Obsługiwane przez usługę Blogger.

Przez niemal cały okres III RP ustawodawca starał się by zmiany w systemie podatkowym wprowadzane były w sposób rozważny, z dużym wyprzedzeniem. To umożliwiało podatnikom na zapoznanie się ze zmianami na tyle wcześniej by nie ponieść niezamierzonych konsekwencji. Jest to logiczne. Grając w szachy nie chcemy by w trakcie gry, ktoś stwierdził, że zmienia zasady i odtąd gramy w warcaby. Niestety "dobra zmiana" tego nie rozumie i stara się traktować przepisy jako formę wojny, którą prowadzi z osobami prowadzącymi działalność gospodarczą. Do tego dochodzi zmiana profilu działalności Ministerstwa Finansów. Funkcję nadzoru poszanowania przepisów podatkowych zamieniono na typową propagandę wszelkich działań ekipy rządzącej Polską.

Jak informuje nas dziennik Rzeczpospolita, Ministerstwo Finansów nie jest w stanie wydać objaśnienia do zmian w ordynacji podatkowej na 2019 rok. Zmian, które wprowadziło Ministerstwo. Mamy końcówkę kwietnia, a ciągle nie wiadomo jak prawidłowo rozliczać samochód prywatny używany w firmie, niektóre transakcje z zagranicznymi kontrahentami, jak naliczać  podatek od wyjścia (exit tax), daniny solidarnościowej, czy na czym polegają obostrzenia  klauzuli do walki z podatkową optymalizacją.

OFE

Na wiecach wyborczy pojawiają się coraz to dziwniejsze informacje i wrzutki. Wypowiadają je działacze PiS, ministrowie i sam premier. Niedawno pojawiła się wrzutka o zwrocie prawa do dysponowania własnymi pieniędzmi jakie zgromadziliśmy w OFE. Wiele osób zniechęciło się do poprzedniej ekipy rządzącej, gdy ta znacjonalizowała nasze oszczędności gromadzone w ramach OFE. Rząd PO tłumaczył nam, że w ten sposób uchronił nasze pieniądze przed nadmiernie rozbudowanymi kosztami prowadzenia rachunków.  Wirtualnie poprzedni rząd przeniósł nasze konta indywidualne do ZUS. Teraz pan Morawiecki używając słowa "prywatyzacja", chce oddać nam kontrolę nad naszymi oszczędnościami. Za fatygę pobierze przy tym opłatę w wysokości 15 %. Tłumaczenie skąd się wzięła ta opłata manipulacyjna jest kompletnie niezrozumiałe. Chodzić ma o to, że świadczenia w ZUS są opodatkowane, w IKE nie. Tyle tylko, że w OFE też nie były.



W ten sposób pan Morawiecki zagrał jak typowy bankier. Niby nie ma opodatkowania, ale jest opłata lichwiarska w wysokości 15 %. Opłata od naszych oszczędności. Premier nawet nie zająknął się o tym, że podatek od świadczeń w ZUS płacimy w chwili ich otrzymania. Tu mamy płacić z góry, za nasze wirtualne konta indywidualne.
Pomyśleć, że 20 lat temu mówiono, że to będą bezpieczne pieniądze, na naszych kontach indywidualnych.

Poruszanie na wiecach wyborczych tematu OFE jest o tyle ważne, że od lipca wchodzą w życie przepisy odnośnie PPK. Zakłady i pracownicy nie chcą ponownie dać się wykiwać przez rząd. Być może, że cały plan PPK skończy się totalną klapą.

Optymalizacja podatkowa

Dużo bardziej mogą niepokoić wiecowe wypowiedzi na temat zwalczania kontrabandy. Na początku kwietnia ukazała się wypowiedź premiera dotycząca zwalczania wykorzystywania przepisów podatkowych przez osoby samozatrudnione. Dotyczy to osób, które płacą podatek liniowy, który jest dla nich korzystniejszym rozwiązaniem. 
To według premiera rządu jest nieuczciwe!?
Taka wypowiedź przy braku objaśnienia zmian w klauzuli wykorzystywania przepisów w celu optymalizacji podatkowej ma wyraźny sens i kierunek restrykcji. Osoby samozatrudnione nie dość, że nie mają urlopów, nie nalicza im się stażowe, nie mają szans na zasiłek dla bezrobotnych, gdy utracą pracę, to teraz są jeszcze zakwalifikowani jako kontrabanda!

W euforii wiecowej pojawiają się również instrukcje dla osób "wykrywających" taką kontrabandę. Pracownicy urzędów skarbowych mają szukać osoby opodatkowane podatkiem liniowym, które wystawiają co miesiąc jedną lub kilka faktur dla tego samego zleceniodawcy. Dodatkowo takie osoby mają być karane w przypadku wykrycia braku ewidencji czasu pracy. Nie wiadomo jak będą naliczane kary za optymalizację podatkową. Pewnie różnica między podatkiem liniowym, a progresywnym będzie stanowić o wielkości uszczuplenia podatkowego. To będzie pewnie kolejna afera na miarę afery VAT-owskiej.




Wiece wyborcze są świetnym źródłem informacji o tym co nas będzie czekać w najbliższym czasie. Dotyczy to zarówno tych co rządzą, jak i tych co dopiero aplikują do rządzenia. Najgorsze jest to, że my ciągle za to wszystko płacimy.
Dochodzi jeszcze to od czego zaczęliśmy ten artykuł. Mija nam czwarty miesiąc roku, a ordynacja podatkowa 2019 ciągle nie doczekała się przejrzystych objaśnień Ministerstwa Finansów. Podobno 60 % telefonów do Informacji Podatkowej pochodzi od pracowników urzędów skarbowych, którzy pracują w niepewności swoich decyzji.

Jak się w tym wszystkim połapać?  


#kontrola skarbowa #optymalizacja podatkowa #OFE #Ministerstwo Finansów #kampania wyborcza #wiece wyborcze #interpretacja podatkowa #objaśnienia zmian w podatkach

OFE. Optymalizacja podatkowa. Objaśnienia zmian w ordynacji podatkowej


Przez niemal cały okres III RP ustawodawca starał się by zmiany w systemie podatkowym wprowadzane były w sposób rozważny, z dużym wyprzedzeniem. To umożliwiało podatnikom na zapoznanie się ze zmianami na tyle wcześniej by nie ponieść niezamierzonych konsekwencji. Jest to logiczne. Grając w szachy nie chcemy by w trakcie gry, ktoś stwierdził, że zmienia zasady i odtąd gramy w warcaby. Niestety "dobra zmiana" tego nie rozumie i stara się traktować przepisy jako formę wojny, którą prowadzi z osobami prowadzącymi działalność gospodarczą. Do tego dochodzi zmiana profilu działalności Ministerstwa Finansów. Funkcję nadzoru poszanowania przepisów podatkowych zamieniono na typową propagandę wszelkich działań ekipy rządzącej Polską.

Jak informuje nas dziennik Rzeczpospolita, Ministerstwo Finansów nie jest w stanie wydać objaśnienia do zmian w ordynacji podatkowej na 2019 rok. Zmian, które wprowadziło Ministerstwo. Mamy końcówkę kwietnia, a ciągle nie wiadomo jak prawidłowo rozliczać samochód prywatny używany w firmie, niektóre transakcje z zagranicznymi kontrahentami, jak naliczać  podatek od wyjścia (exit tax), daniny solidarnościowej, czy na czym polegają obostrzenia  klauzuli do walki z podatkową optymalizacją.

OFE

Na wiecach wyborczy pojawiają się coraz to dziwniejsze informacje i wrzutki. Wypowiadają je działacze PiS, ministrowie i sam premier. Niedawno pojawiła się wrzutka o zwrocie prawa do dysponowania własnymi pieniędzmi jakie zgromadziliśmy w OFE. Wiele osób zniechęciło się do poprzedniej ekipy rządzącej, gdy ta znacjonalizowała nasze oszczędności gromadzone w ramach OFE. Rząd PO tłumaczył nam, że w ten sposób uchronił nasze pieniądze przed nadmiernie rozbudowanymi kosztami prowadzenia rachunków.  Wirtualnie poprzedni rząd przeniósł nasze konta indywidualne do ZUS. Teraz pan Morawiecki używając słowa "prywatyzacja", chce oddać nam kontrolę nad naszymi oszczędnościami. Za fatygę pobierze przy tym opłatę w wysokości 15 %. Tłumaczenie skąd się wzięła ta opłata manipulacyjna jest kompletnie niezrozumiałe. Chodzić ma o to, że świadczenia w ZUS są opodatkowane, w IKE nie. Tyle tylko, że w OFE też nie były.



W ten sposób pan Morawiecki zagrał jak typowy bankier. Niby nie ma opodatkowania, ale jest opłata lichwiarska w wysokości 15 %. Opłata od naszych oszczędności. Premier nawet nie zająknął się o tym, że podatek od świadczeń w ZUS płacimy w chwili ich otrzymania. Tu mamy płacić z góry, za nasze wirtualne konta indywidualne.
Pomyśleć, że 20 lat temu mówiono, że to będą bezpieczne pieniądze, na naszych kontach indywidualnych.

Poruszanie na wiecach wyborczych tematu OFE jest o tyle ważne, że od lipca wchodzą w życie przepisy odnośnie PPK. Zakłady i pracownicy nie chcą ponownie dać się wykiwać przez rząd. Być może, że cały plan PPK skończy się totalną klapą.

Optymalizacja podatkowa

Dużo bardziej mogą niepokoić wiecowe wypowiedzi na temat zwalczania kontrabandy. Na początku kwietnia ukazała się wypowiedź premiera dotycząca zwalczania wykorzystywania przepisów podatkowych przez osoby samozatrudnione. Dotyczy to osób, które płacą podatek liniowy, który jest dla nich korzystniejszym rozwiązaniem. 
To według premiera rządu jest nieuczciwe!?
Taka wypowiedź przy braku objaśnienia zmian w klauzuli wykorzystywania przepisów w celu optymalizacji podatkowej ma wyraźny sens i kierunek restrykcji. Osoby samozatrudnione nie dość, że nie mają urlopów, nie nalicza im się stażowe, nie mają szans na zasiłek dla bezrobotnych, gdy utracą pracę, to teraz są jeszcze zakwalifikowani jako kontrabanda!

W euforii wiecowej pojawiają się również instrukcje dla osób "wykrywających" taką kontrabandę. Pracownicy urzędów skarbowych mają szukać osoby opodatkowane podatkiem liniowym, które wystawiają co miesiąc jedną lub kilka faktur dla tego samego zleceniodawcy. Dodatkowo takie osoby mają być karane w przypadku wykrycia braku ewidencji czasu pracy. Nie wiadomo jak będą naliczane kary za optymalizację podatkową. Pewnie różnica między podatkiem liniowym, a progresywnym będzie stanowić o wielkości uszczuplenia podatkowego. To będzie pewnie kolejna afera na miarę afery VAT-owskiej.




Wiece wyborcze są świetnym źródłem informacji o tym co nas będzie czekać w najbliższym czasie. Dotyczy to zarówno tych co rządzą, jak i tych co dopiero aplikują do rządzenia. Najgorsze jest to, że my ciągle za to wszystko płacimy.
Dochodzi jeszcze to od czego zaczęliśmy ten artykuł. Mija nam czwarty miesiąc roku, a ordynacja podatkowa 2019 ciągle nie doczekała się przejrzystych objaśnień Ministerstwa Finansów. Podobno 60 % telefonów do Informacji Podatkowej pochodzi od pracowników urzędów skarbowych, którzy pracują w niepewności swoich decyzji.

Jak się w tym wszystkim połapać?  


#kontrola skarbowa #optymalizacja podatkowa #OFE #Ministerstwo Finansów #kampania wyborcza #wiece wyborcze #interpretacja podatkowa #objaśnienia zmian w podatkach

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz