Obsługiwane przez usługę Blogger.

Wprawdzie o nagrodzie Nobla dla premiera Morawieckiego zrobiło się cicho, ale Pracownicze Plany Kapitałowe stały się faktem i wchodzą w życie od tego roku. Prezydent podpisał ustawę z 7 października 2018 roku, więc stała się ona obowiązującym prawem. W myśl ustawy od 1 lipca 2019 roku wszystkie firmy zatrudniające powyżej 250 pracowników (według stanu na 1 lipca 2018 roku) przystępują to programu pracowniczych planów kapitałowych. Od 1 stycznia 2020 roku przystąpią do niego firmy zatrudniające powyżej 50 pracowników, a od 1 lipca 2020 roku firmy, w których pracuje więcej niż 20 osób. Od 1 stycznia 2021 roku program pracowniczych planów kapitałowych ma objąć wszystkie firmy w tym podmioty sektora finansów publicznych.
W PPK nie będą mogły oszczędzać osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. 


Założenia ustawodawcy

Z założenia ustawodawcy PPK to program: dobrowolny z którego będzie można zrezygnować w dowolnym momencie, tani - limit kosztów ma wynosić 0,6 %, łatwy we wdrożeniu , bo bez żadnych deklaracji mają do niego przystąpić wszyscy pracownicy. Dzięki temu do PPK ma przystąpić 11,5 mln zatrudnionych w naszym kraju. Ma to być powszechny program stający się uzupełnieniem mało wydajnego dotychczasowego systemu opartego na podatkach płaconych do ZUS. Są plany by ZUS stał się jedynie zabezpieczeniem socjalnym dla najuboższych. W domyśle płaconym podatkiem, za który nic obywatele nie będą mieć. W ten sposób państwo uwolni się od roszczeń względem ZUS, a nasze składki płacone latami przestaną być zabezpieczeniem naszej starości.

Rząd zauważył, że 3/4 społeczeństwa nie oszczędza na starość, licząc jedynie na ZUS. W ten sposób oficjalnie podważył zasadność ciągłości państwa w tym zakresie i chce zmusić Polaków by masowo i dobrowolnie zrezygnowali nabytych praw do odpowiedniej renty, czy emerytury. Prawa te wynikały z umowy jakie wiele lat temu zawarli z ZUS płacąc do niego składki. Teraz podobnie jak to było z OFE państwo chce zawłaszczyć te zobowiązania, czyniąc z nich jedynie pomoc społeczną oderwaną od wysokości płaconych na ZUS danin.


Kolejna zabawa w konta indywidualne

Argumentem rządu jest fakt, że na zachodzie Europy ludzie odkładają pieniądze na starość. Oszczędzają nawet połowę swoich dochodów! Przekaz jest jasny taka kasa to kolejne programy socjalne, które może tworzyć rząd okradając społeczeństwo. Argument ten jest typowym pomysłem na wiecową dyskusję. Na zachodzie ludzie zarabiają kilka razy więcej niż w Polsce i nie mają tytlu podatków do zapłacenia na obietnice wyborcze. Poza tym w krajach cywilizowanych jest szacunek do prawa własności. Nie nacjonalizuje się oszczędności przy każdej zmianie władzy tylko dlatego że kogoś wybrał suweren. W Polsce oszukuje się społeczeństwo co chwila obiecując nowe programy, które mają im służyć. Jednocześnie zrywa się z ciągłością państwa do realizacji zobowiązań z lat poprzednich. Tak było już wielokrotnie, ostatnio w ten sposób znacjonalizowano fundusze OFE.

System zadziała o ile będzie powszechny

Tym razem rząd wprowadzając PPK uprzedza, że nowy system zadziała o ile będzie powszechny, a gospodarka nadal będzie się rozwijać. To dzięki jego powszechności system PPK zabezpieczy w przyszłości bezpieczeństwo finansowe Polaków. Jednocześnie zostanie stworzony kapitał inwestycyjny, tak bardzo potrzebny polskiej gospodarce. Dzięki temu obniży się koszt finansowania inwestycji i nastąpi szybki rozwój polskiej gospodarki. Takie wyborcze perpetuum mobile. Tylko, że w poprzednich programach, które miały uzdrowić gospodarkę też uczestniczył obecny pan premier. Minęło sporo czasu a efektów nie widać za to pojawiają się ciągle nowe programy, a odrzucane są stare. W każdych były zapewnienia sukcesu i konta indywidualne których nienaruszalność gwarantowały poprzednie rządy, a odbierają rządy przejmujące władzę.
My jedynie za to wszystko ciągle płacimy.



Szczegóły programu PPK

Zanim spełni się sen o cudzie gospodarczym nad Wisłą odkryjmy szczegóły programu PPK. Programem mają być objęte automatycznie wszystkie osoby zatrudnione w Polsce w wieku 18-54 lat, za których pracodawca płaci składki na ZUS. Osoby w wieku 55-69 lat mogą przystąpić do programu po wyrażeniu oświadczenia woli. Warunkiem niezbędnym do spełnienia jest okres zatrudnienia pracownika przez minimum 3 miesiące w ciągu ostatnich 12 miesięcy poprzedzających przystąpienie do programu. Do programu nie mogą przystąpić osoby samozatrudnione, rolnicy i pracownicy służb mundurowych. Do programu PPK nie będzie musiał przystąpić mikroprzedsiębiorca, który zatrudnia mniej niż 10 osób, oraz osoby, które złożą deklarację rezygnacji z uczestnictwa w PPK. Również firmy, w który funkcjonuje Pracowniczy Program Emerytalny ze składkami w wysokości minimum 3,5 % oraz udziałem pracowniczym min. 25 %, nie muszą przystępować do programu PPK. Najciekawsze jest to, że deklaracja składana przez pracownika o rezygnacji z udziału w systemie PPK jest ważna na 4 lata (tyle co kadencja sejmu) i będzie ją trzeba odnowić po tym okresie. Pracownik będzie miał prawo przerwać i wznowić udział w programie w każdym momencie okresu zatrudnienia. Wygląd deklaracji rezygnacji z PPK skomentujemy w dalszej części artykułu.

Ile kosztują składki na PPK?

Składki na pracowniczy plan kapitałowy będą odprowadzane zarówno przez pracownika jak i przez pracodawcę. Pracownik w zależności od wybranej formy (składka podstawowa, składka dobrowolna) zapłaci na PPK od 2 do 4 % swojej pensji. To da od 3,5 do 8 % wynagrodzenia brutto. Taką kwotą będzie zasilane nasze konto indywidualne na PPK, plus w "prezencie" od państwa 250 zł w pierwszym roku i 240 zł w latach następnych. Kwoty zbierane na koncie w PPK nie będą podlegać podatkowi PIT i podatkowi Belki. Dla pracodawcy wpłaty na PPK będą stanowić koszt prowadzenia działalności gospodarczej. Składki płacone przez pracodawcę na PPK nie będą dodawane do podstawy wyliczenia składki na ZUS.
Jeżeli wynagrodzenie uczestnika PPK jest niższe niż 120 % minimalnego wynagrodzenia składka na PPK będzie wynosić 0,5 %.


Kiedy dostanę pieniądze z PPK?

W ustawie zapisano, że pieniądze zgromadzone w PPK będą wypłacane po ukończeniu 60 roku życia, bez względu czy będzie dotyczyć to kobiet, czy mężczyzn. Ze zgromadzonej kwoty 1/4 otrzymamy jednorazowo, pozostałą część w ratach przez 10 lat. Będzie też można skorzystać z tych pieniędzy wcześniej. Na przykład wypożyczyć je na zakup mieszkania. Z tym, że musimy je zwrócić w ciągu 15 lat. Również w przypadku ciężkiej choroby własnej lub członka najbliższej rodziny dostaniemy 1/4 zgromadzonych środków. Pieniądze zgromadzone na koncie PPK są dziedziczone i nie podlegają podatkowi od spadków.

Komu będzie się opłacać udział w programie PPK

Z symulacji przeprowadzanych przez ekonomistów przystąpienie do programu będzie się najbardziej opłacać dobrze zarabiającym młodym ludziom poniżej 30 roku życia. Przystępując do programu będą w stanie zgromadzić na koncie 66 tyś złotych. Po ukończeniu 60 lat jednorazowo dostaną 16,5 tyś złotych i przez 10 lat będą otrzymywać dodatek do emerytury z ZUS w wysokości 500 zł  (takie kolejne 500+). Jaką wartość będą miały te pieniądze w roku 2050 tego ekonomiści nie są w stanie przewidzieć. Ciężko doszukać się w programie gwarancji rewaloryzacji gromadzonych wkładów, z uwagi na inflację.

Kto będzie zarządzał naszymi pieniędzmi w ramach PPK ?

Ustawodawca ustalił, że naszymi oszczędnościami z PPK będą zarządzały Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych, a ich koszty nie będą mogły być wyższe niż 0,6 proc.  O wyborze TFI decyduje pracodawca. Jednak o tym jak będą inwestowane pieniądze gromadzone w ramach PPK nie będzie mieć żadnego wpływu ani pracownik, ani nasz pracodawca! 
Ustawa o PPK zawiera 144 artykuły, z czego przepisy dotyczące wykorzystania środków na inwestycje dotyczy aż 46 artykułów. Niepokojące jest to, że artykuły te powołują się na różne istniejące i nieistniejące (!) rozporządzenia i akty wykonawcze. O planach dotyczących wykorzystania środków z PPK słyszeliśmy na taśmach z rozmowy miedzy członkiem KNF, a prezesem jednego banku.
To musi niepokoić. 

Prywatny charakter gromadzonych środków

Podobnie jak to było w przypadku znacjonalizowanych środków OFE ustawodawca zapewnia, że gromadzone na kontach indywidualnych pieniądze w ramach PPK będą stanowić naszą własność i podlegać dziedziczeniu. Podobnie swego czasu mówiono o naszych składkach płaconych do ZUS czy OFE.
Na jak długo będą ważne dzisiejsze deklaracje? Można jedynie wątpić w wartość tych zapewnień. Wpłaty na nasze konto w PPK będzie można kontynuować również przy zmianie pracodawcy. Jedynie nasz nowy pracodawca będzie musiał przenieść środki do swojego TFI.


Jak zrezygnować z PPK?

O ile do PPK będą obligatoryjnie przypisani wszyscy pracownicy, to wypisanie będzie wymagać złożenia siedmiu podpisów na kilku stronicowej deklaracji woli. Zapomnienie chociażby o jednym podpisie unieważni całą deklarację woli. Deklaracja woli ma niczym artykuł spożywczy termin ważności. Trzeba będzie ją odnawiać co cztery lata, a każde zapomnienie tego obowiązku będzie się wiązać z automatycznym przystąpieniem do PPK.

Jak przystało na państwo europejskie w latach 20 XXI wieku, deklaracja musi być złożona pisemnie, na papierze. Dzięki temu wydłuży się pewnie okres "dobrowolnego" uczestnictwa w programie. Z pewnością poprawi to statystyki uczestnictwa. Nic dziwnego, że wprowadzono takie kruczki PR-owe. Według sondaży programem PPK zainteresowane jest 5 % respondentów.  Natomiast 96 % uczestniczących w ankietach uważa, że PPK służy jedynie zabezpieczeniu części obietnic wyborczych obecnego rządu. Trudno określić co będzie dalej z PPK, gdy obecny rząd przegra wybory.

PPE zamiast PPK

Pracodawcy uważają, że bardziej dostosowany do dzisiejszego rynku pracy jest Pracowniczy Program Emerytalny. Jest to związane z kłopotami w znalezieniu pracowników. Kwotowo wybór powinien być prosty. Kwota składek płaconych przez pracodawcę do PPE dla 25 % załogi, wystarczyłaby do opłacenia składek na PPK dla 78 % pracowników. To dowodzi, że program PPE jest trzykrotnie droższy od PPK. Mimo to pracodawcy kierując się deklaracjami pracowników wolą nadal oferować swojej załodze PPE. W ten sposób przyciągją do siebie pracowników poszukujących tego zabezpieczenia ich przyszłości. Co ciekawe efektem w prowadzenia PPK jest znaczny wzrost chęci przystąpienia do PPE przez kolejne firmy. Przykładowo o ile w całym 2016 roku do PPE przystąpiło w sumie 48 firm to tylko od października 2018 roku swój akces do programu PPE złożyło 353 przedsiębiorstw. Wszystko dzięki temu że udział firmy w programie PPE zwalnia z konieczności wprowadzenia PPK.

Kalkulacja ofert

Przedsiębiorstwa w swoich wyborach kierują się zyskiem i troską o dobro pracowników, których jest coraz ciężej pozyskać. Nad ustawami wprowadzającymi zmiany w ordynacji podatkowej pracuje aktualna większość sejmowa, która może dowolnie zmieniać wszystko, nawet konstytucję, chociaż nie mają do tego prawa. Konstrukcja PPK jest mało korzystna dla pracowników. Każde odstępstwo od wyznaczonych terminów wiąże się z karami i wprowadzeniem podatków dla oszczędzających pieniądze tak, że mogą stracić niemal wszystko. Dzięki 250 zł jakie "daje" nam na początku państwo staje się poniekąd współwłaścicielem naszego konta osobistego. Dyktuje warunki rozporządzania naszymi pieniędzmi. Dla właściciela konta osobistego w PPK ciężka choroba  jest bardzo istotnym wydarzeniem w jego życiu. Przy dzisiejszym ograniczaniu środków przeznaczanych przez państwo na służbę zdrowia to pacjent musi ponosić ciężar leczenia. Udział w PPK w przypadku ciężkiej choroby (również śmiertelnej) uprawnia jedynie do uzyskania dostępu do 25 % zgromadzonych środków. Dopiero po śmierci uczestnika PPK spadkobiercy nabędą prawa do skorzystania z całej odłożonej kwoty (ale i to może się zmienić). W ten sposób PPK można porównywać jedynie z ubezpieczeniem na życie, za które jedynie będzie można pochować ubezpieczonego. 




Czego uczy doświadczenie?

Z historii ostatnich 50 lat pamiętamy różne akcje powszechnego ściągania pieniędzy ze spółeczeństwa. Była akcja książeczek mieszkaniowych, gdy za lata oszczędzania można było sobie kupić oranżadę w najlepszym przypadku z jednym pączkiem. Była akcja samochodu dla ludu, gdy oszczędzanie na malucha kończyło się całkowitą utratą pieniędzy. Obiecano nam też OFE, które niedawno zostało znacjonalizowane.
Z pewnością oszczędzanie na starość to dobry pomysł. Nie zawsze będziemy zdrowi i zdolni do pracy. Czy jednak nie jest prościej umożliwić to ludziom indywidualnie zwalniając z opodatkowania oszczędności gromadzone na starość w bankach, czy instytucjach, które sami sobie dobrowolnie wybiorą?
Inaczej możemy liczyć jedynie na garść srebrników, i kolejną kadencję obietnic wyborczych.  


#ZUS, #emerytury, #PPK, #fundusze kapitałowe, #Pracowniczy Plan Kapitałowy #PPE

PPK 2019. Pracownicze Plany Kapitałowe


Program 500+ jest kluczowym elementem propagandowym "dobrej zmiany". Dzięki niemu partia rządząca uzyskała niewątpliwy sukces. Jest postrzegana jako partia, która dotrzymuje obietnic wyborczych. Wypowiedź pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego podczas jego konwencji wyborczej  w dniu 23 lutego 2019 roku świadczy, że sprawdziła się teza pana Korwina Mikke: "najlepiej kupuje się głosy wyborców za ich własne pieniądze". Wynika z tego, że za pięć kolejnych obietnic rządzący kupią głosy ludzi żyjących z dnia na dzień, którzy nie chcą słyszeć o smogu i modernizacji energetyki, śmigłowcach dla armii, niezależnym sądownictwie, czy wolnych mediach. Dla nich liczy się dzień dzisiejszy, a nie bezpieczne życie dzieci, ich wykształcenie, czy prawidłowo funkcjonująca służba zdrowia. Przejadamy wiec pieniądze, które zaoszczędzili Polacy, gdy u władzy były poprzednie rządy. Dbały o rozwój Polski w perspektywie dłuższej niż jedna, czy dwie kadencje.

Złota piątka obietnic

Złota piątka obietnic pana prezesa Kaczyńskiego pokrywa się z tymi postulatami, które nie zrealizowano w mijającej kadencji. 500 plus na każde dziecko to była obietnica, którą jedynie okrojono do drugiego dziecka. Podniesienie kwoty wolnej od podatku pan Morawiecki obiecał nam kilka lat temu. W dalszym ciągu w Europie mamy najwyższe podatki w tym zakresie i otwieranie firmy w Polsce jest bardzo kosztowną i niepewną inicjatywą. Trzynastka dla emerytów to jedynie skumulowanie tego co im się  należy. Skoro podwyżki emerytur były na poziomie kilku złotych to delikatnie rzecz biorąc trzynastka jest zwykłym oszustwem względem niewaloryzowanych od lat świadczeń. 


Nowością jest pomysł zwolnienia z opodatkowania ludzi do 26 roku życia. To bardzo ciekawy pomysł na próbę utrzymania młodych ludzi w Polsce. Tyle, że dotyczy to jedynie osób zatrudnionych. W ten sposób nadal będziemy pielęgnować niskie płace, dla których wyznacznikiem jest minimalne wynagrodzenie. Jest też obietnica, która nic rządu nie kosztuje. Wznowienie lokalnych połączeń autobusowych. Przypomina to trochę ręczne sterowanie cenami energii elektrycznej. To jakby sklepikowi osiedlowemu nakazać sprzedawanie towarów poniżej ceny zakupu. Tyle że sklepik osiedlowy nie jest spółką skarbu państwa. Tak czy inaczej ciągle czeka nas drakoński wzrost cen prądu, który nastąpi  niebawem jako straszak by ludzie nie pozwolili by PiS przegrało wybory. Kto będzie pamiętać że wzrost cen energii jest wynikiem braku restrukturyzacji energetyki i przetrwonienie pieniędzy które na to były odłożone. Niestety za koncert obietnic przyjdzie nam niebawem zapłacić wielokrotnie więcej niż te obiecane bonusy za 60 mld złotych. Na tyle wyliczono łączny koszt kolejnych obietnic PiS.

Skąd wezmą się na to pieniądze?

Odpowiedź jest banalnie prosta. Od 1 lipca 2019 rusza program PPK. Mają one zabezpieczyć przyszłość pracowników i kapitał inwestycyjny dla rozwoju Polski. Programy wyborcze PiS spełniają wszystkie te warunki więc kasa wkrótce popłynie od Polaków z ich pensji.


Najpiękniejsze są słowa pani Beaty Szydło, że to wszystko daje Polakom, ze swojej kieszeni, pan prezes Kaczyński. Dzieląc 60 mld złotych przez liczbę wszystkich Polaków wychodzi jakieś 160 zł na obywatela. Dlatego nawet kancelaria prezydenta dziwi się że nauczyciele chcą strajkować zamiast "robić dzieci. Przecież nikt nie każe im żyć w celibacie". Przekupstwo polityczne nie jest czymś odosobnionym na świecie. Najwięcej w ostatnich latach dawał "swoim" prezydent Nicolás Maduro. Dziś wspierany jedynie przez Moskwę, Ankarę i Pekin. Każda epoka mija, najgorsze będą jednak skutki i kolejny okres odbudowy kraju za który wszyscy zapłacimy kolejnym okresem wyrzeczeń.

Program socjalny wspomagający rodziny jest stosowany w większości krajów Europy. Dodatki socjalne wynoszą dwu trzykrotnie więcej niż w Polsce. Są też dużo wyższe kwoty wolne od podatku i dobrowolny system ubezpieczeń społecznych. W Polsce ZUS i ubezpieczenie zdrowotne to podstawowe podatki, które płacą wszyscy podatnicy i to od każdego źródła dochodów. Oprócz tego w Europie jest też lepszy dostęp do nowoczesnej służby zdrowia. Są dużo niższe ceny za prąd, zwłaszcza dla firm. Do takiego socjalu kraje europejskie dochodziły latami i mądrą polityką ekonomiczną. W Polsce wszystko robione jest na kredyt.
Wybudujemy jak wygramy wybory i dostaniemy kredyty - to słychać na taśmach prawdy.

Znaczenie 500+ dla gospodarki

Konsumpcja wewnętrzna jest z pewnością czynnikiem stabilizującym rozwój gospodarki. Z badań TNS na zamówienie Związku Banków Polskich wynika, że 51 proc. Polaków przeznacza pieniądze z 500 plus na cele związane z edukacją, 49 proc. na wydatki bieżące, 23 proc. na wydatki związane ze zdrowiem, 15 proc. na dobra konsumpcyjne, 11 proc. na kulturę i podróże, 8 proc. na dobra trwałego użytku, 7 proc. na wydatki mieszkaniowe, a 5 proc. na samochód. Trudno jest zweryfikować wiarygodność tego badania. Policja alarmuje o znacznym wzroście interwencji domowych w związku z przemocą w rodzinie. Wskazują oni, że program 500 plus w rodzinach najuboższych wpłyną na zwiększoną konsumpcje alkoholu, używek i narkotyków. Również mówi się o zmniejszeniu skłonności do wydawania pieniędzy na dobra konsumpcyjne, zwłaszcza ludzi młodych. Wdrażany program PPK ma wzbudzić skłonność do oszczędzania. Tylko jak oszczędzać jak przez program 500 plus płace minimalne straciły na swojej wartości. Ich wzrost nie pokrywa wzrostu zdolności nabywczej pieniądza. 

W skali makro ciężko jest przesądzić czy program 500 plus wspiera, czy rujnuje polską gospodarkę. Z jednej strony co miesiąc państwo daje rodzinom 2 mld zł na ich potrzeby. Z wieców wyborczych pani Szydło słyszymy, że jest to główny motor napędzający gospodarkę. Gdyby to była prawda byłby to smutny obraz Polski. W odpowiedzi pan premier Morawiecki przyznał ostatnio, że motorem napędowym powinny być inwestycje i rozwój klasy średniej, a ta jest głównym źródłem pieniędzy na program 500 plus. Z historii wiemy, że pobudzanie konsumpcji może wspomóc długookresowy wzrost gospodarczy tylko wtedy, gdy gospodarka znajduje się w dołku i nie wykorzystuje w pełni swoich zdolności produkcyjnych. Tak było w okresie międzywojennym. Teraz, gdy mamy problemy z siłą roboczą takie działania nie pociągną rozwoju ekonomicznego. Wzrost konsumpcji oznacza po prostu wzrost importu. By je wyprodukować w Polsce potrzebna jest siła robocza a przede wszystkim inwestycje. Festiwal obietnic i wzrost konsumpcji prowadzi do rozwoju w krajach, z których importujemy towary. Pierwszym efektem programu 500 + był wzrost sprzedaży samochodów używanych w Niemczech. Dzięki temu mogą pozbyć się3 starych diesli, a nam wzrasta głównie poziom smogu.



Spadek ubóstwa rodzin wielodzietnych

Bez wątpienia widocznym efektem programu 500+ w przypadku rodzin wielodzietnych jest znaczny spadek stopy skrajnego ubóstwa. Przed wprowadzeniem programu 500+ brak płynności finansowej był wśród tej grupy częstym zjawiskiem. Jedyne co im oferowały poprzednie rządy to ustawę o upadłości konsumenckiej. Z pewnością będzie to zapamiętane jako ważna pomoc wielodzietnym rodzinom. To świadczy o tym że program 500 plus jest głównie oddłużeniowym programem socjalnym.

W gospodarstwach domowych wielodzietnych z co najmniej trojgiem dzieci stopa ubóstwa obniżyła się z 17 proc. w 2014 roku do 6,4 proc. w 2017 roku. Rodziny czteroosobowe, małżeństwo z dwójką dzieci, więcej otrzymywały z tytułu programu 500+ niż płaciło podatków. To wpłynęło na zmniejszenie się rozwarstwienia dochodów między skrajnymi grupami dochodowymi. Program 500+ umożliwił spłatę zadłużenia w czynszach. Wiele rodzin pozbyło się długów. Najlepiej to widać po spadku zainteresowania pożyczkami w instytucjach finansowych i parabankowych. Zmniejszenie popytu na chwilówki wymogło obniżenie wysokości stóp procentowych w tych instytucjach. Program 500+ spowodował wzrost zdolności kredytowej rodzin. Dał rodzinom możliwość korzystania z kredytów niżej oprocentowanych w normalnych bankach.

Program 500+, a liczba urodzeń

Program 500 plus był motywowany długotrwałym spadkiem liczby urodzeń dzieci. Podczas ostatnich lat liczba ludności w Polsce ciągle spada. W 2017 roku w Polsce zmarło o 13,5 tys. więcej osób, niż się urodziło. W roku 2018 nastąpił dwukrotny wzrost. Ubyło nam 26 tyś Polaków. Widać z tego że program 500 plus nie przekłada się na liczbę urodzeń. W roku 2009, gdy nie było 500+ urodziło się 436 tys. dzieci. W 2018 było ich zaledwie 388 tys. Natomiast smog i zaniedbania w służbie zdrowie natychmiast przekładają się na śmiertelność. W ubiegłym roku zmarło 414 tys Polaków. To jest rekord w powojennej historii Polski. Jedynym czym chce się chwalić rząd to zwiększenie dzietności w Polsce. W 2018 roku przekroczyła ona 1,4 dziecka na jedną kobietę. W stanie wojennym w 1983 roku wynosiła ona 2,42. Dla prawidłowego rozwoju liczba dzieci przypadająca na jedną kobietę powinna wynosić powyżej 2. Wskazuje to wyraźnie, że do tej pory program 500 plus nie wpłyną pozytywnie na demografię w Polsce i służy jedynie celom politycznym i socjalnym. Czyli wystarczyłoby jedynie usprawnić pomoc społeczną by osoby najuboższe łatwiej dostawały pieniądze z opieki społecznej.


Niepokojące na dłuższą metę są zaniedbania w służbie zdrowia, brak przedszkoli i żłobków. Nie zadowoleni z pracy nauczyciele. Również wspieranie przez rząd energetyki węglowej, brak programów antysmogowych przyczynia się do rekordowej śmiertelności Polaków. Kardiolodzy mówią o wzrostu śmiertelności wywołanej zanieczyszczeniem powietrza. Smog bezpośrednio wpływa na choroby układu krążenia i serca. 

Przypomnijmy fakty: 

W 1983 roku urodziło się 723,6 tys. dzieci. Niemal dwa razy więcej niż w roku ubiegłym. Liczba zgonów wynosiła 352 tys., a teraz 414 tys.
Dlaczego okres "komuny" i stan wojenny tak dobrze wpływał na wzrost liczby urodzeń?


#500 plus #500+ #obietnice wyborcze #wybory #liczba urodzeń #liczba zgonów #przyrost naturalny #liczba ludności

500+ skutki i nowe obietnice


Historia podpisu kwalifikowanego

Nie tak dawno minęły czasy, gdy podpis kwalifikowany miał być powszechną i obowiązkową formą elektronicznego podpisu dla firm. Jego komercyjny charakter spowodował, że nie stał się podpisem powszechnie stosowanym, przynajmniej w przypadku osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. Co ciekawe również profil zaufany nie stał się powszechną formą podpisu e-dokumentów. Dużo chętniej korzystamy z e-bramek, gdzie podpisujemy dokumenty logując się do banku internetowego, czy podpisujemy e-deklaracje danymi.



Od stycznia 2019 roku miało być całkowicie wykluczone podpisywanie danymi JPK i deklaracji VAT. Jednak księgowi skutecznie przekonali ministerstwo finansów o niecelowości takich działań. Większość programów do księgowości posiada bramki z podpisem danymi i nie sądzę by powodowało to jakiekolwiek nadużycia. To jak z fakturą elektroniczną. Ważne jest by razem z e-dokumentem pojawił się przelew na wyznaczoną kwotę. Do tego UPO jest potwierdzeniem urzędowym odbioru dokumentu wygenerowanym na konkretny adres mailowy, który również podlega rejestracji.

 

Profil zaufany, aktualizacja profilu zaufanego

Założenia stworzenia profilu zaufanego miały umożliwić obywatelom załatwianie spraw urzędowych przez internet, bez potrzeby pojawiania się w urzędzie. Przyzwyczailiśmy się do tego, że daje on nam możliwość szybkiego załatwienia wielu spraw w tym tak istotnych jak rejestracja działalności gospodarczej, zawieszenie lub jej wznowienie. Decyzje takie podejmujemy często ad hoc w momencie, gdy jest to nam potrzebne. Dlatego należy pamiętać, że profil zaufany ma swój termin ważności!  Pamiętajmy, że należy go odnowić przed upływem 3 lat od założenia lub ostatniego wznowienia terminu ważności. Tylko wówczas możemy to zrobić przez internet. Po tym terminie musimy założyć profil zaufany na nowo.


Problem mężatek z zamknięciem profilu zaufanego

W sierpniu 2018 roku wskazano na lukę w przepisach o profilu zaufanym dotyczącą automatycznego zamykania profilu zaufanego osobom dokonującym zmiany nazwiska. Sprawa jest dość powszechna i niezmiernie kłopotliwa. Dotyczy głównie pań zmieniających po ślubie nazwisko. Zmiana nazwiska wiąże się z koniecznością wymiany dowodu, paszportu, prawa jazdy. Wszystkie te sprawy osoby zmieniające nazwisko nie mogły załatwiać przez internet za pomocą profilu zaufanego, gdyż automatycznie został on zamknięty. O potrzebie pilnego załatwienia tej sprawy pisało Ministerstwo Cyfryzacji, a konkretnie Departament Rozwoju Usług Cyfrowych, który nadzoruje Profil Zaufany. Z informacji jakie udało nam się uzyskać w ministerstwie sprawa została już załatwiona konkretnymi przepisami wykonawczymi. Według informacji uzyskanych z departamentu prawnego zmiana nazwiska nie spowoduje już automatycznego zamknięcia profilu zaufanego. Podstawa prawna to art. art. 20ad ust . 3 ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne (zob. http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20050640565/U/D20050565Lj.pdf )   

 

Podpis danymi e-deklaracji i JPK

W styczniu 2019 roku Ministerstwo Finansów przedłużyło możliwość podpisu danymi wysyłanych zestawień JPK i deklaracji VAT. Tak samo umożliwiono logowanie się do przygotowanych przez urzędników deklaracji rozliczeń rocznych e-PIT za 2018 rok . Do tej pory trzeba było podać jedynie wartość przychodów z deklaracji rozliczeniowej sprzed dwu lat (wszystkich dochodów nie tylko z PIT-11). Jednak obecnie zakres tych danych rozszerzono. Obecnie należy podać (oprócz nr PESEL, NIP i daty urodzenia) wspomnianą już wartość przychodu wykazaną w rozliczeniu rocznym sprzed dwu lat, jak również jedną z kwot przychodu za ubiegły rok zapisaną w rozliczeniu PIT-11, oraz kwotę nadpłaty/podatku należnego do zapłacenia z deklaracji rozliczeniowej sprzed dwu lat. To już dość dużo danych w których można się pogubić, dlatego coraz więcej osób będzie wolało podpisywać deklarację Profilem Zaufanym.


Kontrola dostępu do e-PIT

Dodatkowo na platformie e-PIT  można sprawdzić historię logowania do naszego konta. To pozwoli użytkownikowi zobaczyć wszystkie próby wejścia do systemu. Informacje będą zawierać m.in. dokładne daty i czas oraz sposób i miejsce (region, miasto), z którego nastąpiło logowanie. Ponadto podatnicy zyskają możliwość wskazania profilu zaufanego jako wyłącznego sposobu dostępu do usługi.



Zmiany w DRA, mały ZUS

Na początku stycznia 2019 wyznaczono nam dość sztywny termin powiadomienia o chęci przejścia na mały ZUS. Teraz okazuje się, że wiele osób nie wypełniło deklaracji DRA cz. II. Ta nowelizacja deklaracji ZUS nie była, i nie jest odpowiednio przygotowana. Nawet wypełnianie jej z asystą pracownika ZUS powoduje pojawianie się informacji o błędach, które po prostu należy ignorować!  Ciężko to nazwać profesjonalnym przygotowaniem zmian.

 
#podpis zaufany #profil zaufany #e-PITy 2018 #e-deklaracje #bramki internetowe #bramki do wysyłania dokumentów #podpis danymi #Ministerstwo Cyfryzacji #Departament Rozwoju Usług Cyfrowych #epuap #elektroniczna skrzynka podawcza

Profil zaufany. Zmiany w epuap i podpisywaniu e-deklaracji



Przykład z NBP dotyczący wynagrodzenia jakie otrzymują asystentki pana prezesa Glapińskiego dowodzi o pomieszaniu interesów partyjnych wybrańców i interesów banku centralnego, który chroni dane jawności wynagrodzeń swoich pracowników. Sytuacja jest dość kuriozalna bo zaledwie rok temu upubliczniano wynagrodzenia sędziów jako kasty zarabiającej krocie. W porównaniu z paniami były to wynagrodzenia wielokrotnie niższe, a i tak media publiczne nie omieszkały dokonać krucjaty na sędziach zapominając, że rozsądzają oni dużo wyższe nadużycia przestępcze.


Jawność dochodów w spółkach skarbu państwa w których zasiadają oligarchowie partyjni jest od dziesięcioleci przedmiotem fake newsów. Ile trzeba pożyczyć pieniędzy prezesowi by potem ten zrewanżował się dobrze płatną posadą. Do tego dochodzą błyskotliwe kariery ludzi bez żadnego wykształcenia. Stanowiska ministerialne za ilości "lików na FB", czy dziwna ilość dawnych współpracowników SB w radach nadzorczych wielu spółek, wzmaga podejrzliwość mediów niezależnych od rządu. Gdy dodamy do tego nadużycia technika farmacji w PGZ mamy obraz potrzeby kontroli społecznej tego rządu, który chowa się w jawności zakrywając się przepisami RODO.

Obowiązek antymobbingowy 

Na szczęście w przypadku drobnych przedsiębiorstw prywatnych nie liczą się podejrzane koneksje, tylko kompetencja pracowników. Jest jednak inne zagrożenie wynikające z przepisów RODO jak i przepisów kodeksu pracy. W artykule 943 § 1 czytamy o obowiązkach pracodawcy polegających na zapewnieniu pracownikom ochrony przed mobbingiem. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 21 kwietnia 2015 r., II PK 149/14 działania te muszą być realne i efektywne.


Wewnętrzny regulamin pracy

By spełnić to zobowiązanie pracodawcy włączają elementy polityki antymobbingowej w wewnętrznym regulaminie pracy. Zaleca się by regulamin ten nie tylko zakazywał mobbingu, ale wskazywał jakie konkretne działania pracodawcy i pracowników są zakazane z uwagi na uniknięcie mobbingu. Oczywiście regulamin taki powinien być podpisany przez pracowników jak również być przedmiotem szkolenia zatrudnionego personelu.


W tym zakresie przepisy RODO dbają o poufność danych pracowników takich jak wyznanie, orientacja seksualna, przekonania polityczne, religijne i światopoglądowe. Pochodzenie rasowe i etniczne. Tajemnicą są objęte również dane dotyczące stanu zdrowia pracownika. 

Mobbingiem nazywamy prześladowanie, uporczywe nękanie i zastraszanie, stosowanie przemocy psychicznej wobec podwładnego lub współpracownika w miejscu pracy.  Skutkiem mobbingu jest poniżenie, ośmieszenie, zaniżenie samooceny lub wyeliminowanie albo odizolowanie pracownika od współpracowników.


W katalogu zabronionych zachowań powinno znajdować się: opowiadanie żartów i anegdot o współpracownikach, ciągłe krytykowanie przez mobbera "upatrzonej" sobie osoby. Publiczne upokarzanie go, oczernianie, zarówno przy pomocy pomówień, jak i obraźliwych gestów. Ignorowanie pracownika i wydawanie mu sprzecznych poleceń. Wyzywanie pracownika, zastraszanie, tworzenie i rozpowszechnianie plotek. Dyskredytowanie, upokarzanie.  Powierzanie zadań niewspółmiernych z zajmowanym stanowiskiem i kompetencjami. Degradacja zajmowanej funkcji.



Kiedy iść do sądu?

Dla sądu takie działania muszą mieć charakter długotrwały i uporczywy. Występujący w krótkich odstępach czasu, przez to pracownik dotknięty mobbingiem odczuwa to jako proces ciągły. Jeżeli pracownik ma poczucie, że stres związany z mobbingiem spowodował rozstrój jego zdrowia może sprawę o mobbing zgłosić w sądzie pracy.  Bez względu na to kto jest mobberem: pracodawca, kierownik, czy współpracownik oskarżenie jest przeciw pracodawcy. Ofiara mobbingu musi udowodnić, że w związku z działaniami, których doświadczył poniósł straty na zdrowiu. Nie może skarżyć się na utratę pracy (rezygnację z niej) z powodu mobbingu, ale na straty w jego zdrowiu wywołane przez mobbing. Istotne znaczenie mają tu również dowody pisemne, takie jak: korespondencja mailowa, sms-y od prześladowcy, jak również skargi ofiary składane na przykład do pracodawcy czy inspektora pracy. Bardzo ważne są także zwolnienia lekarskie związane z problemami wynikającymi z mobbingu.

Osoba która skarży się na mobbing będzie musiała w sądzie udowodnić, że podlegała takim czynnościom, przez dłuższy czas i że one bezpośrednio przyczyniły się do powstania strat w jej zdrowiu. 

Postępowanie sądowe, a RODO

Wszczęcie postępowania przed sądem wiąże się z koniecznością ujawnienia danych mobbera jak i osoby poddanej mobbingowi. Wynika to bezpośrednio z Art. 14 RODO, który zobowiązuje pracodawcę do ujawnienia danych, gdy prowadzone jest dochodzenie ws. mobbingu. W ciągu miesiąca powinien on poinformować sprawcę tego działania o tym, kto go o to oskarża. Powodem ma być – zgodnie z tym rozporządzeniem – fakt przetwarzania danych osobowych mobbera przez pracodawcę i obowiązek informowania o takich operacjach. Takie działanie może potęgować mobbing i wywołać dodatkowe upokorzenie osoby poddawanej mobbingowi. Sprawy o mobbing ciągną się miesiącami zanim sąd orzeknie o winie. To działa na niekorzyść ofiary, czyniąc z mobbera osobę bezkarną, która dodatkowo może pastwić się nad swoją ofiarą. Wszystko w ramach prawa unijnego, które wyznacza wysokie kary na pracodawcę w przypadku zatajenia danych mobbera. Taka interpretacja budzi sporo sprzecznych emocji prawników.


Obecnie prawnicy rozważają możliwość zastosowania Art. 14 ust. 5 pkt d RODO. Zgodnie z nim dane osobowe muszą pozostać poufne zgodnie z obowiązkiem zachowania tajemnicy zawodowej przewidzianej w prawie UE lub w prawie państwa członkowskiego, w tym z ustawowym obowiązkiem zachowania tajemnicy. Pozwoliłoby to utajnić sprawę do czasu jej rozstrzygnięcia przez sąd pracy. Zdaniem prawników utajnienie takich informacji również wynika bezpośrednio z obowiązku przeciwdziałania mobbingowi. Do tego zobowiązuje pracodawcę kodeks pracy.


Należy też zwrócić uwagę, że informacje o wszczęciu postępowania przeciw mobberowi jest informacją wtórną pochodzącą z sądu pracy, co nie przekłada się bezpośrednio na obowiązki wynikające z RODO. Rozstrzygnięcie tej kwestii nie jest wiec takie oczywiste. Rząd obiecał pochylić się nad tą interpretacją w celu ochrony pracowników padających ofiarą mobbingu.


#RODO #mobbing #sąd pracy #prawo pracy #kodeks pracy #mobber

RODO. Oskarżenie o mobbing


Osoby rozliczające się na zasadach ogólnych mają obowiązek prowadzić swoją księgowość przy pomocy Księgi Przychodów i Rozchodów w skrócie KPiR.  To uproszczona forma księgowości w odróżnieniu od pełnej księgowości prowadzonej przy pomocy Ksiąg Handlowych, gdzie księgowaniu podlegają również wszelkie operacje finansowe takie jak przelewy wychodzące i przychodzące, operacje magazynowe, udziały w firmie, operacje w kasie, podatki i tym podobne. Do tego dochodzą również księgi analityczne, w których są dokumentowane wszystkie rodzaje dokonanych operacji. Nie oznacza to jednak, że prowadzenie KPiR jest takie proste, a przynajmniej, że nie można jej nieco skomplikować.

Kiedy wydatek wpływa na osiągnięty przychód?

Sprawa księgowania kosztów jest jednym ze sposobów skomplikowania zapisów w KPiR. Zgodnie z ordynacją podatkową, kosztem prowadzenia działalności są wszelkie wydatki związane z prowadzoną działalnością, służące uzyskaniu przychodu. Jest to dość jasna definicja. Powstaje jednak pytanie: kiedy jest ponieśliśmy wydatek, a kiedy będziemy mieć dzięki niemu przychód.
Zakupione towary i surowce uwzględniamy w remanencie początkowym i końcowym. Dzięki temu możemy poniesione na nie koszty zakupu rozliczyć we właściwym roku podatkowym.
Tego jednak nie jesteśmy w stanie zrobić w przypadku wydatków. Gdy w styczniu otrzymujemy fakturę za telefon i internet dotyczy ona wydatków związanych z przychodem uzyskanym w grudniu, czyli za poprzedni rok podatkowy. Dodatkowo faktura obejmuje wykonane połączenia w grudniu, jak i abonament za styczeń. Powinna więc być księgowana częściowo w starym roku, a częściowo w nowym.

Jeszcze więcej problemów może być z kupionym serwisem do kawy. Co z tego, że kupiliśmy do w listopadzie jak dopiero w lutym mamy czas by go rozpakować i postawić w recepcji by mogła służyć klientom podczas negocjacji handlowych.
A to dopiero początek bo w przypadku wydatków wiele rzeczy kupujemy na zapas. Materiały eksploatacyjne, środki czystości, zestawy biurowe, itd. Można się zastanowić czy prąd za który zapłaciliśmy w tym miesiącu służy wytworzeniu dóbr w celu osiągnięcia przychodu w tym roku, za rok, czy za 10 lat.


Koszty bezpośrednie i pośrednie

Podchodząc do księgowania kosztów z uwzględnieniem momentu kiedy przyczynią się one do uzyskania przychodu należy dokonać podziału kosztów na pośrednie i bezpośrednie.
Koszty bezpośrednio związane z uzyskiwanymi przychodami (tzw. koszty bezpośrednie), to takie,  które mają bezpośredni wpływ na osiąganie przychodów. Można im przypisać konkretnie moment, kiedy przyczyniły się do osiągnięcia przychodu. Księgujemy je w powiązaniu z wystawioną przez nas fakturą sprzedaży. Jeżeli nie da się tego określić mówimy o kosztach pośrednich, które są związane z ogółem prowadzonej działalności.

Metoda memoriałowa w KPiR

Chcąc księgować ponoszone wydatki w ścisłym powiązaniu z danym rokiem podatkowym musimy przy prowadzeniu KPiR zastosować metodę memoriałową. Decyzję o wybraniu metody księgowania możemy podjąć jedynie od początku roku i nie jest możliwa zmiana sposobu zaliczania kosztów w trakcie roku kalendarzowego. Przepisy dotyczące księgowania w metodzie memoriałowej znajdziecie w art. 22 ust. 5-5c i 6 ustawy o PIT. Stosując się do tej metody wszystkie koszty bezpośrednie księgujemy jedynie w części związanej  z danym rokiem kalendarzowym. Koszty pośrednie w metodzie memoriałowej księgujemy zgodnie z momentem wystawienia faktury. 


Płacąc w połowie roku za ubezpieczenie samochodu mamy koszt pośredni, bo nie jest związany z konkretnym przychodem. Księgujemy go w momencie wystawienia polisy. Jednak ubezpieczając wysyłkę towaru księgujemy jego koszt w powiązaniu z datą sprzedaży tego towaru.


Najwięcej problemów metoda ta sprawia przy księgowaniu stałych opłat na przełomie roku. Są też problemy dotyczące rozliczenia kosztów umowy-zlecenia przy projektach, za które faktura będzie wystawiana w terminie późniejszym. Chodzi o umowy między równożędnymi podmiotami gospodarczymi. 




Metoda uproszczona, kasowa w KPiR

Oczywiście to tylko od nas zależy jaką wybierzemy metodę księgowania kosztów w KPiR. Najczęściej wybieramy metodę uproszczoną, zwaną też metodą kasową. W metodzie tej koszty księgujemy w momencie wystawienia faktury, bez względu za okres rozliczenia, którego dotyczą. Nie ważny jest również termin płatności za fakturę.


Wynagrodzenia i składki na ZUS oraz ubezpieczenie zdrowotne

W obu metodach księgowania tak samo księgujemy wynagrodzenia za pracę i ubezpieczenia społeczne. Bez względu na to kiedy dokonujemy wypłaty, wynagrodzenie pracowników księgujemy w miesiącu, którego one dotyczą.


Nie ma znaczenia kiedy płacimy wynagrodzenie za miesiąc luty. Czy wypłatę robimy na koniec lutego, czy dopiero 15 marca. Księgujemy je zawsze w lutym. Podobnie jest ze składkami za ubezpieczenie społeczne i zdrowotne od pracowników, pod warunkiem, że zostaną one opłacone w terminie. W przypadku składek płaconych przez właściciela firmy, stanowią one koszt w miesiącu ich opłacenia.

Czy o wybranej metodzie należy powiadamiać Urząd Skarbowy?

Sami dokonujemy wyboru metody prowadzenia PKPiR. Nie musimy tego zgłaszać naczelnikowi urzędu skarbowego, ani uwidaczniać to we wpisie w CEIDG. To jest nasz wewnętrzny sposób księgowania kosztów w KPiR. Musimy jednak pamiętać, że wybraną metodę trzeba stosować przez cały rok podatkowy.


Metody księgowania kosztów w KPiR, a podatek VAT

Metody księgowania kosztów w KPiR nie mają nic wspólnego z rozliczaniem podatku VAT. Do odliczenia należnego podatku od towarów i usług nie ma znaczenia kiedy poniesiony koszt będzie miał wpływ na osiągnięte przychody. Liczy się jedynie wystawiona faktura, bądź termin jej zapłacenia.

Metoda memoriałowa i kasowa w rozliczaniach VAT

Podobnie jak w metodach księgowania w KPiR, tak i w rozliczeniach VAT mamy do czynienia z metodą memoriałową i kasową. W tym przypadku dotyczy to sposobu rozliczania faktur VAT według daty ich wystawienia, lub daty ich opłacenia (nie dłużej niż 180 dni).

Metoda kasowa rozliczania w VAT

Metoda kasowa w rozliczeniach VAT to bardzo duże ułatwienia dla firm, które muszą sprzedawać swoje towary, czy usługi z odwleczonym terminem płatności. Taka forma może pomóc im w rozliczeniu się z fiskusem w przypadku realizacji dostaw dla klientów, którzy mają problemy z terminową płatnością za zobowiązania. Jedyny problem to maksymalny termin płatności, który nie może być dłuższy niż 180 dni, oraz to, że klient musi być czynnym płatnikiem VAT. Poza tym metoda kasową w rozliczeniach VAT obligatoryjne nakłada kwartalne rozliczanie się z podatku VAT .

Metoda memoriałowa w rozliczeniach VAT

Metoda memoriałowa w rozliczeniach VAT jest dużo prostsza w księgowaniu. Nie musimy śledzić przelewów za wystawiane faktury, czy sporządzać KP przy każdej płatności. Księgujemy w ewidencji VAT wszystkie faktury zgodnie z dniem ich wystawienia bez względu na to jaki jest termin płatności. Rozliczenie z podatku może być wówczas zarówno w cyklu miesięcznym jak i kwartalnym.

Konieczne jest powiadomienie Naczelnika Urzędu Skarbowego!

Wybór metody rozliczania VAT jest kwestią podatnika. Jednak by skorzystać z metody kasowej w rozliczeniach VAT należy zawiadomić Naczelnika Urzędu Skarbowego o wyborze tej metody rozliczenia. Należy dokonać tego przed końcem miesiąca poprzedzającego okres (kwartał), za który będzie stosowana metoda kasowa rozliczenia VAT. Zawiadomienie musi być dokonane w formie pisemnej zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług.

 #KPiR #metoda kasowa #metoda memoriałowa #księgowanie #rozliczanie VAT #podatek dochodowy #koszty bezpośrednie #koszty pośrednie

Księgowanie w KPiR. Metoda kasowa i memoriałowa, a rozliczenia VAT


Jak co roku osoby, które mają nadpłatę w podatku dochodowym spieszą się by jak najszybciej złożyć deklarację rozliczeniową za poprzedni rok. Wiąże się to z koniecznością wybłagania u księgowego, gdzie pracujemy, wcześniejszego otrzymania rozliczenia PIT-11 za ubiegły rok. Ustawowo termin ten jest do końca lutego. W tym terminie każdy pracodawca musi przekazać pracownikowi rozliczenie za poprzedni rok. Jednak księgowi muszą je przygotować znacznie wcześniej. Do 31 stycznia jest termin składania rozliczeń PIT-11 do urzędów skarbowych, i to wyłącznie w formie elektronicznej. Dlatego wcześniejsze otrzymanie PIT-11 od księgowego w zakładzie, w którym pracujemy, jest jedynie jego dobrą wolą wydruku takiej deklaracji.


Dlaczego może nam się spieszyć? 

Przede wszystkim, gdy mamy pieniądze do zwrotu, lub gdy z remanentu wynika, że w deklaracji za grudzień zapłacilibyśmy wyższą zaliczkę na podatek dochodowy. Dotyczy to przypadku gdy remanent początkowy jest wyższy od końcowego.Wówczas składając deklarację przed terminem zapłaty zaliczki możemy uwzględnić różnicę w remanentach, co będzie stanowiło dodatkowy koszt.

Do tej pory

Do tej pory było tak, że wcześniejsze złożenie zeznania rocznego było tożsame z wcześniejszym otrzymaniem zwrotu nadpłaconego podatku dochodowego. Trzeba było osobiście przyjść do urzędu skarbowego do pokoju gdzie rozliczają podatek dochodowy, pod daną literkę nazwiska, potwierdzić w księgowości urzędu skarbowego zapłacone zaliczki i poczekać, aż pani zaakceptuje nasze zeznanie roczne. Zwrot nadpłaty trwał zazwyczaj około miesiąca.

Teraz

Teraz osobiste stawienie się do urzędu skarbowego z deklaracją rozliczenia rocznego działa na naszą niekorzyść. Zgodnie z rozporządzeniem osobiste złożenie deklaracji w urzędzie skarbowym, wyznacza termin zwrotu nadpłaty po trzech miesiącach od daty złożenia deklaracji.  W przypadku skorzystania z e-deklaracji termin ten jest skrócony do sześciu tygodni.

www.podatki.gov.pl

Jak sporządzić e-deklarację ?

Na stronie www.podatki.gov.pl znajduje się interaktywna (do wypełniania) deklaracja PIT-36 w formie PDF jak i załączniki do deklaracji. Wystarczy poprawnie wypełnić deklarację i wysłać ją przy pomocy bramki - wtyczki do wysyłania interaktywnych dokumentów w formie PDF udostępnionej na wyżej wymienionej stronie.


UWAGA:

W przypadku starszych systemów operacyjnych (XP, Vista) konieczne jest zaktualizowanie instalatora Microsoft Windows. Na stronie www.podatki.gov.pl znajdują się linki na których są niezbędne aktualizacje.


Wysyłka e-deklaracji

Na stronie jest również dokładna instrukcja jak po kolei postępować przy wysyłce dokumentu.
Na koniec taki dokument należy podpisać. Najprościej podpisuje się danymi. Jest nimi kwota przychodu wskazana w zeznaniu rocznym za rok o dwa lata wcześniejszy niż rok, w którym składasz deklarację rozliczeniową. W tym roku składając rozliczenie roczne za 2018 rok, wpisujemy kwotę przychodu z poprzedniej deklaracji za 2017 rok. W przypadku braku takiej deklaracji wpisujemy 0.


Gdzie szukać kwoty do podpisu danymi?

Kwotę tę znajdziemy w deklaracji za 2017 rok w rubryce:

poz. 45                              - PIT-28,
poz. 90 (małżonek 141)    - PIT-36,
poz. 13 (lub 18)                - PIT-36L
poz. 64 (małżonek 95)      - PIT-37
poz. 24                              - PIT-38
poz. 20                              - PIT-39
poz. 38                              - PIT-40A



Pamiętaj! 

Danymi autoryzującymi nie mogą być podpisywane deklaracje, które składają pełnomocnicy


 

Program do prowadzenia księgowości

Osoby, które posiadają program do prowadzenia księgowości mają w nim zazwyczaj dostęp do e-deklaracji i wysyłki dokumentów z podpisem: danymi, profilem zaufanym lub poprzez logowanie się na stronie banku, w którym mają swoje konto. Jest to o tyle wygodne, że jest możliwe importowanie do rozliczenia rocznego danych podatników, ich przychodów i rozchodów z prowadzonej działalności, kwoty zaliczek wpłaconych na podatek dochodowy, wysokość zapłaconych składek na ZUS i ubezpieczenie zdrowotne. Program ten automatycznie wygeneruje deklarację PIT-B. Wystarczy jedynie uzupełnić ulgi i odliczenia, sporządzając dodatkowo deklarację PIT-0, czy PIT-D. W deklaracji PIT-36 wskazujemy również na jaki cel chcemy przeznaczyć 1% naszych dochodów.


PITy wypełnione przez urzędników

Nieco inaczej będzie wyglądać sporządzenie deklaracji takich jak PIT-37 od 15 lutego. Każdy podatnik, który nie prowadzi działalności gospodarczej będzie miał wstępnie wypełnioną deklarację podatkową na stronie https://www.podatki.gov.pl/pit/twoj-e-pit/ .
Po zalogowaniu wystarczy sprawdzić i zaakceptować deklarację, lub wprowadzić zmiany dotyczące wspólnego rozliczania się z małżonkiem, zaznaczenia, że samotnie wychowujemy dzieci, wskazania gdzie chcemy przekazać 1% naszego podatku. Będzie można ręcznie wprowadzić ulgi i odliczenia z jakich chcemy skorzystać. Będziemy mogli też w całości odrzucić wypełnioną przez urzędników deklarację rozliczenia rocznego i wypełnić ją po swojemu, na nowo.


Co będzie jeżeli nic nie zrobimy?

Jeżeli nic nie zrobimy z przygotowaną dla nas deklaracją urząd przyjmie, że zaakceptowaliśmy sporządzone przez nich nasze zeznanie roczne. W pozycji przekazania 1% z naszych podatków zostanie automatycznie zastosowany wpis jaki dokonaliśmy w deklaracji za 2017 rok. Oczywiście pod warunkiem że wskazane w ubiegłym roku KRS będzie nadal aktualne.

www.podatki.gov.pl

Zaświadczenie o dochodach

Na tym nie koniec nowości. Wiele osób, które będzie chciało uzyskać zaświadczenie z urzędu skarbowego odnośnie wysokości dochodów, czy zapłaconego podatku w roku 2018 będzie musiało poczekać ze złożeniem wniosku do 15 lutego. W ubiegłym roku nie było z tym żadnych problemów. Jedynym warunkiem było złożenie zeznania rocznego. Teraz zgodnie z rozporządzeniem takie wnioski w ogólne nie są przyjmowane przed 15 lutego.




#zeznanie roczne #e-deklaracja #PIT-36 #PIT-37 #PITy 2019 #zmiany w podatku dochodowym #podatek dochodowy #ordynacja podatkowa #deklaracja rozliczeniowa #bramka PDF #wtyczka do wysyłania dokumentów

PITy 2019. Roczne zeznanie podatkowe - zmiany


Miejmy nadzieję, że już na stałe odeszły czasy kiedy to osoba prowadząca własną działalność gospodarczą była pogardliwie nazywana prywaciarzem. Prywaciarz był synonimem złodzieja i oszusta, a w najlepszym przypadku tzw. cwaniaka. Prawda jest taka, że już w latach osiemdziesiątych zaczęto doceniać prywatne firmy z uwagi na wpływy jakie wnoszą do budżetu państwa w ramach płaconych podatków: dochodowego i (wówczas) obrotowego. Firmy państwowe coraz częściej zaczęły ponosić straty, a udział w dochodach państwa z drobnej wytwórczości miał stałą tendencję wzrostową. Podobnie jak dziś podatki od emerytów i rencistów był i jest jednym z najbardziej stabilnych wpływów do budżetu państwa.


Osoba, która decyduje się na otworzenie własnej działalności zwalnia państwo z opiekuńczej funkcji rozumianej jako obowiązek zapewnienia mu pracy. Państwo zyskuje samodzielnego płatnika podatków, składek na ubezpieczenia społeczne, a być może przyszłego pracodawcę. Dlatego w wielu krajach szanuje się i wspiera osoby, które deklarują chęć samodzielnego funkcjonowania jako podmioty gospodarcze. Ułatwia start w biznesie poprzez szereg ulg podatkowych, dotacji i różnego rodzaju pomocy.


Pomoc z Urzędów Pracy

Wspieranie przez państwo obywateli, którzy podejmują się rozpoczęcia samodzielnej działalności gospodarczej było od samego początku transformacji. Różnie to wyglądało w poszczególnych okresach. W zależności od poziomu bezrobocia, zwłaszcza w wymiarze lokalnym dostosowywano skalę pomocy. Było to uzależnione od polityki państwa i potrzeb lokalnego rynku. Od początku transformacji głównym miejscem dystrybuowania dotacji były Rejonowe Urzędy Pracy. Początkowo udzielano drobnym przedsiębiorcom pożyczki na stworzenie miejsc pracy dla bezrobotnych. Pożyczki były bezzwrotne przy spełnieniu odpowiedniego okresu zatrudnienia bezrobotnego. W kolejnym etapie pomocy przyszłym przedsiębiorcom, pojawiły się dotacje na otworzenie własnej działalności gospodarczej. 


Oprócz pomocy finansowej organizowano kursy zawodowe, szkolenia z prowadzenia własnej działalności. Liberalizowano również przepisy dotyczące zwrotu pożyczki co do warunków jakie musi spełnić pożyczkobiorca w zakresie okresu zatrudnienia, czy prowadzenia firmy. Jednak warunki uzyskania pożyczki były (i są) dość restrykcyjne. Dostęp do środków finansowych skutecznie blokowała potrzeba zabezpieczenia pożyczek przez poręczenie kilku żyrantów zatrudnionych na pełen etat, najlepiej w firmach państwowych lub biorących  odpowiednio wysokie emerytury, bądź renty. To było i jest ważniejsze od kwalifikacji, czy wiarygodnego biznesplanu. Praktycznie można powiedzieć, że dotacje w RUP dostają głównie dzieci pracowników urzędów, na ich sen o działalności gospodarczej.



Nieco inaczej wyglądała sytuacja w bogatych gminach, dysponujących środkami na wspieranie lokalnego biznesu. Wsparcie takie może mieć różne formy. Przykładowo zobaczmy jak takie wsparcie dla przyszłych przedsiębiorców wygląda w Łodzi, dużego, ale niezbyt bogatego miasta, w którym przemysł włókienniczy utracił swoje wiodące znaczenie. Przy Urzędzie Miasta w Łodzi funkcjonuje Biuro Obsługi Inwestora i Współpracy z Zagranicą, które zajmuje się kilkoma projektami wspierającymi lokalną przedsiębiorczość. Najbardziej znanymi są projekty Młodzi w Łodzi, Łódzkie Centrum Przedsiębiorczości, oraz Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna.


Łódź i projekt "Młodzi w Łodzi"

Karta "Młodzi w Łodzi" to sposób udzielania rabatów studentom łódzkich uczelni, którzy chcą skorzystać z kursów zawodowych, szkoleń, a nawet zrobić kurs prawa jazdy. Taka karta upoważnia nawet do tańszych posiłków w niektórych punktach łódzkiej gastronomii. W sumie posiadaczom karty rabatowej "Młodzi w Łodzi" przysługują zniżki w 111 placówkach partnerów projektu. 
 
W ramach projektu Młodzi w Łodzi są organizowane konkursy na najciekawszy biznesplan. Konkurs "Młodzi w Łodzi - pomysł na startup" przyciąga wiele osób tworzących innowacyjne projekty, łączące kreatywność z nowatorskim i technologiami. Projekty te mogą być na różnym poziomie zaawansowania. Nagrodą za udział w konkursie są zarówno wymierne korzyści finansowe, jak i  wsparcie w zakresie szkoleń, doradztwa biznesowego, czy opieki mentorskiej. Opieka taka może dotyczyć zarówno współpracy z doświadczonymi menadżerami, jak i poszukiwania wsparcia finansowego najciekawszych projektów poprzez kontakt z przedstawicielami doradców inwestycyjnych, czy fundacji Venture Capital.

www.uml.lodz.pl

 

W biznesie warto uczyć się na cudzych… sukcesach

Można podsumować, że projekt "Młodzi w Łodzi" w zakresie konkursu na startup to podstawowa wieloetapowa forma wspierania lokalnej przedsiębiorczości. Powiązanie innowacyjności z potrzebami miasta. Już sam udział w konkursie jest nagrodzony mentoringiem doświadczonych przedsiębiorców.  Podstawowe hasło: "w biznesie warto uczyć się na cudzych… sukcesach". Powstanie realnej więzi między uczestnikiem konkursu, a jego znacznie bardziej doświadczonym w biznesie mentorem, daje niebywałe korzyści dla obu stron. Z jednej strony mamy pasję początkującego biznesmena, z drugiej doświadczonego przedsiębiorcę. Ogarnięty pomysłami debiutant może zarazić przedsiębiorcę swoim kreatywnym, nowatorskim spojrzeniem na wdrażanie nowych technologii, a doświadczony przedsiębiorca pomoże debiutantowi pomóc ominąć konkretne problemy z jakimi spotka się w realizacji biznesu.


Organizatorzy konkursu oferują uczestnikom szkolenia w zakresie tematyki związanej z prowadzeniem własnej firmy i potrzeb jakie miasto oczekuje od młodych biznesmenów. Podczas szkoleń poznają innych uczestników konkursu. To daje możliwość porównania na jakim jest się etapie w drodze do świata biznesu.


Zachętą do wzięcia udziału w konkursie "Młodzi w Łodzi - pomysł na startup" są realne nagrody przygotowane dla zwycięzców i uczestników konkursu. Pula nagród ufundowanych przez Urząd Miasta Łodzi i sponsorów wynosiła w 2018 roku przeszło 100 tyś złotych. Poza tym dla uczestników konkursu sponsorzy ufundowali dodatkowe nagrody. Przykładowe nagrody to: szkolenie z nawiązywania kontaktu z klientami, pakiet doradztwa w zakresie ochrony własności intelektualnej, trzy miesięczny okres wynajmu przestrzeni biurowej, roczny kurs języka angielskiego na dowolnie wybranym poziomie, lokalizator dla nurków rekreacyjnych, roczna obsługa biura podatkowego, router mobilny do korzystania z internetu we wszystkich krajach świata, tablety, bezpłatny udział w szkoleniach i konferencjach.


Nagrodzone projekty są opublikowane na łamach Biuletynu Łódź Kreuje Innowacje oraz na stronach Parterów Medialnych. Przykładowo I nagrodę w 2018 roku zdobył projekt inteligentnych uli. To nowatorskie rozwiązanie umożliwiające monitorowanie parametrów wewnątrz ula. Takie dane jak wilgotność, temperatura, poziom dźwięku, lokalizacja, są zbierane i przetwarzane w urządzeniu "machine learning". Ułatwia to kontrolę stanu pszczół mieszkających w konkretnych ulach. Taka analiza umożliwia odpowiednią, nowoczesną hodowlę pszczół. Zapewnia bezpieczeństwo owadów w pasiece. Umożliwia optymalizację rozwoju i wpływa bezpośrednio na ilość i jakość uzyskiwanego miodu.   

 

Łódzkie Centrum Przedsiębiorczości

Inną formą wspierania lokalnych inicjatyw gospodarczych w Łodzi jest Łódzkie Centrum Przedsiębiorczości. Celem statutowym ŁCP jest wspieranie uruchamiania i bieżącej działalności firm. Poprzez konsultacje u doradców ułatwiana jest procedura rejestracji podmiotów gospodarczych, zarówno w rejestrze działalności gospodarczej jak i pomoc w uzyskaniu niezbędnych koncesji i licencji. Można uzyskać poradę u konsultantów jak również uczestniczyć w szkoleniach dotyczących: źródeł pozyskania środków finansowych na założenie i rozwój firmy, zasad podlegania ubezpieczeniom społecznym, systemów podatkowych, terminów załatwiania różnych spraw związanych z działalnością gospodarczą. Można też dowiedzieć się jakie warunki musi spełniać lokal, w którym będzie prowadzona działalność gospodarcza. ŁCP prowadzi również porady prawne w zakresie prawa pracy i prawa spółek handlowych, oraz przepisów dotyczących zarządzania wierzytelnościami.

Konsultacje nie wymagają wcześniejszej rejestracji i odbywają się dwa razy w miesiącu.


Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna

Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna zajmuje powierzchnię 1775 ha. Mieści się w trzech województwach: łódzkim, mazowieckim i wielkopolskim. Z uwagi na lokalizację w centralnej Polsce, na skrzyżowaniu dwu najważniejszych autostrad, ŁSSE jest idealnym miejscem dla inwestorów zainteresowanych rozwijaniem swojej działalności. Oprócz oferowania przygotowanej powierzchni inwestycyjnej, ŁSSE oferuje szeroką pomoc dla inwestorów.


 

Inkubatory Przedsiębiorczości

Oprócz instytucji wpierających przedsiębiorczość z ramienia Urzędu Miasta Łodzi jest również Inkubator Przedsiębiorczości powołany przy Urzędzie Marszałka Województwa. Organem założycielskim jest Łódzka Agencja Rozwoju Regionalnego S.A.  Dysponują oni własną powierzchnią przeznaczoną pod inkubację. 25 pomieszczeń biurowych, w których znajdują się wyposażone i gotowe do pracy stanowiska. Podmioty działające na rynku nie dłużej niż trzy lata mogą liczyć na wsparcie w zakresie asysty w tworzeniu nowych firm, szkoleń proinwestycyjnych i proeksportowych. Oferowana jest im pomoc w nawiązywaniu współpracy z sieciami biznesowymi i instytucjami naukowymi. Zakres pomocy obejmuje również finansowanie zewnętrzne, obsługę sekretaryjną, księgową i prawną, jak również doradztwo podatkowe.


Pozostałe Inkubatory Przedsiębiorczości

Na wyróżnienie zasługują również inkubatory przedsiębiorczości działające przy łódzkich uczelniach wyższych. Do najważniejszych na terenie Łodzi należą: Bionanopark, Art_Inkubator- Inkubator, Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości, Business Link, Centrum Innowacji i Transferu Technologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, Centrum Transferu Technologii Politechniki Łódzkiej Sp. z o.o. , Centrum Transferu Technologii UŁ, Akademicki Inkubator Technologii i Przedsięwzięć Innowacyjnych, Park Naukowo – Technologiczny Brukowa Business Center, Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna S.A. , Fundacja Inkubator, ART Inkubator. Są też inkubatory związane z działalnością fundacji pozarządowych, wspierane przez różnych sponsorów zajmujących się świadczeniem usług na rzecz przedsiębiorców.

Taka szeroka oferta powinna pomóc w znalezieniu pomocy niezbędnej w pierwszych krokach nowych biznesmenów.




www.uml.lodz.pl

#startup #start-up #inkubator przedsiębiorczości #zakładanie nowej firmy #rozwój przedsiębiorstwa #dotacje finansowe #doradcy podatkowi #pomoc prawna

Pomysł na biznes. Startup w Łodzi


Zmiany 2019

Jeszcze nie wszyscy dotarli do domu po sylwestrowym szaleństwie. Gdzieniegdzie słychać opóźnione wystrzały petard, a infolinie i serwery ZUS przegrzewają się od natłoku chętnych do skorzystania z małego ZUS-u. Nie ma co się dziwić sprint na złamanie karku wyznaczono na 8 dzień stycznia, co przy święcie Nowego Roku, Trzech Króli, i wolnej sobocie daje 5 dni "roboczych" na załatwienie sprawy. 


Niech no tylko ktoś tego nie zrobi, nie dowie się na czas jaki trzeba wpisać kod do deklaracji ZUS-owskiej, zawiesi mu się komputer lub odmówi posłuszeństwa przeciążony internet, czy serwer ZUS i nie ma przebacz. Nie skorzysta z prawa łaski jaką daje mu państwo w postaci małego ZUS-u. Dodajmy jeszcze by dodatkowo skomplikować sprawę właśnie zmieniono oprogramowanie płatnika i wygląd pue.zus.pl . Jakby tego było za mało to w  pierwszych dniach stycznia jest bardzo wysokie oblężenie jest na stronach profilu zaufanego. To za sprawą rejestracji nowych użytkowników. Od 2019 roku bez profilu zaufanego nie będzie można złożyć deklaracji podatkowych, bo kończy się okres możliwości podpisywania zeznań podatkowych danymi. Do tego dochodzą elektroniczne deklaracje PIT-11 które należy wysłać do 31 stycznia.


Kolejna rewolucja czeka na osoby prowadzące działalność gospodarczą w rozliczeniu kosztów używania samochodu prywatnego w firmie. To również wymaga od podatników kilku zmian i decyzji, które musi podjąć jeszcze na początku roku. Postaramy się państwu przedstawić streszczenie najważniejszych zmian w ordynacji podatkowej jakie nas czekają w 2019 roku.
Taka ordynacja podatkowa w pigułce.


Mały ZUS

Obecnie dodzwonienie się na infolinię ZUS jest praktycznie niemożliwe. Dlatego przypomnijmy najważniejsze zmiany. Od stycznia 2019 roku możemy skorzystać z dobrodziejstwa małego ZUS. Dotyczy to osób, które w poprzednim roku miały zarejestrowaną w CEIDG działalność gospodarczą, przez co najmniej 60 dni. Warunkiem kwotowym jaki ponadto musi spełnić osoba ubiegająca się o mały ZUS jest wysokość przychodów osiągniętych w ubiegłym roku. Nie może ona przekroczyć 63 tyś zł. To jest 30-krotność minimalnego wynagrodzenia.  Jeżeli osoba ta rozlicza się z urzędem skarbowym przez kartę podatkową to nie może korzystać ze zwolnienia z VAT. Z małego ZUS nie mogą skorzystać również osoby, które wykonują zlecenia na rzecz byłego pracodawcy.


Mały ZUS nie dotyczy składki na ubezpieczenie zdrowotne. Dlatego osoby, które w ostatnim okresie nie płaciły pozostałych składek powinny wejść w mały ZUS dopiero, gdy stracą prawo do wyłączenia z obowiązku płacenia powyższych składek. Dotyczy to osób prowadzących działalność gospodarczą dodatkowo oprócz pracy na pełen etat.


Co zrobić by się zarejestrować do płacenia składek w ramach małego ZUS-u?

Przede wszystkim musimy dokonać wyrejestrowania z dotychczasowych ubezpieczeń (druk ZUS ZWUA) z dotychczasowym kodem ubezpieczenia 05 10 lub 05 12.
Dokonujemy zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych  (druk ZUS ZUA) z podaniem kodu ubezpieczenia 05 90 lub 05 92 (przypadek z przyznaną rentą z tytułu niezdolności do pracy). Do końca nie jest jasne czy osoby płacące jedynie ubezpieczenie zdrowotne powinny zgłaszać się do małego ZUS-u chociaż nic to im nie da.  Jasnej odpowiedzi na to pytanie nie są w stanie dać pracownicy infolinii ZUS. Skoro złożenie nowych deklaracji w ZUS jest jednoznaczne z rozpoczęciem okresu korzystania z "małego ZUS-u", to może mieć to jedynie znaczenie czysto propagandowe, z którego nic nie wynika dla podatnika, a wręcz uniemożliwi mu korzystanie z preferencyjnych składek w przyszłości. Jednak my radzimy powtórzyć wyrejestrowanie ubezpieczenia ZUS ZWUA i złożyć obok tego deklarację ZUS ZZA z kodem 05 90 X X lub 05 92 X X. Jest to związane z tym że pracownicy ZUS uważają że brak takich deklaracji uniemożliwi wejście w mały ZUS w trakcie roku kalendarzowego, chyba że wznowimy zawieszoną działalność.


Mały ZUS przysługuje jedynie na okres 36 miesięcy, wiec rejestracja w małym ZUS jeżeli i tak z niego nie korzystamy, płacąc jedynie ubezpieczenie zdrowotne nie ma żadnego sensu. Powinniśmy zarejestrować się dopiero, gdy stracimy zatrudnienie uprawniające nas do zwolnienia z płacenia składek na pozostałe ubezpieczenia społeczne.  


Deklaracje ZUS należy złożyć w terminie do 8 stycznia!


Dobre programy księgowe są już przygotowane do wyliczania składek na ZUS uzależnione od przychodów osiąganych w ubiegłym roku. Mechanizm obliczania składek na mały ZUS przedstawialiśmy już wcześniej.



Samochód prywatny wykorzystywany w działalności gospodarczej

O tym, że samochód jest potrzebny przy prowadzeniu działalności gospodarczej wiedzą nawet małe dzieci bawiące się autkami.  Nie wiadomo dlaczego rząd, tak mści się na drobnych przedsiębiorcach odbierając im prawo do odliczania w kosztach prowadzenia działalności, użytkowanie własnego samochodu. Notabene rząd w którym zasiada minister, który oszukiwał podatników, mówiąc ma, że prawo jazdy i za kilometrówki przejechane własnym samochodem (którego też nie ma) dostał 28 tyś. zł.


Dobra zmiana zadbała o osoby legalnie prowadzące drobną działalność, których nie stać na kupno oddzielnego samochodu firmowego. Ustaliła, że od 2019 roku będą oni mogli odliczać jedynie 20 % ponoszonych kosztów eksploatacji. Za to nie będą musieli sporządzać ewidencji przebiegu pojazdu. Co jest nie jest oczywiste, zwłaszcza, gdy chcemy odliczać 100 % VAT. Poza tym kosztami mogą być tylko wydatki związane z prowadzoną działalnością. Brak ewidencji przebiegu jedynie ułatwi podważenie zasadności naliczania jakichkolwiek kosztów.  


Utrzymanie samochodu w kosztach firmy jest znaczącą pozycją. Pewnie dlatego przepisy zmieniają się co kilkanaście miesięcy. Odkąd pamiętam zawsze w przepisach podatkowych dotyczących samochodów wykorzystywanych w firmie grzebał po kolei chyba każdy minister finansów. Pojawiały się i znikały kratki. Przestrzeń ładunkową mierzono centymetrem. Nie rozumiano że na budowę może jechać dostawczak załadowany towarem i kilkoma osobami na dwu rzędach krzeseł. Ponadto przyczepiano się do klimatyzacji, radia z bluetoothem, czy z nawigacją. Pewnie urzędnicy od lat chcąc by surowiec i towar był wożony rikszą, najlepiej za darmo. By móc sprawdzać czy osoba prowadząca działalność gospodarczą przypadkowo ciężarówką firmową nie odwozi dzieci do szkoły wymyślono ewidencję przebiegu pojazdu. Dzięki niej i przelicznikowi kilometrów na złotówki kosztów, ustalano limity ponoszonych wydatków. Przeliczniki te nie były zmieniane od lat mimo drożejącego paliwa, ubezpieczenia i kosztów eksploatacji pojazdów. Dla samochodów osobowych wykorzystywanych w firmach ustalono, że można odliczać jedynie 50 % wydatków w VAT. Resztę odliczało się w PIT. Tak było do końca 2018 roku. Od 1 stycznia 2019 dobra zmiana ustaliła, że może to być jedynie 20 %, no chyba, że ma się samochód w leasingu, albo taki samochód będzie środkiem trwałym w firmie. 


W 2019 roku mamy kilka form korzystania z samochodu osobowego w firmie:

  • Możemy korzystać w firmie z samochodu prywatnego, który nie jest środkiem trwałym, a jest to nasz jedyny samochód, więc czasem możemy nim jechać gdzieś indziej. W takim przypadku możemy odliczyć od ponoszonych kosztów paliwa, eksploatacji, ubezpieczenia  jedynie 50 % VAT i 20 % w podatku dochodowym. Teoretycznie nie musimy prowadzić ewidencji przebiegu, ale w ustawie jest zapisane, że pojazd musi nam służyć do działalności gospodarczej. W razie kontroli jakoś musimy to wykazać. Oczywiście od takiego samochodu nie naliczymy kosztów amortyzacji pojazdu.

  • By tego uniknąć, możemy to zrobić, wnosząc prywatny samochód do środków trwałych firmy. W tym celu należy sporządzić odpowiednie oświadczenie świadczące o wniesieniu prywatnego samochodu do środków trwałych firmy. Oczywiście musimy być właścicielem lub współwłaścicielem samochodu. Środkiem trwałym może być również samochód małżonka, o ile nie jest on środkiem trwałym w jego firmie. Musi też być kupiony w czasie trwania związku małżeńskiego, w którym jest wspólnota majątkowa. W oświadczeniu powinniśmy ustalić wartość samochodu na podstawie jego wartości rynkowej. Podstawę wyceny należy również podpiąć do dokumentów firmy. Na tej podstawie wpisujemy samochód w środkach trwałych firmy i naliczamy amortyzację. Jeżeli wartość samochodu nie przekracza 10 000 zł możemy dokonać amortyzacji jednorazowej.

Dopiero wówczas będziemy mogli odliczyć z kosztów 50 % należnego VAT. A nawet 100 % VAT jeżeli wypełnimy deklarację VAT-26  deklarującą, że samochód będziemy wyłącznie wykorzystywać do celów związanych z prowadzoną działalnością. W takiej sytuacji należy prowadzić ewidencję przebiegu pojazdu. Jeżeli samochód będzie nam służył również w celach prywatnych odpis kosztów eksploatacji będzie dotyczył 50 % kwoty VAT od ponoszonych wydatków i 75 % od pozostałej kwoty w podatku dochodowym. Tak jak w ubiegłym roku nie odpisaną część VAT doliczamy do wartości netto. Przepisy mówią, że nie trzeba wówczas prowadzić ewidencji przebiegu pojazdu, jednak radzimy taką ewidencję prowadzić w celu potwierdzenia że pojazd był wykorzystywany w firmie. Samochód prywatny jako środek trwały musi być używany w firmie przez minimum rok. Należy też pamiętać, że przy sprzedaży samochodu musimy wystawić fakturę VAT. Jeżeli po roku przekażemy go ponownie na cele prywatne nie będzie go można sprzedać przez 6 lat od momentu przekazania. Inaczej sprzedaż samochodu będzie stanowić przychód dla sprzedającego.  

UWAGA:
Firmy, które na to stać bardzo chętnie dają do dyspozycji pracowników osobowe samochody służbowe. Trzeba jednak pamiętać o tym by pracownicy ci posiadali ważne badania lekarskie w zakresie pracowników korzystających z samochodów służbowych

  • Koszty eksploatacji samochodów osobowych w leasingu są takie same jak w przypadku samochodów osobowych ujętych w środkach trwałych. Podlegają one odliczeniu w wysokości 7 % w podatku dochodowym i 100 % w VAT z koniecznością sporządzania ewidencji przebiegu. Przy ratach leasingowych odliczmy od 1 stycznia jedynie 50 % VAT. 

  • Ostatnią formą korzystania w firmie z samochodu jest przypadek, gdy spełnia on warunki samochodu ciężarowego i jest środkiem trwałym firmy. Wówczas nadal korzystamy z pełnego odliczenia kosztów.


Przepisy dotyczące wykorzystywania pojazdów prywatnych w firmach wydają się bardzo kontrowersyjne. Przede wszystkim dlatego, że samochodem osobowym są również te samochody ciężarowe, które nie spełniają warunków VAT-1, lub VAT-2, z wpisanym przeglądem dopuszczającym odpis VAT do dowodu rejestracyjnego pojazdu. W ten sposób ministerstwo finansów nie wiadomo dlaczego ogranicza możliwość rozliczania pełnych kosztów eksploatacji pojazdów. W przypadku samochodów wykorzystywanych wyłącznie na firmę przedsiębiorca traci blisko 20 % kosztów z tytułu decyzji ministerstwa. Odlicza jedynie 50 % VAT i 20 % z pozostałych 88,5 %.
 Myślę, że jest jedynie kwestią czasu kiedy te przepisy zostaną zaskarżone przed trybunałem w Unii Europejskiej.  Z drugiej stronie zmuszenie drobnych przedsiębiorców do przepisywania samochodów prywatnych w środki trwałe firmy spowoduje masowe naliczanie amortyzacji. To znacznie uszczupli wpływy z podatku dochodowego państwa. W tych przepisach jest brak jakiejkolwiek logiki. Chyba, że liczy się na to, że ludzie nie zauważą zmian w przepisach i urzędy skarbowe będą mogły za to karać podatników.


Nie wiadomo jak na zmianę przepisów zareagują firmy udzielające leasingów. Praktycznie branie samochodu w leasing całkowicie już przestało być opłacalne co z pewnością wpłynie na sprzedaż nowych aut.

Rewolucja w zeznaniach rocznych

W 2019 roku nie trzeba będzie składać żadnego wniosku o rozliczenie PIT przez fiskusa. Fiskus sam wypełni zeznania podatkowe. W tym roku z platformy rozliczeniowej "Twój e-PIT" skorzystają jedynie pracownicy, a od 2020 roku włączeni zostaną również przedsiębiorcy, prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą. Czyli ci, którzy co roku składają PIT-36 i PIT-36L. 

W tym roku podatnicy, którzy osiągają przychody jedynie z pracy, zachowają jedynie prawo do korekty zeznania sporządzając PIT-37, czy PIT-38. To oznacza, że podatnicy ci zostają zwolnieni z obowiązku rozliczania się z fiskusem. Nie muszą nawet wskazywać, gdzie chcą przekazać swój 1 % od dochodu. Urząd skarbowy przekaże je za nich tam, gdzie deklarowali w rozliczeniach zeszłorocznych. Ze swoim zeznaniem rocznym podatnicy będą mogli zapoznać się na platformie rozliczeniowej już 15 lutego. Jeżeli podatnicy nie korzystają z żadnych ulg podatkowych nie będą musieli nic robić. Osoby które będą chcieli rozliczyć się z małżonkiem będą musieli jedynie to zaznaczyć podczas przeglądania swojego zeznania podatkowego. Łatwo też będzie wpisać korekty i ulgi z jakich będziemy chcieli skorzystać.

W ten sposób odchodzą powoli do lamusa wprowadzone 25 lat temu obowiązkowe rozliczenia roczne.

 

PIT-11 do końca stycznia w formie elektronicznej

By było możliwe sporządzanie rozliczeń rocznych przez urzędy skarbowe do 15 lutego zmienia się termin przesyłania przez pracodawców rozliczeń PIT-11. Do tej pory przesyłali oni do urzędów rozliczenia pracowników do końca lutego. Teraz mają one być przesyłane do urzędów skarbowych w formie elektronicznej do 31 stycznia. Pracownicy mogą nadal otrzymywać PIT-11 w formie papierowej. Informację IFT-1/IFT-1R(14) - składamy nadal do 28 lutego.

#ordynacja podatkowa #zmiany w ordynacji #podatki w pigułce #ZUS #mały ZUS #koszty eksploatacji samochodu #amortyzacja samochodu #odliczenia kosztów eksploatacji #środek trwały #samochód osobowy środkiem trwałym #wnoszenie środka trwałego



Ordynacja podatkowa w pigułce. Najważniejsze zmiany od 2019 roku.