Obsługiwane przez usługę Blogger.

Indywidualne konto podatkowe zaczyna obowiązywać od 1 stycznia 2020 roku. Tym samym wchodzą w życie przepisy dotyczące indywidualnych rachunków podatkowych do płacenia CIT, PIT i VAT. Z Nowym Rokiem przestaniemy płacić podatki na dotychczasowe konta w urzędzie skarbowym pod który podlegamy.

Pamiętaj!
Nowe indywidualne konta do wpłat należności podatkowych dotyczą również opłacanych w styczniu należnych podatków za grudzień 2019 i rozliczenia rocznego za 2019 rok.


Nowe konta do wpłat podatków

Każdy podatnik i płatnik podatków, bez względu na to w którym się urzędzie skarbowym rozlicza i jakiego rodzaju płaci podatki, od początku 2020 roku uzyska indywidualny numer rachunku do wpłat należnego VAT, PIT, czy CIT. Numer nowego rachunku uzyska w dowolnym urzędzie skarbowym lub na stronie  https://www.podatki.gov.pl/generator-mikrorachunku-podatkowego . Mikrorachunek ten służyć będzie każdemu podatnikowi w Polsce, bez względu na to czy prowadzi działalność gospodarczą, pracuje, czy jest emerytem-rencistą.



Generowanie numeru mikrorachunku podatkowego

Wchodząc na stronę Ministerstwa Finansów uzyskamy niezbędne informacje jak wygenerować nowy numer rachunku do dokonywania opłat podatkowych. Jest tam proste narzędzie do generowania mikrorachunku www. Każdy kto prowadzi działalność gospodarczą wpisuje swój numer NIP i odczytuje własny numer mikrorachunku. Na to konto od 1 stycznia 2020 roku wpłaca należny VAT i zaliczki na podatek dochodowy, lub CIT. Na ten sam numer konta wpłaca należny podatek dochodowy wynikający z rozliczenia rocznego podatku PIT. Są jednak ot tej reguły wyjątki.

Niejasności w rachunku do płatności podatku dochodowego

W przypadku konta do płacenia podatku dochodowego mogą pojawić się niejasności przy jego generowaniu.

Kiedy stosujemy NIP, a kiedy PESEL?
Sprawa wydaje się prosta. Pesel służy osobom, które nie mają zarejestrowanej działalności, a jeżeli prowadzisz działalność gospodarczą stosujesz NIP.

Co jeżeli jednocześnie pracujesz i prowadzisz działalność gospodarczą?
Wówczas w dalszym ciągu posługujesz się rachunkiem wygenerowanym poprzez podanie NIP. Dotyczy to również rozliczeń rocznych.

Numer mikrorachunku podatkowego, a zawieszenie działalności gospodarczej.
W przypadku, gdy pracujesz, a twoja działalność została jedynie zawieszona, to nawet, gdy była zawieszona przez cały rok wpłacasz podatek dochodowy na konto wygenerowane przez NIP. 



Wspólne rozliczenie roczne z małżonkiem

Jedynym wyjątkiem, gdy osoba prowadząca działalność gospodarczą będzie płacić podatek dochodowy na inny numer rachunku podatkowego niż wygenerowany przy pomocy jego NIP-u jest wspólne rozliczenie roczne z małżonkiem. Wówczas wspólny należny podatek dochodowy małżonków jest płacony na konto osoby składającej deklarację roczną PIT.


Pamiętaj!
Indywidualny rachunek podatkowy będzie służył tylko do wpłat podatku. Zwroty nadpłat będą realizowane na dotychczasowych zasadach na Twój rachunek bankowy.






#portal podatkowy #mikrorachunek podatkowy #indywidualne konto podatkowe

Mikrorachunek podatkowy. Indywidualne konto podatkowe


Samochody elektryczne, hybrydowe są od lat dotowane w Unii Europejskiej, również w krajach byłego bloku wschodniego. Najlepszym przykładem jest Estonia, gdzie od lat jest prowadzona stała wymiana taboru wykorzystywanego przez jednostki samorządowe i rządowe. W Estonii samochody elektryczne kupiono ze sprzedaży kwoty emisji spalin jakie przyznała im Unia Europejska. Do tego kilka lat temu pokryto kraj gęstą siecią stacji do ładowania samochodów elektrycznych. Odległość między nimi wynosi maksymalnie 60 km. Estonia mogła sobie na to pozwolić ponieważ ich  elektrownie nie emitują gazów cieplarnianych, więc było ich na to stać. Czechy w tym roku wprowadzają na rynek własny samochód - elektryczna Skodę. Proponowana przez nich cena to ok. 60 tys. zł i jest porównywalna z innymi samochodami benzynowymi z tym samym wyposażeniem.

Wizja premiera Polski

W 2016 roku pan premier Morawiecki obiecał Polakom milion samochodów elektrycznych do roku 2025. Wizja była na tyle barwna, że spora część elektoratu "dobrej zmiany" uwierzyła w to, podobnie jak różne inne opowieści z krainy PR i kreatywnej księgowości. Na potrzeby kampanii wyborczej w 2019 roku podano nieco zmodyfikowaną wersję tej wizji. Tym razem wydano ją w formie dokumentu - "Strategii Zrównoważonego Rozwoju Transportu do 2030 roku". Zgodnie z tym dokumentem w 2030 roku po naszych ulicach będzie jeździć nieco mniej bo tylko 600 tys. aut elektrycznych. Mimo, że to niezwykle ambitna wizja to i tak auta te stanowić będą zaledwie 2% w ogólnej liczbie samochodów osobowych. To mniej więcej tyle, ile dziś jeździ po naszych drogach aut z napędem hybrydowym. 

Do tego dochodzi fakt, że o ile samochody elektryczne są ekologiczne to produkcja energii elektrycznej w Polsce jest bardzo szkodliwa dla środowiska. Co z tego, że samochody nie będą emitować spalin skoro prąd do ich uruchomienia pochodzi z elektrowni węglowych, głównie starego typu. Emitują one duże ilości tlenku węgla, a dodatkowo pochłaniają one bezpowrotnie wodę, której i tak nie mamy.


Wirtualna ekologia

W ten sposób dochodzimy do clou problemu. Wynika z tego, że w bilansie ogólnym, bez likwidacji elektrowni węglowych i tak nie będzie zmiany stopnia zanieczyszczenia w Polsce. Od lat był u nas budowany program modernizacji elektrowni węglowych. Stawiano na stopniowe przechodzenie na odnawialne źródła energii. Niestety, wizja to nie była zgodna z polityką "dobrej zmiany". Lobby węglowe ma dziś zbyt silną pozycję i cały ten proekologiczny system został zniszczony, a zgromadzone środki finansowe przeznaczono na dofinansowanie nierentownego węgla, aby utrzymywać sztucznie niskie ceny energii elektrycznej w Polsce. Jednocześnie wprowadzono restrykcyjne przepisy dotyczące ferm wiatrowych i fotowoltaiki. W ten sposób przywrócono politykę energetyczną jak za czasów Gierka, a PiS, jak dawniej PZPR dla dobra narodu dba o to żeby prąd nie drożał, tworząc ceny urzędowe dla odbiorców indywidualnych. 

Jednocześnie propaganda udowadnia - na wielu różnych płaszczyznach, że w energetyce ze względów patriotycznych najlepszy jest węgiel, nawet jeżeli pochodzi on z kopalni w Donbasie okupowanych przez Rosjan. Ekologiczne wytwarzanie prądu jest ciągle sabotowane przez "dobrą zmianę". To powoduje, że w technologii energetycznej Polska cofa się w rozwoju, a ceny prądu będą rosły w postępie geometrycznym, gdy tylko będą uwolnione. Jedyną szansą "dobrej zmiany" aby kontynuować taki stan jest wyjście Polski z Unii Europejskiej. Tylko wówczas nasz kraj nie będzie płacił kar za niszczenie środowiska i zabijanie społeczeństwa smogiem, tak jak to się dzieje w krajach na wschód od naszej granicy.

Komunikacja e-mobilna

W tej sytuacji jedynym propagandowo polem do działań pozorowanych może być dla rządu walka o komunikację ekologiczną. Czy ingerencja państwa w transport nisko emisyjny jest pożądana? Przecież w liberalnej gospodarce wolnorynkowej najlepszym sposobem na szybki rozwój w dziedzinie ekologii mobilnej wydaje się pozostawienie jej samej sobie. Podobnie jak w przypadku elektrowni z odnawialnych źródeł wystarczy nie przeszkadzać

Sami producenci urządzeń opartych o ekologiczne technologie zadbają, aby były one powszechne i tanie. Poza tym zgodnie z oczekiwaniem społeczeństwa, Unia Europejska w uchwalanym obecnie budżecie stawia duży nacisk na ekologię. Przykładem rozwoju ekologicznego transportu bez ingerencji państwa są skutery elektryczne, rowery i hulajnogi. Nikt tego nie dotuje a stają się one coraz bardziej powszechne, podobnie jak rowery miejskie. O dziwo i one stają się dla władz niepożądanymi środkami lokomocji. Zamiast dostosować nasze przepisy ruchu drogowego do tych ekologicznych alternatywnych środków lokomocji (hulajnogi elektryczne) wprowadza się zakazy w ich stosowaniu. To nie ułatwia dbania o środowisko.



Fundusz Niskoemisyjnego Transportu

W styczniu 2018 roku powstała ustawa obejmująca Plan Rozwoju Elektromobilności w Polsce. Ustawa ta zmieniała między innymi poprzednią ustawę o biokomponentach i biopaliwach ciekłych.W jej ramach w czerwcu 2018 roku powstał Fundusz Niskoemisyjnego Transportu (FNT). Zgodnie z ustawą przychody Funduszu będą pozyskiwane z budżetu państwa w ramach wpływów z podatku akcyzowego, z tytułu dopłaty zastępczej oraz ze środków przekazywanych przez operatora systemu przesyłowego elektroenergetycznego. Notabene system ten wymaga znacznych nakładów inwestycyjnych na modernizację linii przesyłowych. Pozbawianie ich środków spowoduje kompletny paraliż w energetyce.

Dopłaty z FNT dotyczą 11 obszarów organizacji transportu nisko emisyjnego. Chodzi między innymi o wsparcie dla rozwoju transportu opartego o instalacje gazowe CNG i LPG, samochody elektryczne oraz pojazdy wykorzystujące wodór jako paliwo. Dofinansowanie ma się odbywać na podstawie ogłaszanych cyklicznych konkursów ofert, a środki mają być rozdysponowane do wyczerpania zgromadzonych środków. Zgodnie z ogłoszeniem FNT pierwszy konkurs ma się odbyć w III kwartale 2019 roku.

Dopłaty na zakup samochodów elektrycznych i wodorowych

Od ponad roku, kiedy to powołano FNT powstawały różne szczegółowe rozporządzenia dotyczące dotacji przyznawanych przez Fundusz. W listopadzie 2019 roku ustępujący ministrowie: energii Krzysztof Tchórzewski i finansów, inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński, podpisali dokument dotyczący szczegółów dopłat do zakupu samochodów elektryczny i napędzanych wodorem. Zgodnie z podpisanym dokumentem dotacją będą objęte samochody elektryczne w cenie do 125 tys. zł, oraz samochody z napędem wodorowym w cenie nie przekraczającej 900 tys. zł. Dotacja będzie wynosić 30 % ceny samochodu. Samochody elektryczne w tej cenie należą do segmentu małych samochodów miejskich, typu; Opel Corsa, Skoda Citygo, Smart, Peugeot 208, Renault Zoe, Volkswagen up. Można więc sądzić, że skorzysta z niej niewielki segment użytkowników, którym samochód służy jedynie do dojazdu do pracy.

stacja ładowania pojazdów elektrycznych centrum handlowe M1 Łódź

Jak otrzymać dotację?

Osoby które chciałyby otrzymać dotację muszą poczekać na ogłoszenie naboru wniosków o przyznanie dopłaty. Ma to się stać do końca 2019 roku. Gdy taki konkurs zostanie ogłoszony należy złożyć wniosek o wsparcie. W ciągu ośmiu miesięcy od daty złożenia wniosku, należy dołączyć kopię faktury zakupu nowego pojazdu, oraz kopię dowodu rejestracyjnego i dokumentu ubezpieczenia. Po złożeniu wszystkich dokumentów rozpocznie się rozpatrywanie wniosków, przy czym dotacja będzie wypłacana do wyczerpania się środków przeznaczonych na ten cel w FNT. Wnioski rozpatrzone pozytywnie, na które braknie środków będą dotowane w pierwszej kolejności w następnej edycji konkursu. Należy pamiętać, że dotacja ma charakter uznaniowy. O tym komu zostaną przyznane środki będą decydować urzędnicy "dobrej zmiany". Zgodnie z ustawą dysponentem Funduszu, z którego będą wypłacane dotacje jest Minister Energii.

Źródła napędu samochodów w Polsce

Przeciętny samochód w Polsce ma 14 lat. Większość z nich nie spełnia żadnych norm ekologicznych. Z powodów ekonomicznych stare auta są powszechnie sprowadzane z zagranicy. Do tego wiele z nich często nie ma katalizatorów.  Ponad połowa auta poruszających się po naszych drogach to samochody z silnikami benzynowymi. Diesle stanowią 1/3 ogółu samochodów. Zaledwie 17% samochodów posiada nisko emisyjne źródła napędu z czego większość - 3 mln to samochody napędzane gazem. Z napędem hybrydowym  po naszych drogach jeździ 406 tys. aut, a samochodów z napędem elektrycznym jest zaledwie 3700 szt. Jeżeli chodzi o napęd wodorem to pierwszy samochód pojawił się w marcu 2019 roku.  Niestety nadaje się on jedynie na rekwizyt do muzeum, bo brak jest w Polsce stacji umożliwiających jego zasilanie.


Samochody z napędem wodorowym

Szukanie alternatywnych źródeł napędu służących komunikacji mobilnej jest spowodowane nie tylko z emisją spalin i ekologią. Za 40-50 lat wyczerpią się źródła ropy naftowej i konieczne będzie zastąpienie czymś tradycyjnej benzyny i oleju napędowego. Alternatywą byłyby samochody elektryczne. Co ciekawe indukcyjne silniki elektryczne jak jednostki napędowe dla samochodów były wcześniej używane niż silniki spalinowe. Pewnie przyjęłyby się od początku, gdyby nie ich krótki zasięg i długotrwałe uzupełnianie stanu naładowania akumulatorów. Przy obecnej technologi jest to minimum jedna godzina. Wykorzystanie w samochodach wodoru jako paliwa umożliwiłoby eksploatację i zasięg przypominający zasilanie benzyna, czy olejem napędowym.

Wodór może być napędem dla samochodu w sposób pośredni w ogniwach paliwowych do energii wykorzystywanej w silniku elektrycznym, jak i bezpośredni w silniku, gdzie będzie spalany. Silniki spalinowe napędzane wodorem nie są zbyt ekologiczne bo podczas spalania wytwarzany jest tlenek azotu. Trudne jest też magazynowanie wodoru na potrzeby silnika spalinowego. Samochody musiałyby być niemal ciągle używane. Kilkunastodniowy postój uniemożliwiłby dalszą eksploatację paliwa.

Ogniwa paliwowe na wodór

Na dzień dzisiejszy najlepszym rozwiązaniem wykorzystania wodoru w pojazdach są ogniwa paliwowe. Ogniwa paliwowe używane w samochodach wodorowych to urządzenia elektrochemiczne, w których w wyniku reakcji chemicznej wodoru z tlenem wytwarzana jest energia (elektryczną i cieplną) wykorzystywana w indukcyjnych silnikach elektrycznych służących do jego napędu. Są to więc samochody elektryczne z własnym systemem zasilania w prąd z pominięciem akumulatorów o dużej pojemności. 

Zbiorniki na wodór przypominają nieco zbiorniki LPG, ale mają kilka dodatkowych warstw ochronnych, złożonych z aluminium i kompozytów. Ich standardowa wielkość umożliwia zasięg samochodów wodorowych  nawet do 700 km. Czas tankowania wodoru wynosi 3 minuty. Z uwagi na platynowe części ogniwa paliwowego są to samochody bardzo drogie. Wielkość zbiornika jest wyłącznie uwarunkowana miejscem, bo wodór jest lekki - czternastokrotnie lżejszy od powietrza. Pierwsze samochody napędzane ogniwem paliwowym na wodór, przykładowo Peugeot Partner H2Origin miał zasięgu 300 km. Jego jedyną wadą jest to, że nie można go eksploatować w temperaturze poniżej -20 °C.

źródło: YouTube - InfoBus TV

Pozyskiwanie wodoru

Wodór jest gazem, który łatwo pozyskuje się z węgla. Obecnie 94 % wodoru jest produkowane w ten sposób. Potentatem w jego produkcji jest obecnie Australia, która w postaci skroplonej eksportuje go tankowcami do wielu krajów, głównie do Japonii. Zwiększone zapotrzebowanie na wodór, związane z wykorzystywaniem go w transporcie to nadzieja na rozwój dla naszych spółek węglowych i importerów tego surowca. Dlatego polskie spółki węglowe są zainteresowane rozwojem transportu opartego o wodór. Zachęcona polityką rządu Jastrzębska Spółka Węglowa brała aktywny udział w pracach nad powstaniem polskiego autobusu napędzanego wodorowym ogniwem paliwowym.

Niestety na świecie już trwają wysoce zaawansowane prace nad wytwarzaniem wodoru na skalę przemysłową przy pomocy elektrolizy wody, z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii. To znacznie obniży cenę wytwarzanego wodoru. Źle to wróży polskiej produkcji wodoru z węgla. Cena jednego kilograma wodoru wytwarzanego podczas elektrolizy wody może spaść do 80 groszy.  Cena wodoru otrzymywane z węgla, w zależności od kosztów jego wydobycia waha się od 6 do 3 zł.

Polskie samochody zasilane wodorem

Mówienie o dotacjach do samochodów napędzanych wodorem nie jest bajkopisarstwem. Rok 2019 jest przełomowym w tej dziedzinie dla naszego rodzimego przemysłu samochodowego. Poznański producent autobusów Solaris w tym roku wprowadził do swojej oferty autobus Solaris Urbino 12 hydrogen napędzany wodorem. Swoją oficjalną premierę autobus miał w dniach 9-12 czerwca 2019 roku w Sztokholmie podczas pokazów organizowanych przez UITP - Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Publicznego. Jednak już w maju, w przeddzień premierowego pokazu, pierwszą partię 12 autobusów zamówiło włoskie Bolzano. 

Autobusy nie są drogie. Ich koszt jest porównywalny do autobusu elektrycznego tej samej wielkości. Jego zaletą jest to, że nie wymaga ciągłego doładowania baterii na pętlach. Jego zasięg to 350 km. Może więc poruszać się na dłuższych trasach. Poza tym waga baterii jest dużo wyższa od zbiorników z wodorem. To obniża wagę pojazdu, przez co zwiększona jest jego dynamika. Autobus jest przy tym w stu procentach ekologiczny. Nie emituje żadnych spalin. Solaris to od lat znana marka. Ich autobusy jeżdżą w wielu krajach. Od początku były to samochody ekologiczne. W 2005 roku powstał ich pierwszy autobus hybrydowy, w 2013 r. pierwszy autobus elektryczny, a w 2019 roku autobus napędzany wodorem. Przy takim tempie rozwoju produkcja polskiego samochodu osobowego z napędem wodorowym może być niezbyt odległa. Wystarczy by w biznesie nie przeszkadzali politycy, jak to było z grafenem.

Solaris w Krakowie

#samochód elektryczny #dopłaty #dofinansowanie #samochód hybrydowy #samochód na wodór #napęd wodorowy #ogniwo paliwowe #Strategia Zrównoważonego Rozwoju Transportu #Fundusz Niskoemisyjnego Transportu #innowacje #FNT #dotacje

Samochody elektryczne. Dopłaty. Napęd wodorowy



Jak założyć profil na PUE ZUS, to pytanie, które często pojawia się ze strony osób otwierających własną działalność gospodarczą. Obowiązkowe ubezpieczenie społeczne w ZUS wymaga od osób prowadzących działalność gospodarczą stałego kontaktu z tą instytucją. Przesyłanie deklaracji ZUS-owskich, kontrola konta, zgłaszanie ubezpieczonych, sprawdzanie i obliczanie wysokości składek, zmiany w ubezpieczeniu, to wszystko wymaga ciągłego przepływu informacji miedzy ZUS, a płatnikami składek. By ułatwić nam stały dostęp do naszego konta w 2012 roku utworzono Platformę Usług Elektronicznych ZUS (PUE ZUS).

Organizacja pracy w ZUS

Od strony logistycznej właściwa organizacja pracy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych jest koniecznością. Ubezpieczeniu społecznemu podlegają wszyscy obywatele mieszkający w Polsce. Również obcokrajowcy. Ubezpieczenie nie dotyczy jedynie części rolników utrzymujących się wyłącznie z rolnictwa, którzy są ubezpieczeni w KRUS. Nawet rolnicy prowadzący działy specjalne rolnictwa podlegają ubezpieczeniu w ZUS. Osoby zatrudnione, prowadzące własną działalność gospodarczą, emeryci i renciści, bezrobotni, wszyscy są w ZUS. 


Zgodnie z danymi opublikowanymi przez GUS w 2016 roku w ZUS co miesiąc załatwia swoje sprawy blisko 25 milinów osób. Nie dziwi wiec, że sposób prowadzenia dokumentacji w ZUS podlega ciągłym zmianom by zoptymalizować wydajność systemu. Przełomowym momentem w funkcjonowaniu ZUS była uchwalona w 1998 roku reforma ubezpieczeń społecznych. Uwzględniała ona między innymi budowę nowoczesnego systemu informatycznego do zarządzania danymi w ZUS. Dla ubezpieczonych był to początek końca obowiązkowego stania w długich kolejkach do okienek w ZUS.


Program płatnik 

Po wprowadzeniu reformy od 1999 roku rozpoczęło się wdrażanie nowego systemu informatycznego. Pojawiło się pierwsze oprogramowanie ułatwiające sporządzanie i wydruk deklaracji ZUS. Każdy płatnik składek ZUS dostawał na płytach CD  bezpłatny program Płatnik dzięki któremu nie musiał już ręcznie wypisywać deklaracje ZUS-owskie. To wyraźnie skróciło czas załatwiania spraw związanych z ubezpieczeniem, jednak ciągle w każdej sprawie wymagało to chodzenia do budynków ZUS.


Platforma Usług Elektronicznych ZUS (PUE ZUS)

Przełomem w kontaktach z ZUS było otwarcie Platformy Usług Elektronicznych ZUS w 2012 roku. Jej integralnym elementem stał się program Płatnik. Wprowadzony do platformy PUE ZUS program zawiera interaktywne deklaracjami ZUS. Ich wypełnienie i umożliwia nie tylko szybkie sporządzanie i wysyłanie deklaracji ZUS-owskich. Przed wysłaniem jest elektroniczna weryfikacja błędów. Klient ZUS ma pewność że deklaracja została wypełniona poprawnie i będzie miała skuteczny skutek. W ten sposób PUE ZUS stała się największą elektroniczną skrzynka podawczą w Polsce. Dodatkowo w ramach "jednego okienka" wprowadzonego w czasach rządów PO i PSL połączono platformę PUE z CEIDG. Zmiany wprowadzone do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej automatycznie jest przesyłana do Urzędów Skarbowych i ZUS. W ten sposób wprowadzenie zmian na jednej stronie internetowej skutkuje zmianami statusu podatnika w trzech instytucjach.


PUE ZUS jest platformą służącą płatnikom składek, ubezpieczonym, świadczeniobiorcom, i firmom zatrudniającym pracowników. Korzystają z niej również lekarze wysyłając do ZUS elektroniczne zwolnienia lekarskie swoich pacjentów. Także system weryfikacji finansowej BIK, komornicy i windykatorzy mają dostęp do informacji zawartych w PUE ZUS.

 

Jak założyć profil na PUE ZUS?

By założyć konto na PUE ZUS należy dokonać rejestracji:
1. Wchodząc na stronę www.zus.pl klikamy zarejestruj.
2. Wybieramy opcję sposobu rejestracji w zależności w czyim imieniu jej dokonujemy - "dla ciebie", "dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą" lub "dla firm - instytucji posiadających osobowość prawną".
3. Wypełniamy formularz rejestracji profilu.
4. W formularzu dwukrotnie wpisujemy i zapamiętujemy swoje oryginalne hasło składające się z ośmiu znaków zawierającego różnej wielkości litery, cyfry lub znaki.
5. Potwierdzamy aplikacją CAPATCHA, że nie jesteśmy robotem, akceptujemy regulamin, formułkę RODO i wysyłamy. 
6. Na adres wskazany w formularzu przyjdzie e-mail otrzymamy login służący do rejestracji.
7. Kolejnym etapem jest potwierdzenie tożsamości. Możemy to zrobić na kilka sposobów:
  • osobiście w placówce ZUS,
  • przy pomocy podpisu elektronicznego, tak zwany certyfikat kwalifikowany,
  • poprzez profil zaufany na ePUAP,
  • przez bankowość elektroniczną,
  • na stronie login.gov.pl wykorzystując e-dowód

 

Potwierdzanie tożsamości 

O potwierdzaniu swojej tożsamości przy pomocy profilu zaufanego pisaliśmy już wcześniej. Jest tam też informacja o potwierdzaniu tożsamości przy pomocy bankowości elektronicznej. Niestety lista banków umożliwiających założenie profilu zaufanego w ePUAP  nie pokrywa się  z listą banków dopuszczonych do potwierdzenia tożsamości w PUE ZUS. Nie wiadomo czemu ZUS preferuje jedynie niektóre banki. Potwierdzenie tożsamości przy pomocy e-dowodu to nowość wprowadzona w tym roku (2019).



Jak potwierdzić tożsamość e-dowodem

Wydaje się, że bardzo ciekawą opcją jest potwierdzanie tożsamości e-dowodem. Trzeba się jednak do tego przygotować. Przede wszystkim należy wyrobić sobie e-dowód. To nowe dowody osobiste wydawane od marca 2019 roku. Następnie należy zakupić terminal eID do odczytu kart zgodnego z zarządzeniem MSWiA. Mogą to być czytniki z PINPad-em lub bez. Zainstalowań aplikację obsługującą terminal na urządzeniu (PC, laptop, tablet) służącym nam do komunikowania się z ZUS, a następnie na stronie rejestracji w PUE wybrać przy potwierdzaniu tożsamości zakładkę login.gov.pl. Potwierdzanie tożsamości e-dowodem wydaje się najszybsze i najbezpieczniejsze.
Z pewnością jest prostsze i tańsze niż podpis kwalifikowany.

#PUE ZUS #ePUAP #platforma usług elektronicznych #elektroniczna skrzynka podawcza #jak założyć #e-dowód #bankowość elektroniczna #potwierdzenie tożsamości #profil zaufany

Jak założyć profil na PUE ZUS ? ePUAP, bankowość elektroniczna

Utrzymywanie wzrostu gospodarczego przez sztuczne pompowanie pieniędzy z rozdawnictwa publicznego nie prowadzi do niczego dobrego na dłuższą metę. Zwłaszcza, że rozdawnictwo to służy jedynie utrzymaniu elektoratu partii rządzącej, a Polska gospodarka i tak nic z tego nie ma poza nieco większą konsumpcją wewnętrzną. Aby uzyskać trwały rozwój gospodarczy niezbędne są inwestycje. Eksperymenty jakie obecna władza robi z konstytucją i praworządnością skutecznie odstraszają inwestorów zagranicznych. Wszystko wskazuje na to, że utracimy nawet okrojone ostatnio dotacje unijne. Do tego rząd prowadzi restrykcyjną politykę wobec banków i grup kapitałowych. Znaczne uszczuplenia finansów w bankach spowodują również roszczenia frankowiczów. Ciągłe mamy do czynienia z polonizacją banków, co prowadzi do napiętej sytuacji na rynkach finansowych.
To wszystko spowodowało brak funduszy na inwestycje, za co populiści winią jak zwykle liberałów i "siły wrogie Polsce".


Strategia Rozwoju Rynku Kapitałowego

Efekty populistycznych decyzji obecnego rządu widać już gołym okiem. Coraz więcej firm woli zniknąć z giełdy, niż się na niej pojawiać. Rynek finansowy w Polsce przeżywa wyraźny kryzys. Nie dziwi, że nawet NBP, który na niespotykaną dotąd skalę kupuje złoto.  
Czy wróży to nadciągający kryzys?


Powagę sytuacji potwierdza fakt, że rząd w ostatnich dniach nagle odłożył obiecaną w kampanii wyborczej realizację przerzucania środków finansowych zgromadzonych w OFE na indywidualne konta w ZUS. Uchwalił za to w trybie pilnym Strategię Rozwoju Rynku Kapitałowego (SRRK). Do realizacji strategii ma być powołany specjalny pełnomocnik rządu w randze wiceministra finansów. Przywrócony ma być również minister skarbu, zlikwidowany na początku rządów PiS. Uchwała o przyjęciu SRRK ma przywrócić zaufanie inwestorów do polskiej gospodarki. Rozruszać nasz rynek kapitałowy. Z ważniejszych punktów strategii ma być: niższy podatek od dywidendy (z 19 na 9%), oraz możliwość kompensacji poniesionych strat z zyskami. Zmiany te mają dotyczyć głównie inwestorów długookresowych, inwestujących co najmniej przez 36 miesięcy.
W ten sposób rząd stara się uspokoić sytuację na rynku finansowym. Sięgnąć po nowych inwestorów, którym giełda kojarzy się głównie z nieuczciwymi transakcjami i bessą. 



PPK ostatnią nadzieją

Nadzieją na odtworzenie fundamentów rynku kapitałowego w Polsce mają być Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK). Pisaliśmy o nim, gdy powstawały ustawy i rozporządzenia dotyczące PPK. Warunkiem do sukcesu ma być ich powszechność. Odkładanie pieniędzy na przyszłą emeryturę, ma w znacznym stopniu uzupełnić świadczenia z ZUS. Konta indywidualne w ZUS są obecnie jedynie wirtualne, bo instytucja ta wypłaca świadczenia emerytalne i rentowe na bieżąco, ze składek wpłacanych przez ubezpieczonych. To zwykła piramida finansowa. Do tego państwowa. Emerytury z ZUS będą wypłacane tak długo, jak długo wpływy do kasy będą wyższe od wypłacanych świadczeń.

Czy PPK zastąpi ZUS? 

Przecież to samo mówiono kilkanaście lat temu o OFE! 
Poza tym jak pokazuje ten rząd, zwykłymi rozporządzeniami i uchwałami można zmieniać przepisy konstytucji, a osoby niekompetentne, o dziwnych powiązaniach z przestępcami stanowią nam prawo, są ministrami, czy przedstawicielami najwyższych organów kontrolnych. 
Pieniądze gromadzone w ramach PPK mają być inwestowane za pośrednictwem wybranych instytucji finansowych. Te są pod ciągłą kontrolą Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Członkowie KNF są powoływanie według klucza partyjnego.

Kim oni są?
W marcu tego roku wyszła na jaw afera w Alior Banku w związku z piramidą finansową, w której brali udział pracownicy tego banku. W aferę była uwikłana również obecna wiceprezes KNF, która w Alior Banku pełniła funkcje nadzoru nad operacjami finansowymi.   
Czy do takiego państwa można mieć zaufanie?


Oszczędzać, czy liczyć na mannę z nieba

Prawdą jest to, że oszczędzanie pieniędzy na przyszłą emeryturę jest naszym obowiązkiem. Wszyscy nie mogą liczyć na solidarność społeczną, dlatego o swoją przyszłość należy zadbać samemu. Niestety Polacy wolą żyć z dnia na dzień. Świadczy o tym przyzwolenie znacznej części społeczeństwa do rozdawnictwa pieniędzy z budżetu państwa na programy socjalne, zamiast na poprawę służby zdrowia, czy szkolnictwo. Po prostu statystyczny Polak nie myśli o tym co będzie za kilka lat. Nie dbamy o lasy, środowisko, powietrze. Wolimy umierać od smogu i palić w piecach butelki plastikowe i tani węgiel z Rosji. Chcemy pracować jak najkrócej, a jak najdłużej być na emeryturze, chcociaż w symbolicznej wysokości. Skłonność do oszczędzania pieniędzy w Polsce wynosi 2,5 % i jest jedna z najniższych w Europie. W Niemczech skłonność do oszczędzania jest pięciokrotnie wyższa, a w Szwecji siedmiokrotnie. Z pewnością wynika to również z naszych niskich pensji i z systemu podatkowego. Państwo musi przecież mieć dużo pieniedzy w budżecie, by rządzący mieli pieniądze na przekupywanie swojego elektoratu.


By zmienić tę tendencję, a przy okazji uzyskać profity, państwo zmusza nas do oszczędzania. Pobiera ZUS, oferuje różne alternatywne formy ubezpieczenia. Niestety co jakiś czas wyrzuca je do kosza i buduje całkiem nowy system, licząc że się przyjmie. Da środki finansowe kolejnej ekipie która dorwie się do władzy. Po to właśnie teraz wymyślono PPK. a przecież można by było po prostu premiować indywidualne, systematyczne, długookresowe oszczędzanie pieniędzy w bankach.

Kary za niewłaściwe wdrożenie PPK

By wymóc powszechne przyjęcie PPK ustawodawca przewidział cały system sankcji jakimi może obciążyć pracodawcę za niewłaściwe wdrożenie PPK. Są to kary finansowe od 1000 do 1 000 000 zł. Karze podlega pracodawca, który we właściwym terminie nie dopełni obowiązku zawarcia umowy o prowadzenie PPK w imieniu i na rzecz osoby zatrudnionej. Przez osobę zatrudnioną uważa się osoby pracujące na terenie Polski, które podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu, w tym obcokrajowcy. Dotyczy to pracowników, którzy ukończyli 18 lat, ale nie ukończyli 55. roku życia. Z obowiązkowego PPK zwolnione są wyłącznie osoby, które złożą deklarację rezygnacji z dokonywania wpłat na PPK. Osoby, które ukończyły 55 lat, a nie ukończyły 70. roku życia, umowa o prowadzenie PPK będzie zawarta wyłącznie na ich wniosek. Pracownicy nowo zatrudnieni przystępują do PPK 10 dnia miesiąca po trzymiesięcznym zatrudnieniu.
Umowę o prowadzenie PPK pracodawca podpisuje w imieniu wszystkich zatrudnionych. Taka umowa jest warunkiem wdrożenia pracowniczych planów kapitałowych. 
Takiej samej karze podlega pracodawca, który nie realizuje wpłat do PPK w ustalonych terminach.




Brak lub błędy w dokumentacji dotyczącej PPK

Wyżej wymienionej karze podlega również pracodawca, który nie prowadzi dokumentacji związanej z obliczaniem wpłat do PPK, nie zgłasza wymaganych danych, lub podaje dane nieprawdziwe. Zataja lub odmawia udzielania wyjaśnień związanych z danymi pracowników.

Umowa o zarządzanie PPK

Każdy pracodawca ma obowiązek zawarcia umowy o zarządzanie PPK. Taką umowę musi zawrzeć najpóźniej na 10 dni przed zawarciem umowy o prowadzenie PPK. Instytucją powołaną do nadzorowania umów o zarządzanie PPK jest Polski Fundusz Rozwoju SA (PFR). To on stworzył ewidencję instytucji finansowych uprawnionych do zarządzania PPK. Na pracodawcy istnieje obowiązek informowania PFR o zawieranych umowach o zarządzanie PPK, oraz o i ich zmianach. Pracodawca może być ukarany za brak współpracy z PFR.
PFR prowadzi portal informacyjny o PPK mojeppk.pl. Są tam wszelkie informacje zarówno dla pracodawców, jak i pracowników.

Nakłanianie pracownika do rezygnacji z PPK

Ustawodawca przewidział karę dla pracodawcy za nakłanianie pracownika do rezygnacji z przystąpienia lub uczestniczenia w PPK. Kara ma być na tyle odstraszająca by pracodawca nie przyjmował od pracowników deklaracji o rezygnacji z PPK! Wysokość kary została ustalona na 1,5% funduszu wynagrodzeń w roku obrotowym przed popełnieniem tego czynu. 



Kara za nakłanianie do zmiany instytucji finansowej, która zarządza PPK

Ustawodawca przewidział również karę za działalność akwizycyjną na rzecz instytucji finansowej zajmującej się zarządzaniem PPK. Dotyczy to zwłaszcza osób nakłaniających pracodawców do zmiany instytucji finansowej, z którą podpisali umowę o zarządzanie PPK. Kara wynosi do miliona złotych. Tej samej karze podlegają również instytucje finansowe oferujące pracodawcom różnej postaci korzyści w zamian za podpisanie z nimi umowy o zarządzanie PPK.  

Wybór instytucji finansowej zarządzającej PPK

Ustawodawca wskazał jak ma wyglądać wybór instytucji finansowej zarządzającej PPK. Nakazał by pracodawca w porozumieniu z pracownikami, lub ich przedstawicielami ustalili jednomyślnie przyjętą instytucję zarządzającą ich PPK. Ostateczny termin zawarcia umowy o zarządzanie PPK ustalono na 26 września 2019 roku. Przy braku jedności wyboru wśród pracowników pracodawca decyzję o wyborze instytucji finansowej podejmuje samodzielnie i podpisuje z nią umowę o zarządzanie do 25 października 2019. Umowę o prowadzenie PPK podpisuje do 12 listopada.


#PPK #pracownicze plany kapitałowe #rynek kapitałowy #giełda #instytucje finansowe #Polski Fundusz Rozwoju #PFR #pracodawca #pracownik #zarządzanie PPK #Strategia Rozwoju Rynku Kapitałowego #umowa o prowadzenie PPK #umowa o zarządzanie PPK

Rynek kapitałowy. Kary za niewłaściwe wdrożenie PPK


W cieniu kampanii wyborczej ciągle pojawiają się nowe zmiany w przepisach podatkowych. Tym razem zmiana dotyczy podatku VAT, a ściślej obowiązku jaki spoczywa na przyjmującym fakturę. Co musi on zrobić by transakcja była ważna dla skarbówki? Okazuje się, że rejestr czynnych podatników VAT już nie wystarczy. Od 1 września pojawił się nowy rejestr - biała lista podatników VAT.
Może warto do niej zajrzeć zanim stanie się obowiązkowym narzędziem każdego podatnika.

Jak można się narazić fiskusowi?

Biała lista podatników VAT to kolejny obowiązek jakim obarcza się podatników. Jest to jednocześnie narzędzie umożliwiające urzędnikom skarbowym łatwe i szybkie karanie osób prowadzących działalność gospodarczą. Wystarczy, że podatnik zapłaci przelewem fakturę na konto bankowe inne niż to, które jest w rejestrze białej listy i już jest podstawa do nałożenia sankcji.

Co będzie jeżeli dostawca zapomniał uaktualnić oficjalny numer konta firmowego?

Faktura jest umową kupna-sprzedaży i zgodnie z prawem dostawca wskazuje nabywcy numer konta bankowego do dokonania wpłaty. Od 1 stycznia 2020 roku dla fiskusa to się zmienia. Kontem do zapłaty za fakturę nie jest podany na niej numer rachunku, ale ten, który jest w rejestrze białej listy. To kupujący będzie winien uchybieniom, a nie wystawca faktury. Może się zdarzyć, że dostawca zapomniał go uaktualnić w rejestrze firm i numer konta bankowego, który jest w białej liście, nie jest już w dyspozycji dostawcy?  Czy przelew na taki numer rachunku bankowego, inny niż podatny na fakturze jest podstawą do nabycia towaru w świetle umowy kupna sprzedaży?

Na wszelki wypadek sprawdź czy w białej liście masz aktualny numer konta bankowego, zanim będzie za późno!

Nowy wykaz podatników VAT

Uruchomiony 1 września 2019 roku nowy wykaz podatników VAT zwany "białą listą" ma służyć zarówno podatnikom, jak i skarbówce. To połączenie rejestru czynnych podatników VAT, niezarejestrowanych oraz wykreślonych i przywróconych do rejestru VAT. Biała lista to elektroniczne, bezpłatne narzędzie umożliwiające sprawdzanie podmiotów prowadzących działalność gospodarczą. Oprócz dotychczasowych wyszukiwarek umożliwiających sprawdzenie podmiotu po numerze NIP i REGON, mamy teraz możliwość sprawdzenia kontrahenta po numerze konta bankowego.

https://www.podatki.gov.pl/wykaz-podatnikow-vat-wyszukiwarka


W jakim celu powstał nowy rejestr podatników VAT

Rejestr podatników, zwany białą listą przygotowała i prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa (KAS). Nowa lista nie powstała jedynie po to aby dodać nowych obowiązków osobom prowadzącym działalność gospodarczą. Weryfikacja danych przyszłych kontrahentów daje bezpieczeństwo przyszłej transakcji. Ułatwia nawiązywanie współpracy. Daje szansę by "lepiej się poznali".
Dzięki białej liście mamy możliwość szybkiej weryfikacji kontrahenta po numerze konta bankowego. Z pewnością ułatwi to eliminację nieuczciwych dostawców, zwłaszcza tych podszywających się pod inne firmy. Dotyczy to oszustów, którzy wystawiali faktury na istniejące i znane firmy, a przy płatnościach podawali swój numer konta. Teraz to nie będzie możliwe.

Historia firmy w białej liście

Inną zaletą białej listy jest możliwość sprawdzenia historii danej firmy. Możemy dowiedzieć się, od jak dawna ich przyszły partner był podatnikiem VAT. Znajdują się tu również uzasadnienia odmowy rejestracji danej firmy w rejestrach VAT. Ministerstwo zakłada, że taka informacja ukróci tworzenie się karuzel vatowskich.

Dochowanie należytej staranności

Z ordynacji podatkowej wynika obowiązek dochowania należytej staranności przy weryfikacji kontrahentów. Biała lista to umożliwia. Sprawdzenie kontrahentów w nowym rejestrze przygotowanym przez KAS daje poczucie bezpieczeństwa firmom. Z jednej strony chroni ich przed nieuczciwymi firmami, ale z drugiej jest dla skarbówki  wystarczającym dowodem, że podatnik zrobił wszystko by takiego kontrahenta sprawdzić. W tym celu należy jedynie pobrać potwierdzenie weryfikacji danych kontrahenta na białej liście. To zwiększa zaufanie skarbówki do podatnika. Powinno wystarczyć organom kontrolnym przy czynnościach sprawdzających.



Gdy dostawca okaże się oszustem

Niezachowanie należytej staranności powoduje, że nabywca odpowiada solidarnie za przewinienia nieuczciwego dostawcy. Wystawiane faktury są anulowane, a nabywca nie może zaliczyć je w koszty prowadzonej działalności. Zazwyczaj zakupione od oszusta towary nie mogą być przez nabywcę odsprzedawane. Potwierdzone pozytywne zweryfikowanie kontrahenta na białej liście zwalnia nabywcę od współodpowiedzialności. 

Jakie informacje zawiera biała lista?

W białej liście podatników VAT znajdują się podstawowe dane identyfikacyjne podmiotów gospodarczych, takie jak nazwa firmy, adresy, telefony, numer NIP i REGON. Wymieniany jest nie tylko adres siedziby firmy, ale również wszystkie miejsca prowadzenia przez nią działalności. Obok podstawowych danych jest informacja o statusie firmy. Czy jest czynnym podatnikiem, czy zwolnionym od podatku VAT. Jest też umieszczona na liście historia rejestracji firmy w VAT z okresu ostatnich 5 lat. To przydatna informacja dla tych, którzy wystawiają faktury z wcześniejszą datą, lub zapomnieli w przeszłości pobrać potwierdzenie weryfikacji w rejestrze czynnych podatników VAT. Na białej liście znajduje się również aktualny numer konta bankowego firmy. Ta informacja z pewnością uchroni niejedną firmę przed oszustami. 

Jak skorzystać z białej listy, nowego rejestru przygotowanego przez KAS?

By sprawdzić przyszłych kontrahentów wystarczy wejść na stronę internetową Ministerstwa Finansów lub na stronę Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej CEIDG i skorzystać z umieszczonej tam przeglądarki. Do odnalezienia firmy wystarczy podać numer konta bankowego kontrahenta. Może to być również NIP lub REGON, albo wpisać nazwę firmy lub jej część.

Co nam grozi, gdy nie skorzystamy z białej listy podatników VAT

Poza wymienionymi już konsekwencjami wynikającymi z niedochowania obowiązku należytej staranności grożą nam również inne kary. Od 1 stycznia 2020 roku zacznie obowiązywać obowiązek weryfikacji konta bankowego dostawcy przez nabywcę. Opłata przelewem transakcji powyżej 15 tysięcy złotych, dokonana na konto inne niż oficjalne konto bankowe firmy, podane w białej liście VAT, wywoła dotkliwe sankcje. Przede wszystkim wpłata należności za fakturę na inne konto bankowe, niż to, które dostawca podał w rejestrze podatkowym VAT, spowoduje, że nabywca nie będzie mógł zaliczyć wydatku do kosztów prowadzonej przez siebie działalności. 
W przypadku, gdy dostawca okaże się oszustem, na nabywcy będzie ciążyć współodpowiedzialność za brak odprowadzenia podatków przez dostawcę. Będzie współuczestniczyć w pokryciu zaległości podatkowych wynikających z nieopłaconego VAT przez dostawcę.

Przelew na niewłaściwe konto dostawcy

Najczęściej dokonując przelew za faktury od stałych dostawców nie pamiętamy o sprawdzeniu ich aktualnego numeru konta. Czasem sprawdzimy jedynie numer konta jaki jest umieszczony na ostatniej fakturze. Od 1 stycznia 2020 roku naszym obowiązkiem będzie kontrolowanie na bieżąco jaki jest aktualny numer konta bankowego dostawcy. Będzie to można dokonać w białej liście podatników VAT. 
Jeżeli zauważymy pomyłkę, to najpóźniej w ciągu trzech dni od daty zlecenia przelewu mamy obowiązek powiadomić o tym urząd skarbowy.

 

Przelew na niewłaściwe konto i split payment 

W przypadku, gdy płatność za fakturę nabywca dokona przelewem na konto bankowe dostawcy spoza rejestru białej liście, ale zastosuje przy tym mechanizm podzielonej płatności - split payment, wówczas nie poniesie współodpowiedzialności w zakresie zaległości w VAT u dostawcy. 
Sprawdzanie w białej liście konta bankowego jest koniecznością u niektórych podatników, już od 1 listopada 2019 roku z uwagi na wejście w życie przepisów podatkowych dotyczących obowiązkowego split payment dla niektórych branż i grup towarów, w tym objętych odwrotnym obciążeniem.

Pamiętaj, że numer konta bankowego jaki znajduje się w białej liście jest publikowany na podstawie deklaracji podatnika przy rejestracji firmy, oraz zmian jakie dokonywał na stronie CEIDG, lub w przypadku spółek zgłoszeniami w urzędzie skarbowym (NIP-8, NIP-2).

Wydruk potwierdzenia weryfikacji przy każdej transakcji

Ciężko zweryfikować poprawność i rzetelność białej listy. Można jedynie domniemywać, że jest ona wiarygodna. Z naszych pobieżnych analiz wynika, że firmy, które nawet kilka lat temu zawiesiły swoją działalność ciągle figurują w nowym rejestrze jako czynni podatnicy VAT. Dlatego już teraz wielu podatników (na wszelki wypadek) przy wystawianiu każdej faktury drukują potwierdzenie weryfikacji kontrahenta. Po zmianach dojdzie nam dodatkowo kolejna czynność wynikająca z weryfikacji konta bankowego i drukowany kolejny papierek przy każdym przelewie powyżej 15 tys. zł. W ten sposób mamy wprowadzenie dodatkowego elementu biurokracji.

Weryfikacja podatników w białej liście a JPK

Weryfikacja kontrahentów nie jest czymś nowym. Przecież każde wysłane zestawienie JPK jest poprzedzone weryfikacją podatników czynnych w VAT. Wydawać by się mogło, że już to jest spełnieniem wymogu dochowania staranności. Jedynym nowym elementem jest obowiązek sprawdzenia czy konto, które nam wskazał dostawca, jest jego oficjalnym kontem firmowym wskazanym przez niego białej liście.  


Biała lista, a programy do księgowości

Nowy system weryfikacji podatników w białej liście już został wdrożony przez firmy przygotowujące programy do księgowości. Ten prosty element programu księgowego automatycznie podaje nam aktualny numer konta bankowego kontrahenta i zapisuje datę kiedy dokonaliśmy tej weryfikacji.

Pamiętaj: obowiązek weryfikacji kontrahentów w białej liście podatników VAT wchodzi w życie od 1 stycznia 2020 roku. W zakresie konta bankowego dotyczyć będzie głównie transakcji powyżej 15 tys. zł.  Do końca 2019 roku weryfikacja ta nie jest obowiązkowa. Jej brak nie spowoduje żadnych negatywnych konsekwencji ze strony urzędów skarbowych. Wyjątkiem są niektóre branże i grupy towarów, gdzie zmiany wchodzą od 1 listopada 2019 r.


#biała lista #nowy rejestr podatników VAT #czynny podatnik VAT #konto bankowe firmy #weryfikacja podatników w VAT #split payment

Czynny podatnik VAT. Biała lista



Festiwal zmian z jakim mamy do czynienia w 2019 roku przechodzi wszelkie wyobrażenia. O ile w 2018 roku ordynację podatkową zmieniano średnio trzy razy w miesiącu, to w tym roku liczba zmian jest wyjątkowo bogata. Praktycznie codziennie nowe prawa podatkowe są pisane ad hoc, i to głównie na wiecach wyborczych. Pomysły na zmiany nie są oparte o żadne badania rynku czy możliwości budżetowe. Nie są konsultowane zarówno z tymi, których te zmiany dotyczą, jak również z ministrami, którzy na co dzień zajmują się daną dziedziną. Można by przyjąć, że słowa wypowiadane na wiecach to zwykły świat bajek. Tam do woli się kłamie i oszukuje elektorat. 

Zaledwie w marcu w zemście przeciw nauczycielom rząd obiecał rolnikom program świnia i krowa plus. Nie został on oczywiście zrealizowany, ale kto to pamięta? Teraz rozdaje się "kolejne" pieniądze dla rolników pod nazwą dopłata 1000 zł do każdego hektara. W tym przypadku płatnikiem ma być Unia Europejska, a dysponentem pieniędzy prezes partii rządzącej.


Świadomość ustawodawcy

Jak to w marcu ustalili sędziowie wyznaczeni przez rząd do rozstrzygania kłamstw wyborczych, premier ma prawo oszukiwać na spotkaniach wyborczych bo jest to taka "retoryka wiecowa". Można się z tym zgodzić lub nie, w zależności od tego, jakie kto ma podejście w swoim sumieniu do kłamstwa, oszustwa, czy złodziejstwa. W sumie nie każdy człowiek, który ma prawo do głosowania jest uczciwy. Przeraża jednak wypowiedź pana wicemarszałka sejmu, który po wyjściu z sali sejmowej, gdzie prowadził obrady i głosowania nad kolejnymi zmianami w ordynacji podatkowej z rozbrajającą szczerością wyznał, że "to go nie interesuje, bo pracuje w budżetówce". To że szeregowi posłowie są maszynami do głosowania, tego możemy się domyślać, ale że wicemarszałek sejmu mówi, że nie interesuje go nad czym obraduje sejm pod jego przewodnictwem, zasługuje na potępienie. Cóż, widać, że rolą marszałków ogranicza się jedynie do upominanie opozycji, nakładania kar na posłów, którzy nie zgadzają się z przewodnią rolą partii i odbieranie im głosu. Warto to zapamiętać, gdy rolę w sejmie się odwrócą. Podobnie partia rządząca potraktowała niedawno Rzecznika Praw Obywatelskich czym dała dowód pogardy dla prawa i konstytucji.

Czy wprowadzane zmiany mają charakter obowiązujący?

Tak procedowane zmiany w ordynacji podatkowej rodzą pytania podobnie jak te zmiany, które wprowadzono w sądownictwie. Czy są one uchwalane w zgodzie z konstytucją, prawem Polskim i Europejskim. Skoro jest brak vacatio legis, to czy nie będzie to prowadzić do oprotestowania nowej ordynacji. Przecież zmiany dotyczą wpływów do budżetów lokalnych. To z nich utrzymywana jest między innymi służba zdrowia i szkolnictwo. W przypadku ordynacji podatkowej wprowadzonej ustawą w połowie września zmiany mają obowiązywać już od 1 października. Takich rewolucji nie było jeszcze w historii polskiej legislacji. 


Jak to wytrzymają samorządy?
W jakim celu uchwalane jest wadliwe prawo?
Dlaczego po wyborach ma zebrać się w trybie pilnym sejm?
Czyżby miał odwołać to co teraz uchwalił, gdy partia władzy wygra wybory?
A może chcą się zabezpieczyć w przypadku przegranych wyborów i chcą ogłosić całkowite zniesienie wszelkich podatków, aby wprowadzić kompletną anarchię w finansach państwa?

Lex autem sed lex

W każdym bądź razie naszą rolą jest przestrzeganie nowych przepisów podatkowych nawet jeżeli zostały one uchwalone w dziwny i podejrzany sposób. Jest szansa, że sprawy sporne rozstrzygnie niezawisły Sąd Najwyższy, lub Trybunał Sprawiedliwości w Brukseli. O ile oczywiście będziemy jeszcze w Unii Europejskiej, a w Sądzie Najwyższym nie będą zasiadać jedynie hejterzy powołani w sposób tajny z rekomendacji jedynie słusznej partii.



Pakiet przedsiębiorców

Podczas konwencji wyborczej na Śląsku premier Morawiecki ogłosił i podpisał zbiór zmian w ZUS i podatku dochodowym. Zmiany są ujęte w tak zwanym Pakiecie dla przedsiębiorców. Widać, że nawet PR-owcy partii rządzącej zauważyli, że pracodawcy nie dają się nabrać na Konstytucję Biznesu i poważnie zastanawiają się nad zmniejszeniem zatrudnienia. Pakiet przedsiębiorców zawiera zmiany dotyczące składek ZUS, sposobu naliczania PIT i podatku CIT.


Zmiany w ZUS

Przede wszystkim prowadząc firmę, której miesięczny dochód nie przekracza 6 tys. zł lub przychód jest poniżej 10 tys. zł zapłacimy składkę na ZUS niższą o około 500 zł. Zmiana ta nie zastępuje dotychczasowych zryczałtowanych zasad rozliczania rozliczania składek ZUS dla osób prowadzących działalność gospodarczą  o przychodach powyżej 10 tys. zł. Zmiana wysokości składek zryczałtowanych będzie ustalana na takich samych zasadach jak do tej pory. Zmiany nie dotyczą składki na ubezpieczenie zdrowotne.  


Zryczałtowany podatek dochodowy

Podniesiony zostaje limit przychodów, od którego podatnicy będą mogli rozliczać swoje firmy zryczałtowanym podatkiem. Limit ten zostaje podniesiony z 250 tys. euro przychodów rocznych do 1 mln euro. W nieokreślonej perspektywie czasu ma to być 2 mln euro.


Zmiany w podatku CIT

Dla firm płacących CIT obniża się wysokość podatku do 9 %. Jednocześnie podniesiony zostaje limit przychodów z 1,2 mln. euro do 2 mln. euro.



Podatek dochodowy 17%

17 września prezydent podpisał ustawę uzupełniającą zasady opodatkowania osób do 26 roku życia. Ustawa dotyczy obniżenia pierwszego progu stawki w podatku dochodowym z 18 na 17%. Tym razem ustawa dotyczy zarówno osób zatrudnionych, emerytów, rencistów jak i osoby prowadzące własną działalność gospodarczą na zasadach ogólnych, bez względu na ich wiek. Nowa skala podatkowa wchodzi z dniem 1 października 2019 roku. Utrzymany został próg przechodzenia do stawki 32 %. Z uwagi na dość skomplikowany sposób naliczania kwoty wolnej od podatku, w ustawie określono na nowo wzór matematyczny umożliwiający jej obliczenie. Zasada naliczania kwoty wolnej od podatku pozostaje bez zmian.

Podwyższenie kosztów uzyskania przychodów dla pracowników

Od 1 października ulegają zmianie koszty uzyskania przychodów dla pracowników. Przy jednym etacie wynosiły one do tej pory 1 335 zł dla pracowników miejscowych i 1 668,72 dla pracowników dojeżdżających do pracy. Od 1 października koszty uzyskania przychodu będą wynosić odpowiednio 3 000 i 3 600 zł. Dokładne dane przedstawia tabelka poniżej. Kwota wolna od podatku w wysokości 8 tys. złotych pozostaje bez zmian.


 Krok w dobrym kierunku

Obniżenie podatków i podniesienie kosztów uzyskania przychodu dla pracowników to z pewnością krok w dobrym kierunku. Niektóre z tych stawek były ustalone 11 lat temu i nie uwzględniały wzrostu płac i inflacji, zwłaszcza wzrostu kosztów dojazdu do pracy. Czy to razem z Pakietem Przedsiębiorców przekona pracodawców do głosowania na partię rządzącą okaże się 13 października. Niepokojące jest, że równolegle do dobrych zmian proponowane są zmiany w płacy minimalnej.
Czy przedsiębiorstwa będzie na to stać?


Podwyższenie płacy minimalnej

Teoretycznie mamy jeszcze wzrost gospodarczy, a na rynku pracy brak pracowników. W niektórych branżach od dawna nie stosuje się płacy minimalnej. Jednak w przypadku małych przedsiębiorstw zatrudniających do 10 pracowników podwyższenie płacy minimalnej może stanowić istotny problem w utrzymaniu zatrudnienia.

Poza tym, wzrost płacy minimalnej będzie oznaczał wzrost wysokości składek na ZUS. Na skutek tych działań ucierpią wszystkie osoby prowadzące własną działalność gospodarczą.


Brak ulgi dla osoby prowadzącej działalność gospodarczą po pracy na etacie

W dalszym ciągu nie ma wyższych kosztów uzyskania przychodów wśród osób zatrudnionych na etacie, które prowadzą własną działalność gospodarczą. Za swoją pracowitość są one karane dodatkową składką na ubezpieczenie zdrowotne. Jedynie drugi etat daje możliwość odliczenia znacznie wyższych kosztów.



Stawka VAT w niezmienionej wysokości

Podwyższanie płacy minimalnej, czy majstrowanie przy podatku dochodowym nie uszczupla dochodów budżetu państwa. Ucierpią na tym jedynie pracodawcy i samorządy lokalne, którym już brakuje pieniędzy na szpitale, czy szkoły. W ten sposób po raz kolejny PiS wprowadza zmiany za które płacą inni. Pamiętajmy, że ciągle rośnie zadłużenie szpitali i szkół, które nie dostały pieniędzy na reformę zdrowia i oświaty. Samorządy nie dostały pieniędzy na podwyżki obiecane nauczycielom, lekarzom i personelowi medycznemu. Teraz jeszcze zmianami w ordynacji podatkowej zabiera im się kolejne pieniądze.


 Z tej perspektywy obniżka w PIT i CIT to kolejne działania państwa na szkodę szkolnictwa i służby zdrowia, a tworzenie jedynie newsów z propagandy sukcesu.
Również pieniądze w resortach są transferowane na inne cele. Przykładowo resort zdrowia zajmuje się aktywnym sponsorowaniem inwestycji w Toruniu, ministerstwo sprawiedliwości płatną propagandą w internecie, a ministerstwo kultury i szkolnictwa wspiera ruchy narodowościowe o zabarwieniu nacjonalistycznym o czym protestowała nawet ONZ.
Gdyby rząd obniżył stawki VAT tak jak to obiecał w poprzedniej kampanii wyborczej w 2015 roku skorzystalibyśmy wszyscy. Zyskaliby pracodawcy jak i gospodarstwa domowe.
Niestety wówczas ucierpiałby budżet państwa i skończyłaby się hojność rozdawnictwa pieniędzy na wiecach wyborczych. 

Impuls inflacyjny

Przeciętny Kowalski na wprowadzonych zmianach zarobi dodatkowe 20 - 50 zł miesięcznie. W tym czasie straci przy kupnie leków, możliwości dostania się do lekarza-specjalisty w ramach NFZ, będzie mieć utrudniony dostęp do szpitala, a jego dzieci będą podlegać pseudo nauce w szkole pracującej w systemie wieczorowym. Pojawia się również impuls inflacyjny. Od wielu lat malała zyskowność w wielu branżach. Zwiększona przez programy socjalne konsumpcja jest okazją do wprowadzenia podwyżek cen towarów. W ostatnich latach znacznie zdrożały usługi turystyczne, żywność i paliwo. Nasi obywatele oczyścili z aut szroty w całej europie. Zwiększyło się przy tym spożycie alkoholu, a co za tym idzie przemoc w rodzinach.


Musimy też pamiętać, że w 2019 roku sztucznie zahamowano podwyżkę cen prądu. By ograniczyć wzrost ceny ułatwia się elektrowniom import taniego węgla z Rosji. Taka polityka nie jest zgodna z interesem narodowym Polski. Kupowanie węgla szabrowanego przez okupującą Donbas Rosję jest co najmniej dwuznaczne. Pamiętajmy, że jednocześnie Rosja nie pozwala sprzedawać Polsce towarów na jej terytorium, nawet jabłek. To sabotaż Polskiej gospodarki. Taka polityka to serwowanie Polakom smogu. To trucie nas, przez co osiągamy rekordową śmiertelność. Każdego roku blisko 50 tysięcy Polaków umiera z powodu zanieczyszczenia powietrza. Kilka razy tyle ciężko choruje na choroby serca, płuc, krtani i układu krążenia.
Uwolnienie ceny prądu, które nas czeka w 2020 roku przyczyni się do kolejnych podwyżek.
To odwleczona w czasie bomba inflacyjna.


Nadciągająca recesja

Najbardziej niepokoją informacje o załamaniu gospodarczym z jakim mają do czynienia Niemcy. Restrykcyjna polityka USA względem Europy nie wpływa korzystnie na naszą gospodarkę. Naszą, bo Polska jest ciągle we wspólnej Europie. Przemysł w Polsce jest ściśle powiązany z przemysłem europejskim, mimo, że nasz rząd działa w oderwaniu od rzeczywistości wspierając jedynie konsumpcję wewnętrzną i handel z  Rosją, Chinami i z USA. To z tymi krajami mamy ujemny bilans handlowy, co przekłada się na wspieranie tamtych gospodarek za pieniądze, które dostajemy na rozwój z Unii Europejskiej. Europa nie będzie się bezkrytycznie ciągle temu przyglądać. Do tego dochodzi anarchia w sądownictwie, upadek demokracji i brak przestrzegania przez państwo prawa i konstytucji. Przy takiej polityce partii rządzącej Polexit jest jedynie kwestią czasu. To z kolei szybko odbije się na nas wszystkich. Na razie ucierpią głównie rolnicy.


 Jak będzie wyglądała rzeczywistość po 13 października? Przekonamy się wkrótce.

#ordynacja wyborcza #wybory #podatek dochodowy #ZUS #CIT

Przedwyborcze zmiany w ordynacji podatkowej. 17 % podatek dochodowy, Pakiet Przedsiębiorców