Obsługiwane przez usługę Blogger.

Młoda demokracja w Polsce nie uchroniła się przed zakusami polityków do wprowadzenia populistycznej anarchii. Przez 25 lat przy wielu wyrzeczeniach doganialiśmy Zachód. Gdy zaczęto wpuszczać nas na salony europejskie, populiści doszli do władzy i dość szybko roztrwonili dorobek 25 lat. Coraz więcej osób jest już przekonanych, że nikt im nie da drugiego życia i marnowanie go w kraju, gdzie w marketach coraz mniej sprzedawców mówi po Polsku nie ma już sensu. Zwłaszcza, że coraz więcej my podatnicy płacimy za obietnice wyborcze populistów. Już prawie połowa Polaków, zwanych suwerenem, jest przekonana, że z nienawiści do osób płacących podatki i z rozdawnictwa socjalnego dokona się cud perpetuum mobile, samonapędzający się wzrost gospodarczy. Przez polityków jest ciągle podsycana nienawiść do pracodawców. Suweren jest wręcz przekonany, że pracodawcy to złodzieje, którzy nie dają im pracować. Przecież pracodawcy działają w oparciu o przepisy które przygotowuje rząd i sejm. Mimo to suweren nie widzi związku z działaniami rządu, a tym, że Polscy przedsiębiorcy wyprowadzają swoje firmy za granicę. To rządzący tworzą mechanizmy ekonomiczne. Dla rządzących liczy się jedynie kupienie suwerena, a nie rozwój Polski, chociaż usta mają pełne patriotyzmu. Swoimi przepisami już zmienili rynek pracy. Zamiast umożliwić by rynek pracownika wymógł wzrost pensji, importuje się biedę i to w sposób zorganizowany, poprzez agencje wyzysku, zwanymi agencjami wynajmu do pracy obcokrajowców. Nazywane przez byłą premier agencją pomocy imigrantom.
Efekt będzie jak w Grecji, tyle tylko, że ukradziono nam co najmniej 25 lat ciężkiej harówy.
Ukradli populistyczni politycy, ukradł suweren, który na nich głosował.

Jeżeli nawet ktoś był przekonany, że postawa patriotyczna, ciężka praca dla Polski coś zmieni. Teraz już chyba nie ma złudzeń, i coraz częściej zastanawia się nad trwałym przeniesieniem swojego biznesu i życia za granicę.

Najbliżej jest do Czech. To tu wielu Polaków widzi swoją przyszłość biznesową i nie tylko. Pierwsze emigracje biznesu do Czech miały miejsce już w latach dziewięćdziesiątych. Obecnie mamy do czynienia z nową falą.

Dlaczego warto przenieść swoją działalność?
Oprócz kontekstu politycznego, najczęstszą przyczyną emigracji drobnej działalności do Czech są nieprzychylne warunki podatkowe w Polsce. Wysokie składki na ZUS są pobierane za sam fakt rejestracji działalności gospodarczej. Nikogo nie obchodzi, jakie masz dochody i czy w ogóle cokolwiek zarabiasz. Składka jest liczona według średniej pensji liczonej w najbogatszych gałęziach przemysłu, w zakładach zatrudniających kilka tysięcy osób. Drobny przedsiębiorca może jedynie marzyć o takich dochodach. Zwłaszcza na początku działalności. Niestety za naiwność i wiarę w to, że biznes w Polsce się się uda, karze się ich wysokimi składkami na ZUS. Do tej pory dwuletnia stawka preferencyjna ZUS dawała pewien bufor w zderzeniu z rzeczywistością. Często młodzi przedsiębiorcy zasmakowawszy realiów, zwijali działalność gdy tylko musieli płacić wyższy ZUS.  Teraz wykładnikiem stawki będzie przychód, czyli obrót. Typowy przepis pod samozatrudnionych. Zwłaszcza tych nowo zatrudnionych w marketach co nie znają języka polskiego.
Drugą przyczyną zachęcająca do przeniesienia firmy za granicę jest nasz system podatkowy. Przede wszystkim jasny model opodatkowania w Polsce już był. Nie waloryzowany od lat, ale był. Była jakaś kwota wolna od podatku, przejrzyste progi podatkowe, i podatek liniowy nie kwestionowany co do zasadności stosowania. Teraz to wszystko zburzono. Do pojęcia wprowadzono słowo przychód. A brak konieczności rejestracji firmy ofiarowano podmiotom, które mają dochody poniżej 1050 zł na miesiąc. Normalnie powinni dostać socjal z opieki, ale że są znienawidzonymi przez suwerena biznesmenami nie muszą rejestrować firmy. Oczywiście brak konieczności rejestrowania firmy nie zwalnia ich z konieczności prowadzenia ewidencji sprzedaży, a nawet posiadania kasy fiskalnej.



Podstawowe zalety prowadzenia firmy w Czechach.
O zaletach prowadzenia swojej firmy w Czechach chętnie mówią praktycy, ci co się tam przenieśli.
Przede wszystkim mówią o niższym podatku dochodowym. O ile stawka podatku dochodowego od spółek jest liniowa i wynosi 19 % to w przypadku osób fizycznych mamy dwa progi podatkowe 15 i 22 %. Teoretycznie w Czechach jest gorzej bo nie ma kwoty wolnej od podatku dochodowego. Jednak jak się dokładnie przyjrzymy jest tak dużo ulg, że statystycznie każdy podatnik odlicza co najmniej 4000 zł. (na małżonka, na studenta, na dzieci do 26 roku życia itd.).
 Podatnik może zarejestrować się w VAT, ale kwotą obligatoryjną jest dopiero 1 mln CZK netto (ok. 166 tyś zł) obrotu rocznie. Przypominam, że w Polsce to niecałe 38 tyś. złotych.
Od obowiązku fiskalizacji (prowadzenia kasy fiskalnej) zwolnione są wszystkie transakcje kartami płatniczymi oraz dokonywane przez bramki płatności online. Zapis ten wszedł w życie od 1 marca 2018 r. Jednakże przedsiębiorcy mogą te transakcje nadal drukować na kasach fiskalnych, z uwagi na konieczność wystawiania potwierdzenia sprzedaży w formie paragonu. Ogólnie konieczność posiadania kas fiskalnych dotyczy płatników VAT i wybrane sektory działalności gospodarczej.

Wysokość składki na ubezpieczenia społeczne i co ważne wypłacane potem emerytury są uzależnione od uzyskanego dochodu, a nie przychodu jak to zafundowała nam "dobra zmiana". Co z tego, że najlepiej zarabiający w Polsce będą niedługo płacić po kilka tysięcy na ZUS skoro i tak ich emerytury będą liczone od średniej krajowej. Pomijam fakt że bezpłatna służba zdrowia i refundacja leków jest fikcją. Polscy pacjenci również po leki jeżdżą do Czeskich aptek bo tam nawet leki na 100% są tańsze niż w Polsce.

W Czechach nie trzeba chodzić do skarbówki i urzędów. Wszelki czynności urzędnicze załatwiamy drogą elektroniczną.
W kwestiach skarbowych w Czechach jest stosowana zasada domniemania niewinności. Jak to się ma do klauzuli obejścia prawa? W Polsce za przestrzeganie prawa możemy być ukarani, jeżeli korzystamy z niego dla osiągnięcia korzyść. Wystarczy podpaść jakiemuś lokalnemu baronowi partyjnemu. W Czechach jest to po prostu nie możliwe. Działalność takiego barona byłaby karalna. Czesi są bardzo wyczuleni na korupcję. U nas ją usankcjonowano.
Ograniczona jest również wysokość kar za poważniejsze uchybienia. Tak jak celem straży miejskiej jest wystawianie mandatów, tak urzędnik skarbowy karze podatników za co tylko może. Zwłaszcza ci z Izby Skarbowej. Nie oddanie jakiejś deklaracji na czas, brak jakiegoś podpisu, pieczątki, opóźnienie we wpłacie składki czy zaliczki. Część z tych obowiązków już nie obowiązuje. Nie zmieniło się jednak podejście do płatnika podatków. Urzędnicy mają dodatek do wynagrodzeń za karanie, więc chętnie go nadużywają. Osoby, które prowadzą w Czechach swoją działalność wyraźnie czują różnice w tym zakresie. Jest duża tolerancja wobec opóźnień w terminach deklaracji i opłat.
Dla jednoosobowych działalności gospodarczych są uproszczone formy ewidencji księgowej.  W Polsce tak było z Kartami Podatkowymi, tyle tylko, że jedynie w niewielkim zakresie działalności. Oczywiście wysokość ryczałtu jest tak skalkulowana by się to nie bardzo opłacało w porównaniu z zasadami ogólnymi. Po za tym co zostało z uproszczonej ewidencji płatników Kart Podatkowych skoro i tak muszą mieć kasę fiskalną i prowadzić ewidencję do celów VAT.
Polscy biznesmeni w Czechach podkreślają, że nie ma tam powszechności posiadania kas fiskalnych tak jak w Polsce. U nas od października nawet babcia klozetowa będzie musiała pomyśleć o posiadaniu kasy online.
W Czechach są ulgi w podatkach na małżonka bez dochodów , dla studentów i rodzin z dziećmi, oraz ulgi i dopłaty dla osób które chcą się dodatkowo ubezpieczać w funduszach emerytalnych. W Polsce OFE zlikwidowano a nasze pieniądze zniknęły.

Wady prowadzenia działalności w Czechach.
Główną wadą jest bariera językowa, co może wiązać się z koniecznością wynajęcia tłumacza, lub skorzystania z firm, które specjalizują się w pomocy Polakom chcących tam prowadzić swoją działalność.
Osoby które tam prowadzą działalność wskazują na kilka problemów, które u nas nie występują. Przede wszystkim każda działalność czy udział w spółce wymaga złożenia zaświadczenia o niekaralności. Amber Gold w Czechach by nie powstało.
Wysokie składki na ubezpieczenia społeczne przy wyższych dochodach. Takie same przepisy mają również obowiązywać w Polsce, z tym, że wysokie składki do ZUS  nie przyczynią się do wyższych emerytur. 
W Czechach jest wymóg wyższego kapitału zakładowego dla spółek.To z pewnością chroni rynek przed spółkami-krzakami, które powstają jedynie po to by wygrać przetarg i zatrudniać podwykonawców. W przypadku upadku niski kapitał zakładowy zwalnia ich poniekąd z poniesienia odpowiedzialności za nadmierne podejmowanie ryzyka.
W przypadku spółek również rejestracja w VAT trwa dłużej niż w Polsce.

Osoby mieszkające na terenie Czech dłużej niż 183 dni mają obowiązek rozliczania się tam z podatku dochodowego z dochodów uzyskiwanych zarówno w Republice Czeskiej, jak i poza nią (w tym w Polsce). W przypadku krótszych okresów opodatkowaniu dochodowemu podlegają jedynie dochody uzyskane w Czechach.


Polsko - Czeskie konflikty. Jacy są Czesi.
Przyłączenie Zaolzia do Polski w 1938 roku nie jest chlubą naszej historii. Podobnie Czesi nie zapomnieli interwencji wojsk polskich w 1968 roku. Zbrojne przerwanie Praskiej Wiosny cofnęło rozwój Czech o kilka dziesiątków lat. Istnieje stereotyp Polaka śmiejącego się z Czechów i języka czeskiego. Niestety potwierdziły to również niewybredne dowcipy naszego premiera, które miały miejsce podczas jego lipcowej (2018 r.) wizyty w Karlowych Warach. W zasadzie Czesi są pozytywnie nastawieni do Polaków. Łączy nas podobna historia. Zdarzają się jednak drobne konflikty w rozmowach towarzyskich. Przede wszystkim Czechy to liberalny i laicki kraj, w przeciwieństwie do konserwatywnej Polski w dużej mierze podporządkowanej kościołowi katolickiemu. W szkołach nie ma powszechnego nauczania religii, osoby o różnych poglądach nie są dyskryminowane. Sprawy orientacji seksualnej, światopoglądu nie wychodzą na ulicę, nie podlegają debatom publicznym i "knajpowym". Ludzie, którzy chcą tam przenosić swoje nawyki mogą mieć z tym problem, tym bardziej, gdy chcą pouczać i nawracać innych. W Polsce to normalna postawa.  Wręcz patriotyczny obowiązek i misja suwerena.
Czesi się nie wywyższają. 
 Osoba bardzo bogata potrafi jeździć starą skodą. To jej nie przeszkadza. Statystyczny Polak, weźmie kredyt by kupić drogie auto znanej marki, by móc tylko zaszpanować przed sąsiadami. To też rodzi konflikty. Dla Czecha liczy się tylko rodzina. Nie praca, religia, zarobki, czy polityka.
Czesi uważają Polskę za kraj trzeciego świata. Według nich zajmujemy się tysiącami nie istotnych spraw przez co tracimy tylko czas i energię. Kiedy Czechy walczą o coraz wyższe dotacje unijne i modernizację kraju, Polski rząd uczy Europę jeść widelcem. Polacy ich zdaniem zajmują się na okrągło religią, historią, polityką, kłótniami o sprawy obyczajowe, o wyimaginowane i sztuczne interesy narodowe. Ich polityka koncentruje się na tym, aby polepszyć swój byt ekonomiczny, opiekę zdrowotną czy emerytury.
Polacy najczęściej kwestionują Czeską gościnność:
   "Gdy Czech częstuje cukierkami, zaraz dodaje weź jedno".

Jak wygląda zakładanie firmy w Czechach, ile to kosztuje?
Założenie własnej firmy, jednoosobowej działalności gospodarczej wiąże się z opłatą miejską w wysokości 1000 koron (160 zł). Dużo wyższe są opłaty w przypadku spółek. Jest to związane, podobnie jak w Polsce, z koniecznością spisania umowy notarialnej. Koszt notariusza zależy od wysokości kapitału zakładowego spółki. Rejestracja trwa z dnia na dzień. Natomiast rejestracja w VAT trwa nieco dłużej. Nawet do 30 dni. Jest to związane z weryfikacją rzetelności osoby, czy organu założycielskiego firmy. W Czechach urząd sprawdza przyszłego VAT-owca. W Polsce badanie wiarygodności kontrahenta rząd zrzucił na podatników, ze wszystkimi konsekwencjami.
By prowadzić działalność gospodarczą w Czechach trzeba mieć pozwolenie z tamtejszego urzędu. Urząd wyznacza warunki do spełnienia przez osobę fizyczną, zanim dokona wpisu w rejestrze działalności gospodarczej. Jest to związane z koncesjonowanymi działalnościami. Osoby prawne są umieszczane w Rejestrze Handlowym. Podobnie jak w Polsce niektóre działalności są koncesjonowane. Wymagane jest wówczas uzyskanie prawa do wykonywania tej działalności.
Jednoosobową działalność gospodarczą można założyć w ciągu jednego dnia.
Z uwagi na to, że brak znajomość języka może być znaczącą barierą radzimy skorzystać z firmy która tym się zajmie. Na rynku jest kilkanaście firm które w tym się specjalizują. Po nawiązaniu kontaktu z taką firmą, otrzymamy nie tylko kompleksową pomoc, ale również reprezentację przed urzędami w okresie późniejszym.





Jaka jest wysokość składek na Czeski ZUS?
Przedsiębiorcy w Czechach płacą składki na ubezpieczenia do dwóch instytucji. Czeskiej Administracji Ubezpieczenia Społecznego (ČSSZ) i wybranej przez siebie Kasy Chorych (Zdravotní pojišťovna). ČSSZ odpowiada za ubezpieczenia socjalne, natomiast do Zdravotní pojišťovny płacimy ubezpieczenie zdrowotne. Składki są płacone w zależności od wysokości osiągniętego dochodu za miesiąc poprzedni.

Ubezpieczenie właściciela firmy wynosi:
  • emerytalno - rentowe  21,5 % , ale nie mniej niż 2 061 CZK miesięcznie (czyli ok. 340 zł)
  • chorobowe (dobrowolne) 2,3 %, minimalna kwota to 115 CZK miesięcznie (czyli ok. 19 zł)
  • na Państwową politykę zatrudnienia 1,2 %
  • ubezpieczenie zdrowotne 9 %, nie mniej niż 2 061 CZK miesięcznie (czyli ok. 340 zł)
Ubezpieczenie osoby na samozatrudnieniu wynosi:
  • emerytalno-rentowe 28 %,
  • chorobowe 2,3 %
  • na Państwową politykę zatrudnienia 1,2 %
  • ubezpieczenie zdrowotne 13,5 %
Ubezpieczenie pracownika wynosi:
  • emerytalno-rentowe 6,5 %
  • chorobowe 4,5 %
Przy czym pracownik sprawujący opiekę nad co najmniej dwójką dzieci ma prawo do obniżki stawek na ubezpieczenie. Takie samo prawo przysługuje osobom na samozatrudnieniu. Pojęcie dzieci dotyczy osób do 26 roku życia mieszkających z rodzicami i będących na ich utrzymaniu.

Z tego wynika, że Czech, który nie ma żadnych odliczeń (jest samotny lub małżonek pracuje, brak dzieci, nie studiuje) płaciłby tyle samo ubezpieczenia co Polak do ZUS, gdy ma miesięczny zysk w wysokości 4 000 zł. netto odliczając miesiąc urlopu.  Netto czyli po opodatkowaniu podatkiem dochodowym.

#praca za granicą #firma w Czechach #działalność w Czechach # jak założyć firmę w Czechach #ZUS #polityka społeczna

Zakładanie działalności za granicą. Firma w Czechach


Młoda demokracja w Polsce nie uchroniła się przed zakusami polityków do wprowadzenia populistycznej anarchii. Przez 25 lat przy wielu wyrzeczeniach doganialiśmy Zachód. Gdy zaczęto wpuszczać nas na salony europejskie, populiści doszli do władzy i dość szybko roztrwonili dorobek 25 lat. Coraz więcej osób jest już przekonanych, że nikt im nie da drugiego życia i marnowanie go w kraju, gdzie w marketach coraz mniej sprzedawców mówi po Polsku nie ma już sensu. Zwłaszcza, że coraz więcej my podatnicy płacimy za obietnice wyborcze populistów. Już prawie połowa Polaków, zwanych suwerenem, jest przekonana, że z nienawiści do osób płacących podatki i z rozdawnictwa socjalnego dokona się cud perpetuum mobile, samonapędzający się wzrost gospodarczy. Przez polityków jest ciągle podsycana nienawiść do pracodawców. Suweren jest wręcz przekonany, że pracodawcy to złodzieje, którzy nie dają im pracować. Przecież pracodawcy działają w oparciu o przepisy które przygotowuje rząd i sejm. Mimo to suweren nie widzi związku z działaniami rządu, a tym, że Polscy przedsiębiorcy wyprowadzają swoje firmy za granicę. To rządzący tworzą mechanizmy ekonomiczne. Dla rządzących liczy się jedynie kupienie suwerena, a nie rozwój Polski, chociaż usta mają pełne patriotyzmu. Swoimi przepisami już zmienili rynek pracy. Zamiast umożliwić by rynek pracownika wymógł wzrost pensji, importuje się biedę i to w sposób zorganizowany, poprzez agencje wyzysku, zwanymi agencjami wynajmu do pracy obcokrajowców. Nazywane przez byłą premier agencją pomocy imigrantom.
Efekt będzie jak w Grecji, tyle tylko, że ukradziono nam co najmniej 25 lat ciężkiej harówy.
Ukradli populistyczni politycy, ukradł suweren, który na nich głosował.

Jeżeli nawet ktoś był przekonany, że postawa patriotyczna, ciężka praca dla Polski coś zmieni. Teraz już chyba nie ma złudzeń, i coraz częściej zastanawia się nad trwałym przeniesieniem swojego biznesu i życia za granicę.

Najbliżej jest do Czech. To tu wielu Polaków widzi swoją przyszłość biznesową i nie tylko. Pierwsze emigracje biznesu do Czech miały miejsce już w latach dziewięćdziesiątych. Obecnie mamy do czynienia z nową falą.

Dlaczego warto przenieść swoją działalność?
Oprócz kontekstu politycznego, najczęstszą przyczyną emigracji drobnej działalności do Czech są nieprzychylne warunki podatkowe w Polsce. Wysokie składki na ZUS są pobierane za sam fakt rejestracji działalności gospodarczej. Nikogo nie obchodzi, jakie masz dochody i czy w ogóle cokolwiek zarabiasz. Składka jest liczona według średniej pensji liczonej w najbogatszych gałęziach przemysłu, w zakładach zatrudniających kilka tysięcy osób. Drobny przedsiębiorca może jedynie marzyć o takich dochodach. Zwłaszcza na początku działalności. Niestety za naiwność i wiarę w to, że biznes w Polsce się się uda, karze się ich wysokimi składkami na ZUS. Do tej pory dwuletnia stawka preferencyjna ZUS dawała pewien bufor w zderzeniu z rzeczywistością. Często młodzi przedsiębiorcy zasmakowawszy realiów, zwijali działalność gdy tylko musieli płacić wyższy ZUS.  Teraz wykładnikiem stawki będzie przychód, czyli obrót. Typowy przepis pod samozatrudnionych. Zwłaszcza tych nowo zatrudnionych w marketach co nie znają języka polskiego.
Drugą przyczyną zachęcająca do przeniesienia firmy za granicę jest nasz system podatkowy. Przede wszystkim jasny model opodatkowania w Polsce już był. Nie waloryzowany od lat, ale był. Była jakaś kwota wolna od podatku, przejrzyste progi podatkowe, i podatek liniowy nie kwestionowany co do zasadności stosowania. Teraz to wszystko zburzono. Do pojęcia wprowadzono słowo przychód. A brak konieczności rejestracji firmy ofiarowano podmiotom, które mają dochody poniżej 1050 zł na miesiąc. Normalnie powinni dostać socjal z opieki, ale że są znienawidzonymi przez suwerena biznesmenami nie muszą rejestrować firmy. Oczywiście brak konieczności rejestrowania firmy nie zwalnia ich z konieczności prowadzenia ewidencji sprzedaży, a nawet posiadania kasy fiskalnej.



Podstawowe zalety prowadzenia firmy w Czechach.
O zaletach prowadzenia swojej firmy w Czechach chętnie mówią praktycy, ci co się tam przenieśli.
Przede wszystkim mówią o niższym podatku dochodowym. O ile stawka podatku dochodowego od spółek jest liniowa i wynosi 19 % to w przypadku osób fizycznych mamy dwa progi podatkowe 15 i 22 %. Teoretycznie w Czechach jest gorzej bo nie ma kwoty wolnej od podatku dochodowego. Jednak jak się dokładnie przyjrzymy jest tak dużo ulg, że statystycznie każdy podatnik odlicza co najmniej 4000 zł. (na małżonka, na studenta, na dzieci do 26 roku życia itd.).
 Podatnik może zarejestrować się w VAT, ale kwotą obligatoryjną jest dopiero 1 mln CZK netto (ok. 166 tyś zł) obrotu rocznie. Przypominam, że w Polsce to niecałe 38 tyś. złotych.
Od obowiązku fiskalizacji (prowadzenia kasy fiskalnej) zwolnione są wszystkie transakcje kartami płatniczymi oraz dokonywane przez bramki płatności online. Zapis ten wszedł w życie od 1 marca 2018 r. Jednakże przedsiębiorcy mogą te transakcje nadal drukować na kasach fiskalnych, z uwagi na konieczność wystawiania potwierdzenia sprzedaży w formie paragonu. Ogólnie konieczność posiadania kas fiskalnych dotyczy płatników VAT i wybrane sektory działalności gospodarczej.

Wysokość składki na ubezpieczenia społeczne i co ważne wypłacane potem emerytury są uzależnione od uzyskanego dochodu, a nie przychodu jak to zafundowała nam "dobra zmiana". Co z tego, że najlepiej zarabiający w Polsce będą niedługo płacić po kilka tysięcy na ZUS skoro i tak ich emerytury będą liczone od średniej krajowej. Pomijam fakt że bezpłatna służba zdrowia i refundacja leków jest fikcją. Polscy pacjenci również po leki jeżdżą do Czeskich aptek bo tam nawet leki na 100% są tańsze niż w Polsce.

W Czechach nie trzeba chodzić do skarbówki i urzędów. Wszelki czynności urzędnicze załatwiamy drogą elektroniczną.
W kwestiach skarbowych w Czechach jest stosowana zasada domniemania niewinności. Jak to się ma do klauzuli obejścia prawa? W Polsce za przestrzeganie prawa możemy być ukarani, jeżeli korzystamy z niego dla osiągnięcia korzyść. Wystarczy podpaść jakiemuś lokalnemu baronowi partyjnemu. W Czechach jest to po prostu nie możliwe. Działalność takiego barona byłaby karalna. Czesi są bardzo wyczuleni na korupcję. U nas ją usankcjonowano.
Ograniczona jest również wysokość kar za poważniejsze uchybienia. Tak jak celem straży miejskiej jest wystawianie mandatów, tak urzędnik skarbowy karze podatników za co tylko może. Zwłaszcza ci z Izby Skarbowej. Nie oddanie jakiejś deklaracji na czas, brak jakiegoś podpisu, pieczątki, opóźnienie we wpłacie składki czy zaliczki. Część z tych obowiązków już nie obowiązuje. Nie zmieniło się jednak podejście do płatnika podatków. Urzędnicy mają dodatek do wynagrodzeń za karanie, więc chętnie go nadużywają. Osoby, które prowadzą w Czechach swoją działalność wyraźnie czują różnice w tym zakresie. Jest duża tolerancja wobec opóźnień w terminach deklaracji i opłat.
Dla jednoosobowych działalności gospodarczych są uproszczone formy ewidencji księgowej.  W Polsce tak było z Kartami Podatkowymi, tyle tylko, że jedynie w niewielkim zakresie działalności. Oczywiście wysokość ryczałtu jest tak skalkulowana by się to nie bardzo opłacało w porównaniu z zasadami ogólnymi. Po za tym co zostało z uproszczonej ewidencji płatników Kart Podatkowych skoro i tak muszą mieć kasę fiskalną i prowadzić ewidencję do celów VAT.
Polscy biznesmeni w Czechach podkreślają, że nie ma tam powszechności posiadania kas fiskalnych tak jak w Polsce. U nas od października nawet babcia klozetowa będzie musiała pomyśleć o posiadaniu kasy online.
W Czechach są ulgi w podatkach na małżonka bez dochodów , dla studentów i rodzin z dziećmi, oraz ulgi i dopłaty dla osób które chcą się dodatkowo ubezpieczać w funduszach emerytalnych. W Polsce OFE zlikwidowano a nasze pieniądze zniknęły.

Wady prowadzenia działalności w Czechach.
Główną wadą jest bariera językowa, co może wiązać się z koniecznością wynajęcia tłumacza, lub skorzystania z firm, które specjalizują się w pomocy Polakom chcących tam prowadzić swoją działalność.
Osoby które tam prowadzą działalność wskazują na kilka problemów, które u nas nie występują. Przede wszystkim każda działalność czy udział w spółce wymaga złożenia zaświadczenia o niekaralności. Amber Gold w Czechach by nie powstało.
Wysokie składki na ubezpieczenia społeczne przy wyższych dochodach. Takie same przepisy mają również obowiązywać w Polsce, z tym, że wysokie składki do ZUS  nie przyczynią się do wyższych emerytur. 
W Czechach jest wymóg wyższego kapitału zakładowego dla spółek.To z pewnością chroni rynek przed spółkami-krzakami, które powstają jedynie po to by wygrać przetarg i zatrudniać podwykonawców. W przypadku upadku niski kapitał zakładowy zwalnia ich poniekąd z poniesienia odpowiedzialności za nadmierne podejmowanie ryzyka.
W przypadku spółek również rejestracja w VAT trwa dłużej niż w Polsce.

Osoby mieszkające na terenie Czech dłużej niż 183 dni mają obowiązek rozliczania się tam z podatku dochodowego z dochodów uzyskiwanych zarówno w Republice Czeskiej, jak i poza nią (w tym w Polsce). W przypadku krótszych okresów opodatkowaniu dochodowemu podlegają jedynie dochody uzyskane w Czechach.


Polsko - Czeskie konflikty. Jacy są Czesi.
Przyłączenie Zaolzia do Polski w 1938 roku nie jest chlubą naszej historii. Podobnie Czesi nie zapomnieli interwencji wojsk polskich w 1968 roku. Zbrojne przerwanie Praskiej Wiosny cofnęło rozwój Czech o kilka dziesiątków lat. Istnieje stereotyp Polaka śmiejącego się z Czechów i języka czeskiego. Niestety potwierdziły to również niewybredne dowcipy naszego premiera, które miały miejsce podczas jego lipcowej (2018 r.) wizyty w Karlowych Warach. W zasadzie Czesi są pozytywnie nastawieni do Polaków. Łączy nas podobna historia. Zdarzają się jednak drobne konflikty w rozmowach towarzyskich. Przede wszystkim Czechy to liberalny i laicki kraj, w przeciwieństwie do konserwatywnej Polski w dużej mierze podporządkowanej kościołowi katolickiemu. W szkołach nie ma powszechnego nauczania religii, osoby o różnych poglądach nie są dyskryminowane. Sprawy orientacji seksualnej, światopoglądu nie wychodzą na ulicę, nie podlegają debatom publicznym i "knajpowym". Ludzie, którzy chcą tam przenosić swoje nawyki mogą mieć z tym problem, tym bardziej, gdy chcą pouczać i nawracać innych. W Polsce to normalna postawa.  Wręcz patriotyczny obowiązek i misja suwerena.
Czesi się nie wywyższają. 
 Osoba bardzo bogata potrafi jeździć starą skodą. To jej nie przeszkadza. Statystyczny Polak, weźmie kredyt by kupić drogie auto znanej marki, by móc tylko zaszpanować przed sąsiadami. To też rodzi konflikty. Dla Czecha liczy się tylko rodzina. Nie praca, religia, zarobki, czy polityka.
Czesi uważają Polskę za kraj trzeciego świata. Według nich zajmujemy się tysiącami nie istotnych spraw przez co tracimy tylko czas i energię. Kiedy Czechy walczą o coraz wyższe dotacje unijne i modernizację kraju, Polski rząd uczy Europę jeść widelcem. Polacy ich zdaniem zajmują się na okrągło religią, historią, polityką, kłótniami o sprawy obyczajowe, o wyimaginowane i sztuczne interesy narodowe. Ich polityka koncentruje się na tym, aby polepszyć swój byt ekonomiczny, opiekę zdrowotną czy emerytury.
Polacy najczęściej kwestionują Czeską gościnność:
   "Gdy Czech częstuje cukierkami, zaraz dodaje weź jedno".

Jak wygląda zakładanie firmy w Czechach, ile to kosztuje?
Założenie własnej firmy, jednoosobowej działalności gospodarczej wiąże się z opłatą miejską w wysokości 1000 koron (160 zł). Dużo wyższe są opłaty w przypadku spółek. Jest to związane, podobnie jak w Polsce, z koniecznością spisania umowy notarialnej. Koszt notariusza zależy od wysokości kapitału zakładowego spółki. Rejestracja trwa z dnia na dzień. Natomiast rejestracja w VAT trwa nieco dłużej. Nawet do 30 dni. Jest to związane z weryfikacją rzetelności osoby, czy organu założycielskiego firmy. W Czechach urząd sprawdza przyszłego VAT-owca. W Polsce badanie wiarygodności kontrahenta rząd zrzucił na podatników, ze wszystkimi konsekwencjami.
By prowadzić działalność gospodarczą w Czechach trzeba mieć pozwolenie z tamtejszego urzędu. Urząd wyznacza warunki do spełnienia przez osobę fizyczną, zanim dokona wpisu w rejestrze działalności gospodarczej. Jest to związane z koncesjonowanymi działalnościami. Osoby prawne są umieszczane w Rejestrze Handlowym. Podobnie jak w Polsce niektóre działalności są koncesjonowane. Wymagane jest wówczas uzyskanie prawa do wykonywania tej działalności.
Jednoosobową działalność gospodarczą można założyć w ciągu jednego dnia.
Z uwagi na to, że brak znajomość języka może być znaczącą barierą radzimy skorzystać z firmy która tym się zajmie. Na rynku jest kilkanaście firm które w tym się specjalizują. Po nawiązaniu kontaktu z taką firmą, otrzymamy nie tylko kompleksową pomoc, ale również reprezentację przed urzędami w okresie późniejszym.





Jaka jest wysokość składek na Czeski ZUS?
Przedsiębiorcy w Czechach płacą składki na ubezpieczenia do dwóch instytucji. Czeskiej Administracji Ubezpieczenia Społecznego (ČSSZ) i wybranej przez siebie Kasy Chorych (Zdravotní pojišťovna). ČSSZ odpowiada za ubezpieczenia socjalne, natomiast do Zdravotní pojišťovny płacimy ubezpieczenie zdrowotne. Składki są płacone w zależności od wysokości osiągniętego dochodu za miesiąc poprzedni.

Ubezpieczenie właściciela firmy wynosi:
  • emerytalno - rentowe  21,5 % , ale nie mniej niż 2 061 CZK miesięcznie (czyli ok. 340 zł)
  • chorobowe (dobrowolne) 2,3 %, minimalna kwota to 115 CZK miesięcznie (czyli ok. 19 zł)
  • na Państwową politykę zatrudnienia 1,2 %
  • ubezpieczenie zdrowotne 9 %, nie mniej niż 2 061 CZK miesięcznie (czyli ok. 340 zł)
Ubezpieczenie osoby na samozatrudnieniu wynosi:
  • emerytalno-rentowe 28 %,
  • chorobowe 2,3 %
  • na Państwową politykę zatrudnienia 1,2 %
  • ubezpieczenie zdrowotne 13,5 %
Ubezpieczenie pracownika wynosi:
  • emerytalno-rentowe 6,5 %
  • chorobowe 4,5 %
Przy czym pracownik sprawujący opiekę nad co najmniej dwójką dzieci ma prawo do obniżki stawek na ubezpieczenie. Takie samo prawo przysługuje osobom na samozatrudnieniu. Pojęcie dzieci dotyczy osób do 26 roku życia mieszkających z rodzicami i będących na ich utrzymaniu.

Z tego wynika, że Czech, który nie ma żadnych odliczeń (jest samotny lub małżonek pracuje, brak dzieci, nie studiuje) płaciłby tyle samo ubezpieczenia co Polak do ZUS, gdy ma miesięczny zysk w wysokości 4 000 zł. netto odliczając miesiąc urlopu.  Netto czyli po opodatkowaniu podatkiem dochodowym.

#praca za granicą #firma w Czechach #działalność w Czechach # jak założyć firmę w Czechach #ZUS #polityka społeczna

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza