Obsługiwane przez usługę Blogger.

W tym roku wdrożenie PPK - Pracowniczych Planów Kapitałowych będzie niezwykłym wyzwaniem dla mniejszych firm. Tym bardziej, że ustawodawca wymyślił dla pracodawców szereg kar za zaniedbania przy ich wprowadzeniu. O karach za niewdrożenie Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK) pisaliśmy już wcześniej. Wyjaśnialiśmy też czym są PPK i jakie są założenia autorów tego systemu, za który według "ekspertów" premier powinien dostać ekonomicznego Nobla. Rolą państwa jest zachęcanie społeczeństwa by odkładało pieniądze na przyszłą emeryturę. O tym słyszą kolejne pokolenia nie tylko w naszym kraju. Jedyny problem, który towarzyszy nam od lat to fakt, że nasze zarobki są ciągle bardzo niskie. 


Terminy wprowadzania PPK

Od 1 lipca 2019 roku ustawa o PPK weszła w życie, a zakłady zatrudniające powyżej 250 pracowników zostały zobligowane do wdrożenia systemu. Od 1 stycznia 2020 roku do PPK przystępują firmy zatrudniające powyżej 50 pracowników, a od 1 lipca 2020 roku firmy, w których pracuje więcej niż 20 osób. Od 1 stycznia 2021 roku program pracowniczych planów kapitałowych ma objąć wszystkich w tym podmioty sektora finansów publicznych. Stan zatrudnienia ustalany jest odpowiednio na dzień 31 grudnia 2019 roku i 30 czerwca 2020 roku.

Termin podpisania umowy o zarządzaniu PPK

Polski Fundusz Rozwoju (PFR), instytucja powołana do uruchomienia i wdrożenia PPK, wyznaczył terminy podpisania umowy na zarządzanie środkami z PPK odpowiednio do 24 kwietnia 2020 roku i do 27 października 2020 roku. Wyznaczył też ostateczny termin kiedy umowę o prowadzenie PPK podpisuje pracodawca w imieniu pracowników. Są to odpowiednio 11 maj 2020 roku i 10 listopada 2020 roku.


Jak wdrożyć PPK?

Pierwszym obowiązkiem jaki ciąży na pracodawcy jest ustalenie listy osób zatrudnionych, które mają przystąpić do PPK. Zgodnie z ustawą do PPK muszą przystąpić wszyscy pracownicy w wieku od 18 do 54 lat. Od dnia kiedy firma jest zobowiązana do wdrożenia PPK (1 stycznia 2020 r. lub 1 lipca 2020 r.) pracownicy, którzy nie chcą przystąpić do PPK mogą składać deklarację rezygnacji. Natomiast pracownicy w wieku 55-69 lat, którzy chcą przystąpić do PPK mogą składać deklarację dobrowolnego zapisania do PPK. Deklaracja rezygnacji jest według wzoru załączonego do ustawy o PPK. Ustawa nie określa jak ma wyglądać deklaracja dobrowolnego przystąpienia do PPK. Ma mieć jedynie formę pisemną.

Uwaga!
Obowiązkiem pracodawcy jest poinformowanie osób zatrudnionych w wieku 55-69 lat o możliwości złożenia wniosku o zapisanie do PPK. Niedopełnienie tego obowiązku może być przyczyna nałożenia kary na pracodawcę!

Lista pracowników przystępujących do PPK musi być zaktualizowana na dzień zawarcia umowy o prowadzenie PPK (do 11 maja 2020 r. lub do 10 listopada 2020 r.).
Końcowym etapem jest zmodyfikowanie księgowości i zarządzania kadrami pod kątem obsługi PPK. To wiąże się z koniecznością przeszkolenia personelu oddelegowanego do prac związanych z prowadzeniem PPK.




Problemy z wdrożeniem systemu PPK

Ustawa o PPK weszła w życie 1 lipca 2019 roku. Wówczas do systemu przystąpiły przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 250 pracowników. Jednak w praktyce pierwszy etap zakończył się dopiero 12 listopada 2019 roku. Podczas wdrażania sytemu ujawniły się głębokie podziały jakie istnieją w naszym społeczeństwie. Wybór jednej z 20 instytucji finansowej uprawnionej do zarządzania środkami gromadzonymi w PPK  jest niezwykle trudny. Zgodnie z ustawą pracodawca powinien decyzję o wyborze instytucji finansowej dokonać "wspólnie z załogą". Nie wolno mu przy tym namawiać pracowników do rezygnacji z systemu PPK lub sugerować jakąkolwiek instytucję finansową upoważnioną przez  PFR do zarządzania środkami gromadzonymi w PPK. To powoduje konflikty wewnątrz przedsiębiorstwa i oskarżanie pracodawców o nienależyte wdrażanie systemu, za co grożą mu kary od 1000 do 1 000 000 zł. Jednocześnie zakazany jest na terenie firm lobbing instytucji finansowych zajmujących się PPK. 


Z danych publikowanych przez PFR w grudniu 2019 roku do PPK przystąpiło zaledwie 37 % pracowników zatrudnionych w największych zakładach. Duża jest rozbieżność uczestnictwa między firmami. Są firmy w których do PPK przystąpiło 6 % załogi, i takie, gdzie uczestnictwo w Planach wynosi 95 %. Widać wyraźne upolitycznienie tej formy oszczędzania.


Wątpliwości

Przy decydowaniu się na PPK niezwykle istotny jest element zaufania do państwa. Wielokrotnie Polacy byli oszukiwani przez polityków. Było tak w okresie PRL-u, jest tak również i dziś. Zwłaszcza, że w Polsce nie ma ciągłości polityki społecznej. Każda nowa władza może zaprzestać realizacji tego co wymyślili poprzednicy. Dzieje się tak od lat i to dokładnie ze wszystkim! To daje obraz anarchii i bezprawia. Do tego dochodzą wyliczenia tego co nam przyniesie oszczędzanie w PPK. Nawet jeżeli nie będzie inflacji, a operator PPK "zarobi dla nas" 3,5% naszego wkładu, to z pewnością będzie to jedynie symboliczny dodatek do emerytury. To będzie zaledwie kilkaset złotych miesięcznie. Oszczędzanie w wysokości 2% pensji nigdy nie pozwoli nam zgromadzić tyle pieniędzy by mieć emeryturę jak pensję. By mieć godną emeryturę powinniśmy odkładać znacznie więcej. Jak dużo? To pokazuje tabela poniżej.


Czy takiemu państwu można zaufać? 

Polityka partii, które ubiegają się o mandat do sprawowania władzy w Polsce, od lat polega na krytyce i negowaniu wszystkiego co robią inni. Po każdych wyborach budowana jest kolejna nowa Rzeczpospolita. Wprowadza się nowy system oświaty, wywraca do góry nogami zasady funkcjonowania służby zdrowia, niszczy poprzedni system podatkowy modyfikując ordynację podatkową pod potrzeby własnych oligarchów. Czy można powierzyć ciężko zarabiane pieniądze organom władzy, które oficjalnie łamią konstytucję, nie stosują się do wyroków sadowych, lekceważą umowy z Unia Europejską, a spółki skarbu państwa są ciągle traktowane jak sponsor obietnic wyborczych. Każda kolejna władza w swoich przestępczych działaniach posuwa się coraz dalej! Zauważmy, że zawłaszczenia naszych pieniędzy z OFE dokonano w majestacie prawa i zrobili to politycy z różnych partii.


PPK wyzwaniem dla mniejszych firm

Z pewnością uczestnictwo w PPK będzie sporym wyzwaniem dla małych firm. Znacznie podniesie to koszty prowadzonej działalności. Potrzebne będzie opłacenie szkoleń i zatrudnienie pracownika oddelegowanego do prowadzenia i rozliczania PPK. Będą też koszty modyfikacji oprogramowania wyliczającego składki na PPK. Najtrudniejsze do zrozumienia jest to, że rząd karami zmusza pracodawców by okłamywali swoich pracowników w sprawie wiarygodności PPK. W ten sposób podobnie jak polscy sędziowie stają się partyjnymi funkcjonariuszami "dobrej zmiany".



#PPK #Pracownicze Plany Kapitałowe #Polski Fundusz Rozwoju #PFR #Plan Emerytalny

PPK - Pracownicze Plany Kapitałowe wyzwaniem dla mniejszych firm


Franczyza jest czymś w rodzaju licencji na prowadzenie własnego biznesu. Korzystamy z czyjegoś pomysłu i marki, aby móc prowadzić własną działalność gospodarczą w warunkach ściśle określonych przez franczyzodawcę. Jest rzeczą oczywistą, że duże podmioty gospodarcze łatwiej radzą sobie na rynku niż małe firmy o nieznanej marce. Poza tym, nikt nie rodzi się biznesmenem. Tego trzeba się po prostu nauczyć. Franczyza jest dziś szansą na zaistnienie w biznesie zarówno dla małych sklepów rodzinnych, jak i dużych marketów oraz firm usługowych.

Ruch spółdzielczy na ziemiach polskich

W Polsce pierwsze łączenia podmiotów gospodarczych miały miejsce na terenie zaboru pruskiego w XIX wieku. Kumulacja kapitału polskich przedsiębiorców była jedyną drogą skutecznej walki z niemiecką konkurencją. Sytuacja z jaką mieliśmy do czynienia w XIX wieku w Wielkopolsce przypomina dzisiejsze czasy. Wówczas firmy niemieckie były wspierane polityką nisko oprocentowanych kredytów i dotacji udzielanych im przez ich banki. Dziś podobną, uprzywilejowaną pozycję mają globalne marki. Dodatkowo korzystają z wieloletnich zwolnień podatkowych udzielanych im przez nasze rządy. Dysponują niemal nieograniczonym kapitałem umożliwiającym im nie tylko duże inwestycje, ale i  prowadzenie działalności z wieloletnimi stratami. Żeby utrzymać się na rynku małe rodzinne firmy coraz częściej wolą wybierać franczyzę niż próbować samemu przebić się z własną, autorską działalnością, pod swoją marką. Dotyczy to również sklepów wielkopowierzchniowych, typu E.Leclerc.


Czym jest franczyza?  

Jak już wspomnieliśmy franczyza jest swego rodzaju licencją na biznes.  Gdy u nas powstawały spółdzielnie łączące kapitały poszczególnych spółdzielców, na zachodzie w XIX wieku powstawały cechy rzemieślnicze udzielające certyfikatów na wykonywanie konkretnej usługi. Certyfikat - licencja gwarantował, że przedstawiająca go osoba jest w stanie prowadzić swoją działalność na odpowiednim poziomie. Franczyzobiorcy różnili się od spółdzielców zachowaniem niezależności finansowej. Prowadzili własną działalność w ramach warunków spisanych w umowie franczyzowej. Natomiast spółdzielcy wnosili swój majątek do spółdzielni uzyskując jedynie prawo głosu w zarządzie spółdzielni, który dysponował wspólnym majątkiem. 

Obowiązki franczyzobiorcy, podpisanie umowy  

Uprawnienia do prowadzenia franczyzy wydaje jeden podmiot drugiemu, niezależnemu od niego. Podobnie wygląda to dziś. Na podstawie umowy franczyzy (franchise agreement) jeden podmiot – franczyzodawca udostępnia drugiemu - franczyzobiorcy, licencję na swoją markę. Udzielając prawa do korzystania ze swojej marki, franczyzodawca zobowiązuje w umowie franczyzy franczyzobiorcę do przestrzegania konkretnych zasad i obowiązków. Franczyzobiorca musi dbać o zachowanie standardów udostępnionej mu marki.  Jakość oferowanych produktów i usług nie może odbiegać, od ustaleń zawartych w umowie. Ustalenia dotyczą wyglądu placówki zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz. Nawet towary na półkach muszą być poukładane zgodnie z umową. To podlega cyklicznym kontrolom prowadzanym przez franczyzodawcę.


Cwana Żabka

Jednym z najbardziej aktywnych franczyzodawców w Polsce są sklepy Żabka. Jeszcze pięć lat temu deklarowali ograniczenie ekspansji na rzecz maksymalizacji rentowności. Franczyzobiorcy mieli za małe zyski i właściciel polecił zarządowi, żeby coś z tym zrobić. Na szczęście, międzynarodowy właściciel sieci nieźle zna się na politycznym lobbingu. Ma w tym zakresie doświadczenia z innych krajów, gdzie prowadzi swoją działalność. 

Do poprawy rentowności sklepów bezpośrednio przyczyniły się ograniczenia handlu w niedzielę jakie wprowadził PiS dla wszystkich sklepów oprócz Żabki. Mimo "protestów" Solidarności korzystne układy zostały utrwalone w styczniu 2019 roku. Wówczas właściciel Żabki oficjalnie nawiązał stałą współpracę biznesową z redemptorystą z Torunia. Teraz ma znaczący wpływ na legislację w polskim sejmie. 

Zakaz handlu w niedzielę nakręca Żabce koniunkturę na otwieranie kolejnych sklepów, a związki zawodowe i PIP już nie reagują na to, że "niezależni właściciele" sklepów Żabka są zmuszani do pracy przez siedem dni w tygodniu za obiecany im "zysk" w wysokości 6500 zł miesięcznie plus 5% od obrotu. Pomysłem na nieograniczoną aktywność sklepów w niedzielę (łącznie z pracownikami) było otworzenie usług pocztowych na terenie sklepów. Po prostu w Żabce można nadać i odebrać paczkę kurierską. Dodatkowo Żabki stały się małymi punktami gastronomicznymi, gdzie można zjeść hot-doga, wypić kawę, czy herbatę. Teraz właściciel Żabki prowadzi prace nad powszechnym wdrożeniem kas bezobsługowych, aby w ten sposób odciążyć personel prowadzący sklepy.

Zainwestuj 5000 zł i otwórz własną Żabkę 

To wszystko powoduje, że chętnych na otwarcie własnej Żabki wciąż nie brakuje. Mimo, że Żabki mają złą prasę, a wokół nich jest sporo hejtu, trzeba przyznać, że wiele osób myśli o ty, aby założyć własną Żabkę. Franczyzodawca musi zainwestować jedynie 5 tys. zł. To są środki potrzebne na zakup kasy fiskalnej, koncesji, obsługę księgową i pokrycie kosztów pracowniczych. Za to Żabka zapewnia mu dobrze oznakowany sklep z opłaconym najmem, darmową reklamę, rozpoznawalną markę, wypełnione towarem regały i stałe dostawy, a przede wszystkim szkolenia i nowoczesny system system know-how. Właściciel-sprzedawca o nic nie musi się martwić.
Taka oferta kusi!

    

Nie wszystko złoto co się świeci

Liczba sklepów Żabka ciągle rośnie. Obecnie jest ich około 6000. Co miesiąc powstaje od 50 do 100 nowych sklepów. Pewna część sklepów upada, ale są kolejni chętni żeby je dalej prowadzić.

Jak to wygląda od podszewki?

Przede wszystkim w Żabce brak jest miejsca na kreatywność franczyzobiorcy. Bardziej przypomina on ajenta, czy po prostu kierownika sklepu. Podlega on ciągłym kontrolom pracowników z centrali Żabki. Żabka płaci ajentowi 6500 zł miesięcznie plus 5 % od obrotu. Cały utarg jest codziennie wysyłany do centrali. Jeżeli uda się dostać Żabkę w dobrej lokalizacji, to można liczyć na obrót rzędu 110 tys. brutto miesięcznie. To daje dodatkowo 5500 zł. Łącznie ajent dostaje kwotę 12 tys. za prowadzenie sklepu (5500 + 6500). To są całe jego przychody.

Koszty sklepu

Prowadząc sklep przez 7 dni w tygodniu musimy zatrudnić minimum 4 pracowników. To powinno zabezpieczyć bezpieczeństwo i godziwe warunki pracy dla właściciela i pracowników. Praca na dwie zmiany, wyładowanie i przyjęcie towaru, choroby, urlopy itp. Minimalna stawka godzinowa to 14,70 zł, a od 2020 roku 17 zł.  8 godzin dziennie x 4 osoby daje 32 roboczogodniny x 14,70 zł i mamy łączne wynagrodzenie 470,40 zł dziennie x 20 dni roboczych, czyli wynagrodzenia pracowników to miesięcznie 9408 zł. Do tego dochodzą koszty pracy (ZUS) czyli łącznie 11 282 zł. Przypominam, że dostaliśmy od centrali Żabki tylko 12 tys. Więc nie mamy żadnych zarobków i pieniędzy na nasz ZUS, podatki itd.


Kiedy pojawi się dochód?

Dochód może pojawić się dopiero wówczas, gdy będziemy oszczędzać na pracownikach. Zatrudniać ich trzeba nielegalnie. Zaniżać godziny pracy i stawki. Oszukiwać. Można też pracować samemu na okrągło przez 7 dni w tygodniu po 17 godzin dziennie, od rana do nocy. Wykorzystywać do tego całą rodzinę, jako osoby współpracujące. Pamiętajmy że taka organizacja pracy odbywa się kosztem zdrowia ajenta i jego rodziny, a on ryzykuje, że w sklepie jest niedostatecznie zabezpieczony przed kradzieżą. Tylko przy takiej organizacji może pojawić się zysk.

Czy jednak na pewno?

Ajent  płaci podatki za sprzedany towar, a jego kosztem są faktury za dostarczony przez Żabkę towar. Nie ma żadnego wpływu na to co mu przywiozą, a towar ten nie jest jego własnością. Jeżeli towar zniszczy się, lub zostanie skradziony (bo nie stać ajenta na pracowników ochrony) płacisz Żabce za towar od wartości brutto! To samo dotyczy towaru, którego nie uda ci się sprzedać. Chociaż nie masz wpływu na to, co znajduje się na półkach w "twoim" sklepie. Żabka dostarcza ci co chce, ale towar nie sprzedany jest twoim problemem. Twoją stratą, za którą ty zapłacisz.
Na koniec musisz znaleźć środki na wynagrodzenie dla księgowej, koszty utrzymania i przeglądów kasy fiskalnej.

W efekcie największym problemem nie jest to, że nie masz z tego żadnych pieniędzy, ale że nie jesteś w stanie płacić podatków. Mały ZUS to też nie ułatwia ci życia, bo jest liczony od obrotu, a ten masz wysoki.


Na Żabce świat się nie kończy

Na Żabce świat franczyzy się nie kończy. Dużo ciekawsze warunki oferuje chociażby Ruch. Doświadczenie z minionych lat spowodowało, że są oni teraz bardziej elastyczni przy podpisywaniu umowy franczyzy. Franczyza to nie tylko sklepy spożywcze. Są również sklepy przemysłowe, butiki, instytucje finansowe, usługi, pizzerie, bary, restauracje.

Co roku na organizowanych w różnych miastach targach franczyzodawców wystawiają się takie marki jak: Stava, Carrefour, Carrefour Express Convenience, McDonald’s, SO!COFFEE, New York Pizza Department, Żabka, PSB Mrówka, Intermarche i Bricomarche, Mail Boxes Etc., Makarun, Recman, Xtreme Fitness Gyms, Nest Bank, Getin Bank, Santander, CUK, RUCH, Fines, Twojprawnik24, PROFIT system, Giganci Programowania, Play, Top Secret, Grupa Vrg.(Vistula, Bytomia i Wólczanka) i wiele innych. Dużo sklepów i gastronomii franczyzowych powstaje przy stacjach paliw. Franczyzą może być objęte wszystko. Nawet zajęcia edukacyjne dla dzieci (Edukido), czy ręczna produkcja czekolady (Lviv Handmade Chocolate).

W rozwiązaniach franczyzy pionierami są współczesne Start-upy

Wymagania franczyzodawców

Wymagania franczyzodawców są różne, podobnie jak wymagany kapitał. Od posiadania 6 zestawów klocków lego, po umeblowany lokal z klimatyzacją i odpowiednim wystrojem. Podobnie jest z wyznaczonym wynagrodzeniem. Sięga ono od kilku do kilkudziesięciu tysięcy. Z pewnością zanim podejmie się decyzję o przystąpieniu do franczyzy należy dobrze zapoznać się z oferowaną umową i branżą, a przede wszystkim zastanowić się czy w danym miejscu  jest wystarczająco dobra lokalizacja.


#franczyza #umowa franczyzy #franczyzobiorca #franczyzodawca #Żabka #licencjobiorca #marka

Franczyza. Działalność gospodarcza z dopingiem


Indywidualne konto podatkowe zaczyna obowiązywać od 1 stycznia 2020 roku. Tym samym wchodzą w życie przepisy dotyczące indywidualnych rachunków podatkowych do płacenia CIT, PIT i VAT. Z Nowym Rokiem przestaniemy płacić podatki na dotychczasowe konta w urzędzie skarbowym pod który podlegamy.


Pamiętaj!
Nowe indywidualne konta do wpłat należności podatkowych dotyczą również opłacanych w styczniu należnych podatków za grudzień 2019 i rozliczenia rocznego za 2019 rok.


Nowe konta do wpłat podatków

Każdy podatnik i płatnik podatków, bez względu na to, w którym się urzędzie skarbowym rozlicza i jakiego rodzaju płaci podatki, od początku 2020 roku uzyska indywidualny numer rachunku do wpłat należnego VAT, PIT, czy CIT. Numer nowego rachunku uzyska w dowolnym urzędzie skarbowym lub na stronie  https://www.podatki.gov.pl/generator-mikrorachunku-podatkowego . Mikrorachunek ten służyć będzie każdemu podatnikowi w Polsce, bez względu na to czy prowadzi działalność gospodarczą, pracuje, czy jest emerytem-rencistą.



Generowanie numeru mikrorachunku podatkowego

Wchodząc na stronę Ministerstwa Finansów uzyskamy niezbędne informacje jak wygenerować nowy numer rachunku do dokonywania opłat podatkowych. Jest tam proste narzędzie do generowania mikrorachunku www. Każdy kto prowadzi działalność gospodarczą wpisuje swój numer NIP i odczytuje własny numer mikrorachunku. Na to konto od 1 stycznia 2020 roku wpłaca należny VAT i zaliczki na podatek dochodowy, lub CIT. Na ten sam numer konta wpłaca należny podatek dochodowy wynikający z rozliczenia rocznego podatku PIT. Są jednak ot tej reguły wyjątki. 


Niejasności w rachunku do płatności podatku dochodowego

W przypadku konta do płacenia podatku dochodowego mogą pojawić się niejasności przy jego generowaniu.


Kiedy stosujemy NIP, a kiedy PESEL?
Sprawa wydaje się prosta. Pesel służy osobom, które nie mają zarejestrowanej działalności, a jeżeli prowadzisz działalność gospodarczą stosujesz NIP.


Co jeżeli jednocześnie pracujesz i prowadzisz działalność gospodarczą?
Wówczas w dalszym ciągu posługujesz się rachunkiem wygenerowanym poprzez podanie NIP. Dotyczy to również rozliczeń rocznych.


Numer mikrorachunku podatkowego, a zawieszenie działalności gospodarczej.
W przypadku, gdy pracujesz, a twoja działalność została jedynie zawieszona, to nawet, gdy była zawieszona przez cały rok wpłacasz podatek dochodowy na konto wygenerowane przez NIP. 



Wspólne rozliczenie roczne z małżonkiem

Jedynym wyjątkiem, gdy osoba prowadząca działalność gospodarczą będzie płacić podatek dochodowy na inny numer rachunku podatkowego niż wygenerowany przy pomocy jego NIP-u jest wspólne rozliczenie roczne z małżonkiem. Wówczas wspólny należny podatek dochodowy małżonków jest płacony na konto osoby składającej deklarację roczną PIT.


Pamiętaj!
Indywidualny rachunek podatkowy będzie służył tylko do wpłat podatku. Zwroty nadpłat będą realizowane na dotychczasowych zasadach na Twój rachunek bankowy.


#portal podatkowy #mikrorachunek podatkowy #indywidualne konto podatkowe

Mikrorachunek podatkowy. Indywidualne konto podatkowe


Samochody elektryczne, hybrydowe są od lat dotowane w Unii Europejskiej, również w krajach byłego bloku wschodniego. Najlepszym przykładem jest Estonia, gdzie od lat jest prowadzona stała wymiana taboru wykorzystywanego przez jednostki samorządowe i rządowe. W Estonii samochody elektryczne kupiono ze sprzedaży kwoty emisji spalin jakie przyznała im Unia Europejska. Do tego kilka lat temu pokryto kraj gęstą siecią stacji do ładowania samochodów elektrycznych. Odległość między nimi wynosi maksymalnie 60 km. Estonia mogła sobie na to pozwolić ponieważ ich  elektrownie nie emitują gazów cieplarnianych, więc było ich na to stać. Czechy w tym roku wprowadzają na rynek własny samochód - elektryczna Skodę. Proponowana przez nich cena to ok. 60 tys. zł i jest porównywalna z innymi samochodami benzynowymi z tym samym wyposażeniem.

Wizja premiera Polski

W 2016 roku pan premier Morawiecki obiecał Polakom milion samochodów elektrycznych do roku 2025. Wizja była na tyle barwna, że spora część elektoratu "dobrej zmiany" uwierzyła w to, podobnie jak różne inne opowieści z krainy PR i kreatywnej księgowości. Na potrzeby kampanii wyborczej w 2019 roku podano nieco zmodyfikowaną wersję tej wizji. Tym razem wydano ją w formie dokumentu - "Strategii Zrównoważonego Rozwoju Transportu do 2030 roku". Zgodnie z tym dokumentem w 2030 roku po naszych ulicach będzie jeździć nieco mniej bo tylko 600 tys. aut elektrycznych. Mimo, że to niezwykle ambitna wizja to i tak auta te stanowić będą zaledwie 2% w ogólnej liczbie samochodów osobowych. To mniej więcej tyle, ile dziś jeździ po naszych drogach aut z napędem hybrydowym. 

Do tego dochodzi fakt, że o ile samochody elektryczne są ekologiczne to produkcja energii elektrycznej w Polsce jest bardzo szkodliwa dla środowiska. Co z tego, że samochody nie będą emitować spalin skoro prąd do ich uruchomienia pochodzi z elektrowni węglowych, głównie starego typu. Emitują one duże ilości tlenku węgla, a dodatkowo pochłaniają one bezpowrotnie wodę, której i tak nie mamy.


Wirtualna ekologia

W ten sposób dochodzimy do clou problemu. Wynika z tego, że w bilansie ogólnym, bez likwidacji elektrowni węglowych i tak nie będzie zmiany stopnia zanieczyszczenia w Polsce. Od lat był u nas budowany program modernizacji elektrowni węglowych. Stawiano na stopniowe przechodzenie na odnawialne źródła energii. Niestety, wizja to nie była zgodna z polityką "dobrej zmiany". Lobby węglowe ma dziś zbyt silną pozycję i cały ten proekologiczny system został zniszczony, a zgromadzone środki finansowe przeznaczono na dofinansowanie nierentownego węgla, aby utrzymywać sztucznie niskie ceny energii elektrycznej w Polsce. Jednocześnie wprowadzono restrykcyjne przepisy dotyczące ferm wiatrowych i fotowoltaiki. W ten sposób przywrócono politykę energetyczną jak za czasów Gierka, a PiS, jak dawniej PZPR dla dobra narodu dba o to żeby prąd nie drożał, tworząc ceny urzędowe dla odbiorców indywidualnych. 

Jednocześnie propaganda udowadnia - na wielu różnych płaszczyznach, że w energetyce ze względów patriotycznych najlepszy jest węgiel, nawet jeżeli pochodzi on z kopalni w Donbasie okupowanych przez Rosjan. Ekologiczne wytwarzanie prądu jest ciągle sabotowane przez "dobrą zmianę". To powoduje, że w technologii energetycznej Polska cofa się w rozwoju, a ceny prądu będą rosły w postępie geometrycznym, gdy tylko będą uwolnione. Jedyną szansą "dobrej zmiany" aby kontynuować taki stan jest wyjście Polski z Unii Europejskiej. Tylko wówczas nasz kraj nie będzie płacił kar za niszczenie środowiska i zabijanie społeczeństwa smogiem, tak jak to się dzieje w krajach na wschód od naszej granicy.

Komunikacja e-mobilna

W tej sytuacji jedynym propagandowo polem do działań pozorowanych może być dla rządu walka o komunikację ekologiczną. Czy ingerencja państwa w transport nisko emisyjny jest pożądana? Przecież w liberalnej gospodarce wolnorynkowej najlepszym sposobem na szybki rozwój w dziedzinie ekologii mobilnej wydaje się pozostawienie jej samej sobie. Podobnie jak w przypadku elektrowni z odnawialnych źródeł wystarczy nie przeszkadzać

Sami producenci urządzeń opartych o ekologiczne technologie zadbają, aby były one powszechne i tanie. Poza tym zgodnie z oczekiwaniem społeczeństwa, Unia Europejska w uchwalanym obecnie budżecie stawia duży nacisk na ekologię. Przykładem rozwoju ekologicznego transportu bez ingerencji państwa są skutery elektryczne, rowery i hulajnogi. Nikt tego nie dotuje a stają się one coraz bardziej powszechne, podobnie jak rowery miejskie. O dziwo i one stają się dla władz niepożądanymi środkami lokomocji. Zamiast dostosować nasze przepisy ruchu drogowego do tych ekologicznych alternatywnych środków lokomocji (hulajnogi elektryczne) wprowadza się zakazy w ich stosowaniu. To nie ułatwia dbania o środowisko.



Fundusz Niskoemisyjnego Transportu

W styczniu 2018 roku powstała ustawa obejmująca Plan Rozwoju Elektromobilności w Polsce. Ustawa ta zmieniała między innymi poprzednią ustawę o biokomponentach i biopaliwach ciekłych.W jej ramach w czerwcu 2018 roku powstał Fundusz Niskoemisyjnego Transportu (FNT). Zgodnie z ustawą przychody Funduszu będą pozyskiwane z budżetu państwa w ramach wpływów z podatku akcyzowego, z tytułu dopłaty zastępczej oraz ze środków przekazywanych przez operatora systemu przesyłowego elektroenergetycznego. Notabene system ten wymaga znacznych nakładów inwestycyjnych na modernizację linii przesyłowych. Pozbawianie ich środków spowoduje kompletny paraliż w energetyce.

Dopłaty z FNT dotyczą 11 obszarów organizacji transportu nisko emisyjnego. Chodzi między innymi o wsparcie dla rozwoju transportu opartego o instalacje gazowe CNG i LPG, samochody elektryczne oraz pojazdy wykorzystujące wodór jako paliwo. Dofinansowanie ma się odbywać na podstawie ogłaszanych cyklicznych konkursów ofert, a środki mają być rozdysponowane do wyczerpania zgromadzonych środków. Zgodnie z ogłoszeniem FNT pierwszy konkurs ma się odbyć w III kwartale 2019 roku.

Dopłaty na zakup samochodów elektrycznych i wodorowych

Od ponad roku, kiedy to powołano FNT powstawały różne szczegółowe rozporządzenia dotyczące dotacji przyznawanych przez Fundusz. W listopadzie 2019 roku ustępujący ministrowie: energii Krzysztof Tchórzewski i finansów, inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński, podpisali dokument dotyczący szczegółów dopłat do zakupu samochodów elektryczny i napędzanych wodorem. Zgodnie z podpisanym dokumentem dotacją będą objęte samochody elektryczne w cenie do 125 tys. zł, oraz samochody z napędem wodorowym w cenie nie przekraczającej 900 tys. zł. Dotacja będzie wynosić 30 % ceny samochodu. Samochody elektryczne w tej cenie należą do segmentu małych samochodów miejskich, typu; Opel Corsa, Skoda Citygo, Smart, Peugeot 208, Renault Zoe, Volkswagen up. Można więc sądzić, że skorzysta z niej niewielki segment użytkowników, którym samochód służy jedynie do dojazdu do pracy.

stacja ładowania pojazdów elektrycznych centrum handlowe M1 Łódź

Jak otrzymać dotację?

Osoby które chciałyby otrzymać dotację muszą poczekać na ogłoszenie naboru wniosków o przyznanie dopłaty. Ma to się stać do końca 2019 roku. Gdy taki konkurs zostanie ogłoszony należy złożyć wniosek o wsparcie. W ciągu ośmiu miesięcy od daty złożenia wniosku, należy dołączyć kopię faktury zakupu nowego pojazdu, oraz kopię dowodu rejestracyjnego i dokumentu ubezpieczenia. Po złożeniu wszystkich dokumentów rozpocznie się rozpatrywanie wniosków, przy czym dotacja będzie wypłacana do wyczerpania się środków przeznaczonych na ten cel w FNT. Wnioski rozpatrzone pozytywnie, na które braknie środków będą dotowane w pierwszej kolejności w następnej edycji konkursu. Należy pamiętać, że dotacja ma charakter uznaniowy. O tym komu zostaną przyznane środki będą decydować urzędnicy "dobrej zmiany". Zgodnie z ustawą dysponentem Funduszu, z którego będą wypłacane dotacje jest Minister Energii.

Źródła napędu samochodów w Polsce

Przeciętny samochód w Polsce ma 14 lat. Większość z nich nie spełnia żadnych norm ekologicznych. Z powodów ekonomicznych stare auta są powszechnie sprowadzane z zagranicy. Do tego wiele z nich często nie ma katalizatorów.  Ponad połowa auta poruszających się po naszych drogach to samochody z silnikami benzynowymi. Diesle stanowią 1/3 ogółu samochodów. Zaledwie 17% samochodów posiada nisko emisyjne źródła napędu z czego większość - 3 mln to samochody napędzane gazem. Z napędem hybrydowym  po naszych drogach jeździ 406 tys. aut, a samochodów z napędem elektrycznym jest zaledwie 3700 szt. Jeżeli chodzi o napęd wodorem to pierwszy samochód pojawił się w marcu 2019 roku.  Niestety nadaje się on jedynie na rekwizyt do muzeum, bo brak jest w Polsce stacji umożliwiających jego zasilanie.


Samochody z napędem wodorowym

Szukanie alternatywnych źródeł napędu służących komunikacji mobilnej jest spowodowane nie tylko z emisją spalin i ekologią. Za 40-50 lat wyczerpią się źródła ropy naftowej i konieczne będzie zastąpienie czymś tradycyjnej benzyny i oleju napędowego. Alternatywą byłyby samochody elektryczne. Co ciekawe indukcyjne silniki elektryczne jak jednostki napędowe dla samochodów były wcześniej używane niż silniki spalinowe. Pewnie przyjęłyby się od początku, gdyby nie ich krótki zasięg i długotrwałe uzupełnianie stanu naładowania akumulatorów. Przy obecnej technologi jest to minimum jedna godzina. Wykorzystanie w samochodach wodoru jako paliwa umożliwiłoby eksploatację i zasięg przypominający zasilanie benzyna, czy olejem napędowym.

Wodór może być napędem dla samochodu w sposób pośredni w ogniwach paliwowych do energii wykorzystywanej w silniku elektrycznym, jak i bezpośredni w silniku, gdzie będzie spalany. Silniki spalinowe napędzane wodorem nie są zbyt ekologiczne bo podczas spalania wytwarzany jest tlenek azotu. Trudne jest też magazynowanie wodoru na potrzeby silnika spalinowego. Samochody musiałyby być niemal ciągle używane. Kilkunastodniowy postój uniemożliwiłby dalszą eksploatację paliwa.

Ogniwa paliwowe na wodór

Na dzień dzisiejszy najlepszym rozwiązaniem wykorzystania wodoru w pojazdach są ogniwa paliwowe. Ogniwa paliwowe używane w samochodach wodorowych to urządzenia elektrochemiczne, w których w wyniku reakcji chemicznej wodoru z tlenem wytwarzana jest energia (elektryczną i cieplną) wykorzystywana w indukcyjnych silnikach elektrycznych służących do jego napędu. Są to więc samochody elektryczne z własnym systemem zasilania w prąd z pominięciem akumulatorów o dużej pojemności. 

Zbiorniki na wodór przypominają nieco zbiorniki LPG, ale mają kilka dodatkowych warstw ochronnych, złożonych z aluminium i kompozytów. Ich standardowa wielkość umożliwia zasięg samochodów wodorowych  nawet do 700 km. Czas tankowania wodoru wynosi 3 minuty. Z uwagi na platynowe części ogniwa paliwowego są to samochody bardzo drogie. Wielkość zbiornika jest wyłącznie uwarunkowana miejscem, bo wodór jest lekki - czternastokrotnie lżejszy od powietrza. Pierwsze samochody napędzane ogniwem paliwowym na wodór, przykładowo Peugeot Partner H2Origin miał zasięgu 300 km. Jego jedyną wadą jest to, że nie można go eksploatować w temperaturze poniżej -20 °C.

źródło: YouTube - InfoBus TV

Pozyskiwanie wodoru

Wodór jest gazem, który łatwo pozyskuje się z węgla. Obecnie 94 % wodoru jest produkowane w ten sposób. Potentatem w jego produkcji jest obecnie Australia, która w postaci skroplonej eksportuje go tankowcami do wielu krajów, głównie do Japonii. Zwiększone zapotrzebowanie na wodór, związane z wykorzystywaniem go w transporcie to nadzieja na rozwój dla naszych spółek węglowych i importerów tego surowca. Dlatego polskie spółki węglowe są zainteresowane rozwojem transportu opartego o wodór. Zachęcona polityką rządu Jastrzębska Spółka Węglowa brała aktywny udział w pracach nad powstaniem polskiego autobusu napędzanego wodorowym ogniwem paliwowym.

Niestety na świecie już trwają wysoce zaawansowane prace nad wytwarzaniem wodoru na skalę przemysłową przy pomocy elektrolizy wody, z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii. To znacznie obniży cenę wytwarzanego wodoru. Źle to wróży polskiej produkcji wodoru z węgla. Cena jednego kilograma wodoru wytwarzanego podczas elektrolizy wody może spaść do 80 groszy.  Cena wodoru otrzymywane z węgla, w zależności od kosztów jego wydobycia waha się od 6 do 3 zł.

Polskie samochody zasilane wodorem

Mówienie o dotacjach do samochodów napędzanych wodorem nie jest bajkopisarstwem. Rok 2019 jest przełomowym w tej dziedzinie dla naszego rodzimego przemysłu samochodowego. Poznański producent autobusów Solaris w tym roku wprowadził do swojej oferty autobus Solaris Urbino 12 hydrogen napędzany wodorem. Swoją oficjalną premierę autobus miał w dniach 9-12 czerwca 2019 roku w Sztokholmie podczas pokazów organizowanych przez UITP - Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Publicznego. Jednak już w maju, w przeddzień premierowego pokazu, pierwszą partię 12 autobusów zamówiło włoskie Bolzano. 

Autobusy nie są drogie. Ich koszt jest porównywalny do autobusu elektrycznego tej samej wielkości. Jego zaletą jest to, że nie wymaga ciągłego doładowania baterii na pętlach. Jego zasięg to 350 km. Może więc poruszać się na dłuższych trasach. Poza tym waga baterii jest dużo wyższa od zbiorników z wodorem. To obniża wagę pojazdu, przez co zwiększona jest jego dynamika. Autobus jest przy tym w stu procentach ekologiczny. Nie emituje żadnych spalin. Solaris to od lat znana marka. Ich autobusy jeżdżą w wielu krajach. Od początku były to samochody ekologiczne. W 2005 roku powstał ich pierwszy autobus hybrydowy, w 2013 r. pierwszy autobus elektryczny, a w 2019 roku autobus napędzany wodorem. Przy takim tempie rozwoju produkcja polskiego samochodu osobowego z napędem wodorowym może być niezbyt odległa. Wystarczy by w biznesie nie przeszkadzali politycy, jak to było z grafenem.

Solaris w Krakowie

#samochód elektryczny #dopłaty #dofinansowanie #samochód hybrydowy #samochód na wodór #napęd wodorowy #ogniwo paliwowe #Strategia Zrównoważonego Rozwoju Transportu #Fundusz Niskoemisyjnego Transportu #innowacje #FNT #dotacje

Samochody elektryczne. Dopłaty. Napęd wodorowy



Jak założyć profil na PUE ZUS, to pytanie, które często pojawia się ze strony osób otwierających własną działalność gospodarczą. Obowiązkowe ubezpieczenie społeczne w ZUS wymaga od osób prowadzących działalność gospodarczą stałego kontaktu z tą instytucją. Przesyłanie deklaracji ZUS-owskich, kontrola konta, zgłaszanie ubezpieczonych, sprawdzanie i obliczanie wysokości składek, zmiany w ubezpieczeniu, to wszystko wymaga ciągłego przepływu informacji miedzy ZUS, a płatnikami składek. By ułatwić nam stały dostęp do naszego konta w 2012 roku utworzono Platformę Usług Elektronicznych ZUS (PUE ZUS).

Organizacja pracy w ZUS

Od strony logistycznej właściwa organizacja pracy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych jest koniecznością. Ubezpieczeniu społecznemu podlegają wszyscy obywatele mieszkający w Polsce. Również obcokrajowcy. Ubezpieczenie nie dotyczy jedynie części rolników utrzymujących się wyłącznie z rolnictwa, którzy są ubezpieczeni w KRUS. Nawet rolnicy prowadzący działy specjalne rolnictwa podlegają ubezpieczeniu w ZUS. Osoby zatrudnione, prowadzące własną działalność gospodarczą, emeryci i renciści, bezrobotni, wszyscy są w ZUS. 


Zgodnie z danymi opublikowanymi przez GUS w 2016 roku w ZUS co miesiąc załatwia swoje sprawy blisko 25 milinów osób. Nie dziwi wiec, że sposób prowadzenia dokumentacji w ZUS podlega ciągłym zmianom by zoptymalizować wydajność systemu. Przełomowym momentem w funkcjonowaniu ZUS była uchwalona w 1998 roku reforma ubezpieczeń społecznych. Uwzględniała ona między innymi budowę nowoczesnego systemu informatycznego do zarządzania danymi w ZUS. Dla ubezpieczonych był to początek końca obowiązkowego stania w długich kolejkach do okienek w ZUS.


Program płatnik 

Po wprowadzeniu reformy od 1999 roku rozpoczęło się wdrażanie nowego systemu informatycznego. Pojawiło się pierwsze oprogramowanie ułatwiające sporządzanie i wydruk deklaracji ZUS. Każdy płatnik składek ZUS dostawał na płytach CD  bezpłatny program Płatnik dzięki któremu nie musiał już ręcznie wypisywać deklaracje ZUS-owskie. To wyraźnie skróciło czas załatwiania spraw związanych z ubezpieczeniem, jednak ciągle w każdej sprawie wymagało to chodzenia do budynków ZUS.


Platforma Usług Elektronicznych ZUS (PUE ZUS)

Przełomem w kontaktach z ZUS było otwarcie Platformy Usług Elektronicznych ZUS w 2012 roku. Jej integralnym elementem stał się program Płatnik. Wprowadzony do platformy PUE ZUS program zawiera interaktywne deklaracjami ZUS. Ich wypełnienie i umożliwia nie tylko szybkie sporządzanie i wysyłanie deklaracji ZUS-owskich. Przed wysłaniem jest elektroniczna weryfikacja błędów. Klient ZUS ma pewność że deklaracja została wypełniona poprawnie i będzie miała skuteczny skutek. W ten sposób PUE ZUS stała się największą elektroniczną skrzynka podawczą w Polsce. Dodatkowo w ramach "jednego okienka" wprowadzonego w czasach rządów PO i PSL połączono platformę PUE z CEIDG. Zmiany wprowadzone do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej automatycznie jest przesyłana do Urzędów Skarbowych i ZUS. W ten sposób wprowadzenie zmian na jednej stronie internetowej skutkuje zmianami statusu podatnika w trzech instytucjach.


PUE ZUS jest platformą służącą płatnikom składek, ubezpieczonym, świadczeniobiorcom, i firmom zatrudniającym pracowników. Korzystają z niej również lekarze wysyłając do ZUS elektroniczne zwolnienia lekarskie swoich pacjentów. Także system weryfikacji finansowej BIK, komornicy i windykatorzy mają dostęp do informacji zawartych w PUE ZUS.

 

Jak założyć profil na PUE ZUS?

By założyć konto na PUE ZUS należy dokonać rejestracji:
1. Wchodząc na stronę www.zus.pl klikamy zarejestruj.
2. Wybieramy opcję sposobu rejestracji w zależności w czyim imieniu jej dokonujemy - "dla ciebie", "dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą" lub "dla firm - instytucji posiadających osobowość prawną".
3. Wypełniamy formularz rejestracji profilu.
4. W formularzu dwukrotnie wpisujemy i zapamiętujemy swoje oryginalne hasło składające się z ośmiu znaków zawierającego różnej wielkości litery, cyfry lub znaki.
5. Potwierdzamy aplikacją CAPATCHA, że nie jesteśmy robotem, akceptujemy regulamin, formułkę RODO i wysyłamy. 
6. Na adres wskazany w formularzu przyjdzie e-mail otrzymamy login służący do rejestracji.
7. Kolejnym etapem jest potwierdzenie tożsamości. Możemy to zrobić na kilka sposobów:
  • osobiście w placówce ZUS,
  • przy pomocy podpisu elektronicznego, tak zwany certyfikat kwalifikowany,
  • poprzez profil zaufany na ePUAP,
  • przez bankowość elektroniczną,
  • na stronie login.gov.pl wykorzystując e-dowód

 

Potwierdzanie tożsamości 

O potwierdzaniu swojej tożsamości przy pomocy profilu zaufanego pisaliśmy już wcześniej. Jest tam też informacja o potwierdzaniu tożsamości przy pomocy bankowości elektronicznej. Niestety lista banków umożliwiających założenie profilu zaufanego w ePUAP  nie pokrywa się  z listą banków dopuszczonych do potwierdzenia tożsamości w PUE ZUS. Nie wiadomo czemu ZUS preferuje jedynie niektóre banki. Potwierdzenie tożsamości przy pomocy e-dowodu to nowość wprowadzona w tym roku (2019).



Jak potwierdzić tożsamość e-dowodem

Wydaje się, że bardzo ciekawą opcją jest potwierdzanie tożsamości e-dowodem. Trzeba się jednak do tego przygotować. Przede wszystkim należy wyrobić sobie e-dowód. To nowe dowody osobiste wydawane od marca 2019 roku. Następnie należy zakupić terminal eID do odczytu kart zgodnego z zarządzeniem MSWiA. Mogą to być czytniki z PINPad-em lub bez. Zainstalowań aplikację obsługującą terminal na urządzeniu (PC, laptop, tablet) służącym nam do komunikowania się z ZUS, a następnie na stronie rejestracji w PUE wybrać przy potwierdzaniu tożsamości zakładkę login.gov.pl. Potwierdzanie tożsamości e-dowodem wydaje się najszybsze i najbezpieczniejsze.
Z pewnością jest prostsze i tańsze niż podpis kwalifikowany.

#PUE ZUS #ePUAP #platforma usług elektronicznych #elektroniczna skrzynka podawcza #jak założyć #e-dowód #bankowość elektroniczna #potwierdzenie tożsamości #profil zaufany

Jak założyć profil na PUE ZUS ? ePUAP, bankowość elektroniczna

Utrzymywanie wzrostu gospodarczego przez sztuczne pompowanie pieniędzy z rozdawnictwa publicznego nie prowadzi do niczego dobrego na dłuższą metę. Zwłaszcza, że rozdawnictwo to służy jedynie utrzymaniu elektoratu partii rządzącej, a Polska gospodarka i tak nic z tego nie ma poza nieco większą konsumpcją wewnętrzną. Aby uzyskać trwały rozwój gospodarczy niezbędne są inwestycje. Eksperymenty jakie obecna władza robi z konstytucją i praworządnością skutecznie odstraszają inwestorów zagranicznych. Wszystko wskazuje na to, że utracimy nawet okrojone ostatnio dotacje unijne. Do tego rząd prowadzi restrykcyjną politykę wobec banków i grup kapitałowych. Znaczne uszczuplenia finansów w bankach spowodują również roszczenia frankowiczów. Ciągłe mamy do czynienia z polonizacją banków, co prowadzi do napiętej sytuacji na rynkach finansowych.
To wszystko spowodowało brak funduszy na inwestycje, za co populiści winią jak zwykle liberałów i "siły wrogie Polsce".


Strategia Rozwoju Rynku Kapitałowego

Efekty populistycznych decyzji obecnego rządu widać już gołym okiem. Coraz więcej firm woli zniknąć z giełdy, niż się na niej pojawiać. Rynek finansowy w Polsce przeżywa wyraźny kryzys. Nie dziwi, że nawet NBP, który na niespotykaną dotąd skalę kupuje złoto.  
Czy wróży to nadciągający kryzys?


Powagę sytuacji potwierdza fakt, że rząd w ostatnich dniach nagle odłożył obiecaną w kampanii wyborczej realizację przerzucania środków finansowych zgromadzonych w OFE na indywidualne konta w ZUS. Uchwalił za to w trybie pilnym Strategię Rozwoju Rynku Kapitałowego (SRRK). Do realizacji strategii ma być powołany specjalny pełnomocnik rządu w randze wiceministra finansów. Przywrócony ma być również minister skarbu, zlikwidowany na początku rządów PiS. Uchwała o przyjęciu SRRK ma przywrócić zaufanie inwestorów do polskiej gospodarki. Rozruszać nasz rynek kapitałowy. Z ważniejszych punktów strategii ma być: niższy podatek od dywidendy (z 19 na 9%), oraz możliwość kompensacji poniesionych strat z zyskami. Zmiany te mają dotyczyć głównie inwestorów długookresowych, inwestujących co najmniej przez 36 miesięcy.
W ten sposób rząd stara się uspokoić sytuację na rynku finansowym. Sięgnąć po nowych inwestorów, którym giełda kojarzy się głównie z nieuczciwymi transakcjami i bessą. 



PPK ostatnią nadzieją

Nadzieją na odtworzenie fundamentów rynku kapitałowego w Polsce mają być Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK). Pisaliśmy o nim, gdy powstawały ustawy i rozporządzenia dotyczące PPK. Warunkiem do sukcesu ma być ich powszechność. Odkładanie pieniędzy na przyszłą emeryturę, ma w znacznym stopniu uzupełnić świadczenia z ZUS. Konta indywidualne w ZUS są obecnie jedynie wirtualne, bo instytucja ta wypłaca świadczenia emerytalne i rentowe na bieżąco, ze składek wpłacanych przez ubezpieczonych. To zwykła piramida finansowa. Do tego państwowa. Emerytury z ZUS będą wypłacane tak długo, jak długo wpływy do kasy będą wyższe od wypłacanych świadczeń.

Czy PPK zastąpi ZUS? 

Przecież to samo mówiono kilkanaście lat temu o OFE! 
Poza tym jak pokazuje ten rząd, zwykłymi rozporządzeniami i uchwałami można zmieniać przepisy konstytucji, a osoby niekompetentne, o dziwnych powiązaniach z przestępcami stanowią nam prawo, są ministrami, czy przedstawicielami najwyższych organów kontrolnych. 
Pieniądze gromadzone w ramach PPK mają być inwestowane za pośrednictwem wybranych instytucji finansowych. Te są pod ciągłą kontrolą Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Członkowie KNF są powoływanie według klucza partyjnego.

Kim oni są?
W marcu tego roku wyszła na jaw afera w Alior Banku w związku z piramidą finansową, w której brali udział pracownicy tego banku. W aferę była uwikłana również obecna wiceprezes KNF, która w Alior Banku pełniła funkcje nadzoru nad operacjami finansowymi.   
Czy do takiego państwa można mieć zaufanie?


Oszczędzać, czy liczyć na mannę z nieba

Prawdą jest to, że oszczędzanie pieniędzy na przyszłą emeryturę jest naszym obowiązkiem. Wszyscy nie mogą liczyć na solidarność społeczną, dlatego o swoją przyszłość należy zadbać samemu. Niestety Polacy wolą żyć z dnia na dzień. Świadczy o tym przyzwolenie znacznej części społeczeństwa do rozdawnictwa pieniędzy z budżetu państwa na programy socjalne, zamiast na poprawę służby zdrowia, czy szkolnictwo. Po prostu statystyczny Polak nie myśli o tym co będzie za kilka lat. Nie dbamy o lasy, środowisko, powietrze. Wolimy umierać od smogu i palić w piecach butelki plastikowe i tani węgiel z Rosji. Chcemy pracować jak najkrócej, a jak najdłużej być na emeryturze, chcociaż w symbolicznej wysokości. Skłonność do oszczędzania pieniędzy w Polsce wynosi 2,5 % i jest jedna z najniższych w Europie. W Niemczech skłonność do oszczędzania jest pięciokrotnie wyższa, a w Szwecji siedmiokrotnie. Z pewnością wynika to również z naszych niskich pensji i z systemu podatkowego. Państwo musi przecież mieć dużo pieniedzy w budżecie, by rządzący mieli pieniądze na przekupywanie swojego elektoratu.


By zmienić tę tendencję, a przy okazji uzyskać profity, państwo zmusza nas do oszczędzania. Pobiera ZUS, oferuje różne alternatywne formy ubezpieczenia. Niestety co jakiś czas wyrzuca je do kosza i buduje całkiem nowy system, licząc że się przyjmie. Da środki finansowe kolejnej ekipie która dorwie się do władzy. Po to właśnie teraz wymyślono PPK. a przecież można by było po prostu premiować indywidualne, systematyczne, długookresowe oszczędzanie pieniędzy w bankach.

Kary za niewłaściwe wdrożenie PPK

By wymóc powszechne przyjęcie PPK ustawodawca przewidział cały system sankcji jakimi może obciążyć pracodawcę za niewłaściwe wdrożenie PPK. Są to kary finansowe od 1000 do 1 000 000 zł. Karze podlega pracodawca, który we właściwym terminie nie dopełni obowiązku zawarcia umowy o prowadzenie PPK w imieniu i na rzecz osoby zatrudnionej. Przez osobę zatrudnioną uważa się osoby pracujące na terenie Polski, które podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu, w tym obcokrajowcy. Dotyczy to pracowników, którzy ukończyli 18 lat, ale nie ukończyli 55. roku życia. Z obowiązkowego PPK zwolnione są wyłącznie osoby, które złożą deklarację rezygnacji z dokonywania wpłat na PPK. Osoby, które ukończyły 55 lat, a nie ukończyły 70. roku życia, umowa o prowadzenie PPK będzie zawarta wyłącznie na ich wniosek. Pracownicy nowo zatrudnieni przystępują do PPK 10 dnia miesiąca po trzymiesięcznym zatrudnieniu.
Umowę o prowadzenie PPK pracodawca podpisuje w imieniu wszystkich zatrudnionych. Taka umowa jest warunkiem wdrożenia pracowniczych planów kapitałowych. 
Takiej samej karze podlega pracodawca, który nie realizuje wpłat do PPK w ustalonych terminach.




Brak lub błędy w dokumentacji dotyczącej PPK

Wyżej wymienionej karze podlega również pracodawca, który nie prowadzi dokumentacji związanej z obliczaniem wpłat do PPK, nie zgłasza wymaganych danych, lub podaje dane nieprawdziwe. Zataja lub odmawia udzielania wyjaśnień związanych z danymi pracowników.

Umowa o zarządzanie PPK

Każdy pracodawca ma obowiązek zawarcia umowy o zarządzanie PPK. Taką umowę musi zawrzeć najpóźniej na 10 dni przed zawarciem umowy o prowadzenie PPK. Instytucją powołaną do nadzorowania umów o zarządzanie PPK jest Polski Fundusz Rozwoju SA (PFR). To on stworzył ewidencję instytucji finansowych uprawnionych do zarządzania PPK. Na pracodawcy istnieje obowiązek informowania PFR o zawieranych umowach o zarządzanie PPK, oraz o i ich zmianach. Pracodawca może być ukarany za brak współpracy z PFR.
PFR prowadzi portal informacyjny o PPK mojeppk.pl. Są tam wszelkie informacje zarówno dla pracodawców, jak i pracowników.

Nakłanianie pracownika do rezygnacji z PPK

Ustawodawca przewidział karę dla pracodawcy za nakłanianie pracownika do rezygnacji z przystąpienia lub uczestniczenia w PPK. Kara ma być na tyle odstraszająca by pracodawca nie przyjmował od pracowników deklaracji o rezygnacji z PPK! Wysokość kary została ustalona na 1,5% funduszu wynagrodzeń w roku obrotowym przed popełnieniem tego czynu. 



Kara za nakłanianie do zmiany instytucji finansowej, która zarządza PPK

Ustawodawca przewidział również karę za działalność akwizycyjną na rzecz instytucji finansowej zajmującej się zarządzaniem PPK. Dotyczy to zwłaszcza osób nakłaniających pracodawców do zmiany instytucji finansowej, z którą podpisali umowę o zarządzanie PPK. Kara wynosi do miliona złotych. Tej samej karze podlegają również instytucje finansowe oferujące pracodawcom różnej postaci korzyści w zamian za podpisanie z nimi umowy o zarządzanie PPK.  

Wybór instytucji finansowej zarządzającej PPK

Ustawodawca wskazał jak ma wyglądać wybór instytucji finansowej zarządzającej PPK. Nakazał by pracodawca w porozumieniu z pracownikami, lub ich przedstawicielami ustalili jednomyślnie przyjętą instytucję zarządzającą ich PPK. Ostateczny termin zawarcia umowy o zarządzanie PPK ustalono na 26 września 2019 roku. Przy braku jedności wyboru wśród pracowników pracodawca decyzję o wyborze instytucji finansowej podejmuje samodzielnie i podpisuje z nią umowę o zarządzanie do 25 października 2019. Umowę o prowadzenie PPK podpisuje do 12 listopada.


#PPK #pracownicze plany kapitałowe #rynek kapitałowy #giełda #instytucje finansowe #Polski Fundusz Rozwoju #PFR #pracodawca #pracownik #zarządzanie PPK #Strategia Rozwoju Rynku Kapitałowego #umowa o prowadzenie PPK #umowa o zarządzanie PPK

Rynek kapitałowy. Kary za niewłaściwe wdrożenie PPK