Obsługiwane przez usługę Blogger.
Na sukces platform walutowych z pewnością ma wpływ ich łatwość w obsłudze. W czasach powszechnej bankowości internetowej wymiana waluty za pośrednictwem sieci nie jest już niczym skomplikowanym. Nawet kupując walutę jedynie na wakacje dużo prościej kupić ją w internecie niż jechać do stacjonarnego kantoru. Nic więc dziwnego, że niskie oprocentowanie lokat bardzo szybko podsunęło wielu osobom pomysł na zabawę w handel walutami. Oczywiście chodzi o zabawę bo zarabianie na handlu walutami wymaga dużej wiedzy i doświadczenia. Jednak można na tej zabawie zarobić i to często więcej niż na lokatach bankowych. Wystarczy znaleźć platformę o niskim spreadzie i braku opłat i prowizji, gdzie transakcje są dokonywane online.


W ubiegłym roku udało mi się zarobić na takich wymianach parę groszy i jako uczciwy obywatel postanowiłem zapłacić od tego podatek. Do rozliczenia dochodu z wymiany walut służy deklaracja PIT-8AR . I tu pojawia się pierwszy problem. Nikt nam nie wystawi dokumentów po ile kupowaliśmy walutę i po ile sprzedajemy. Tak przynajmniej poinformowano mnie w miejscu gdzie dokonuję operacji wymiany. Do tego pani poinformował mnie, że nie są dokonywane powiadomienia należnych Urzędów Skarbowych o operacjach dokonywanych przez podatników. To my sami musimy określić ile na tych działaniach zarobiliśmy.


W informacji w moim Urzędzie Skarbowym dowiedziałem się, że nie znają takiego przypadku by jakiś podatnik dobrowolnie wskazywał takie źródło dochodu o ile nie jest to przedmiotem jego działalności.  Z resztą gdyby można było uwzględniać dochód wynikający z obrotu walutami to można by też było w rozliczeniu rocznym uwzględniać straty. A skoro tak to pewnie na dzień 31 grudnia.  Tylko gdzie jest powiedziane czy ja tymi walutami będę nadal obracał, czy po prostu znudzę się tą zabawą i wydam na narty w styczniu?

#podatek od handlu walutami #wymiana walut

PIT-8AR dochód z wymiany walut

Na sukces platform walutowych z pewnością ma wpływ ich łatwość w obsłudze. W czasach powszechnej bankowości internetowej wymiana waluty za pośrednictwem sieci nie jest już niczym skomplikowanym. Nawet kupując walutę jedynie na wakacje dużo prościej kupić ją w internecie niż jechać do stacjonarnego kantoru. Nic więc dziwnego, że niskie oprocentowanie lokat bardzo szybko podsunęło wielu osobom pomysł na zabawę w handel walutami. Oczywiście chodzi o zabawę bo zarabianie na handlu walutami wymaga dużej wiedzy i doświadczenia. Jednak można na tej zabawie zarobić i to często więcej niż na lokatach bankowych. Wystarczy znaleźć platformę o niskim spreadzie i braku opłat i prowizji, gdzie transakcje są dokonywane online.


W ubiegłym roku udało mi się zarobić na takich wymianach parę groszy i jako uczciwy obywatel postanowiłem zapłacić od tego podatek. Do rozliczenia dochodu z wymiany walut służy deklaracja PIT-8AR . I tu pojawia się pierwszy problem. Nikt nam nie wystawi dokumentów po ile kupowaliśmy walutę i po ile sprzedajemy. Tak przynajmniej poinformowano mnie w miejscu gdzie dokonuję operacji wymiany. Do tego pani poinformował mnie, że nie są dokonywane powiadomienia należnych Urzędów Skarbowych o operacjach dokonywanych przez podatników. To my sami musimy określić ile na tych działaniach zarobiliśmy.


W informacji w moim Urzędzie Skarbowym dowiedziałem się, że nie znają takiego przypadku by jakiś podatnik dobrowolnie wskazywał takie źródło dochodu o ile nie jest to przedmiotem jego działalności.  Z resztą gdyby można było uwzględniać dochód wynikający z obrotu walutami to można by też było w rozliczeniu rocznym uwzględniać straty. A skoro tak to pewnie na dzień 31 grudnia.  Tylko gdzie jest powiedziane czy ja tymi walutami będę nadal obracał, czy po prostu znudzę się tą zabawą i wydam na narty w styczniu?

#podatek od handlu walutami #wymiana walut

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza