Obsługiwane przez usługę Blogger.

Wprawdzie o nagrodzie Nobla dla premiera Morawieckiego zrobiło się cicho, ale Pracownicze Plany Kapitałowe stały się faktem i wchodzą w życie od tego roku. Prezydent podpisał ustawę z 7 października 2018 roku, więc stała się ona obowiązującym prawem. W myśl ustawy od 1 lipca 2019 roku wszystkie firmy zatrudniające powyżej 250 pracowników (według stanu na 1 lipca 2018 roku) przystępują to programu pracowniczych planów kapitałowych. Od 1 stycznia 2020 roku przystąpią do niego firmy zatrudniające powyżej 50 pracowników, a od 1 lipca 2020 roku firmy, w których pracuje więcej niż 20 osób. Od 1 stycznia 2021 roku program pracowniczych planów kapitałowych ma objąć wszystkie firmy w tym podmioty sektora finansów publicznych.
W PPK nie będą mogły oszczędzać osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. 


Założenia ustawodawcy

Z założenia ustawodawcy PPK to program: dobrowolny z którego będzie można zrezygnować w dowolnym momencie, tani - limit kosztów ma wynosić 0,6 %, łatwy we wdrożeniu , bo bez żadnych deklaracji mają do niego przystąpić wszyscy pracownicy. Dzięki temu do PPK ma przystąpić 11,5 mln zatrudnionych w naszym kraju. Ma to być powszechny program stający się uzupełnieniem mało wydajnego dotychczasowego systemu opartego na podatkach płaconych do ZUS. Są plany by ZUS stał się jedynie zabezpieczeniem socjalnym dla najuboższych. W domyśle płaconym podatkiem, za który nic obywatele nie będą mieć. W ten sposób państwo uwolni się od roszczeń względem ZUS, a nasze składki płacone latami przestaną być zabezpieczeniem naszej starości.

Rząd zauważył, że 3/4 społeczeństwa nie oszczędza na starość, licząc jedynie na ZUS. W ten sposób oficjalnie podważył zasadność ciągłości państwa w tym zakresie i chce zmusić Polaków by masowo i dobrowolnie zrezygnowali nabytych praw do odpowiedniej renty, czy emerytury. Prawa te wynikały z umowy jakie wiele lat temu zawarli z ZUS płacąc do niego składki. Teraz podobnie jak to było z OFE państwo chce zawłaszczyć te zobowiązania, czyniąc z nich jedynie pomoc społeczną oderwaną od wysokości płaconych na ZUS danin.


Kolejna zabawa w konta indywidualne

Argumentem rządu jest fakt, że na zachodzie Europy ludzie odkładają pieniądze na starość. Oszczędzają nawet połowę swoich dochodów! Przekaz jest jasny taka kasa to kolejne programy socjalne, które może tworzyć rząd okradając społeczeństwo. Argument ten jest typowym pomysłem na wiecową dyskusję. Na zachodzie ludzie zarabiają kilka razy więcej niż w Polsce i nie mają tytlu podatków do zapłacenia na obietnice wyborcze. Poza tym w krajach cywilizowanych jest szacunek do prawa własności. Nie nacjonalizuje się oszczędności przy każdej zmianie władzy tylko dlatego że kogoś wybrał suweren. W Polsce oszukuje się społeczeństwo co chwila obiecując nowe programy, które mają im służyć. Jednocześnie zrywa się z ciągłością państwa do realizacji zobowiązań z lat poprzednich. Tak było już wielokrotnie, ostatnio w ten sposób znacjonalizowano fundusze OFE.

System zadziała o ile będzie powszechny

Tym razem rząd wprowadzając PPK uprzedza, że nowy system zadziała o ile będzie powszechny, a gospodarka nadal będzie się rozwijać. To dzięki jego powszechności system PPK zabezpieczy w przyszłości bezpieczeństwo finansowe Polaków. Jednocześnie zostanie stworzony kapitał inwestycyjny, tak bardzo potrzebny polskiej gospodarce. Dzięki temu obniży się koszt finansowania inwestycji i nastąpi szybki rozwój polskiej gospodarki. Takie wyborcze perpetuum mobile. Tylko, że w poprzednich programach, które miały uzdrowić gospodarkę też uczestniczył obecny pan premier. Minęło sporo czasu a efektów nie widać za to pojawiają się ciągle nowe programy, a odrzucane są stare. W każdych były zapewnienia sukcesu i konta indywidualne których nienaruszalność gwarantowały poprzednie rządy, a odbierają rządy przejmujące władzę.
My jedynie za to wszystko ciągle płacimy.



Szczegóły programu PPK

Zanim spełni się sen o cudzie gospodarczym nad Wisłą odkryjmy szczegóły programu PPK. Programem mają być objęte automatycznie wszystkie osoby zatrudnione w Polsce w wieku 18-54 lat, za których pracodawca płaci składki na ZUS. Osoby w wieku 55-69 lat mogą przystąpić do programu po wyrażeniu oświadczenia woli. Warunkiem niezbędnym do spełnienia jest okres zatrudnienia pracownika przez minimum 3 miesiące w ciągu ostatnich 12 miesięcy poprzedzających przystąpienie do programu. Do programu nie mogą przystąpić osoby samozatrudnione, rolnicy i pracownicy służb mundurowych. Do programu PPK nie będzie musiał przystąpić mikroprzedsiębiorca, który zatrudnia mniej niż 10 osób, oraz osoby, które złożą deklarację rezygnacji z uczestnictwa w PPK. Również firmy, w który funkcjonuje Pracowniczy Program Emerytalny ze składkami w wysokości minimum 3,5 % oraz udziałem pracowniczym min. 25 %, nie muszą przystępować do programu PPK. Najciekawsze jest to, że deklaracja składana przez pracownika o rezygnacji z udziału w systemie PPK jest ważna na 4 lata (tyle co kadencja sejmu) i będzie ją trzeba odnowić po tym okresie. Pracownik będzie miał prawo przerwać i wznowić udział w programie w każdym momencie okresu zatrudnienia. Wygląd deklaracji rezygnacji z PPK skomentujemy w dalszej części artykułu.

Ile kosztują składki na PPK?

Składki na pracowniczy plan kapitałowy będą odprowadzane zarówno przez pracownika jak i przez pracodawcę. Pracownik w zależności od wybranej formy (składka podstawowa, składka dobrowolna) zapłaci na PPK od 2 do 4 % swojej pensji. To da od 3,5 do 8 % wynagrodzenia brutto. Taką kwotą będzie zasilane nasze konto indywidualne na PPK, plus w "prezencie" od państwa 250 zł w pierwszym roku i 240 zł w latach następnych. Kwoty zbierane na koncie w PPK nie będą podlegać podatkowi PIT i podatkowi Belki. Dla pracodawcy wpłaty na PPK będą stanowić koszt prowadzenia działalności gospodarczej. Składki płacone przez pracodawcę na PPK nie będą dodawane do podstawy wyliczenia składki na ZUS.
Jeżeli wynagrodzenie uczestnika PPK jest niższe niż 120 % minimalnego wynagrodzenia składka na PPK będzie wynosić 0,5 %.


Kiedy dostanę pieniądze z PPK?

W ustawie zapisano, że pieniądze zgromadzone w PPK będą wypłacane po ukończeniu 60 roku życia, bez względu czy będzie dotyczyć to kobiet, czy mężczyzn. Ze zgromadzonej kwoty 1/4 otrzymamy jednorazowo, pozostałą część w ratach przez 10 lat. Będzie też można skorzystać z tych pieniędzy wcześniej. Na przykład wypożyczyć je na zakup mieszkania. Z tym, że musimy je zwrócić w ciągu 15 lat. Również w przypadku ciężkiej choroby własnej lub członka najbliższej rodziny dostaniemy 1/4 zgromadzonych środków. Pieniądze zgromadzone na koncie PPK są dziedziczone i nie podlegają podatkowi od spadków.

Komu będzie się opłacać udział w programie PPK

Z symulacji przeprowadzanych przez ekonomistów przystąpienie do programu będzie się najbardziej opłacać dobrze zarabiającym młodym ludziom poniżej 30 roku życia. Przystępując do programu będą w stanie zgromadzić na koncie 66 tyś złotych. Po ukończeniu 60 lat jednorazowo dostaną 16,5 tyś złotych i przez 10 lat będą otrzymywać dodatek do emerytury z ZUS w wysokości 500 zł  (takie kolejne 500+). Jaką wartość będą miały te pieniądze w roku 2050 tego ekonomiści nie są w stanie przewidzieć. Ciężko doszukać się w programie gwarancji rewaloryzacji gromadzonych wkładów, z uwagi na inflację.

Kto będzie zarządzał naszymi pieniędzmi w ramach PPK ?

Ustawodawca ustalił, że naszymi oszczędnościami z PPK będą zarządzały Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych, a ich koszty nie będą mogły być wyższe niż 0,6 proc.  O wyborze TFI decyduje pracodawca. Jednak o tym jak będą inwestowane pieniądze gromadzone w ramach PPK nie będzie mieć żadnego wpływu ani pracownik, ani nasz pracodawca! 
Ustawa o PPK zawiera 144 artykuły, z czego przepisy dotyczące wykorzystania środków na inwestycje dotyczy aż 46 artykułów. Niepokojące jest to, że artykuły te powołują się na różne istniejące i nieistniejące (!) rozporządzenia i akty wykonawcze. O planach dotyczących wykorzystania środków z PPK słyszeliśmy na taśmach z rozmowy miedzy członkiem KNF, a prezesem jednego banku.
To musi niepokoić. 

Prywatny charakter gromadzonych środków

Podobnie jak to było w przypadku znacjonalizowanych środków OFE ustawodawca zapewnia, że gromadzone na kontach indywidualnych pieniądze w ramach PPK będą stanowić naszą własność i podlegać dziedziczeniu. Podobnie swego czasu mówiono o naszych składkach płaconych do ZUS czy OFE.
Na jak długo będą ważne dzisiejsze deklaracje? Można jedynie wątpić w wartość tych zapewnień. Wpłaty na nasze konto w PPK będzie można kontynuować również przy zmianie pracodawcy. Jedynie nasz nowy pracodawca będzie musiał przenieść środki do swojego TFI.


Jak zrezygnować z PPK?

O ile do PPK będą obligatoryjnie przypisani wszyscy pracownicy, to wypisanie będzie wymagać złożenia siedmiu podpisów na kilku stronicowej deklaracji woli. Zapomnienie chociażby o jednym podpisie unieważni całą deklarację woli. Deklaracja woli ma niczym artykuł spożywczy termin ważności. Trzeba będzie ją odnawiać co cztery lata, a każde zapomnienie tego obowiązku będzie się wiązać z automatycznym przystąpieniem do PPK.

Jak przystało na państwo europejskie w latach 20 XXI wieku, deklaracja musi być złożona pisemnie, na papierze. Dzięki temu wydłuży się pewnie okres "dobrowolnego" uczestnictwa w programie. Z pewnością poprawi to statystyki uczestnictwa. Nic dziwnego, że wprowadzono takie kruczki PR-owe. Według sondaży programem PPK zainteresowane jest 5 % respondentów.  Natomiast 96 % uczestniczących w ankietach uważa, że PPK służy jedynie zabezpieczeniu części obietnic wyborczych obecnego rządu. Trudno określić co będzie dalej z PPK, gdy obecny rząd przegra wybory.

PPE zamiast PPK

Pracodawcy uważają, że bardziej dostosowany do dzisiejszego rynku pracy jest Pracowniczy Program Emerytalny. Jest to związane z kłopotami w znalezieniu pracowników. Kwotowo wybór powinien być prosty. Kwota składek płaconych przez pracodawcę do PPE dla 25 % załogi, wystarczyłaby do opłacenia składek na PPK dla 78 % pracowników. To dowodzi, że program PPE jest trzykrotnie droższy od PPK. Mimo to pracodawcy kierując się deklaracjami pracowników wolą nadal oferować swojej załodze PPE. W ten sposób przyciągją do siebie pracowników poszukujących tego zabezpieczenia ich przyszłości. Co ciekawe efektem w prowadzenia PPK jest znaczny wzrost chęci przystąpienia do PPE przez kolejne firmy. Przykładowo o ile w całym 2016 roku do PPE przystąpiło w sumie 48 firm to tylko od października 2018 roku swój akces do programu PPE złożyło 353 przedsiębiorstw. Wszystko dzięki temu że udział firmy w programie PPE zwalnia z konieczności wprowadzenia PPK.

Kalkulacja ofert

Przedsiębiorstwa w swoich wyborach kierują się zyskiem i troską o dobro pracowników, których jest coraz ciężej pozyskać. Nad ustawami wprowadzającymi zmiany w ordynacji podatkowej pracuje aktualna większość sejmowa, która może dowolnie zmieniać wszystko, nawet konstytucję, chociaż nie mają do tego prawa. Konstrukcja PPK jest mało korzystna dla pracowników. Każde odstępstwo od wyznaczonych terminów wiąże się z karami i wprowadzeniem podatków dla oszczędzających pieniądze tak, że mogą stracić niemal wszystko. Dzięki 250 zł jakie "daje" nam na początku państwo staje się poniekąd współwłaścicielem naszego konta osobistego. Dyktuje warunki rozporządzania naszymi pieniędzmi. Dla właściciela konta osobistego w PPK ciężka choroba  jest bardzo istotnym wydarzeniem w jego życiu. Przy dzisiejszym ograniczaniu środków przeznaczanych przez państwo na służbę zdrowia to pacjent musi ponosić ciężar leczenia. Udział w PPK w przypadku ciężkiej choroby (również śmiertelnej) uprawnia jedynie do uzyskania dostępu do 25 % zgromadzonych środków. Dopiero po śmierci uczestnika PPK spadkobiercy nabędą prawa do skorzystania z całej odłożonej kwoty (ale i to może się zmienić). W ten sposób PPK można porównywać jedynie z ubezpieczeniem na życie, za które jedynie będzie można pochować ubezpieczonego. 




Czego uczy doświadczenie?

Z historii ostatnich 50 lat pamiętamy różne akcje powszechnego ściągania pieniędzy ze spółeczeństwa. Była akcja książeczek mieszkaniowych, gdy za lata oszczędzania można było sobie kupić oranżadę w najlepszym przypadku z jednym pączkiem. Była akcja samochodu dla ludu, gdy oszczędzanie na malucha kończyło się całkowitą utratą pieniędzy. Obiecano nam też OFE, które niedawno zostało znacjonalizowane.
Z pewnością oszczędzanie na starość to dobry pomysł. Nie zawsze będziemy zdrowi i zdolni do pracy. Czy jednak nie jest prościej umożliwić to ludziom indywidualnie zwalniając z opodatkowania oszczędności gromadzone na starość w bankach, czy instytucjach, które sami sobie dobrowolnie wybiorą?
Inaczej możemy liczyć jedynie na garść srebrników, i kolejną kadencję obietnic wyborczych.  


#ZUS, #emerytury, #PPK, #fundusze kapitałowe, #Pracowniczy Plan Kapitałowy #PPE

PPK 2019. Pracownicze Plany Kapitałowe


Program 500+ jest kluczowym elementem propagandowym "dobrej zmiany". Dzięki niemu partia rządząca uzyskała niewątpliwy sukces. Jest postrzegana jako partia, która dotrzymuje obietnic wyborczych. Wypowiedź pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego podczas jego konwencji wyborczej  w dniu 23 lutego 2019 roku świadczy, że sprawdziła się teza pana Korwina Mikke: "najlepiej kupuje się głosy wyborców za ich własne pieniądze". Wynika z tego, że za pięć kolejnych obietnic rządzący kupią głosy ludzi żyjących z dnia na dzień, którzy nie chcą słyszeć o smogu i modernizacji energetyki, śmigłowcach dla armii, niezależnym sądownictwie, czy wolnych mediach. Dla nich liczy się dzień dzisiejszy, a nie bezpieczne życie dzieci, ich wykształcenie, czy prawidłowo funkcjonująca służba zdrowia. Przejadamy wiec pieniądze, które zaoszczędzili Polacy, gdy u władzy były poprzednie rządy. Dbały o rozwój Polski w perspektywie dłuższej niż jedna, czy dwie kadencje.

Złota piątka obietnic

Złota piątka obietnic pana prezesa Kaczyńskiego pokrywa się z tymi postulatami, które nie zrealizowano w mijającej kadencji. 500 plus na każde dziecko to była obietnica, którą jedynie okrojono do drugiego dziecka. Podniesienie kwoty wolnej od podatku pan Morawiecki obiecał nam kilka lat temu. W dalszym ciągu w Europie mamy najwyższe podatki w tym zakresie i otwieranie firmy w Polsce jest bardzo kosztowną i niepewną inicjatywą. Trzynastka dla emerytów to jedynie skumulowanie tego co im się  należy. Skoro podwyżki emerytur były na poziomie kilku złotych to delikatnie rzecz biorąc trzynastka jest zwykłym oszustwem względem niewaloryzowanych od lat świadczeń. 


Nowością jest pomysł zwolnienia z opodatkowania ludzi do 26 roku życia. To bardzo ciekawy pomysł na próbę utrzymania młodych ludzi w Polsce. Tyle, że dotyczy to jedynie osób zatrudnionych. W ten sposób nadal będziemy pielęgnować niskie płace, dla których wyznacznikiem jest minimalne wynagrodzenie. Jest też obietnica, która nic rządu nie kosztuje. Wznowienie lokalnych połączeń autobusowych. Przypomina to trochę ręczne sterowanie cenami energii elektrycznej. To jakby sklepikowi osiedlowemu nakazać sprzedawanie towarów poniżej ceny zakupu. Tyle że sklepik osiedlowy nie jest spółką skarbu państwa. Tak czy inaczej ciągle czeka nas drakoński wzrost cen prądu, który nastąpi  niebawem jako straszak by ludzie nie pozwolili by PiS przegrało wybory. Kto będzie pamiętać że wzrost cen energii jest wynikiem braku restrukturyzacji energetyki i przetrwonienie pieniędzy które na to były odłożone. Niestety za koncert obietnic przyjdzie nam niebawem zapłacić wielokrotnie więcej niż te obiecane bonusy za 60 mld złotych. Na tyle wyliczono łączny koszt kolejnych obietnic PiS.

Skąd wezmą się na to pieniądze?

Odpowiedź jest banalnie prosta. Od 1 lipca 2019 rusza program PPK. Mają one zabezpieczyć przyszłość pracowników i kapitał inwestycyjny dla rozwoju Polski. Programy wyborcze PiS spełniają wszystkie te warunki więc kasa wkrótce popłynie od Polaków z ich pensji.


Najpiękniejsze są słowa pani Beaty Szydło, że to wszystko daje Polakom, ze swojej kieszeni, pan prezes Kaczyński. Dzieląc 60 mld złotych przez liczbę wszystkich Polaków wychodzi jakieś 160 zł na obywatela. Dlatego nawet kancelaria prezydenta dziwi się że nauczyciele chcą strajkować zamiast "robić dzieci. Przecież nikt nie każe im żyć w celibacie". Przekupstwo polityczne nie jest czymś odosobnionym na świecie. Najwięcej w ostatnich latach dawał "swoim" prezydent Nicolás Maduro. Dziś wspierany jedynie przez Moskwę, Ankarę i Pekin. Każda epoka mija, najgorsze będą jednak skutki i kolejny okres odbudowy kraju za który wszyscy zapłacimy kolejnym okresem wyrzeczeń.

Program socjalny wspomagający rodziny jest stosowany w większości krajów Europy. Dodatki socjalne wynoszą dwu trzykrotnie więcej niż w Polsce. Są też dużo wyższe kwoty wolne od podatku i dobrowolny system ubezpieczeń społecznych. W Polsce ZUS i ubezpieczenie zdrowotne to podstawowe podatki, które płacą wszyscy podatnicy i to od każdego źródła dochodów. Oprócz tego w Europie jest też lepszy dostęp do nowoczesnej służby zdrowia. Są dużo niższe ceny za prąd, zwłaszcza dla firm. Do takiego socjalu kraje europejskie dochodziły latami i mądrą polityką ekonomiczną. W Polsce wszystko robione jest na kredyt.
Wybudujemy jak wygramy wybory i dostaniemy kredyty - to słychać na taśmach prawdy.

Znaczenie 500+ dla gospodarki

Konsumpcja wewnętrzna jest z pewnością czynnikiem stabilizującym rozwój gospodarki. Z badań TNS na zamówienie Związku Banków Polskich wynika, że 51 proc. Polaków przeznacza pieniądze z 500 plus na cele związane z edukacją, 49 proc. na wydatki bieżące, 23 proc. na wydatki związane ze zdrowiem, 15 proc. na dobra konsumpcyjne, 11 proc. na kulturę i podróże, 8 proc. na dobra trwałego użytku, 7 proc. na wydatki mieszkaniowe, a 5 proc. na samochód. Trudno jest zweryfikować wiarygodność tego badania. Policja alarmuje o znacznym wzroście interwencji domowych w związku z przemocą w rodzinie. Wskazują oni, że program 500 plus w rodzinach najuboższych wpłyną na zwiększoną konsumpcje alkoholu, używek i narkotyków. Również mówi się o zmniejszeniu skłonności do wydawania pieniędzy na dobra konsumpcyjne, zwłaszcza ludzi młodych. Wdrażany program PPK ma wzbudzić skłonność do oszczędzania. Tylko jak oszczędzać jak przez program 500 plus płace minimalne straciły na swojej wartości. Ich wzrost nie pokrywa wzrostu zdolności nabywczej pieniądza. 

W skali makro ciężko jest przesądzić czy program 500 plus wspiera, czy rujnuje polską gospodarkę. Z jednej strony co miesiąc państwo daje rodzinom 2 mld zł na ich potrzeby. Z wieców wyborczych pani Szydło słyszymy, że jest to główny motor napędzający gospodarkę. Gdyby to była prawda byłby to smutny obraz Polski. W odpowiedzi pan premier Morawiecki przyznał ostatnio, że motorem napędowym powinny być inwestycje i rozwój klasy średniej, a ta jest głównym źródłem pieniędzy na program 500 plus. Z historii wiemy, że pobudzanie konsumpcji może wspomóc długookresowy wzrost gospodarczy tylko wtedy, gdy gospodarka znajduje się w dołku i nie wykorzystuje w pełni swoich zdolności produkcyjnych. Tak było w okresie międzywojennym. Teraz, gdy mamy problemy z siłą roboczą takie działania nie pociągną rozwoju ekonomicznego. Wzrost konsumpcji oznacza po prostu wzrost importu. By je wyprodukować w Polsce potrzebna jest siła robocza a przede wszystkim inwestycje. Festiwal obietnic i wzrost konsumpcji prowadzi do rozwoju w krajach, z których importujemy towary. Pierwszym efektem programu 500 + był wzrost sprzedaży samochodów używanych w Niemczech. Dzięki temu mogą pozbyć się3 starych diesli, a nam wzrasta głównie poziom smogu.



Spadek ubóstwa rodzin wielodzietnych

Bez wątpienia widocznym efektem programu 500+ w przypadku rodzin wielodzietnych jest znaczny spadek stopy skrajnego ubóstwa. Przed wprowadzeniem programu 500+ brak płynności finansowej był wśród tej grupy częstym zjawiskiem. Jedyne co im oferowały poprzednie rządy to ustawę o upadłości konsumenckiej. Z pewnością będzie to zapamiętane jako ważna pomoc wielodzietnym rodzinom. To świadczy o tym że program 500 plus jest głównie oddłużeniowym programem socjalnym.

W gospodarstwach domowych wielodzietnych z co najmniej trojgiem dzieci stopa ubóstwa obniżyła się z 17 proc. w 2014 roku do 6,4 proc. w 2017 roku. Rodziny czteroosobowe, małżeństwo z dwójką dzieci, więcej otrzymywały z tytułu programu 500+ niż płaciło podatków. To wpłynęło na zmniejszenie się rozwarstwienia dochodów między skrajnymi grupami dochodowymi. Program 500+ umożliwił spłatę zadłużenia w czynszach. Wiele rodzin pozbyło się długów. Najlepiej to widać po spadku zainteresowania pożyczkami w instytucjach finansowych i parabankowych. Zmniejszenie popytu na chwilówki wymogło obniżenie wysokości stóp procentowych w tych instytucjach. Program 500+ spowodował wzrost zdolności kredytowej rodzin. Dał rodzinom możliwość korzystania z kredytów niżej oprocentowanych w normalnych bankach.

Program 500+, a liczba urodzeń

Program 500 plus był motywowany długotrwałym spadkiem liczby urodzeń dzieci. Podczas ostatnich lat liczba ludności w Polsce ciągle spada. W 2017 roku w Polsce zmarło o 13,5 tys. więcej osób, niż się urodziło. W roku 2018 nastąpił dwukrotny wzrost. Ubyło nam 26 tyś Polaków. Widać z tego że program 500 plus nie przekłada się na liczbę urodzeń. W roku 2009, gdy nie było 500+ urodziło się 436 tys. dzieci. W 2018 było ich zaledwie 388 tys. Natomiast smog i zaniedbania w służbie zdrowie natychmiast przekładają się na śmiertelność. W ubiegłym roku zmarło 414 tys Polaków. To jest rekord w powojennej historii Polski. Jedynym czym chce się chwalić rząd to zwiększenie dzietności w Polsce. W 2018 roku przekroczyła ona 1,4 dziecka na jedną kobietę. W stanie wojennym w 1983 roku wynosiła ona 2,42. Dla prawidłowego rozwoju liczba dzieci przypadająca na jedną kobietę powinna wynosić powyżej 2. Wskazuje to wyraźnie, że do tej pory program 500 plus nie wpłyną pozytywnie na demografię w Polsce i służy jedynie celom politycznym i socjalnym. Czyli wystarczyłoby jedynie usprawnić pomoc społeczną by osoby najuboższe łatwiej dostawały pieniądze z opieki społecznej.


Niepokojące na dłuższą metę są zaniedbania w służbie zdrowia, brak przedszkoli i żłobków. Nie zadowoleni z pracy nauczyciele. Również wspieranie przez rząd energetyki węglowej, brak programów antysmogowych przyczynia się do rekordowej śmiertelności Polaków. Kardiolodzy mówią o wzrostu śmiertelności wywołanej zanieczyszczeniem powietrza. Smog bezpośrednio wpływa na choroby układu krążenia i serca. 

Przypomnijmy fakty: 

W 1983 roku urodziło się 723,6 tys. dzieci. Niemal dwa razy więcej niż w roku ubiegłym. Liczba zgonów wynosiła 352 tys., a teraz 414 tys.
Dlaczego okres "komuny" i stan wojenny tak dobrze wpływał na wzrost liczby urodzeń?


#500 plus #500+ #obietnice wyborcze #wybory #liczba urodzeń #liczba zgonów #przyrost naturalny #liczba ludności

500+ skutki i nowe obietnice


Historia podpisu kwalifikowanego

Nie tak dawno minęły czasy, gdy podpis kwalifikowany miał być powszechną i obowiązkową formą elektronicznego podpisu dla firm. Jego komercyjny charakter spowodował, że nie stał się podpisem powszechnie stosowanym, przynajmniej w przypadku osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. Co ciekawe również profil zaufany nie stał się powszechną formą podpisu e-dokumentów. Dużo chętniej korzystamy z e-bramek, gdzie podpisujemy dokumenty logując się do banku internetowego, czy podpisujemy e-deklaracje danymi.



Od stycznia 2019 roku miało być całkowicie wykluczone podpisywanie danymi JPK i deklaracji VAT. Jednak księgowi skutecznie przekonali ministerstwo finansów o niecelowości takich działań. Większość programów do księgowości posiada bramki z podpisem danymi i nie sądzę by powodowało to jakiekolwiek nadużycia. To jak z fakturą elektroniczną. Ważne jest by razem z e-dokumentem pojawił się przelew na wyznaczoną kwotę. Do tego UPO jest potwierdzeniem urzędowym odbioru dokumentu wygenerowanym na konkretny adres mailowy, który również podlega rejestracji.

 

Profil zaufany, aktualizacja profilu zaufanego

Założenia stworzenia profilu zaufanego miały umożliwić obywatelom załatwianie spraw urzędowych przez internet, bez potrzeby pojawiania się w urzędzie. Przyzwyczailiśmy się do tego, że daje on nam możliwość szybkiego załatwienia wielu spraw w tym tak istotnych jak rejestracja działalności gospodarczej, zawieszenie lub jej wznowienie. Decyzje takie podejmujemy często ad hoc w momencie, gdy jest to nam potrzebne. Dlatego należy pamiętać, że profil zaufany ma swój termin ważności!  Pamiętajmy, że należy go odnowić przed upływem 3 lat od założenia lub ostatniego wznowienia terminu ważności. Tylko wówczas możemy to zrobić przez internet. Po tym terminie musimy założyć profil zaufany na nowo.


Problem mężatek z zamknięciem profilu zaufanego

W sierpniu 2018 roku wskazano na lukę w przepisach o profilu zaufanym dotyczącą automatycznego zamykania profilu zaufanego osobom dokonującym zmiany nazwiska. Sprawa jest dość powszechna i niezmiernie kłopotliwa. Dotyczy głównie pań zmieniających po ślubie nazwisko. Zmiana nazwiska wiąże się z koniecznością wymiany dowodu, paszportu, prawa jazdy. Wszystkie te sprawy osoby zmieniające nazwisko nie mogły załatwiać przez internet za pomocą profilu zaufanego, gdyż automatycznie został on zamknięty. O potrzebie pilnego załatwienia tej sprawy pisało Ministerstwo Cyfryzacji, a konkretnie Departament Rozwoju Usług Cyfrowych, który nadzoruje Profil Zaufany. Z informacji jakie udało nam się uzyskać w ministerstwie sprawa została już załatwiona konkretnymi przepisami wykonawczymi. Według informacji uzyskanych z departamentu prawnego zmiana nazwiska nie spowoduje już automatycznego zamknięcia profilu zaufanego. Podstawa prawna to art. art. 20ad ust . 3 ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne (zob. http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20050640565/U/D20050565Lj.pdf )   

 

Podpis danymi e-deklaracji i JPK

W styczniu 2019 roku Ministerstwo Finansów przedłużyło możliwość podpisu danymi wysyłanych zestawień JPK i deklaracji VAT. Tak samo umożliwiono logowanie się do przygotowanych przez urzędników deklaracji rozliczeń rocznych e-PIT za 2018 rok . Do tej pory trzeba było podać jedynie wartość przychodów z deklaracji rozliczeniowej sprzed dwu lat (wszystkich dochodów nie tylko z PIT-11). Jednak obecnie zakres tych danych rozszerzono. Obecnie należy podać (oprócz nr PESEL, NIP i daty urodzenia) wspomnianą już wartość przychodu wykazaną w rozliczeniu rocznym sprzed dwu lat, jak również jedną z kwot przychodu za ubiegły rok zapisaną w rozliczeniu PIT-11, oraz kwotę nadpłaty/podatku należnego do zapłacenia z deklaracji rozliczeniowej sprzed dwu lat. To już dość dużo danych w których można się pogubić, dlatego coraz więcej osób będzie wolało podpisywać deklarację Profilem Zaufanym.


Kontrola dostępu do e-PIT

Dodatkowo na platformie e-PIT  można sprawdzić historię logowania do naszego konta. To pozwoli użytkownikowi zobaczyć wszystkie próby wejścia do systemu. Informacje będą zawierać m.in. dokładne daty i czas oraz sposób i miejsce (region, miasto), z którego nastąpiło logowanie. Ponadto podatnicy zyskają możliwość wskazania profilu zaufanego jako wyłącznego sposobu dostępu do usługi.



Zmiany w DRA, mały ZUS

Na początku stycznia 2019 wyznaczono nam dość sztywny termin powiadomienia o chęci przejścia na mały ZUS. Teraz okazuje się, że wiele osób nie wypełniło deklaracji DRA cz. II. Ta nowelizacja deklaracji ZUS nie była, i nie jest odpowiednio przygotowana. Nawet wypełnianie jej z asystą pracownika ZUS powoduje pojawianie się informacji o błędach, które po prostu należy ignorować!  Ciężko to nazwać profesjonalnym przygotowaniem zmian.

 
#podpis zaufany #profil zaufany #e-PITy 2018 #e-deklaracje #bramki internetowe #bramki do wysyłania dokumentów #podpis danymi #Ministerstwo Cyfryzacji #Departament Rozwoju Usług Cyfrowych #epuap #elektroniczna skrzynka podawcza

Profil zaufany. Zmiany w epuap i podpisywaniu e-deklaracji