Obsługiwane przez usługę Blogger.


Przykład z NBP dotyczący wynagrodzenia jakie otrzymują asystentki pana prezesa Glapińskiego dowodzi o pomieszaniu interesów partyjnych wybrańców i interesów banku centralnego, który chroni dane jawności wynagrodzeń swoich pracowników. Sytuacja jest dość kuriozalna bo zaledwie rok temu upubliczniano wynagrodzenia sędziów jako kasty zarabiającej krocie. W porównaniu z paniami były to wynagrodzenia wielokrotnie niższe, a i tak media publiczne nie omieszkały dokonać krucjaty na sędziach zapominając, że rozsądzają oni dużo wyższe nadużycia przestępcze.


Jawność dochodów w spółkach skarbu państwa w których zasiadają oligarchowie partyjni jest od dziesięcioleci przedmiotem fake newsów. Ile trzeba pożyczyć pieniędzy prezesowi by potem ten zrewanżował się dobrze płatną posadą. Do tego dochodzą błyskotliwe kariery ludzi bez żadnego wykształcenia. Stanowiska ministerialne za ilości "lików na FB", czy dziwna ilość dawnych współpracowników SB w radach nadzorczych wielu spółek, wzmaga podejrzliwość mediów niezależnych od rządu. Gdy dodamy do tego nadużycia technika farmacji w PGZ mamy obraz potrzeby kontroli społecznej tego rządu, który chowa się w jawności zakrywając się przepisami RODO.

Obowiązek antymobbingowy 

Na szczęście w przypadku drobnych przedsiębiorstw prywatnych nie liczą się podejrzane koneksje, tylko kompetencja pracowników. Jest jednak inne zagrożenie wynikające z przepisów RODO jak i przepisów kodeksu pracy. W artykule 943 § 1 czytamy o obowiązkach pracodawcy polegających na zapewnieniu pracownikom ochrony przed mobbingiem. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 21 kwietnia 2015 r., II PK 149/14 działania te muszą być realne i efektywne.


Wewnętrzny regulamin pracy

By spełnić to zobowiązanie pracodawcy włączają elementy polityki antymobbingowej w wewnętrznym regulaminie pracy. Zaleca się by regulamin ten nie tylko zakazywał mobbingu, ale wskazywał jakie konkretne działania pracodawcy i pracowników są zakazane z uwagi na uniknięcie mobbingu. Oczywiście regulamin taki powinien być podpisany przez pracowników jak również być przedmiotem szkolenia zatrudnionego personelu.


W tym zakresie przepisy RODO dbają o poufność danych pracowników takich jak wyznanie, orientacja seksualna, przekonania polityczne, religijne i światopoglądowe. Pochodzenie rasowe i etniczne. Tajemnicą są objęte również dane dotyczące stanu zdrowia pracownika. 

Mobbingiem nazywamy prześladowanie, uporczywe nękanie i zastraszanie, stosowanie przemocy psychicznej wobec podwładnego lub współpracownika w miejscu pracy.  Skutkiem mobbingu jest poniżenie, ośmieszenie, zaniżenie samooceny lub wyeliminowanie albo odizolowanie pracownika od współpracowników.


W katalogu zabronionych zachowań powinno znajdować się: opowiadanie żartów i anegdot o współpracownikach, ciągłe krytykowanie przez mobbera "upatrzonej" sobie osoby. Publiczne upokarzanie go, oczernianie, zarówno przy pomocy pomówień, jak i obraźliwych gestów. Ignorowanie pracownika i wydawanie mu sprzecznych poleceń. Wyzywanie pracownika, zastraszanie, tworzenie i rozpowszechnianie plotek. Dyskredytowanie, upokarzanie.  Powierzanie zadań niewspółmiernych z zajmowanym stanowiskiem i kompetencjami. Degradacja zajmowanej funkcji.



Kiedy iść do sądu?

Dla sądu takie działania muszą mieć charakter długotrwały i uporczywy. Występujący w krótkich odstępach czasu, przez to pracownik dotknięty mobbingiem odczuwa to jako proces ciągły. Jeżeli pracownik ma poczucie, że stres związany z mobbingiem spowodował rozstrój jego zdrowia może sprawę o mobbing zgłosić w sądzie pracy.  Bez względu na to kto jest mobberem: pracodawca, kierownik, czy współpracownik oskarżenie jest przeciw pracodawcy. Ofiara mobbingu musi udowodnić, że w związku z działaniami, których doświadczył poniósł straty na zdrowiu. Nie może skarżyć się na utratę pracy (rezygnację z niej) z powodu mobbingu, ale na straty w jego zdrowiu wywołane przez mobbing. Istotne znaczenie mają tu również dowody pisemne, takie jak: korespondencja mailowa, sms-y od prześladowcy, jak również skargi ofiary składane na przykład do pracodawcy czy inspektora pracy. Bardzo ważne są także zwolnienia lekarskie związane z problemami wynikającymi z mobbingu.

Osoba która skarży się na mobbing będzie musiała w sądzie udowodnić, że podlegała takim czynnościom, przez dłuższy czas i że one bezpośrednio przyczyniły się do powstania strat w jej zdrowiu. 

Postępowanie sądowe, a RODO

Wszczęcie postępowania przed sądem wiąże się z koniecznością ujawnienia danych mobbera jak i osoby poddanej mobbingowi. Wynika to bezpośrednio z Art. 14 RODO, który zobowiązuje pracodawcę do ujawnienia danych, gdy prowadzone jest dochodzenie ws. mobbingu. W ciągu miesiąca powinien on poinformować sprawcę tego działania o tym, kto go o to oskarża. Powodem ma być – zgodnie z tym rozporządzeniem – fakt przetwarzania danych osobowych mobbera przez pracodawcę i obowiązek informowania o takich operacjach. Takie działanie może potęgować mobbing i wywołać dodatkowe upokorzenie osoby poddawanej mobbingowi. Sprawy o mobbing ciągną się miesiącami zanim sąd orzeknie o winie. To działa na niekorzyść ofiary, czyniąc z mobbera osobę bezkarną, która dodatkowo może pastwić się nad swoją ofiarą. Wszystko w ramach prawa unijnego, które wyznacza wysokie kary na pracodawcę w przypadku zatajenia danych mobbera. Taka interpretacja budzi sporo sprzecznych emocji prawników.


Obecnie prawnicy rozważają możliwość zastosowania Art. 14 ust. 5 pkt d RODO. Zgodnie z nim dane osobowe muszą pozostać poufne zgodnie z obowiązkiem zachowania tajemnicy zawodowej przewidzianej w prawie UE lub w prawie państwa członkowskiego, w tym z ustawowym obowiązkiem zachowania tajemnicy. Pozwoliłoby to utajnić sprawę do czasu jej rozstrzygnięcia przez sąd pracy. Zdaniem prawników utajnienie takich informacji również wynika bezpośrednio z obowiązku przeciwdziałania mobbingowi. Do tego zobowiązuje pracodawcę kodeks pracy.


Należy też zwrócić uwagę, że informacje o wszczęciu postępowania przeciw mobberowi jest informacją wtórną pochodzącą z sądu pracy, co nie przekłada się bezpośrednio na obowiązki wynikające z RODO. Rozstrzygnięcie tej kwestii nie jest wiec takie oczywiste. Rząd obiecał pochylić się nad tą interpretacją w celu ochrony pracowników padających ofiarą mobbingu.


#RODO #mobbing #sąd pracy #prawo pracy #kodeks pracy #mobber

RODO. Oskarżenie o mobbing



Przykład z NBP dotyczący wynagrodzenia jakie otrzymują asystentki pana prezesa Glapińskiego dowodzi o pomieszaniu interesów partyjnych wybrańców i interesów banku centralnego, który chroni dane jawności wynagrodzeń swoich pracowników. Sytuacja jest dość kuriozalna bo zaledwie rok temu upubliczniano wynagrodzenia sędziów jako kasty zarabiającej krocie. W porównaniu z paniami były to wynagrodzenia wielokrotnie niższe, a i tak media publiczne nie omieszkały dokonać krucjaty na sędziach zapominając, że rozsądzają oni dużo wyższe nadużycia przestępcze.


Jawność dochodów w spółkach skarbu państwa w których zasiadają oligarchowie partyjni jest od dziesięcioleci przedmiotem fake newsów. Ile trzeba pożyczyć pieniędzy prezesowi by potem ten zrewanżował się dobrze płatną posadą. Do tego dochodzą błyskotliwe kariery ludzi bez żadnego wykształcenia. Stanowiska ministerialne za ilości "lików na FB", czy dziwna ilość dawnych współpracowników SB w radach nadzorczych wielu spółek, wzmaga podejrzliwość mediów niezależnych od rządu. Gdy dodamy do tego nadużycia technika farmacji w PGZ mamy obraz potrzeby kontroli społecznej tego rządu, który chowa się w jawności zakrywając się przepisami RODO.

Obowiązek antymobbingowy 

Na szczęście w przypadku drobnych przedsiębiorstw prywatnych nie liczą się podejrzane koneksje, tylko kompetencja pracowników. Jest jednak inne zagrożenie wynikające z przepisów RODO jak i przepisów kodeksu pracy. W artykule 943 § 1 czytamy o obowiązkach pracodawcy polegających na zapewnieniu pracownikom ochrony przed mobbingiem. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 21 kwietnia 2015 r., II PK 149/14 działania te muszą być realne i efektywne.


Wewnętrzny regulamin pracy

By spełnić to zobowiązanie pracodawcy włączają elementy polityki antymobbingowej w wewnętrznym regulaminie pracy. Zaleca się by regulamin ten nie tylko zakazywał mobbingu, ale wskazywał jakie konkretne działania pracodawcy i pracowników są zakazane z uwagi na uniknięcie mobbingu. Oczywiście regulamin taki powinien być podpisany przez pracowników jak również być przedmiotem szkolenia zatrudnionego personelu.


W tym zakresie przepisy RODO dbają o poufność danych pracowników takich jak wyznanie, orientacja seksualna, przekonania polityczne, religijne i światopoglądowe. Pochodzenie rasowe i etniczne. Tajemnicą są objęte również dane dotyczące stanu zdrowia pracownika. 

Mobbingiem nazywamy prześladowanie, uporczywe nękanie i zastraszanie, stosowanie przemocy psychicznej wobec podwładnego lub współpracownika w miejscu pracy.  Skutkiem mobbingu jest poniżenie, ośmieszenie, zaniżenie samooceny lub wyeliminowanie albo odizolowanie pracownika od współpracowników.


W katalogu zabronionych zachowań powinno znajdować się: opowiadanie żartów i anegdot o współpracownikach, ciągłe krytykowanie przez mobbera "upatrzonej" sobie osoby. Publiczne upokarzanie go, oczernianie, zarówno przy pomocy pomówień, jak i obraźliwych gestów. Ignorowanie pracownika i wydawanie mu sprzecznych poleceń. Wyzywanie pracownika, zastraszanie, tworzenie i rozpowszechnianie plotek. Dyskredytowanie, upokarzanie.  Powierzanie zadań niewspółmiernych z zajmowanym stanowiskiem i kompetencjami. Degradacja zajmowanej funkcji.



Kiedy iść do sądu?

Dla sądu takie działania muszą mieć charakter długotrwały i uporczywy. Występujący w krótkich odstępach czasu, przez to pracownik dotknięty mobbingiem odczuwa to jako proces ciągły. Jeżeli pracownik ma poczucie, że stres związany z mobbingiem spowodował rozstrój jego zdrowia może sprawę o mobbing zgłosić w sądzie pracy.  Bez względu na to kto jest mobberem: pracodawca, kierownik, czy współpracownik oskarżenie jest przeciw pracodawcy. Ofiara mobbingu musi udowodnić, że w związku z działaniami, których doświadczył poniósł straty na zdrowiu. Nie może skarżyć się na utratę pracy (rezygnację z niej) z powodu mobbingu, ale na straty w jego zdrowiu wywołane przez mobbing. Istotne znaczenie mają tu również dowody pisemne, takie jak: korespondencja mailowa, sms-y od prześladowcy, jak również skargi ofiary składane na przykład do pracodawcy czy inspektora pracy. Bardzo ważne są także zwolnienia lekarskie związane z problemami wynikającymi z mobbingu.

Osoba która skarży się na mobbing będzie musiała w sądzie udowodnić, że podlegała takim czynnościom, przez dłuższy czas i że one bezpośrednio przyczyniły się do powstania strat w jej zdrowiu. 

Postępowanie sądowe, a RODO

Wszczęcie postępowania przed sądem wiąże się z koniecznością ujawnienia danych mobbera jak i osoby poddanej mobbingowi. Wynika to bezpośrednio z Art. 14 RODO, który zobowiązuje pracodawcę do ujawnienia danych, gdy prowadzone jest dochodzenie ws. mobbingu. W ciągu miesiąca powinien on poinformować sprawcę tego działania o tym, kto go o to oskarża. Powodem ma być – zgodnie z tym rozporządzeniem – fakt przetwarzania danych osobowych mobbera przez pracodawcę i obowiązek informowania o takich operacjach. Takie działanie może potęgować mobbing i wywołać dodatkowe upokorzenie osoby poddawanej mobbingowi. Sprawy o mobbing ciągną się miesiącami zanim sąd orzeknie o winie. To działa na niekorzyść ofiary, czyniąc z mobbera osobę bezkarną, która dodatkowo może pastwić się nad swoją ofiarą. Wszystko w ramach prawa unijnego, które wyznacza wysokie kary na pracodawcę w przypadku zatajenia danych mobbera. Taka interpretacja budzi sporo sprzecznych emocji prawników.


Obecnie prawnicy rozważają możliwość zastosowania Art. 14 ust. 5 pkt d RODO. Zgodnie z nim dane osobowe muszą pozostać poufne zgodnie z obowiązkiem zachowania tajemnicy zawodowej przewidzianej w prawie UE lub w prawie państwa członkowskiego, w tym z ustawowym obowiązkiem zachowania tajemnicy. Pozwoliłoby to utajnić sprawę do czasu jej rozstrzygnięcia przez sąd pracy. Zdaniem prawników utajnienie takich informacji również wynika bezpośrednio z obowiązku przeciwdziałania mobbingowi. Do tego zobowiązuje pracodawcę kodeks pracy.


Należy też zwrócić uwagę, że informacje o wszczęciu postępowania przeciw mobberowi jest informacją wtórną pochodzącą z sądu pracy, co nie przekłada się bezpośrednio na obowiązki wynikające z RODO. Rozstrzygnięcie tej kwestii nie jest wiec takie oczywiste. Rząd obiecał pochylić się nad tą interpretacją w celu ochrony pracowników padających ofiarą mobbingu.


#RODO #mobbing #sąd pracy #prawo pracy #kodeks pracy #mobber

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza