Obsługiwane przez usługę Blogger.

Afera korupcyjna szefa KNF świadczy o tym, że osoby sprawujące władzę czują się na tyle silni i bezkarni, że mogą robić wszystko i to każdemu bez wyjątku. Tak przynajmniej wynika z opinii niektórych mediów. Mają usłużną policję wycinającą nawet konfetti na ich widok. Własne instytucje ochrony rządu, gdzie kierowcą limuzyny rządowej może być każdy kto ma prawo jazdy. Posługują się całkowicie im podległą prokuraturą wchodzącą do Frasyniuka o 6 rano, a po szefa KNF po kilku dniach i wielokrotnych ostrzeżeniach. Powołali swoje alternatywne formacje wojskowe w postaci jednostek wojsk terytorialnych. Opanowali nadzór kontroli zgodności działań legislacyjnych z konstytucją, dzięki czemu prowizorki ustawowe coraz częściej stają się aktami prawnymi. Obsadzili swoimi stanowiska w sądach. Natomiast przeciwników politycznych i opozycję postraszyli prywatną armią posłusznych kiboli, którzy w zamian za bezkarność są gotowi zrobić wszystko co tylko zażąda od nich prezes. Jedynym wolnym organem są jeszcze media, ale już nie wszystkie bo siła perswazji i szantażu robi swoje. Przecież nikt nie jest kamikadze widząc kibola z maczetą i znaczkiem młodzieżówki partii rządzącej.


To jak według relacji medialnych szef KNF żądał łapówki od jednej z najbogatszych osób w Polsce dowodzi po co była ta cała szopka z naprawianiem państwa i po co są ustawy umożliwiające Państwu zamykanie dowolnej firmy, gdy tylko stwierdzą, że na przykład wykorzystują ona przepisy prawa w celu osiąganiu zysków. Oczywiście, gdyby osiągały zyski niezgodnie z prawem to prawdopodobnie też byłyby przejęte przez organy państwowe, ale są wyjątki.


Do tego dochodzi ustawa "na telefon" o przejmowaniu banków i w zasadzie mamy już kompletny obraz dlaczego warto z Polski wyjechać jak najszybciej. Tym bardziej, że skarbówki są już szkolone w nowej, dodajmy "nowatorskiej" formie kontroli.
W skrócie można ją nazwać:

"Ile pan zarabia i dlaczego tak mało?"


Rzeczpospolita dotarła do materiałów i osób zgodnie z którymi Urzędy Skarbowe zaczynają zapraszać biznesmenów, którym zadaje się pytanie:

- "dlaczego zarabia pan tak mało". 

- Jak mam odpowiedzieć na to pytanie, które zadaje urzędnik państwowy?


Pomyślmy. 

Politycy obrażają nas na każdym kroku. Pokazują, że prawdziwymi polakami są kibole z bejsbolem, a nie pracodawcy. Podatników w Polsce traktuje się jak złodziei. Podatki są podnoszone na każdym kroku. Warunki odliczania VAT są niejasne i szkodliwe dla firm. Państwo każe płacić podwykonawcom, ale samo na bieżąco nie płaci firmom za wykonaną robotę. 


Sejm wprowadza coraz więcej dni wolnych kościelnych i tych "na kaca", do tego opinia o Polsce jest coraz gorsza. Panuje przekonanie w Europie, że jesteśmy państwem bezprawia i wysokiego ryzyka inwestycyjnego, co gorsza jest na to coraz więcej powszechnie znanych przykładów. Do tego "analizy ekonomiczne" zamawiane przez rząd coraz bardziej przypominają kreatywną księgowość. Pojawiły się nawet opracowania "naukowe" dlaczego ekonomiści błędnie interpretują informacje wycinkowe, które nie przekładają się na ogólną kondycję gospodarki.  



No tak, ale jak to wszystko powiem urzędnikowi państwowemu, to zaraz skorzystają z przepisów, które sobie uchwalili i zamkną mi firmę.

- To panie urzędniku ile powinienem zarabiać?
- Przynajmniej tyle samo co za rządów PO, plus inflacja i dodatek na 500+ !


Ok. Tylko gdzie udawać, że zarabiam więcej. No i jak nakręcę zyski to za kilka tygodni przyjdzie i da mi domiar za to, że wcześniej oszukiwałem.

To żart?
Niekoniecznie.

Takie oczekiwania fiskusa pojawiły się już w czerwcu 2018 roku. Były to pierwsze symptomy nowej strategii kontrolnej. Zamiast zbierać haki na firmę, szukać nieprawidłowości, czy pomyłek (co jest kosztowne i pracochłonne) lepiej jest przeczołgać przedsiębiorców wezwaniami do urzędu, i dać im jakąś "wspólnie wynegocjowywaną" propozycję niezbędną dla uzyskania azylu spokoju. Urząd Skarbowy niczym mafia będzie zezwalać na prowadzenie działalności na terytorium za który odpowiada, pod warunkiem uiszczenia odpowiedniego haraczu. Oczywiście w Polsce prowincjonalnej takie zasady obowiązują już od jakiegoś czasu. Cena spokoju nosi tam nazwę sponsorowanie działalności lokalnej gminy.


Eksperci podatkowi cytowani przez Rzeczpospolitą zastanawiają się dlaczego urzędy skarbowe prowadzą taką dziwną wojnę podjazdową, zamiast korzystać z kopalni wiedzy jaką jest powszechność składania JPK uchwalona jeszcze za poprzedniej ekipy rządzącej Polską? Czyżby nie było pieniędzy, czy fachowców do zbudowania odpowiednich algorytmów kontrolnych?


Doradcy podatkowi podkreślają że "nikt nie ma prawa żądać od przedsiębiorców składania wyjaśnień dlaczego osiągają oni w biznesie sukces, czy porażkę". No tak, ale musi być jeszcze funkcjonujące prawo. Jeżeli szef KNF, instytucji kontrolnej, powołanej do przestrzegania prawa, dbania o nasze pieniądze okazuje się szantażystą, a sejm pod jego działania uchwala przepisy prawne ułatwiające stawianie kolejnych propozycji korupcyjnych od innych banków, to w jakim państwie żyjemy?


Przecież obecne prawo jest ściśle powiązane z potrzebami politycznymi rządzących. Skoro, gdy ktoś protestuje przeciw kibolom, którzy niosą hasła faszystowskie, jest za to ścigany z całą surowością prawa, to gdzie jest prawo? Sam prokurator generalny za ujawnienie filmu ze świętowania urodzin Hitlera, insynuuje sfingowanie całego zajścia przez osobę filmującą to zdarzenie. To jakby stacje telewizyjne płaciły kibolom za wykrzykiwane hasła szerzące nienawiść i odpalanie rac na marszu "niepodległości". 


Jak odnaleźć się w tej nowej rzeczywistości? Szumu medialnego i fake newsów? Przecież my, osoby prowadzące w Polsce własną działalność gospodarczą, nie uprawiamy polityki, nie interesuje nas nawet  kto rządzi Polską, chcemy jedynie zarobić na chleb. Nie mamy ochrony medialnej, czy armii prawników na etatach.



Nie odpowiem w skarbówce, że łamią prawo. Nie wyrzucę "zaproszenia, bo godnie z aktualnymi przepisami za brak reakcji na pytania urzędu skarbowego grożą mi surowe sankcje finansowe. Co z tego, że będę mieć rację, jak puszczą mnie w skarpetkach, zabiorą firmę, dom, a ja nie będę mieć już pieniędzy na adwokata by udowodnić, że zrobili to bezprawnie. PO jak rządziło Polską nie rozliczało poprzednich rządów PiS. Kto zadba o interesy jakiegoś byłego przedsiębiorcy, który nie ma już pieniędzy na chleb.


Urzędnicy skarbowi, jak sugerują przesłuchiwani biznesmeni, jak typowi żołnierze mafii sprawdzają co im wolno. Kto się im bezgranicznie podporządkuje, a kto ma odpowiednią ochronę prawną. Na pierwszy rzut oka dla przedsiębiorców również lepsze jest wyjaśnienie dlaczego mają spadek obrotu niż twarda kontrola skarbówki, która w znacznym stopniu ogranicza zdolność do normalnego prowadzenia działalności. Poza tym ignorowanie zaproszenia na rozmowę do urzędu skarbowego zawsze kończy się kilkuset złotową karą.


Z pewnością urząd skarbowy nie przyjmie oczywistych, obiektywnych przyczyn spadku zysku. Na przykład związanych z tym, że paliwo w ostatnim okresie zdrożało o blisko 20 % mimo, że na świecie generalnie paliwo ciągle tanieje.


Ministerstwo Finansów na zapytanie gazety Rzeczpospolita odpowiedziało, że nie wydawało urzędom skarbowym żadnych wytycznych w zakresie przepytywania osób u których występuje spadek dochodów. Tłumaczy, że jest to z pewnością inicjatywa lokalna wynikająca z chęci poprawy ściągalności podatków.


Jak jest naprawdę ?

Pokaże nam to 2019 rok kiedy to zacznie brakować pieniędzy na kolejne obietnice wyborcze, za które płacimy my, podatnicy.

#afera KNF #szef KNF #ile zarabiasz #kontrola skarbowa #sankcje finansowe #sankcje skarbowe

Ile zarabiasz, dlaczego tak mało?

Jeden z naszych czytelników otrzymał od dostawcy fakturę zadekretowaną jako odwrotne obciążenie. Ponieważ pierwszy raz spotkał się z taką sytuacją poprosił nas o wyjaśnienie jak należy księgować takie zdarzenie.


Faktura z odwrotnym obciążeniem


Przede wszystkim musimy mieć pewność czy przedmiot sprzedaży podlega wystawieniu faktury z odwrotnym obciążeniem i jakiej stawce VAT podlega. W przypadku naszego czytelnika jest to drut ze stali ciągnionej obciążony stawką VAT w wysokości 23 % , Po drugie ustalamy czy wystawca faktury jest czynnym płatnikiem VAT w chwili wystawienia faktury. Potwierdzenie drukujemy i załączamy do dokumentu zakupu. Samo księgowanie faktury jest dość proste. Wprowadzamy w naszym programie do księgowania towar obciążony 23 % stawką VAT. Jednak przy wprowadzaniu danych klienta zaznaczamy, że domyślnym typem transakcji przypisanym dla tego kontrahenta jest odwrotne obciążenie, a płatnikiem podatku jest nabywca na podstawie art.17 ust. 1 pkt. 7 ( 8 lub 5) ustawy o podatku od towarów i usług. Następnie księgujemy zakup w kwocie netto w księdze przychodów i rozchodów, oraz w rejestrze 5 VAT. W ten sposób transakcja zakupu z odwrotnym obciążeniem jest prawidłowo zaksięgowana.


Sprawa nieco komplikuje się przy sprzedaży tego towaru. Gdy nabywcą towaru nie pędzie czynny płatnik VAT wystawiamy normalną fakturę VAT w tym przypadku na towar ze stawką VAT w wysokości 23 %. Jeżeli nabywcą jest czynny płatnik VAT. Musimy przede wszystkim udokumentować ten fakt wydrukiem z sytuacji aktualnej dla momentu wystawienia faktury. 


Dokumentacja jest konieczna, gdyż zawieszenie, czy wyrejestrowanie firmy to sprawa minut i by być pewnym, że nie wystawimy faktury na firmę, która nie spełnia warunku aktywności lepiej mieć wydruk potwierdzenia. W danych odbiorcy wprowadzamy domyślny typ transakcji odwrotne obciążenie. W stawce VAT towaru wpisujemy nie podlega i księgujemy w kwocie netto do księgi przychodów i rozchodów a na potrzeby VAT w rejestrze 1. Zwróćmy uwagę na to by faktura zawierała adnotację odwrotne obciążenie -  płatnikiem podatku jest nabywca na podstawie art.17 ust. 1 pkt. 7 ( 8 lub 5) ustawy o podatku od towarów i usług. Nie interesuje nas to czy odbiorca kupuje towaru do dalszej odsprzedaży, czy jedynie zakupił go na własne potrzeby i będzie go księgował w kosztach firmy.


Po zakończeniu miesiąca w którym dokonamy sprzedaży na podstawie faktury z odwrotnym obciążeniem oprócz deklaracji VAT-7, w terminie do 25 dnia kolejnego miesiąca sporządzamy deklaracje VAT-27 w której wskazujemy podatników, którzy dokonali u nas zakupu na fakturę z odwrotnym obciążeniem.


#odwrotne obciążenie #faktura VAT z odwrotnym obciążeniem #Deklaracja VAT 27

Odwrotne obciążenie

Zewnętrzne źródła finansowania

Pisaliśmy już o projekcie zmian w ordynacji podatkowej, dotyczących inwestowania własnych pieniędzy w rozwój firmy. Teraz poświęcimy trochę miejsca inwestycjom przeprowadzanym z wykorzystaniem zewnętrznych źródeł finansowania. Wiele osób uważa, że finansowanie własnej firmy powinno być niezależne od zgromadzonych zasobów pieniężnych. Powinno się oddzielać własne środki finansowe, od tych, które mają dotyczyć konkretnego przedsięwzięcia biznesowego. Takie postępowanie wprowadza zasadę samofinansowania firmy. Zmniejsza ryzyko upadłości właściciela. Chodzi o to by finanse firmy nie były jednocześnie budżetem domowym. Niektórzy dbają o to "wypłacając sobie" jedynie pensję wynikającą z zysku, nawet gdy jest to firma jednoosobowa.

Różne formy finansowania firmy

Są różne formy finansowania firmy. Najczęściej rozróżniamy formy finansowania związane z bankami, czy niezależne od banków. Do form niezależnych od banków należą pożyczki od instytucji finansowych, tak zwane chwilówki. To komercyjne formy pożyczek, najczęściej krótkoterminowych, o wysokim stopniu ryzyka dla pożyczkodawcy, a przez to wysokim oprocentowaniu dla pożyczkobiorców. Są one przeznaczone dla osób z dużego ryzyka niewypłacalności. Nie są one najszczęśliwszym sposobem pozyskiwania środków. Oczywiście są przypadki, gdy wysoka stopa zysku z inwestycji wpływa na skorzystanie z takiej oferty. Zaletą chwilówek jest szybkie uzyskanie środków.
Inną pozabankową formą finansowania są instrumenty finansowe polegające na emisji papierów wartościowych, finansowanie pomostowe, wykupy akcji wynikające z przekształceń menadżerskich, jak również faktoring. Te formy finansowania wymagają bardziej złożonej analizy. Postaramy się w kolejnych artykułach przestawić informacje dotyczące alternatywnych źródeł pozyskiwania środków, podobnie jak dotacje, w tym dotacje Unijne.

Do ofert bankowych należą leasing i kredyt. O leasingu pisaliśmy w części dotyczącej samochodów firmowych. Zwłaszcza odnośnie leasingu zwrotnego. Teraz postaramy się przyjrzeć bliżej kredytom bankowym ich pozyskiwaniem i porównywaniu ofert kredytowych przy pomocy kalkulatora kredytowego i RRSO.


Kalkulator kredytowy

Określenie kalkulator kredytowy, występuje tu w różnych formach. Dotyczy ono kalkulatora do wyliczenia zdolności kredytowych konsumenta, kalkulatora związanego z porównywaniem ofert, czy kalkulatora kredytowego umożliwiającego wyliczenie miesięcznej raty kredytu z podziałem na różne formy oprocentowania. W zależności od wyboru formy oprocentowania, zobowiązanie może być spłacane ze stałymi ratami lub malejącymi.



Weryfikacja zdolności kredytowej

Przychodząc do banku po kredyt, jesteśmy w pierwszych krokach weryfikowani pod względem wiarygodności. Badana jest nasza historia kredytowa, jak wygląda nasza sytuacja w rejestrach BIG i BIK, nanosi się nasze oświadczenie do kalkulatora zdolności kredytowej. Pytani jesteśmy o liczbę osób na utrzymaniu. Długość posiadanej firmy. Wysokość płaconych podatków. Czy płacimy regularnie składki na ZUS. Wielkość zadłużenia. Ilość posiadanych kart kredytowych. 

Co ciekawe nawet wieloletnie posiadanie konta osobistego, czy firmowego w jakimś banku nie zwalnia nas z mało przyjemnych pytań. Czasem mamy wrażenie, że najlepiej jakbyśmy w banku zdeponowali oszczędności większe niż brany kredyt to być może pytań byłoby trochę mniej. Pytania te zdarzają się również posiadać przy wypłacaniu własnych pieniędzy z banku. Tak przykładowo traktuje swoich klientów Alior Bank przy wypłacie dewiz z kantoru walutowego. Tłumaczą, że takie wymogi stawia Polakom rząd USA. Chcesz wypłacić własne pieniądze z polskiego banku państwowego to piszesz zobowiązanie, że nie jesteś winien pieniędzy amerykańskiemu fiskusowi. Taką suwerenność gwarantuje nam państwo polskie i polski bank.

Główne informacje o nas znajdują się w rejestrach BIK i BIG

Biuro Informacji Kredytowej S.A. (BIK) to instytucja działająca przy Związku Banków Polskich i banków prywatnych od 1997 roku. Wcześniej, od 1991 roku prowadzono jedynie „Bankowy rejestr klientów czasowo niewywiązujących się z zobowiązań". W oparciu o ustawę z 1997 roku zadaniem BIK jest zbieranie i udostępnianie informacji dotyczących spłaconych i aktualnie spłacanych szeroko rozumianych zobowiązaniach finansowych obejmujących kredyty, pożyczki, karty kredytowe, limity, poręczenia kredytów. Dane gromadzone w BIK podlegają ochronie tajemnicy bankowej i służą jedynie instytucjom finansowym do zarządzania ryzykiem bankowym, ochronie przed wyłudzeniem kredytów, monitorowaniu zadłużenia potencjalnego kredytobiorcy. Rejestr BIK zawiera zarówno pozytywne, jak i negatywne informacje o kredytobiorcach.

Nieco inny charakter ma Biuro Informacji Gospodarczej (BIG). W Polsce nie ma centralnego rejestru BIG. Istnieje pięć instytucji zajmujących się rejestrem dłużników:
- ERIF Biuro Informacji Gospodarczej,  
- BIG InfoMonitor,  
- Krajowy Rejestr Długów BIG (KRD BIG)
- Krajowe Biuro Informacji Gospodarczej (KBIG),  
- Krajowa Informacja Długów Telekomunikacyjnych (KIDT).

Instytucje BIG działają w oparciu o ustawę z 2010 roku. To instytucje gromadzące, przechowujące i udostępniające dane o nierzetelnych dłużnikach. Niektóre z nich gromadzą również pozytywne historie kredytowe pożyczkobiorców. Udzielają "tytułów rzetelności". Przykładem może być inicjatywa Rzetelna Firma, wspierana niegdyś przez ministerstwa gospodarki i finansów. Komercyjny charakter tego 30-dniowego certyfikatu przyczynił się do wycofania oficjalnego patronatu rządu. BIG ma duże znaczenie nie tylko przy branych kredytach. Zła opinia w BIG utrudnia nawet normalne korzystanie z usług telekomunikacyjnych. Uznaje się, że rejestr BIG jest najskuteczniejszym mechanizmem odzyskiwania długów, zwłaszcza KRD BIG.


Ogólnopolski System Bankowy Rejestr


Weryfikacji kredytobiorców służy również Ogólnopolski System Bankowy Rejestr (BR). Jest to rejestr stworzony na podstawie ustawy z 2003 roku, obejmujący kredytobiorców, których zobowiązania finansowe zakwalifikowano jako "wątpliwe do odzyskania" lub stracone. Udzielanie takim osobom kredytu zobowiązuje bank do tworzenia "rezerwy na ryzyko" niespłaconych zobowiązań. To bardzo ciekawy rejestr o dużym stopniu dowolności interpretacji. Banki często wysyłają zapytania do klientów by określili jak im się wiedzie finansowo. Nie jest przeszkodą, że spłacamy, lub spłaciliśmy kredyt. Praktycznie każdy może tam trafić, z powodu czyjegoś "widzimisię". Był okres, że trafienie do takiego rejestru wiązało się z koniecznością natychmiastowej spłaty całego zobowiązania. Od takich roszczeń zaczął się kryzys w USA, kiedy to spadek wartości mieszkań będących zabezpieczeniem kredytów hipotecznych z dnia na dzień odebrał milionom ludzi wiarygodność spłaty kredytu.
W 2003 roku ustawowo sprecyzowano, że do BR mogą trafić konsumenci za nie spłacone zobowiązanie w wysokości 200 zł, gdy okres opóźnienia płatności wynosi 60 dni.

Dopiero po pozytywnej weryfikacjach z powyższych rejestrach i zaaprobowaniu przez bank kalkulatora zdolności kredytowej na podstawie naszych danych możemy liczyć na pozytywne rozważenie wniosku o kredyt.

Należy też dodać, że te zabezpieczenia chronią jedynie banki i instytucje finansowe. Kredytobiorców nikt nie chroni przed nieuczciwym bankiem, które często niedostatecznie weryfikują wnioskodawcę. Kradzież tożsamości jest bardzo częstą formą oszustw dotyczących zobowiązań finansowych. Instytucje zajmujące się rejestracją dłużników zalecają odpłatną ochronę danych poufnych jakby to obywatele mieli ponosić wyłączną odpowiedzialność finansową za błędy lub nadużycia pracowników banków. Nawet za zgłoszenie zgubienia dowodu osobistego jest pobierana opłata w BIG!

Z drugiej strony znane są przykłady naciągania osób starszych, z ograniczoną zdolnością do podejmowania decyzji, na wysoko oprocentowane kredyty konsumenckie przy zakupie bardzo drogich przedmiotów, gdzie banki ściśle współpracują z oszustami organizującymi okazyjną sprzedaż.


Co chroni nas konsumentów przed korzystaniem z kredytów bankowych?

Przede wszystkim ostatnio zmieniono kilka przepisów dotyczących możliwości sprawdzenia całkowitych kosztów kredytów. Oszustwa typu "kredyt 3 x 0%" nie mogą już przechodzić bezkarnie mimo gwiazdek i dopisków małym druczkiem. Konsument może pozwać bank za takie świadome wprowadzanie klientów w błąd. Zakazano również udzielania kredytów w walutach innych niż źródła przychodów kredytobiorcy.
Każda oferta kredytowa musi być teraz dokładnie opisana. Powinna zawierać informację o wysokości kosztów rozpatrzenia wniosku kredytowego, pobieranej prowizji, zobowiązania do ubezpieczenia kredytu, stopy oprocentowania kredytu, opłat związanych z czynnościami administracyjnymi. W latach 2011-2012 ukazały się przepisy definiujące wiele z tych obowiązków. Banki nie mogą żądać ubezpieczenia pożyczkobiorcy przy każdym zaciąganym kredycie. Poza tym kredytobiorca może "przyjść do banku" z własnym ubezpieczeniem na wypadek śmierci czy utraty zdrowia, uniemożliwiającą spłatę kredytu. Bank nie może w nieskończoność odkładać decyzję o przyznaniu kredytu. Banki do tej pory niejako zmuszały klientów, którzy mieli terminowe plany związane z wykorzystaniem kredytu, do podpisywania ich w ostatniej chwili. Wówczas kredytobiorca był zmuszony do podpisania niekorzystnej umowy.
By łatwiej było porównywać oferty bankowe i firm pożyczkowych, każda oferta w tym również dotycząca kart kredytowych musi zawierać informację o wysokości RRSO.

Rzeczywistą roczną stopę oprocentowania (RRSO) wprowadzono dzięki dyrektywie Unii Europejskiej we wrześniu 2012 roku. Jest to wyrażony w procentach całkowity koszt kredytu jaki ponosimy w stosunku rocznym. Takie ujednolicenie ofert bankowych i instytucji finansowych umożliwia łatwiejsze i szysze ich porównywanie. Instytucje oferujące kredyt, pożyczkę, czy kartę kredytowej są zobowiązane uwzględniać przy wyliczaniu RRSO wszystkie utajone koszty oferty. W szczególności: prowizje, wszelkie opłaty, koszty usług dodatkowych niezbędnych do uzyskania kredytu (ubezpieczenia).
Przepisy o kredycie konsumenckim zobowiązują również sklepy do podawania RRSO przy sprzedaży ratalnej. Taki ujednolicony wskaźnik kosztów kredytu jest dużym ułatwieniem przy podejmowaniu, nieraz bardzo szybkich decyzji.

Wzór na wyliczenie RRSO:

                                                  {\displaystyle \sum \limits _{K=1}^{K=m}{\frac {A_{K}}{(1+i)^{t_{K}}}}=\sum \limits _{K'=1}^{K'=m'}{\frac {{A'}_{K'}}{(1+i)^{t_{K'}}}}.}
K – numer kolejnej wypłaty raty kredytu,
K' – numer kolejnej spłaty raty kredytu lub wnoszonych opłat,
{\displaystyle A_{K}} – kwota wypłaty raty kredytu K,
{\displaystyle {A'}_{K'}} – kwota spłaty raty kredytu lub kosztów K’,
{\displaystyle \sum } – suma,
m – numer ostatniej wypłaty raty kredytu,
m' – numer ostatniej spłaty raty kredytu lub wnoszonych opłat,
{\displaystyle t_{K}} – okres, wyrażony w latach lub ułamkach lat, między dniem pierwszej wypłaty a dniem wypłaty o numerze K, zatem t1=0,
{\displaystyle t_{K'}} – okres, wyrażony w latach lub ułamkach lat, między dniem pierwszej wypłaty a dniem spłaty lub wniesienia opłat o numerze K’,
irzeczywista roczna stopa oprocentowania.

W temacie ochrony konsumentów przy zawieraniu umów kredytowych na uwagę zasługują przepisy dotyczące programu 500 plus. Dodatek ten jest liczony w przypadku obliczania zdolności kredytowych, ale nie podlega egzekucji komorniczej w przypadku utracenia zdolności płatniczych.

Kalkulator kredytowy

Sygnalizowaliśmy występowanie trzech rodzajów kalkulatorów kredytowych. Kalkulator zdolności kredytowych, kalkulator służący porównywaniu ofert bankowych (wyliczaniu RRSO), oraz kalkulator kredytowy służący wyliczeniu wysokości raty miesięcznej spłacanego kredytu (czy raty leasingu).

Kalkulator zdolności kredytowej jest wewnętrznym narzędziem jakim posługują się banki na wstępnym etapie weryfikacji osoby ubiegającej się o kredyt. W zależności od banku i rodzaju kredytu o jaki się ubiegamy może zawierać kilka lub kilkanaście parametrów. Najbardziej rozbudowane są kalkulatory zdolności kredytowej przy kredytach hipotecznych. Uwzględniają one:
- wiek kredytobiorcy, lub najstarszego w przypadku wniosków rodzinnych,
- cel kredytu,
- kwotę kredytu,
- proponowany typ rat (równe, malejące),
- wartość nieruchomości (kredyt+wkład własny),
- okres spłaty kredytu,
- waluta kredytu,
- powierzchnia nieruchomości,
- główne źródło dochodu,
- czas zatrudnienia (wykonywania działalności),
- rodzaj umowy o pracę,
- dochód netto, wnioskodawcy lub wnioskodawców,
- kraj uzyskiwania przychodów,
- ilość osób dorosłych zamieszkujących we wspólnym gospodarstwie,
- ilość dzieci i osoby na utrzymaniu,
- miesięczne wydatki: czynsz, opłaty za światło, gaz, telefony, telewizję itp,
- wielkość zobowiązań miesięcznych (kredyty, spłata kart kredytowych, raty leasingowe, alimenty itp),
- limity na kartach kredytowych i rachunkach osobistych (ROR), w tym kredytów odnawialnych,
- wielkość obciążenia w parabankach.



Wyliczenia wynikające z kalkulatora zdolności kredytowych są podstawą dla banku zarówno do udzielenia kredytu, jak i wyboru odpowiedniej oferty. Wiadomo, że w ten sposób jest określane ryzyko niespłaconego zobowiązania i konieczność zabezpieczenia przez bank odpowiedniej rezerwy. To wynika ze wcześniej wspomnianej ustawy bankowej.

Wypełnienie kalkulatora zdolności kredytowej niezgodnie ze stanem faktycznym wiąże się odpowiedzialnością karną. Przykładem może być słynna sprawa Pani Prezydent Łodzi, gdzie oponenci polityczni wyciągnęli sprawę sprzed kilkunastu lat, mimo, że zaciągnięty przez nią kredyt był już dawno spłacony i to przed terminem. 

Niektóre firmy przed udzieleniem prawa do korzystania z odwleczonego w czasie terminu płatności za faktury zlecają współpracującym z nimi firmom windykacyjnym "sprawdzanie" rzetelności odbiorcy. Wówczas też mamy do czynienia z kalkulatorem naszej wiarygodności uprawniającym nas do opóźnionej formy zapłaty za faktury.

Do porównywania ofert kredytów w różnych bankach służy RRSO. W przypadku kredytów konsumenckich, kart kredytowych, jak również pożyczek banki i instytucje finansowe w swoich ofertach starają się przestrzegać obowiązku podawania stopy RRSO. Niestety złożoność kredytów hipotecznych utrudnia jej wyliczenie. Chodzi głównie o koszty towarzyszące kredytom hipotecznym i złożoność ich fakultatywnego występowania. Marża, prowizja, ubezpieczenie pomostowe, ubezpieczenie niskiego wkładu, ubezpieczenie na życie, nieruchomości, wcześniejsza spłata, produkty dodatkowe, a przede wszystkim opłaty za różne czynności ciężko uwzględnić w ogólnej ofercie. Przecież samo ubezpieczenie pomostowe może trwać kilka lub kilkanaście miesięcy. W niektórych bankach opłata od wcześniejszej spłaty kredytu występuje jedynie w pierwszych latach od zaciągnięcia kredytu, itd.
W przypadku kredytów hipotecznych trzeba przy pomocy kalkulatora RRSO samemu sobie wyliczyć jego wartość. Obliczenia dokonujemy według powyższego wzoru, uwzględniając kwotę zaciągniętego kredytu, okres spłaty, oprocentowanie, prowizję, inne koszty, oraz typ spłacania rat.

Dla konsumentów biorących kredyt, czy leasing niezwykle ważne jest wyliczenie wysokości rat miesięcznych, zwłaszcza, gdy są to raty malejące. Do tego służy jeszcze inny - kalkulator kredytowy, czy kalkulator rat leasingowych. Kalkulator rat leasingowych przedstawia nam plan spłaty zobowiązania z podziałam na spłatę wartości kredytu, odsetek i wartości VAT. Przy księgowaniu trzeba było do tej pory pamiętać o limicie 6 tyś. złotych jakie można odliczać maksymalnie od podatku należnego VAT, w przypadku samochodów osobowych kupionych na firmę. Potem całość raty brutto przechodziła jako koszt w podatku dochodowym. Kalkulator kredytowy ułatwia nam podjęcie decyzji czy stać nas na takie zobowiązanie i na jak długo należy go rozłożyć, by wysokość rat nie przewyższała nasze dochody.

Kalkulator kredytowy

Kalkulator kredytowy

Sprawdź przybliżony harmonogram spłat kredytu przy równych ratach:
Oprocentowanie:
Liczba miesięcy:
Kwota:
Oblicz


#kalkulator kredytowy #kalkulator zdolności kredytowej #kalkulator RRSO #porównywanie oferty kredytowej #porównywarka kredytowa banków #porównywarka banków #kredyt hipoteczny #chwilówki #RRSO

Kalkulator kredytowy



Niepewność przedsiębiorców

Zamieszanie jakie "dobra zmiana" zafundowała w wymiarze sprawiedliwości powoduje, że wiele firm zagranicznych przed inwestowaniem w Polsce wpisuje w umowach biznesowych klauzulę o dochodzeniu praw jedynie przed instytucjami arbitrażowymi i sądami w Europie. Podporządkowanie sądów politykom jasno obrazuje kierunek zmian i zagrożenia jakie czekają na niepokornych przedsiębiorców. Jak to powiedziała wczoraj pani Pawłowicz "teraz czas wziąć się za media" co sugerowałoby niszczenie ostatniej władzy niezależnej od Nowogrodzkiej. Czasy są ciągle niepewne, wiec nie ma co się dziwić zapobiegliwym przedsiębiorcom, tym bardziej, że sejm dał zielone światło do sfinalizowania podatku od wyjścia.


Oczywiście nie znaczy to, że do tej pory w rozstrzyganiu sporów między podmiotami gospodarczymi było wspaniale. O ile drobnych klientów chroni federacja konsumentów, to firmy mają jedynie do wyboru niewydolne sądy, lub arbitraż. Sądy są zapchane sprawami gospodarczymi. Sprawy ciągną się latami, powodując znaczne straty u wierzycieli. W tym zakresie z pomocą przyszły niektóre przepisy skarbowe, tak by oszukani dostawcy nie musieli dodatkowo płacić podatków od niezapłaconych faktur, a ci co nie płacą odliczali zakupione towary w kosztach. 

Czym jest ADR?

Najprostszą i najszybszą metodą dochodzenia swoich racji były do tej pory alternatywne metody rozstrzygania sporów (ADR - Alternative Dispute Resolution). Metoda ta polega na tym, że podmioty, które mają spór zgłaszają się do niezależnego podmiotu, najczęściej prawnika, by bez udziału sądów przeprowadził mediację i rozstrzygnął jakie rozwiązanie będzie optymalne dla obu zwaśnionych stron. Sam proces mediacji ma charakter dobrowolny, nieformalny, a co najważniejsze poufny. Zatrudnieni przez arbitra sporu specjaliści dokonują oceny sytuacji w świetle kodeksu cywilnego. Mediacja musi być na tyle bezstronna by zaakceptowały ją obie strony sporu. Ta forma rozstrzygania sporów nosi nazwę sądów polubownych. Strony sporu mogą się porozumieć co do powołania arbitra "ad hoc" do rozstrzygnięcia konkretnej sprawy, mogą zgłosić się do instytucji zajmującej się świadczeniem usług arbitrażowych, czy powierzyć mediację sporu mediatorowi "ad hoc", który będzie korzystał z infrastruktury instytucji arbitrażowych. Taka forma alternatywnego rozstrzygania sporów daje większą możliwość zaprezentowania stronom swoich racji, zwiększa elastyczność sposobu rozwiązania problemów.


Kwestie dotyczące sądu polubownego zawiera księga piąta kodeksu postępowania cywilnego z dnia 17 listopada 1964 r. (Dz. U. z dnia 1 grudnia 1964 r. z późn. zm.).
Arbitraż nie jest określony co do miejsca rozstrzygania. Jest eksterytorialny. Wyrok sądu polubownego po nadaniu mu klauzuli wykonalności może być poddany natychmiastowej egzekucji. W przypadku wyboru sądu polubownego do rozstrzygnięcia sporu strony nie mogą dochodzić swoich roszczeń w sądzie powszechnym.


Stałymi sądami polubownymi działającymi w Polsce są m.in.: Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej, stałe polubowne sądy konsumenckie, Sąd Arbitrażowy przy Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.



Prowadzenie sporów przed sądami polubownymi nie zawsze się opłaca. Przykładem może być sprawa Airbus Helicopters przeciw Polsce, która dotyczyła zerwania umowy na dostawę caracali dla polskiego wojska trzy lata temu. Z uwagi na wysokości odszkodowania jakiego domaga się Airbus Helicopters, oraz braku zainteresowania polskich urzędników do załatwienia polubownego tej sprawy postanowiono sprawę rozstrzygać przed sądem. Polski rząd usiłował skorzystać z ustawy BIT o  popieraniu i wzajemnej ochronie inwestycji. To stało w ścisłej sprzeczności z prawem unijnym, dlatego dla Airbus Helicopters przekazanie sprawy do sądu jest lepszym rozwiązaniem


  Jakie są zadania Platformy ODR?

Rozwój technologii komunikacji i nawiązywanie kontaktów biznesowych przez internet wymusił stworzenie platformy internetowej zajmującą się arbitrażem online. Skoro mamy do czynienia z globalizacją, a sklepy internetowe zaczynają przejmować rynki zbytu, trzeba było zbudować podstawy do szybkiego rozstrzygania sporów przy pomocy Internetu.  Tylko w ten sposób można było uwiarygodnić bezpieczeństwo transakcji dokonywanych w Internecie. W lutym 2016 roku Komisja Europejska utworzyła Platformę Online Dispute Resolution (ODR), której zadaniem jest utrzymanie zaufania do handlu w sieci. Platforma ta służy sprzedawcom i konsumentom do bezsądowego rozstrzygania sporów. Klient zgłaszając swoją reklamację na platformie ODR nie musi szukać dostawcy zakupionego towaru w innej części Europu. Nie musi się z nim spotykać i gdziekolwiek jeździć. Jego racje na platformie ODR przedstawia jeden z 20 wyznaczonych organów alternatywnego rozstrzygania sporów (ADR) w Polsce.


Platforma ODR osiągnęła sukces. W pierwszych dwu latach funkcjonowania odwiedziło ją 4 mln użytkowników, złożono 50 tyś. reklamacji z czego 2 tyś. dotyczyło konsumentów z Polski.
ODR jest obecnie jedyną platformą służącą do składania reklamacji i rozwiązywania sporów na zakupy dokonywane w Internecie. Oczywiście jest to dopiero początek, bo rynek e-commerce ma dużą dynamikę rozwoju i muszą być zapewnione konsumentom formy gwarantujące poczucie bezpieczeństwa.



Jak działa Ultima Ratio?

W tym miesiącu pojawiły się pierwsze informacje o powstaniu w Polsce internetowej platformy arbitrażowej nazwanej umownie  Ultima Ratio (decydujący argument). Nazwa przypomina trochę "propozycję nie do odrzucenia" jaką znamy z filmu "Ojciec chrzestny". 


Pierwszy polski elektroniczny sąd polubowny ma umożliwić załatwienie spraw spornych w ciągu 21 dni od złożenia pozwu. Pozew będzie składany w postaci interaktywnego formularza również w formie elektronicznej. Również przedstawianie wniosków, odpowiedzi, dokumentów, będzie przy pomocy Internetu lub mobilnej aplikacji.. Wystarczyć zrobić zdjęcie dokumentów, czy przedmiotów sporu wykonane smartfonem. Gdy w procesie mediacji, będzie konieczna konfrontacja stron to zostanie wykonana przez Internet przy wykorzystaniu czatu. Sprawy rozstrzygać będą jednoosobowo wylosowani notariusze. Dopiero przy złożonych sporach będą oni korzystać z zespołu ekspertów. Taki elektroniczny sąd polubowny to olbrzymia oszczędność czasu i pieniędzy. Interaktywny formularz pozwu będzie na tyle prosty, że nie będzie potrzeby konsultowania z prawnikiem jego treści. Arbitrzy będą rozstrzygać sprawy bez konieczności zasiadania w budynku sądu.


Formuła Ultima Ratio powoduje spore niepokoje u adwokatów. Przede wszystkim wyznaczanie notariuszy to rozstrzygania sporów prawnych może być niewystarczające. Mają oni być dobierani losowo do rozstrzygania konkretnych spraw, a decyzję czy podejmą się arbitrażu muszą podjąć w ciągu 24 godzin od zapoznania się z pozwem i dowodami. Niepokoją również "oszczędności" w zakresie powoływania biegłych do weryfikacji dowodów. Strony będą mogły zlecać wykonanie ekspertyz, ale będą one traktowane jako dokumenty prywatne.

 

Są również wątpliwości czy arbitraż w formule Ultima Ratio będzie można nazywać sądem polubownym, z uwagi na aprobację instytucji arbitrażowej przez obie strony sporu. Losowo wybrany anonimowy arbiter w postaci notariusza nie koniecznie zagwarantuje odpowiednią jakość rozstrzygania sporu między nieznanymi mu stronami. To może osłabić wiarygodność instytucji sądu polubownego.
Oczywiście każda inicjatywa skracająca kolejkę w rozstrzyganiu sporów między podmiotami gospodarczymi jest warta zastanowienia. Dlatego patrzymy na nią z nadzieją. Jednak jak będą wyglądały racje zwykłego konsumenta oparte na dowodach w formie zdjęć ze smartfona do wypowiedzi ekspertów powołanych przez duży podmiot gospodarczy, korporacje, czy banki?

Przewiduje się dwie formy logowania do elektronicznego sądu polubownego. Ma to być podpis kwalifikowany (w tym podpis zaufany) lub logowanie poprzez banki internetowe.



  #Ultima Ratio #arbitraż @sąd polubowny #elektroniczny sąd #sąd online #ADR #ODR # Platforma Online Dispute Resolution #Alternative Dispute Resolution #alternatywne metody rozstrzygania sporów

Rozwiązywanie sporów w biznesie. ADR, ODR, Ultima Ratio

Źródła finansowania inwestycji w polskich przedsiębiorstwach


Kapitał jest warunkiem funkcjonowania i rozwoju każdej działalności. Bez względu na to czy inwestycje mają na celu rozwój firmy, czy jedynie służą restytucji, utrzymaniu lub odtworzeniu posiadanych składników majątkowych firmy. Dostęp do kapitału stymuluje łatwość w podejmowaniu niezbędnych decyzji biznesowych. 


Dla podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą łatwość pozyskania kapitału wyznacza granice swobody ekonomicznej, decyduje o bezpieczeństwie jego funkcjonowania. Niezależnie od etapu funkcjonowania przedsiębiorstwa pozyskanie kapitału jest najważniejszym elementem bezpośrednio wpływającym na rozwój firmy. Źródła finansowania możemy podzielić na własne i obce. Własne mogą wynikać z wypracowanych zysków, stworzonego funduszu amortyzacyjnego, wyprzedaży majątku, czy przyspieszonego obrotu kapitału (przedpłaty związane z umowami handlowymi długoterminowymi). Finansowanie obce dzielimy na zwrotne: kredyty, pożyczki, leasingi, faktoring, oraz bezzwrotne: dotacje, subwencje, fundusze pomocowe. 
Najlepiej zobrazuje to poniższa grafika.

Sebastian Chęciński, Źródła finansowania inwestycji, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Szczecińskiego 2015 r.

Skąd się bierze słaba dynamika rozwoju mikroprzedsiębiorstw?


Polskie przedsiębiorstwa w dużym stopniu cierpią na brak kapitału własnego. Jeżeli dodamy do tego utrudniony dostęp do kapitału zewnętrznego mamy główną przyczynę słabej dynamiki rozwoju naszych mikroprzedsiębiorstw. Czasem jest wręcz przyczyną zapaści, gdy dochodzi do braku możliwości pozyskania środków na inwestycje restytucyjne. Poza tym używanie do finansowania inwestycji kapitału własnego jest pod każdym względem dyskryminowane. 


Przede wszystkim w przypadku osób fizycznych, przedsiębiorca musi dokładnie udokumentować źródła posiadania kapitału własnego. Zaangażowanie własnych środków w rozwój firmy nie uprawnia do uwzględnienia po stronie kosztowej odsetek tak jak jest to w przypadku chociażby kredytów bankowych. Prowizje, oprocentowanie, różnice kursów walutowych stanowią koszt w podatku dochodowym. W ten sposób kapitał własny nie jest dobrym pomysłem finansowania inwestycji. Z pewnością nie jest to posunięcie korzystne finansowo. Przez to małe firmy prywatne często wolą brać leasing, czy kredyt bankowy by nie ujawniać źródeł środków własnych i nie angażować ich bezpośrednio w rozwój własnej firmy. W ten sposób na inwestycjach małych firm zarabiają banki. To jeszcze bardziej ogranicza rozwój drobnej przedsiębiorczości.


Innym przykładem może być restrykcyjne traktowanie podwyższenia kapitału zakładowego spółki, poprzez wpłaty z kapitału własnego współwłaścicieli. Takie dokapitalizowanie nie ma związku z dochodem uzyskiwanym przez firmę. Jednak fiskus jest innego zdania. Wymaga on (na podstawie interpretacji indywidualnej dyrektora KIS z dnia 29 grudnia 2017 roku) sporządzenia sprawozdania finansowego CIT-TP. Na szczęście w tym przypadku 25 kwietnia 2018 r. decyzja dyrektora KIS została uchylona wyrokiem jeszcze niezawisłego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach jako zdarzenie neutralne podatkowo. Jak będzie po wymianie sędziów?


Ministerstwo Finansów sprawy nie odpuszcza. Chwilowo całe to zamieszanie uzasadnia, że chodziło jedynie o kontrolę dokapitalizowania transgranicznego. By to sprecyzować przepisy Ministerstwo Finansów opracowało zmiany w ordynacji podatkowej 2019 dotyczące finansowania własnego MSP.

Wytyczną do zmian w ordynacji podatkowej ma być przyciągnięcie kapitału własnego do rozwoju firm. Podstawą zmian ma być system odsetek hipotetycznych NID (Notional Interest Deduction). NID to system naliczania umownych odsetek od kapitału własnego użytego do finansowania inwestycji w firmie.
NID ma wyrównać koszty finansowania inwestycji bez względu na to czy są one ze źródeł wewnętrznych czy zewnętrznych. System ten wprowadził już Cypr, Belgia, Włochy i Portugalia. Teraz docelowo w 2020 roku ma wprowadzić go Polska. Planują wprowadzić Niemcy i Czesi.

Ustawa zmieniająca ordynację podatkową jaką w końcówce sierpnia przygotował rząd i przesłał do akceptacji parlamentu wprowadza niektóre zmiany (dotyczące zysku zatrzymanego) już od 2019 roku. Generalnie zmiany mają zwiększyć atrakcyjność finansowania własnego w przedsiębiorstwach, ale również będą dotyczyć zmian w opodatkowaniu zysku zatrzymanego. 
Projektodawcy zauważyli, że dotychczasowy system podatkowy preferuje pozyskiwanie środków na inwestycje jedynie ze źródeł zewnętrznych. Dlatego postanowili to zmienić poprzez uwzględnienie w kosztach uzyskania przychodów hipotetyczne koszty finansowania dłużnego wynikające z użycia kapitału własnego. 
Kapitał własny wynikający z zysków zatrzymanych, jak również z dopłat wnoszonych przez wspólników zostanie oprocentowany w wysokości hipotetycznych kosztów pozyskania kapitału. Wysokość oprocentowania wyznaczono na kwotę wyliczoną według stopy referencyjnej (ustalanej przez NBP) powiększonej o 1%. Od 5 marca 2015 roku kwota ta jest niezmienna i  wynosi 1,5 %. W projekcie ustawy zaznaczono, że łączna kwota odsetek hipotetycznych NID nie może być wyższa niż 250 tyś. zł rocznie. Z tego wynika, że korzystne dofinansowanie z kapitału własnego nie może być wyższe niż 10 mln. zł.



Możliwość przyznania hipotetycznych kosztów finansowania kapitałem własnym, będzie przysługiwać w roku wniesienia dopłaty lub przekazania zysku na kapitał rezerwowy (zapasowy), jak również w dwóch kolejnych latach, przy czym roczny limit zaliczania hipotetycznych odsetek do kosztów podatkowych może wynosić jedynie 250 tys. zł.

Przykład:
Jeżeli spółka z o.o. w drodze uchwały dokona zatrzymania zysku w kwocie 5 000 000 zł i przekaże go na kapitał rezerwowy może zacząć naliczać odsetki hipotetyczne od kapitału własnego. Hipotetyczne odsetki będą wynosić:

5 000 000 zł x 2,5 % =  125 000 zł rocznie

Wniesienie zysku zatrzymanego do kapitału rezerwowego spółki w wysokości 5 000 000 zł  pozwoli spółce włączyć w koszty uzyskania przychodów odsetki hipotetyczne w wysokości:

125 000 zł w 2019 roku
125 000 zł w 2020 roku
125 000 zł w 2021 roku

W przykładzie założyliśmy niezmienną stopę referencyjną na poziomie 1,5 %.


Projekt ma obowiązywać od 31 grudnia 2019 roku, jednak przy dokonaniu dopłat lub przekazaniu środków na kapitał rezerwowy po 31 grudnia 2018 koszty finansowania za 2019 rok będzie można rozliczyć po 31 grudnia 2019 roku.
Wstępnie zmiany dotyczące naliczania odsetek hipotetycznych od kapitały własnego  mają dotyczyć jedynie płatników podatku CIT. Takie rozwiązanie łącznie z projektem obniżenia podatku CIT z 15 do 9 % ma dać silny impuls wzrostu gospodarczego.

#ordynacja podatkowa 2019 #NID #odsetki hipotetyczne #kapitał własny #zysk zatrzymany

Zmiany w ordynacji podatkowej. Kapitał własny. NID


 Czym jest MŚP?


W 2004 roku w naszym ustawodawstwie pojawiło się określenie MŚP obejmujące małe i średnie przedsiębiorstwa bez względu na to czy należą do sektora publicznego, czy prywatnego. Określenie to definiuje grupę przedsiębiorstw prowadzące działalność od skali mikro, do średniej wielkości firm. To określenie przydatne jest w sektorze bankowym, organizacjach handlowych, czy podatkowych. Dzięki temu łatwiej jest zdefiniować grupę przedsiębiorstw, do której są adresowane dane przepisy, zarządzenia, oferty, czy promocje. 

Określenie MŚP obejmuje wszelkie formy własności prawnej przedsiębiorstw.  Są to zarówno mikroprzedsiębiorstwa osób fizycznych, jednoosobowe i rodzinne jak i spółki, czy konsorcja. Rozporządzenie Komisji Wspólnoty Europejskiej z dnia 6 sierpnia 2008 r. definiuje trzy kategorie przedsiębiorstw nazywanych umownie MŚP. Są to przedsiębiorstwa średnie, które zatrudniają mniej niż 250 pracowników, a roczny obrót nie przekracza 50 mln EUR lub całkowity bilans roczny nie przekraczający 43 mln EUR. Przedsiębiorstwa małe, takie które zatrudniają mniej niż 50 pracowników, a roczny obrót wynosi maksymalnie 10 mln euro lub całkowity bilans roczny nie przekracza 10 mln EUR. Jak również mikroprzedsiębiorstwa, to takie które zatrudniają do 10 pracowników, a roczny obrót lub całkowity bilans nie przekracza 1,2 mln EUR. By zakwalifikować przedsiębiorstwo do MŚP musi ono spełniać powyższe kryteria przez dwa kolejne lata obrachunkowe.

 

Wsparcie dla MŚP


Zdefiniowanie grupy MŚP ułatwia adresowanie do nich wsparcia poszczególnych państw europejskich.  Zgodnie z dyrektywami Unii Europejskiej wsparcie to powinno obejmować: świadczenie usług doradczych, poprawę dostępu do informacji gospodarczych, rozbudowę systemu poręczeń kredytowych i zagwarantowanie źródeł kredytowania, co jest bardzo istotne z uwagi na zakwalifikowanie MŚP przez banki do grupy wysokiego ryzyka.

Działania te, rekomendowane przez Unię Europejską, mają zapewnić MŚP wyrównywanie szans konkurowania z dużymi przedsiębiorstwami w ramach wolnego rynku. Do tej pory "opieka" nad MŚP obejmowała głównie preferencyjne kredyty w bankach, konta firmowe bez opłat, czy pomoc w uzyskaniu środków unijnych. To są w zasadzie główne zalety jakie odczuły MŚP w Polsce. Wprawdzie od strony rządu przeprowadzono w 2004 roku badania dotyczące potrzeb i oczekiwań MŚP, trudno jednak znaleźć w latach ubiegłych jakiś kompleksowy ogólnopolski program w tym zakresie.  

Było kilka inicjatyw lokalnych adresowanych do konkretnych podmiotów, wykorzystujących środki na wspieranie MŚP. Na uwagę zasługuje również inicjatywa Inkubatorów Przedsiębiorczości. Wspomagająca głównie nowe firmy. W przeciwieństwie do naszych sąsiadów, w Polsce mało prowadzi się akcji informacyjnych służących pozyskaniu przez MŚP środków unijnych. To zniechęca firmy do aplikowania o dotacje, hamuje rozwój.




Zmiany dla MŚP 

Troska o MŚP stała się języczkiem u wagi "dobrej zmiany". Wprowadzenie dla MŚP zmian w zakresie jednorazowej amortyzacji środków trwałych o wyższej wartości niż dotychczas było krokiem, który pomógł wielu firmom. Podobne działania są podejmowane praktycznie każdego miesiąca. Niektóre są pozorne, jak wprowadzenie darmowych kont bankowych. Pan premier mimo że pochodzi ze środowiska bankowego nawet nie wiedział że takie konta są w wielu bankach od kilkunastu lat.

W innych działaniach widać wyraźnie zmianę jakościową w tym zakresie. Oczywiście tempo zmian jest dość duże co nie zawsze idzie w parze z jakością, jednak obiektywnie rzecz biorąc trzeba je docenić.

W ostatnim tygodniu września 2019 r. rząd przygotował pakiet zmian w prawie podatkowym i gospodarczym dotyczących sektora MŚP. Ministerstwo nazwało go roboczo "pakietem MŚP", upraszczającym zasady funkcjonowania tego sektora. Projekt zmian przedstawiała szefowa resortu przedsiębiorczości i technologii, Jadwiga Emilewicz.

W projekcie pakietu MŚP zarekomendowano 50 różnych uproszczeń, które mają ułatwić funkcjonowanie małych i średnich przedsiębiorstw. Wprowadzenie tych rozwiązań ma przynieść w ciągu dekady 4 mld zł oszczędności w całym sektorze. Niepokoi to długookresowe planowanie. To przypomina krytykę wybudowanych dróg przez PO w porównaniu z wirtualnymi planami budowy dróg przez PIS, które mają być realizowane za kilka, a nawet kilkanaście lat. Musimy jednak przyjrzeć się pomysłom "dobrej zmiany", zwłaszcza, że według projektu zmiany mają obowiązywać już od początku 2019 roku.

Przede wszystkim przewiduje się zwiększenie z 1,2 do 2 mln euro progu sprzedaży rocznej, który dotyczy statusu małego podatnika w podatkach PIT i CIT. To rozszerza o kolejne firmy możliwość płacenia CIT na poziomie 15 %.

Praca małżonka w firmie będzie stanowić koszt uzyskania przychodów. Rozliczenie małżonka będzie takie samo jak rozliczenie osoby obcej.

Pakiet MŚP wprowadza również możliwość jednorazowego rozliczenia straty podatkowe w wysokości 5 mln złotych. Od 2019 roku planuje się również zaniechać dla MŚP obowiązku prowadzenia okresowych szkoleń BHP. Obowiązek ten dotyczył w Polsce szkoleń dla blisko 5 mln pracowników. To wprowadziłoby znaczne oszczędności dla firm, jednak ogranicza się jedynie do pracowników biurowych, w branżach o niskiej wypadkowości. Poza tym w małych firmach okresowe szkolenia BHP i tak są fikcją.




MŚP - zmiany w podatku VAT

Poza tym nowela na objąć również zmiany dotyczące podatku VAT. Przewiduje się skrócenie ze 150 do 90 dni terminu uprawniającego wierzyciela, który nie otrzymał należności za dostarczony towar, lub wykonaną usługę, by mógł skorzystać z tak zwanej ulgi na złe długi w VAT. Ulga ta umożliwia korektę podatku należnego u wierzyciela faktury. Tym tematem zajmiemy się niebawem.

Firmy MŚP będą zwolnione od podatku od odszkodowań wypłaconych przez ubezpieczyciela, które będą przeznaczone na odtworzenie zniszczonego majątku. Zwolnienie będzie dotyczyło środków trwałych z wyłączeniem samochodów osobowych.

Pakiet MŚP wprowadza wymóg ujednolicenia formularzy deklaracji podatkowych w zakresie podatków lokalnych. Ma być umożliwienie dostępu do nich drogą elektroniczną.  

Projekt przewiduje skrócenie do 5 lat okresu obowiązkowego przechowywania zatwierdzonych sprawozdań finansowych. Do tej pory okres ten był bezterminowy. Zdefiniowano również zakres obowiązków księgowych firm, które zawiesiły działalność.

Pracownicy korzystający ze zwolnienia lekarskiego będą mogli być kontrolowani również przy pomocy maili, czy telefonu przez ZUS, czy pracodawcę.

Dopuszczono możliwość podejmowanie uchwał na odległość przez wspólników spółki w trybie obiegowym. Zwolniono z podatku CIT niektóre przypadki zbycia udziałów (akcji).

Projekt zmian został przygotowany przez Ministerstwo  Przedsiębiorczości i Technologii. Rząd przyjął go 25 września 2018 roku,  i przekazał do dalszego procedowania w Sejmie.
Większość zmian powinna wejść w życie od 1 stycznia 2018 roku. Obecnie trafił on do sejmu.




Zawsze zmiany upraszczające przepisy cieszą. Teraz projektem zajmie się Sejm, co w okresie wyborów do samorządów i przygotowaniami do rocznicy stulecia odzyskania niepodległości może być dla niego dużym wyzwaniem. Po raz kolejny o jakości "pakietu MŚP" dowiemy się w praktyce, a potem będą korekty. To wprowadza nam chaos. Do tego zapytania o interpretację przepisów prawa w Sądzie Najwyższym też są w tej chwili zawieszone z uwagi na powszechne korzystanie przez sędziów z zapytań prejudycjalnych w TSUE.

Przykładem może być wycofanie zapytania ZUS do Sądu Najwyższego odnośnie możliwości dodatkowego pobierania składki na ZUS od osób prowadzących działalność gospodarczą za granicą. Pytanie dość ciekawe, bo w ten sposób można byłoby też opodatkować składkami na ZUS każdą osobę pracującą za granicą. Przecież w myśl naszego prawa płacenie składek nie musi wiązać się z jakimikolwiek świadczeniami z ZUS - patrz na artykuł "Podatki 2018. Komentarze - Sąd Najwyższy RP" .

#MŚP #pakiet MŚP #mikroprzedsiębiorstwa #zmiany w podatkach #ulgi podatkowe #uproszczenia w działalności gospodarczej #Konstytucja Biznesu #Ministerstwo  Przedsiębiorczości i Technologii

MŚP. Podatki 2019. Zmiany


Podatki 2018. Aktualności

 
Chyba wszyscy pamiętamy 40 dniowy, desperacki protest niepełnosprawnych w Sejmie. Z pewnością skuteczniej jest palić opony, czy blokować autostrady. Był to ich kolejny protest, a w zasadzie wznowienie tego zawieszonego w 2014 roku. Wywołał on falę koniunkturalnej empatii wśród polityków. Z niepełnosprawnymi fotografowały się najważniejsze osoby w państwie. Protestujących dojrzało również społeczeństwo. Były widoczne manifestacje poparcia dla ich działań, nie tylko polityków opozycji, ale i spontaniczne, normalnych ludzi. Pierwszym efektem protestu było wprowadzenie większych uprawnień dla Straży Marszałkowskiej. Stworzono z niej służbę uzbrojoną, z  możliwością prowadzenia własnych działań rozpoznawczych, poza budynkiem sejmu. Teraz jest większa kontrola osób odwiedzających sejm. Kontrolowane są samochody posłów, a niektórzy posłowie mają zakaz wjazdu na teren sejmu.

Roszczenia niepełnosprawnych postanowiono zaspokoić wprowadzeniem nowego podatku od najbogatszych, a w zasadzie podatku od najlepiej zarabiających. Podatek ten ma częściowo zasilać Solidarnościowy Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. Głównym źródłem finansowania ma być nie wiadomo dlaczego Fundusz Pracy. Podatek od najlepiej zarabiających, zwany też "daniną solidarnościową" ma objąć osoby zarabiające ponad milion złotych rocznie. Szacowane przychody z podatku mają wynieść dwa miliardy złotych. Takich osób w Polsce jest ponad 21 tyś. Wysokość podatku będzie wynosić 4 % od kwoty ponad 1 mln zł. Odpis z Funduszu Pracy wyniesie 0,15 % podstawy wymiaru składki. Zgodnie z projektem ustawy o Solidarnościowym Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych pieniądze z funduszu zostaną przeznaczone na wsparcie społeczne i zawodowe osób niepełnosprawnych.

Ile z tych pieniędzy faktycznie dotrze do niepełnosprawnych?

Przypominają się czasy, gdy lekarstwem na wszystko było zwoływanie egzekutywy, tworzenie programów, komisji. Teraz tworzy się fundacje wsparcia osób, zamiast po prostu pomóc tym osobom. Jakby były to osoby niepełnosprawne umysłowo i nie znały swoich faktycznych potrzeb.

Protest opiekunów osób niepełnosprawnych. Fot. PAP/Marcin Obara. Źródło - salon24.pl


Podatki 2018. Informacje - Odliczanie składki KRUS przez przedsiębiorcę


Zaledwie w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia, Edward Gierek wprowadził obowiązkowe ubezpieczenie społeczne dla rolników. W ten sposób ucywilizował system świadczenia opieki lekarskiej i zabezpieczenia emerytalnego dla rolników. Składki na ubezpieczenie społeczne rolników są niewielkie i są płacone kwartalnie. Podobnie jest ze świadczeniami z tego tytułu. Chorobowe to zaledwie 10 zł za dzień choroby, pomniejszone o składkę. To daje 5 zł 67 groszy za dzień choroby. Podobnie jest z wysokością emerytur, które w zasadzie powinny być wypłacane wraz z zasiłkiem socjalnym. Służba zdrowia w gminach jest praktycznie żadna. Skoro w mieście brakuje personelu medycznego to co powiedzieć o prowincji.


Do tego KRUS jest daniną płaconą nie za to, że jest się rolnikiem osiągającym z tego tytułu dochody, ale dlatego, że ma się gospodarstwo rolne powyżej 1 ha przeliczeniowego. Można nie siać, nie orać, a KRUS trzeba płacić, nawet jak się leży w szpitalu. W celu aktywacji ludności wiejskiej wprowadzono w latach dziewięćdziesiątych możliwość płacenia KRUS zamiast ZUS . Korzystają z tego osoby, które prowadzących drobną działalność gospodarczą. Przepis ten próbowano ograniczyć w 2004 roku, ale w 2006 Trybunał Konstytucyjny przywrócił tę możliwość preferencyjnego oskładkowania. W kolejnych latach rządy wprowadziły limity jakie musi spełnić działalność prowadzona przez rolnika . Wyznaczono maksymalną wysokość podatku dochodowego jaki płaci on od prowadzonej działalności gospodarczej. Kwota ta jest co roku aktualizowana. Dodatkowo podwyższono niemal dwukrotnie wysokość składki jaką płaci rolnik, który dodatkowo prowadzi działalność gospodarczą.

Do tej pory składki na KRUS nie podlegały odliczeniom od podatku dochodowego. Rolnicy nie są płatnikami PIT i tak samo traktowano składki na KRUS.

30 lipca 2018 roku poseł Adam Cyrański (dawniej Nowoczesna) złożył interpelację poselską do pani Minister Finansów w sprawie odliczeń podwyższonej składki na KRUS od podatku dochodowego płaconego przez rolnika z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej. W odpowiedzi Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów potwierdził niejednolitość przepisów w tej sprawie. Jego zdaniem część składki płaconej przez rolnika do KRUS (połowa składki) ma bezpośredni związek z uzyskiwaniem przez rolnika przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej. W związku z tym, ta część składki (połowa) może być zaliczana do kosztów uzyskania przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej. Podobną interpretację wydał już 2008 roku Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu;  „prowadzenie działalności gospodarczej przez rolnika rodzi obowiązek zapłaty podwyższonej składki na ubezpieczenie społeczne w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego" w związku z tym stanowi koszt w podatku dochodowym. Można zatem domniemywać, że interpretacja Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 11 lipca 2017 r. zostanie cofnięta.



Podatki 2018. Komentarze - Sąd Najwyższy RP


„Obywatel ma prawo do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności do pracy ze względu na chorobę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku emerytalnego. Zakres i formy zabezpieczenia społecznego określa ustawa." -  artykuł 67 ust. 1 Konstytucji RP.

Gwarancją bezpiecznej emerytury, co ktokolwiek na ten temat powie, jakikolwiek komentator czy polityk, jest ZUS i państwo, i dobrze o tym wiemy" - Donald Tusk.

„Każdy ma prawo do własności, innych praw majątkowych oraz prawo dziedziczenia. Własność, inne prawa majątkowe oraz prawo dziedziczenia podlegają równej dla wszystkich ochronie prawnej.” - artykuł 64 Konstytucji RP.

„Świadczenie jest nienależne, jeżeli (...) podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty.” - art. 410 Kodeksu Cywilnego. 


Przykład  z życia


Mija już pięć lat od wyroku Sądu Najwyższego w sprawie Edwarda H., któremu po 16 latach okresu składkowego ZUS odmówił wypłaty emerytury. W uzasadnieniu ZUS powołał się na orzeczenie Sądu Najwyższego z 2008 roku, w którym stwierdzono, że "składki na ubezpieczenie emerytalne nie są prywatną własnością", a "przepisy o ochronie własności nie mają zastosowania, bowiem wpłacone fundusze nie stanowią własności powoda". 

Pan Edward odwołując się od decyzji ZUS do Sądu Najwyższego powoływał się na Konstytucję RP, Kodeks Cywilny i słowa polityków, którzy zapewniali o bezpieczeństwie emerytalnym obywateli Polski. Wyrok Sądu Najwyższego w 2015 roku był jednoznaczny. Pan Edward nie ma prawa do emerytury bo nie spełnia okresu składkowego wynoszącego co najmniej 20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn. Sąd Najwyższy nie rozważył argumentu pana Edwarda. podważającego zasadność tego przepisu. Mimo, że Konstytucja RP formułuje tylko jedną przesłankę przysługiwania prawa do emerytury (osiągnięcie wieku emerytalnego). Ustawa o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych zawiera, niezgodnie z Konstytucją RP, jeszcze drugą przesłankę dotyczącą okresu składkowego. Ustawa łamie w ten sposób przepisy konstytucji.

Skoro ZUS przez 16 lat pobierał składki emerytalne na świadczenie, które nigdy nie miał zamiaru płacić to zgodnie z Kodeksem Cywilnym art.410 powinien je zwrócić wraz z odsetkami. W przypadku pana Edwarda byłaby to kwota ponad 200 tyś. zł.

W tej sprawie Sąd Najwyższy stanął po stronie ZUS wydając wyrok, iż składki na ZUS są jedynie daniną taką samą jak podatek i nie są własnością osoby ubezpieczonej, a ZUS nie ma obowiązku z tego tytułu świadczyć zobowiązań względem ubezpieczonych mimo że inaczej mówi Konstytucją RP.

W ten sposób Sąd Najwyższy wyłączył działania ZUS spod przepisów Kodeksu Cywilnego i zapisów w Konstytucji RP.


Nasuwają się następujące wnioski:


*Przede wszystkim, w tym świetle przeniesienie pieniędzy z OFE, gdzie składki były własnością obywateli, do ZUS, gdzie są jedynie daniną, za którą obywatelom Polski nic nie przysługuje było zwykła nacjonalizacją (kradzieżą) naszych pieniędzy.

*Dzisiejsze obietnice przechodzenia na emeryturę w wieku 60-65 lat są bez pokrycia z uwagi na wymóg okresu składkowego.

*Płacenie składek na ZUS jest dobrowolnym godzeniem się na okradane nas przez państwo, bo za płacone składki i tak nam nic nie przysługuje.

*Od umów śmieciowych, działalności nierejestrowej, pracy na czarno, czy pracy za granicą nie są odprowadzane żadne składki emerytalne. Dzięki temu rośnie nam całe pokolenie osób, które nigdy nie dostaną emerytury.

*W tym kontekście widok sędziów Sądu Najwyższego z koszulkami "Konstytucja" jest mimo wszystko niesmaczne. Tak samo jak mówienie o sędziach, którzy chronią nas przed złodziejstwem państwa polskiego. Od dziesiątków lat obywatel zawsze przegrywał w zderzeniu się z instytucjami państwowymi, a sądy chroniły państwo i osoby bogate. Tak było w okresie zaborów, przed wojną, w PRL-u, w trzeciej i czwartej RP.

*Jaką wartość z perspektywy czasu i tego wyroku mają słowa premiera Tuska, który mówił o bezpiecznych emeryturach z ZUS? Jak w tym kontekście wyglądają obietnice kolejnego premiera który zamierza prowadzić Pracownicze Plany Kapitałowe



#podatki 2018 #aktualności #informacje #komentarze #ZUS #KRUS #podatek solidarnościowy #Solidarnościowy Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych #protest niepełnosprawnych

Podatki 2018. Aktualności, informacje, komentarze. Wrzesień