzyść w postaci płacenia niższych podatków, wybierając podatek liniowy zamiast progresywnego. Dodatkowo dzięki pracy na samozatrudnieniu, płacili niższe składki na ZUS.  


Algorytmy kontrolne Ministerstwa Finansów

Już kilkanaście lat temu, ministrowie finansów w wielu państwach zrozumieli, że w XXI wieku nie da się kontrolować wszystkich podmiotów gospodarczych bez nowoczesnych metod porównawczych. W tym celu należało jak najszybciej stworzyć odpowiednie algorytmy kontroli skarbowej. By mogły one pracować na wiarygodnej bazie danych należało przygotować cyfrową bazę danych dotyczącą działalności podmiotów gospodarczych (JPK), kontrolę przepływów pieniędzy w bankach (System STIR), wprowadzić kontrolę transakcji gotówkowych (kasy fiskalne online). Z pewnością są to lepsze metody kontroli, niż te które doświadczaliśmy poprzednio. Prowokacyjne zakupy ze sprawdzeniem czy będą ewidencjonowane, czy remanenty stanów magazynowych. Dość bolesne zwłaszcza, gdy dotyczyły sezonowej sprzedaży produktów.  Ciężko było płacić podatek od remanentu - zgromadzonego i nie zapłaconego towaru, zanim zaczął się sezon na jego sprzedaż..


Na świecie najbardziej zaawansowany jest system kontrolny Achelon wykorzystywany w USA. System kontroli w Polsce wydaje się dość przejrzysty i równy dla wszystkich. Musimy jednak pamiętać, że wszystko zależy jedynie od tego jakie są algorytmy kontrolne przygotowane przez KAS. Przykładowo algorytmy kontroli skarbowej w Chinach uwzględniają u osób kontrolowanych poglądy polityczne i udział w demonstracjach. To jest zawsze pokusa dla rządzących by algorytmy kontroli skarbowej wykorzystać do walki z opozycją, czy osobom niechętnym władzy. A przynajmniej nie rozliczanie podejrzanych transakcji dokonywanych przez polityków partii rządzącej.
Teraz w związku z testem przedsiębiorczości algorytmy te mają wychwycić osoby na samozatrudnieniu. Czyli prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, wykonujące swoje usługi dla jednego podmiotu gospodarczego. Dodatkowo płacą podatek dochodowy liniowy lub korzystają ze znacznych ulg podatkowych. To pod nich właśnie zmieniono możliwość rozliczania w kosztach wykorzystywania prywatnych samochodów do celów firmowych.

Aktualizacji Programu Konwergencji (APK)

Algorytmem, który miał przeprowadzić test przedsiębiorcy była Aktualizacja Programu Konwergencji. Dzięki temu algorytm miał wytypować kto jest, a kto nie jest prawdziwym przedsiębiorcą. Ci nie prawdziwi mieliby być ci, co jedynie "udają przedsiębiorców" by płacić niższe podatki, niż płaciliby jakby byli zatrudnieni na etacie.


Likwidacja "luki" w systemie podatkowym

O tym, że najwięcej podatków płacą najbiedniejsi nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć. Państwo wychodzi z założenie że mała firma łatwiej może oszukać fiskus niż duży podatnik. Dlatego podatek CIT jest dużo niższy od podatku dochodowego, jaki płacą osoby fizyczne. Dlatego też dla podatników osiągających dochody powyżej 100 tyś wprowadzono podatek liniowy. Nikomu to nie przeszkadzało dopóki związki zawodowe nie zauważyły, że od samozatrudnionych nie są odprowadzane składki z których mogliby skorzystać etatowi działacze związkowi. Do tego dołączył się ZUS, który również zaczął liczyć na dużo wyższe wpływy. W ten sposób powstał mit o kontrabandzie zarabiającej krocie na samozatrudnieniu.


Samozatrudnienie jako zjawisko powszechne

Samozatrudnienie jest zjawiskiem tak powszechnym, że przerosło to wyobrażenia rządzących. Korzystają z niego zarówno przedsiębiorstwa prywatne jak i państwowe. Straż pożarna, służba zdrowia, wyższe szkolnictwo, banki to w znacznym stopniu pracownicy na samozatrudnieniu. Skoro jest taka możliwość to w celu optymalizacji zysku instytucje te korzystają z tej elastycznej formy zatrudnienia. Również politycy i sztaby wyborcze zatrudniają na umowę zlecenie swoich doradców i PR-owców.
Czy jest to etyczne?
Nie!
Dlatego, że daje możliwość ponoszenia niższych kosztów pracy firmom, które nie dbają o swój personel. Firmy te nie zapewniają pracownikom należnych im świadczeń. Dla pracowników na samozatrudnieniu zaletą są doraźne korzyści w postaci niższych podatków, ale tak naprawdę to oni tracą najwięcej. Likwidacja samozatrudnienia wydaje się słuszna. Przecież koszt pracy powinien być podobny niezależnie od tego jaką formę opodatkowania wybierze przedsiębiorca. Państwo powinno zadbać o to by stworzyć takie przepisy by firmy nie wyzyskiwały pracowników.


Test przedsiębiorcy zniszczy branżę IT w Polsce

Największymi przeciwnikami testu przedsiębiorcy okazali się przedstawiciele branży IT. W Polsce działa wiele firm europejskich zatrudniających programistów na "prowizjach handlowca". Dzięki temu nie muszą nawet rejestrować swoich firm w Polsce, mimo, że budują coraz większe biurowce. Programiści udają sprzedawców sklepów internetowych zarejestrowanych za granicą. W ten sposób firmy z branży IT mają darmowych pracowników i wykorzystując polskie przepisy rozwijają się kosztem polskich firm. To jak najbardziej nieuczciwa konkurencja. Jednak ci co znają się na mechanizmach rynkowych twierdzą, że firmy zachodnie są już przygotowane na zaostrzenie przepisów dotyczących zatrudnienia w Polsce. Ich następnym etapem w szukaniu darmowej siły roboczej mają być Ukraińcy. To tam niedługo będą zatrudniać kolejnych sprzedawców na "prowizji handlowej".

Chwilowy koniec straszenia testem przedsiębiorczości

Gdy tylko w prasie ukazały się artykuły o podejrzanym zakupie gruntów od kościoła we Wrocławiu, premier Morawiecki ogłosił, że rezygnuje z testu przedsiębiorczości.

"Chcę jasno powiedzieć, bo widzę, że sprawa ciągle wywołuje emocje: nie będzie żadnego testu przedsiębiorcy" - podkreślił premier Morawiecki.

Do tego dochodzi fakt o rozdźwięku między wcześniejszymi wystąpieniami premiera podczas spotkań wyborczych, a interpretacjami urzędów skarbowych, którym trudno było podważyć prawidłowość dotychczasowych rozliczeń samozatrudnionych.

"Skarbówka w swoich interpretacjach podatkowych potwierdza, że dotychczasowe rozliczenia samozatrudnionych korzystających z liniowego rozliczania podatku dochodowego są w porządku" - Rzeczpospolita.

Zmiany w kwalifikacji "pozarolniczej działalności gospodarczej"

Po fali strachu, ciemnych chmur jakie zasiano nad głowami samozatrudnionych premier odwołał prace nad wyłanianiem samozatrudnionych przy pomocy testu przedsiębiorcy zwartego w Aktualizacji Programu Konwergencji. Nie oznacza to jednak wycofania się z pomysłu "ukróceniem luki w opodatkowaniu" samozatrudnionych.
Teraz w to miejsce resort finansów zamierza wprowadzić zmiany w kwalifikacji przychodów z tytułu prowadzenia "pozarolniczej działalności gospodarczej". Zmiany mają być szeroko konsultowane z  Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju i Radą Dialogu Społecznego.
Polowanie na czarownic trwa nadal...


#test przedsiębiorcy, #program konwergencji #apk #algorytmy kontroli skarbowej #samozatrudnienie #podatek liniowy #kontrabanda #podatek dochodowy #ZUS

Test przedsiębiorcy, algorytmy kontroli skarbowej


W poprzednim artykule pisaliśmy o planach likwidacji obowiązkowej składki na ZUS jaką płacą co miesiąc przedsiębiorcy.  Trudno nie przytoczyć w tym miejscu kilka oczywistych faktów.

Składka na ZUS jako element kosztu pracy

Przede wszystkim należy przyjąć, że składka na ZUS jest ukrytym podatkiem jaki płaci pracodawca z tytułu zatrudnienia pracownika. Jest ona "rozkładana": między pracodawcę, a pracownika. Składka ta w całości stanowi koszt w rozumieniu podatku dochodowego zarówno dla pracodawcy jak i pracownika.
W przypadku przedsiębiorców składkę tę w całości płaci osoba, na którą jest zarejestrowana działalność gospodarczą i jedynym odliczeniem jest PIT, i to nie w całości.

Co ZUS zapewnia przedsiębiorcy za pobierane składki?

Przedsiębiorca płaci dużo wyższe składki na ZUS, niż gdyby był zatrudniony z najniższym wynagrodzeniem jako pracownik. W zamian za to, nie może korzystać ze zwolnienia lekarskiego krótszego niż 30 dni. Żeby nie płacić podatków powinien zawiesić działalność gospodarczą, jednak nie może tego zrobić, bo byłby automatycznie wyrejestrowany z ubezpieczenia w ZUS i nie dostawałby świadczeń. W ten sposób państwo polskie zmusza osoby chore, które są na karcie podatkowej, aby zawiesiły działalność gospodarczą, a nie korzystali ze zwolnienia lekarskiego w ZUS. Z drugiej strony, gdy działalność prowadzi tylko właściciel nie powinien w okresie zwolnienia lekarskiego wykonywać żadnej działalności. W innym przypadku ZUS bardzo wnikliwie ukarze go za próbę wyłudzenia świadczenia chorobowego.



Emerytura z ZUS dla osoby prowadzącej działalność

Mimo wieloletniego płacenia podatków i składek na ZUS, w chwili przejścia na emeryturę państwo polskie traktuje osobę prowadzącą działalność gospodarczą na równi z osobą, która nigdy nie pracowała i nie była ubezpieczona. Emerytura dla przedsiębiorcy jest w takiej samej wysokości jak renta socjalna i wynosi 934,60 zł netto*. Jest to minimalna stawka emerytury. Tak państwo polskie odpłaca się za lata dojenia osób przedsiębiorczych. Mówi się, że przedsiębiorcy płacą składki nieadekwatne od dochodów. Pewnie dotyczy to jakiejś części osób prowadzących działalność gospodarczą, którzy pewnie wolą korzystać z innych form zabezpieczenia emerytalnego. Jednak jak to często powtarzają politycy obecnej partii rządzącej - składki na ZUS to jedno, a wysokość emerytury to drugie. Gdy nas doją chcą jak najwięcej, gdy mają płacić to minimum socjalne.  


Trochę statystyki

Dziś średnia emerytura w Polsce wynosi 2 200 zł. Wynika z tego, że emerytowani przedsiębiorcy nie dostają nawet połowy tej kwoty. Najciekawsza jest jednak statystyka ile lat korzystają z emerytury poszczególne grupy zawodowe. W statystyce nie uwzględniono emerytur mundurowych z uwagi na to że nie podlegają oni ZUS, a ich świadczenia są wypłacane bezpośrednio z budżetu państwa.

Okazuje się, że ze wszystkich grup zawodowych płacących składki do ZUS najkrócej z emerytur korzystają osoby prowadzące własną działalność gospodarczą. Średnio pobierają oni emerytury przez 15 lat i 10 miesięcy. Żadna grupa zawodowa tak krótko nie pobiera świadczeń emerytalnych. O dziesięć lat dłużej z emerytury korzystają twórcy i artyści (25 lat 1 miesiąc), nauczyciele (24 lata 9 miesięcy), górnicy (23 lata 9 miesięcy).  Dodajmy, że średnia emerytura górnika wynosi 4500 zł, a nauczyciela 2500 zł.


Stres, praca po kilkanaście godzin dziennie przez siedem dni w tygodniu

Nie ma co się dziwić. Polska nie rozpieszcza osób prowadzących własną działalność. Ciągle traktuje się przedsiębiorców jak złodziei. Nic od czasów PRL-u się nie zmieniło w tej kwestii. Wielu z nas od lat pracuje po kilkanaście godzin dziennie. Do tego stres wynikający z ciągłej zmiany przepisów podatkowych i prawa gospodarczego. W wielu sprawach ciągle jest obecna korupcja urzędników.  To wszystko odbija się na naszym zdrowiu.

Pracownik przy każdej dolegliwości idzie do lekarza i bierze kilkudniowe zwolnienie lekarskie. Do tego nie mają prawa osoby prowadzące własną działalność gospodarczą. Państwo polskie tratuje nas jak dobrowolnych niewolników. Przecież sami się zarejestrowaliśmy i zgodziliśmy na wyzysk.

Jest oczywiście postęp. Przed 1989 rokiem musieliśmy utrzymywać tabuny łapówkarzy, którzy za każdą zgodę nadstawiali kieszeń. Teraz to samo za nich robią ustawy ministerstwa finansów i przepisy dotyczące ZUS.

Dodajmy, że górnik pod ziemią pracuje niecałe 4 godziny dziennie, tyle samo co nauczyciel w szkole. Po pracy nie muszą prowadzić księgowości i zastanawiać się, za co jakiś urzędnik może ich ukarać.

* wysokość emerytury minimalnej według waloryzacji z dnia 8 maja 2019 roku.


#ZUS #emerytura #renta socjalna #składki ZUS #podatki #wiek emerytalny #waloryzacja emerytur

Emerytura, a działalność gospodarcza

likwidacja ZUS


Festiwal obietnic wyborczych z początku 2019 roku był bardzo obiecujący. Niestety, dla wielu ekonomistów nierealny. Służył on głównie upokorzeniu nauczycieli, którzy zaczęli dopominać się o godność w wykonywaniu swojego zawodu. Z naszego punktu widzenia, osób zajmujących się własną działalnością gospodarczą, najbardziej ciekawa wydawała się obietnica likwidacji obowiązkowych składek na ZUS do jakiej miało dojść w maju 2019 roku. Sprawę likwidacji obowiązkowych składek do ZUS osobiście miał monitorować Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców (RMŚP) Adam Abramowicz. RMŚP to organ powołany przez Sejm w 2018 roku, a Premier Morawicki osobiście wyznaczył jego Rzecznika.

ZUS jako podatek od pracowitych

O tym, że ZUS jest daniną na rzecz państwa, nieposiadającą umocowania w realizacji potrzeb indywidualnych ubezpieczonych pisaliśmy już wielokrotnie. Zwłaszcza o niezrozumianej podstawie wymiaru składek liczonej według 75 % średniej pensji w największych polskich przedsiębiorstwach. To ma się nijak do dochodów jakie osiągają jednoosobowe lub małe, często rodzinne podmioty gospodarcze. Jak się ma zysk wypracowany w zakładzie zatrudniającym ponad 200 pracowników do zakładu usługowego prowadzonego przez emerytowanego szewca? Przecież te największe firmy szastają pieniądzmi na przeróżne cele wskazywane przez polityków, a drobni przedsiębiorcy ciągle są traktowani w Polsce jak dojne krowy, i to bez prawa do 500+. Do tego składka zdrowotna jest poniekąd obowiązkową przedpłatą na podatek dochodowy, która jest jak haracz od rejestracji każdej kolejnej działalności gospodarczej. Taka pożyczka dla państwa, którą korygujemy w rozliczeniu rocznym.


Koszty pracy, a wykorzystywanie przepisów podatkowych

Podatki typu ZUS stały się elementem kalkulacji przy optymalizacji podatkowej. Przedsiębiorcy muszą kombinować w jakiej formie mają wykonywać jakąś pracę by obniżyć jej koszt. Równolegle ciągle ukazują się dziwne ustawy o obniżonych kosztach zatrudnienia pracowników: sezonowych, najemnych, rolnych, leśników itp. Samozatrudnienie jest tylko najbardziej popularną formą tańszego pozyskania pracowników. Samozatrudnienie jest powszechnie stosowane w szkolnictwie wyższym, w Straży Pożarnej, w wojsku, w służbie zdrowia. 


Również praca na niepełen etat jest rozpowszechniona. Podczas strajku nauczycieli nie przebiła się informacja o tym, że większość szkół oferuje pracę nauczycielom w niepełnym wymiarze godzin. Co ma wspólnego z wyliczanym przez panią Szydło pensum bieganie od szkoły do szkoły, na jedną czy dwie lekcje. Tak samo niepełne etaty są podstawą zatrudnienia w niektórych supermarketach. Tam również kasjerki dyżurują w domach i czekają, który market wezwie je do pracy. Nie ma co się dziwić, skoro tak pracowników traktują państwowi pracodawcy, to tak samo dzieje się w sektorze prywatnym.
Jedyna szansa, że przyjrzy się temu Unia Europejska i zrobi porządek tak jak to zrobiła z pracownikami delegowanymi.


Rewolucyjna koncepcja Rzecznika MŚP

W styczniu 2019 roku Pan Adam Abramowicz zapowiedział walkę o wprowadzenie w Polsce dobrowolności płacenia składki na ZUS przez przedsiębiorców. Koszt takiej operacji przy założeniu, że skorzystałoby z niej 100 % ubezpieczonych wyniósłby 11 mld zł. Przykładowo propagandowe jednorazowe "zamrożenie" cen prądu w 2019 roku kosztowało budżet państwa 14 mld zł, dofinansowanie Kościoła Katolickiego 9 mld zł, a przedwyborczy prezent rządu dla TVP blisko 2 mld zł. Poza tym skoro chcemy dogonić w dochodach Niemcy to tam nie ma obowiązkowych składek na ubezpieczenia społeczne. Pan Abramowicz zauważył:
 
"Za naszą zachodnią granicą, gdzie bardzo wielu Polaków pozakładało firmy, jest taka zasada, że przedsiębiorca, jeśli chce i może płacić składkę, to ma emeryturę, jeśli nie chce lub nie może, to nie płaci i nie ma emerytury. To znakomicie działa."

Jest to przykład "patriotycznej" zachęty. Po co zakładacie firmy w Polsce i płacicie ZUS, zakładajcie firmy w Niemczech i będziecie mieć niższe koszty!
Poza tym założenie, że wszyscy przedsiębiorcy zrezygnują z emerytury z ZUS jest błędne. Dla nas jest istotne by uniknąć podwójnego i nadmiernego płacenia składek do ZUS. 


Likwidacja (limitu) składek na ZUS

Piątka Kaczyńskiego i trzytygodniowy strajk nauczycieli szybko ostudziły rozdawnictwo pieniędzy przez PiS. Hasło likwidacji składek na ZUS, sprytnie zamieniono na hasło likwidacji limitu składek na ZUS. Zmiana będzie dotyczyć pracowników zarabiających średnio powyżej 11 912 zł miesięcznie brutto. To ma wnieść do budżetu państwa kolejne 5,1 mld złotych. Nie dziwi wiec taka kampania przeciw osobom samozatrudnionym pracującym na umowę-zlecenie. Nie dość, że płacą podatek dochodowy liniowy, to jeszcze korzystają z niższej stawki VAT. Tak przynajmniej uważają ci co rządzą teraz Polską. Nie uwzględnia się przy tym brak urlopów, stażu pracy, czy stworzenia własnego funduszu ryzyka utraty pracy. To jakby żądać od piłkarza by zarabiał tyle co sprzątaczka w klubie w którym on gra.

Obietnice wyborcze zweryfikują możliwości budżetu

Widać, że w swych obietnicach wyborczych partia rządząca się zakiwała. Nie dziwi wiec "kuluarowy bunt" Pani Minister Finansów Teresy Czerwińskiej. Nawet gospodarka pozostawiona w świetnej kondycji przez poprzednią ekipę nie jest w stanie tego udźwignąć, a dobra passa zaczyna się kończyć, i nie bez znaczenia jest aktualna polityka naszego rządu. Przykładem może być, chociażby chęć wycofania się z niedziel wolnych od handlu, czy oficjalna akceptacja działalności Ubera. Widać, że powszechne rozdawnictwo pieniędzy z budżetu państwa dla "wiernego suwerena", za przyszłe głosy wyborcze, kosztuje coraz więcej partię rządzącą. 
Polityka PiS coraz wyraźniej służy trwaniu przy władzy, a nie Polsce i społeczeństwu.

Również zapowiadany powrót do skali podatku VAT 22 i 7 % odłożono na koniec 2022 roku. 
Widać, że przedsiębiorcy, podobnie jak nauczyciele nie są grupą, która jest w kręgu zainteresowania  tej partii.


#likwidacja ZUS #składki na ZUS #likwidacja limitu #Rzecznik MŚP #Adam Abramowicz #Minister Finansów #obietnice wyborcze #prezes PiS

Składki ZUS do likwidacji


Zakładając działalność gospodarczą nie planujemy bankructwa. Skupiamy się głównie na optymalizacji zysku i zagarnięcia coraz większej części rynku zbytu. Niestety jak dowodzą rozmowy z tymi, którzy doświadczyli upadłości własnych biznesów, problem pojawia się nagle, bez ostrzeżenia. Wiele osób powtarza, że niekoniecznie są to problemy z nadprodukcją, czy czynnikiem ludzkim występującym w ich firmie. Problemem stają się płatności kontrahentów, prowadzące do zatorów płatniczych i zerwania bilansu płatniczego w firmie.

Optymalizacja środków finansowych

Tak jak w życiu prywatnym wiele osób stara się do maksimum opóźniać płatność za kupowane produkty czy usługi, tak samo postępują osoby prowadzące działalność gospodarczą. Nagminnie korzystamy z kart kredytowych lekką ręką wydając pieniądze, których de facto w kieszeni jeszcze nie mamy.  Podobnie jest w firmie. Zamiast występować o kredyt na cele inwestycyjne, czy środki obrotowe, posługujemy się opóźnionym terminem płatności. To łatwa forma kredytowania naszej działalności. Przyspieszamy w ten sposób obrót pieniędzmi. Optymalizujemy wykorzystanie dysponowanych środków finansowych. Z czasem popadamy w sidła stworzonej przez nas piramidy finansowej. Wszystko działa w porządku dopóki my sami, lub któryś z naszych kontrahentów nie popadnie w tarapaty finansowe. Nie opłacona faktura na czas pociąga za sobą kolejne nieopłacone zobowiązania. W ten sposób pojawiają się w naszym otoczeniu zatory płatnicze, powodujące jak domino zapaść całej sieci współpracujących ze sobą firm w danej branży. Czasem problemy mogą być transferowane również do firm działających w innej branży.

Zatory płatnicze w branży budowlanej

Największe zatory płatnicze występują obecnie w branży budowlanej. System zamówień publicznych powoduje, że już na etapie składania oferty przetargowej mamy znaczną obniżkę przewidywanych kosztów realizacji zamówień. To podnosi ryzyko. Cały system opiera się na niedoszacowanych kosztach. Po wygraniu przetargów, zaczynają się renegocjacje kosztów inwestycji. Do tego branża jest w znacznym stopniu zmonopolizowana przez duże centrale, które korzystają z podwykonawców. Sprawy płynności finansowej nie ułatwiają przepisy podatkowe. Odwrócony VAT jest powszechnie uważany za kredytowanie państwa przez wykonawców dużych inwestycji. W skali kraju są to należności w wysokości blisko 10 mld złotych. Już to bezpośrednio wpływa na powstawanie zatorów pieniężnych. Dodatkowo na opóźnienie zwrotu VAT ma wpływ system Split Payment .

Ostrożność inwestorów

Drugim czynnikiem powodującym zatory płatnicze w branży budowlanej jest nie do końca sprecyzowane źródło finansowania podwykonawców za wykonane przez nich usługi. Czasem jest to generalny wykonawca, a czasem inwestor. Często jest to również płatność podwójna. Taki stan powoduje dużą ostrożność, wręcz niepewność inwestorów przy rozliczaniu kosztów budowy. W efekcie system jest niewydolny o dużym ryzyku nadużyć, a efektem tego są zatory płatnicze. Widzimy to w częstych protestach podwykonawców i rezygnacji generalnych wykonawców z realizacji zadań inwestycyjnych.

Faktoring

W podobny sposób zatory płatnicze mogą pojawić się w dowolnej branży. Małe firmy często nie mają odpowiedniego zaplecza finansowego. Wystarczy, że będzie jakaś większa faktura niezapłacona na czas. Wystąpi niekorzystny przypadek losowy. Jeden z kontrahentów źle oszacuje ryzyko w biznesie. Kontrola urzędu skarbowego zakłóci prawidłowe funkcjonowanie firmy i może taki zator płatniczy powstać z dnia na dzień. Jakimś rozwiązaniem w takich przypadkach może być zabezpieczenie transakcji przez poręczenie bankowe, czy skorzystanie z faktoringu. W przypadku faktoringu ryzyko dostawcy jest obniżone do minimum. Dla małych firm jest to najlepsze rozwiązanie w realizacji niepewnych transakcji. Całość ryzyka ponosi faktor.

Nieściągalna wierzytelność

By ograniczyć zatory płatnicze i ułatwić płynność finansową podmiotów gospodarczych została wprowadzona możliwość odzyskania pieniędzy z tytułu odprowadzonego VAT za niezapłacone faktury. Przedtem nieopłacenie faktury powodowało straty jedynie u dostawcy. Nie dość, że dostawca nie dostał zapłaty za towar, to jeszcze musiał zapłacić podatki od tej transakcji. Natomiast odbiorca odliczał sobie należny VAT mimo, że należności za fakturę nie uregulował. W 2014 roku wprowadzono zmiany w tym zakresie. Pojawiło się pojęcie nieściągalna wierzytelność. Mamy z nią do czynienia, gdy mimo prób (wysyłanie przypomnień, wezwań do zapłaty) nie udało się jej odzyskać. Od tego roku uprawdopodobnienie jej następuje w ciągu 90 dni od dnia upływu terminu płatności określonego w umowie lub na fakturze. Jednym warunkiem jest, że wierzytelność ta nie została sprzedana. Nieściągalna wierzytelność jest przyczynkiem do skorzystania z ulgi na złe długi.


Deklaracja VAT ZD

Podatnik, u którego zaszła nieściągalna wierzytelność może skorzystać z ulgi za złe długi. Dokonuje on korekty w rejestrze VAT i powiadamia o tym urząd skarbowy przy pomocy VAT ZD załącznika do okresowej deklaracji VAT-7 lub VAT-7K. Uwzględnienie załącznika VAT ZD w sprawozdaniach JPK dodatkowo ułatwia weryfikację nierzetelnych płatników. W ten sposób łatwiej jest monitorować zatory płatnicze i anulować odliczanie należnego VAT, od nieopłaconych faktur.

Upadłość firmy

Problemy z płynnością finansową mogą bezpośrednio przełożyć się na upadłość firmy. W przypadku upadłości firmy o stopniu odpowiedzialności finansowej decyduje forma prawna prowadzonej działalności. Inna jest odpowiedzialność spółki prawa handlowego z ograniczoną odpowiedzialnością, inna spółki akcyjnej a jeszcze inna w firmie prowadzonej przez osobę fizyczną.

Upadłość konsumencka

W przypadku osób fizycznych nie należy mylić upadłości konsumenckiej osoby fizycznej, z upadłością osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą. Upadłość firmy prowadzonej przez osobę fizyczną występuje w przypadku powstania niewypłacalności osoby fizycznej prowadzącej własną działalność. Ogłoszenie upadłości można ogłosić w przypadku przekroczenie terminu płatności zobowiązania o trzy miesiące, o ile wartość niewykonanych zobowiązań przekracza 10 % wartości bilansowej prowadzonego przez niego przedsiębiorstwa. O upadłość występuje sam dłużnik lub jego wierzyciel. Wniosek o ogłoszenie upadłości rozpoczyna postępowanie sądowe, w toku którego następuje badanie zaistnienia podstaw upadłości. W tym okresie generalnie nie zmienia się sytuacja prawna przedsiębiorcy. Nadal jest zobowiązany płacić zobowiązania publiczne (typu ZUS). Może natomiast dojść do zabezpieczenia jego majątku.

Umorzenie części zobowiązań

Jeżeli w trakcie postępowania upadłościowego połączonego z likwidacją majątku okaże się, że upadły przedsiębiorca, będący osobą fizyczną, rzetelnie wykonywał nałożone na niego obowiązki, ustawa przewiduje możliwość oddłużenia takiego przedsiębiorcy. W takim przypadku sąd może orzec wobec takiego uczciwego dłużnika o umorzeniu części lub całości jego niezaspokojonych zobowiązań.



Skarga pauliańska

Często dłużnik by ukryć przed wierzycielami swój majątek dokonuje jego wyprzedaży za cenę nieadekwatną do jego wartości. Ustawodawca przewiduje postępowanie wobec takich nieuczciwych osób. Artykuł 527-534 Kodeksu Cywilnego daje możliwość dochodzenia swoich roszczeń od wierzyciela, gdy on w sposób świadomy, dokonał fikcyjnej czynności prawnej swojego mienia na rzecz osoby trzeciej. Warunkiem jest by osoba trzecia wiedziała, że dłużnik działa ze świadomością pokrzywdzenia swojego wierzyciela. Wymogiem prawidłowego sformułowania pozwu "skargi pauliańskiej" jest obligatoryjny wymóg zawarcia żądania uznania czynności dłużnika za bezskuteczną w stosunku do osoby trzeciej.

#skarga pauliańska #zatory płatnicze #VAT ZD #upadłość konsumencka #upadłość firmy #faktoring #nieściągalna wierzytelność #ulga za złe długi #optymalizacja środków finansowych

Zatory płatnicze, deklaracja VAT ZD, upadłość konsumencka, skarga pauliańska