Obsługiwane przez usługę Blogger.
Wielkanoc to czas dla rodzinny w którym najchętniej wyłączamy programy informacyjno-propagandowe. Niestety o nasz niepokój i kłótnie w rodzinie skutecznie dbają nasi rządzący. Właśnie w okresie Wielkanocy dowiedziałem się jak to nasz rząd bardzo dba o to byśmy zarabiali więcej. Właśnie chcą wprowadzić program podniesienia wynagrodzenia wszystkim Polakom o 30 %. Można go wręcz nazwać program 30 % plus. Chodzi w nim o zastąpienie stałego podatku na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne tak zwanej składki ZUS na podatek liczony od obrotu w wysokości 16 % czyli składka ZUS zmienna. Ma to dotyczyć grupy osób prowadzących działalność gospodarczą na tak zwanym samozatrudnieniu.

Dzięki temu osoby na tak zwanych śmieciówkach zarabiający zgodnie z wcześniejszą ustawą minimum 15 zł na godzinę teraz będą zarabiać 10 zł i nie będą płacić dotychczasowego "zryczałtowanego" ZUS-u. To znaczy 30 % więcej!? Wcześniej musieli oni płacić stały ZUS w wysokości  812,61 zł teraz taką kwotę zapłacą jedynie co mają obrót powyżej 60 tyś zł rocznie. Jak obliczyli rządzący "skorzysta" na tym 800 tyś mikro firm które stanowią 35 % wszystkich podmiotów prowadzących działalność gospodarczą.

Tyle propagandy sukcesu. Teraz fakty. W projekcie ustawy mówi się o samo zatrudnionych, co oznacza jednoosobowe podmioty gospodarcze. Czyli sklep osiedlowy może już się likwidować. Jeżeli nawet ma marżę 30 % co nie jest realne to teraz 12,6 % zabierze mu ZUS. Zostanie mu 17,4 % z których ma opłacić czynsz, światło, amortyzację samochodu, koszty paliwa atc. Jeżeli ma taką marżę bo w większości marża nie przekracza 15-20 % więc nie stać go będzie na reformę ZUS i musi zlikwidować działalność.

A co z 30 podwyżką tych co są pracownikami udającymi przedsiębiorców? Przecież to oni będą płacić mniejszy ZUS a nie pracodawca. Teraz do ich "wynagrodzenia firma która ich zatrudnia dolicza zryczałtowany ZUS . Jeżeli wg modelu finansowego naszego rządu zarabiali do tej pory 15 zł na godzinę to przy 160 godzinach miesięcznie zarabiają 2400 zł. ZUS wynosi 1200 zł więc na życie zostaje im 1200 zł minus podatek dochodowy którego i tak nie płaci bo ZUS stanowi koszt dochodu. Według projektu osoba ta będzie płacić ZUS w wysokości 384 zł plus ubezpieczenie zdrowotne 297,28 czyli nieco ponad 680 zł . "Zarobi więc 500 zł". O ile pensji nie obniży mu pracodawca. Oczywiście już pojawia się pomysł zamrożenia wysokości wynagrodzenia co z pewnością skończy się po prostu zwolnieniami.

W projekcie nie ma ani słowa o jakimkolwiek powiązaniu tych zmian z podatkiem dochodowym, VAT, czy zachowaniem dwuletniej składki preferencyjnej, co pewnie oznaczać będzie jej likwidację a korzysta z niej obecnie ok. 186 tyś firm. Nie ma słowa również o podniesieniu kwoty wolnej od podatku do obiecanych 8 tyś zł. Przypominam ze biedni posłowie mają kwotę wolną od podatku na poziomie 30 tyś. zł + szereg ulg zwłaszcza w transporcie.

#podatek obrotowy #ZUS

Wzrost płac o 30 %, czyli jak przemycić podatek obrotowy

Wielkanoc to czas dla rodzinny w którym najchętniej wyłączamy programy informacyjno-propagandowe. Niestety o nasz niepokój i kłótnie w rodzinie skutecznie dbają nasi rządzący. Właśnie w okresie Wielkanocy dowiedziałem się jak to nasz rząd bardzo dba o to byśmy zarabiali więcej. Właśnie chcą wprowadzić program podniesienia wynagrodzenia wszystkim Polakom o 30 %. Można go wręcz nazwać program 30 % plus. Chodzi w nim o zastąpienie stałego podatku na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne tak zwanej składki ZUS na podatek liczony od obrotu w wysokości 16 % czyli składka ZUS zmienna. Ma to dotyczyć grupy osób prowadzących działalność gospodarczą na tak zwanym samozatrudnieniu.

Dzięki temu osoby na tak zwanych śmieciówkach zarabiający zgodnie z wcześniejszą ustawą minimum 15 zł na godzinę teraz będą zarabiać 10 zł i nie będą płacić dotychczasowego "zryczałtowanego" ZUS-u. To znaczy 30 % więcej!? Wcześniej musieli oni płacić stały ZUS w wysokości  812,61 zł teraz taką kwotę zapłacą jedynie co mają obrót powyżej 60 tyś zł rocznie. Jak obliczyli rządzący "skorzysta" na tym 800 tyś mikro firm które stanowią 35 % wszystkich podmiotów prowadzących działalność gospodarczą.

Tyle propagandy sukcesu. Teraz fakty. W projekcie ustawy mówi się o samo zatrudnionych, co oznacza jednoosobowe podmioty gospodarcze. Czyli sklep osiedlowy może już się likwidować. Jeżeli nawet ma marżę 30 % co nie jest realne to teraz 12,6 % zabierze mu ZUS. Zostanie mu 17,4 % z których ma opłacić czynsz, światło, amortyzację samochodu, koszty paliwa atc. Jeżeli ma taką marżę bo w większości marża nie przekracza 15-20 % więc nie stać go będzie na reformę ZUS i musi zlikwidować działalność.

A co z 30 podwyżką tych co są pracownikami udającymi przedsiębiorców? Przecież to oni będą płacić mniejszy ZUS a nie pracodawca. Teraz do ich "wynagrodzenia firma która ich zatrudnia dolicza zryczałtowany ZUS . Jeżeli wg modelu finansowego naszego rządu zarabiali do tej pory 15 zł na godzinę to przy 160 godzinach miesięcznie zarabiają 2400 zł. ZUS wynosi 1200 zł więc na życie zostaje im 1200 zł minus podatek dochodowy którego i tak nie płaci bo ZUS stanowi koszt dochodu. Według projektu osoba ta będzie płacić ZUS w wysokości 384 zł plus ubezpieczenie zdrowotne 297,28 czyli nieco ponad 680 zł . "Zarobi więc 500 zł". O ile pensji nie obniży mu pracodawca. Oczywiście już pojawia się pomysł zamrożenia wysokości wynagrodzenia co z pewnością skończy się po prostu zwolnieniami.

W projekcie nie ma ani słowa o jakimkolwiek powiązaniu tych zmian z podatkiem dochodowym, VAT, czy zachowaniem dwuletniej składki preferencyjnej, co pewnie oznaczać będzie jej likwidację a korzysta z niej obecnie ok. 186 tyś firm. Nie ma słowa również o podniesieniu kwoty wolnej od podatku do obiecanych 8 tyś zł. Przypominam ze biedni posłowie mają kwotę wolną od podatku na poziomie 30 tyś. zł + szereg ulg zwłaszcza w transporcie.

#podatek obrotowy #ZUS

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza