Obsługiwane przez usługę Blogger.

Traktowanie Polaków jako ciemną nierozumną masę jest czymś charakterystycznym co cechuje rządy PiS. Pisanie prawa na kolanie już nie dziwi nikogo. W ciągu jednej nocy można zniszczyć konstytucje, kodeks karny, zasady trójpodziału władzy. Szkolnictwo, sądownictwo, służba zdrowia pada ofiarą interesów jednej partii.


Najczęściej stosowana jest metoda polityki sondażowej. Robi się mniej lub bardziej głupią wrzutkę na jakiś temat, a potem czeka na informację, jakie środowiska będą protestować. Jak są związane z opozycją to idiotyczne przepisy się wprowadza. Jak protestuje własny elektorat, to rozważa się modyfikację przepisów lub zaniechanie zmian. W efekcie niszczy się dotychczasowe zasady prawa i ustrój państwa. Najlepiej to widać w reformie oświaty i traktowaniu nauczycieli, czy niepełnosprawnych. Tam problemy się bagatelizuje, bo na tym elektoracie władzom PiS nie zależy. Gdy buntują się samorządowcy z PiS, to wówczas poprawia się pomysły, albo z nich rezygnuje. Zasada kija i marchewki, niezgodne z konstytucją zmiany ustrojowe, lub prezent od prezesa w postaci premii za poparcie w postaci "krowa plus".


Test przedsiębiorcy, czyli polowanie na czarownice

Jedną z takich wrzutek pod publiczkę (sondaże) jest test przedsiębiorcy. Wykorzystując wprowadzone wcześniej niejasne przepisy o klauzuli wykorzystywania przepisów podatkowych w celu osiągnięcia korzyści , Ministerstwo Finansów postanowiło ukarać podatników korzystających z podatku liniowego, a będących na samozatrudnieniu. W ten sposób znaleziono kolejną kontrabandę, która postępując zgodnie z prawem osiągała korzyści w postaci płacenia niższych podatków. Przeprowadzono więc wspólnie ze związkiem zawodowym Solidarność kampanię propagandową o złych "pracownikach" na samozatrudnieniu. Jednocześnie zaczęto opracowywać algorytmy testu przedsiębiorcy, mające na celu wyłapywanie podatników, którzy postępując zgodnie z prawem osiągali korzyść w postaci płacenia niższych podatków, wybierając podatek liniowy zamiast progresywnego. Dodatkowo dzięki pracy na samozatrudnieniu, płacili niższe składki na ZUS.  


Algorytmy kontrolne Ministerstwa Finansów

Już kilkanaście lat temu, ministrowie finansów w wielu państwach zrozumieli, że w XXI wieku nie da się kontrolować wszystkich podmiotów gospodarczych bez nowoczesnych metod porównawczych. W tym celu należało jak najszybciej stworzyć odpowiednie algorytmy kontroli skarbowej. By mogły one pracować na wiarygodnej bazie danych należało przygotować cyfrową bazę danych dotyczącą działalności podmiotów gospodarczych (JPK), kontrolę przepływów pieniędzy w bankach (System STIR), wprowadzić kontrolę transakcji gotówkowych (kasy fiskalne online). Z pewnością są to lepsze metody kontroli, niż te które doświadczaliśmy poprzednio. Prowokacyjne zakupy ze sprawdzeniem czy będą ewidencjonowane, czy remanenty stanów magazynowych. Dość bolesne zwłaszcza, gdy dotyczyły sezonowej sprzedaży produktów.  Ciężko było płacić podatek od remanentu - zgromadzonego i nie zapłaconego towaru, zanim zaczął się sezon na jego sprzedaż..


Na świecie najbardziej zaawansowany jest system kontrolny Achelon wykorzystywany w USA. System kontroli w Polsce wydaje się dość przejrzysty i równy dla wszystkich. Musimy jednak pamiętać, że wszystko zależy jedynie od tego jakie są algorytmy kontrolne przygotowane przez KAS. Przykładowo algorytmy kontroli skarbowej w Chinach uwzględniają u osób kontrolowanych poglądy polityczne i udział w demonstracjach. To jest zawsze pokusa dla rządzących by algorytmy kontroli skarbowej wykorzystać do walki z opozycją, czy osobom niechętnym władzy. A przynajmniej nie rozliczanie podejrzanych transakcji dokonywanych przez polityków partii rządzącej.
Teraz w związku z testem przedsiębiorczości algorytmy te mają wychwycić osoby na samozatrudnieniu. Czyli prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, wykonujące swoje usługi dla jednego podmiotu gospodarczego. Dodatkowo płacą podatek dochodowy liniowy lub korzystają ze znacznych ulg podatkowych. To pod nich właśnie zmieniono możliwość rozliczania w kosztach wykorzystywania prywatnych samochodów do celów firmowych.

Aktualizacji Programu Konwergencji (APK)

Algorytmem, który miał przeprowadzić test przedsiębiorcy była Aktualizacja Programu Konwergencji. Dzięki temu algorytm miał wytypować kto jest, a kto nie jest prawdziwym przedsiębiorcą. Ci nie prawdziwi mieliby być ci, co jedynie "udają przedsiębiorców" by płacić niższe podatki, niż płaciliby jakby byli zatrudnieni na etacie.


Likwidacja "luki" w systemie podatkowym

O tym, że najwięcej podatków płacą najbiedniejsi nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć. Państwo wychodzi z założenie że mała firma łatwiej może oszukać fiskus niż duży podatnik. Dlatego podatek CIT jest dużo niższy od podatku dochodowego, jaki płacą osoby fizyczne. Dlatego też dla podatników osiągających dochody powyżej 100 tyś wprowadzono podatek liniowy. Nikomu to nie przeszkadzało dopóki związki zawodowe nie zauważyły, że od samozatrudnionych nie są odprowadzane składki z których mogliby skorzystać etatowi działacze związkowi. Do tego dołączył się ZUS, który również zaczął liczyć na dużo wyższe wpływy. W ten sposób powstał mit o kontrabandzie zarabiającej krocie na samozatrudnieniu.


Samozatrudnienie jako zjawisko powszechne

Samozatrudnienie jest zjawiskiem tak powszechnym, że przerosło to wyobrażenia rządzących. Korzystają z niego zarówno przedsiębiorstwa prywatne jak i państwowe. Straż pożarna, służba zdrowia, wyższe szkolnictwo, banki to w znacznym stopniu pracownicy na samozatrudnieniu. Skoro jest taka możliwość to w celu optymalizacji zysku instytucje te korzystają z tej elastycznej formy zatrudnienia. Również politycy i sztaby wyborcze zatrudniają na umowę zlecenie swoich doradców i PR-owców.
Czy jest to etyczne?
Nie!
Dlatego, że daje możliwość ponoszenia niższych kosztów pracy firmom, które nie dbają o swój personel. Firmy te nie zapewniają pracownikom należnych im świadczeń. Dla pracowników na samozatrudnieniu zaletą są doraźne korzyści w postaci niższych podatków, ale tak naprawdę to oni tracą najwięcej. Likwidacja samozatrudnienia wydaje się słuszna. Przecież koszt pracy powinien być podobny niezależnie od tego jaką formę opodatkowania wybierze przedsiębiorca. Państwo powinno zadbać o to by stworzyć takie przepisy by firmy nie wyzyskiwały pracowników.


Test przedsiębiorcy zniszczy branżę IT w Polsce

Największymi przeciwnikami testu przedsiębiorcy okazali się przedstawiciele branży IT. W Polsce działa wiele firm europejskich zatrudniających programistów na "prowizjach handlowca". Dzięki temu nie muszą nawet rejestrować swoich firm w Polsce, mimo, że budują coraz większe biurowce. Programiści udają sprzedawców sklepów internetowych zarejestrowanych za granicą. W ten sposób firmy z branży IT mają darmowych pracowników i wykorzystując polskie przepisy rozwijają się kosztem polskich firm. To jak najbardziej nieuczciwa konkurencja. Jednak ci co znają się na mechanizmach rynkowych twierdzą, że firmy zachodnie są już przygotowane na zaostrzenie przepisów dotyczących zatrudnienia w Polsce. Ich następnym etapem w szukaniu darmowej siły roboczej mają być Ukraińcy. To tam niedługo będą zatrudniać kolejnych sprzedawców na "prowizji handlowej".

Chwilowy koniec straszenia testem przedsiębiorczości

Gdy tylko w prasie ukazały się artykuły o podejrzanym zakupie gruntów od kościoła we Wrocławiu, premier Morawiecki ogłosił, że rezygnuje z testu przedsiębiorczości.

"Chcę jasno powiedzieć, bo widzę, że sprawa ciągle wywołuje emocje: nie będzie żadnego testu przedsiębiorcy" - podkreślił premier Morawiecki.

Do tego dochodzi fakt o rozdźwięku między wcześniejszymi wystąpieniami premiera podczas spotkań wyborczych, a interpretacjami urzędów skarbowych, którym trudno było podważyć prawidłowość dotychczasowych rozliczeń samozatrudnionych.

"Skarbówka w swoich interpretacjach podatkowych potwierdza, że dotychczasowe rozliczenia samozatrudnionych korzystających z liniowego rozliczania podatku dochodowego są w porządku" - Rzeczpospolita.

Zmiany w kwalifikacji "pozarolniczej działalności gospodarczej"

Po fali strachu, ciemnych chmur jakie zasiano nad głowami samozatrudnionych premier odwołał prace nad wyłanianiem samozatrudnionych przy pomocy testu przedsiębiorcy zwartego w Aktualizacji Programu Konwergencji. Nie oznacza to jednak wycofania się z pomysłu "ukróceniem luki w opodatkowaniu" samozatrudnionych.
Teraz w to miejsce resort finansów zamierza wprowadzić zmiany w kwalifikacji przychodów z tytułu prowadzenia "pozarolniczej działalności gospodarczej". Zmiany mają być szeroko konsultowane z  Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju i Radą Dialogu Społecznego.
Polowanie na czarownic trwa nadal...


#test przedsiębiorcy, #program konwergencji #apk #algorytmy kontroli skarbowej #samozatrudnienie #podatek liniowy #kontrabanda #podatek dochodowy #ZUS

Test przedsiębiorcy, algorytmy kontroli skarbowej


Traktowanie Polaków jako ciemną nierozumną masę jest czymś charakterystycznym co cechuje rządy PiS. Pisanie prawa na kolanie już nie dziwi nikogo. W ciągu jednej nocy można zniszczyć konstytucje, kodeks karny, zasady trójpodziału władzy. Szkolnictwo, sądownictwo, służba zdrowia pada ofiarą interesów jednej partii.


Najczęściej stosowana jest metoda polityki sondażowej. Robi się mniej lub bardziej głupią wrzutkę na jakiś temat, a potem czeka na informację, jakie środowiska będą protestować. Jak są związane z opozycją to idiotyczne przepisy się wprowadza. Jak protestuje własny elektorat, to rozważa się modyfikację przepisów lub zaniechanie zmian. W efekcie niszczy się dotychczasowe zasady prawa i ustrój państwa. Najlepiej to widać w reformie oświaty i traktowaniu nauczycieli, czy niepełnosprawnych. Tam problemy się bagatelizuje, bo na tym elektoracie władzom PiS nie zależy. Gdy buntują się samorządowcy z PiS, to wówczas poprawia się pomysły, albo z nich rezygnuje. Zasada kija i marchewki, niezgodne z konstytucją zmiany ustrojowe, lub prezent od prezesa w postaci premii za poparcie w postaci "krowa plus".


Test przedsiębiorcy, czyli polowanie na czarownice

Jedną z takich wrzutek pod publiczkę (sondaże) jest test przedsiębiorcy. Wykorzystując wprowadzone wcześniej niejasne przepisy o klauzuli wykorzystywania przepisów podatkowych w celu osiągnięcia korzyści , Ministerstwo Finansów postanowiło ukarać podatników korzystających z podatku liniowego, a będących na samozatrudnieniu. W ten sposób znaleziono kolejną kontrabandę, która postępując zgodnie z prawem osiągała korzyści w postaci płacenia niższych podatków. Przeprowadzono więc wspólnie ze związkiem zawodowym Solidarność kampanię propagandową o złych "pracownikach" na samozatrudnieniu. Jednocześnie zaczęto opracowywać algorytmy testu przedsiębiorcy, mające na celu wyłapywanie podatników, którzy postępując zgodnie z prawem osiągali korzyść w postaci płacenia niższych podatków, wybierając podatek liniowy zamiast progresywnego. Dodatkowo dzięki pracy na samozatrudnieniu, płacili niższe składki na ZUS.  


Algorytmy kontrolne Ministerstwa Finansów

Już kilkanaście lat temu, ministrowie finansów w wielu państwach zrozumieli, że w XXI wieku nie da się kontrolować wszystkich podmiotów gospodarczych bez nowoczesnych metod porównawczych. W tym celu należało jak najszybciej stworzyć odpowiednie algorytmy kontroli skarbowej. By mogły one pracować na wiarygodnej bazie danych należało przygotować cyfrową bazę danych dotyczącą działalności podmiotów gospodarczych (JPK), kontrolę przepływów pieniędzy w bankach (System STIR), wprowadzić kontrolę transakcji gotówkowych (kasy fiskalne online). Z pewnością są to lepsze metody kontroli, niż te które doświadczaliśmy poprzednio. Prowokacyjne zakupy ze sprawdzeniem czy będą ewidencjonowane, czy remanenty stanów magazynowych. Dość bolesne zwłaszcza, gdy dotyczyły sezonowej sprzedaży produktów.  Ciężko było płacić podatek od remanentu - zgromadzonego i nie zapłaconego towaru, zanim zaczął się sezon na jego sprzedaż..


Na świecie najbardziej zaawansowany jest system kontrolny Achelon wykorzystywany w USA. System kontroli w Polsce wydaje się dość przejrzysty i równy dla wszystkich. Musimy jednak pamiętać, że wszystko zależy jedynie od tego jakie są algorytmy kontrolne przygotowane przez KAS. Przykładowo algorytmy kontroli skarbowej w Chinach uwzględniają u osób kontrolowanych poglądy polityczne i udział w demonstracjach. To jest zawsze pokusa dla rządzących by algorytmy kontroli skarbowej wykorzystać do walki z opozycją, czy osobom niechętnym władzy. A przynajmniej nie rozliczanie podejrzanych transakcji dokonywanych przez polityków partii rządzącej.
Teraz w związku z testem przedsiębiorczości algorytmy te mają wychwycić osoby na samozatrudnieniu. Czyli prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, wykonujące swoje usługi dla jednego podmiotu gospodarczego. Dodatkowo płacą podatek dochodowy liniowy lub korzystają ze znacznych ulg podatkowych. To pod nich właśnie zmieniono możliwość rozliczania w kosztach wykorzystywania prywatnych samochodów do celów firmowych.

Aktualizacji Programu Konwergencji (APK)

Algorytmem, który miał przeprowadzić test przedsiębiorcy była Aktualizacja Programu Konwergencji. Dzięki temu algorytm miał wytypować kto jest, a kto nie jest prawdziwym przedsiębiorcą. Ci nie prawdziwi mieliby być ci, co jedynie "udają przedsiębiorców" by płacić niższe podatki, niż płaciliby jakby byli zatrudnieni na etacie.


Likwidacja "luki" w systemie podatkowym

O tym, że najwięcej podatków płacą najbiedniejsi nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć. Państwo wychodzi z założenie że mała firma łatwiej może oszukać fiskus niż duży podatnik. Dlatego podatek CIT jest dużo niższy od podatku dochodowego, jaki płacą osoby fizyczne. Dlatego też dla podatników osiągających dochody powyżej 100 tyś wprowadzono podatek liniowy. Nikomu to nie przeszkadzało dopóki związki zawodowe nie zauważyły, że od samozatrudnionych nie są odprowadzane składki z których mogliby skorzystać etatowi działacze związkowi. Do tego dołączył się ZUS, który również zaczął liczyć na dużo wyższe wpływy. W ten sposób powstał mit o kontrabandzie zarabiającej krocie na samozatrudnieniu.


Samozatrudnienie jako zjawisko powszechne

Samozatrudnienie jest zjawiskiem tak powszechnym, że przerosło to wyobrażenia rządzących. Korzystają z niego zarówno przedsiębiorstwa prywatne jak i państwowe. Straż pożarna, służba zdrowia, wyższe szkolnictwo, banki to w znacznym stopniu pracownicy na samozatrudnieniu. Skoro jest taka możliwość to w celu optymalizacji zysku instytucje te korzystają z tej elastycznej formy zatrudnienia. Również politycy i sztaby wyborcze zatrudniają na umowę zlecenie swoich doradców i PR-owców.
Czy jest to etyczne?
Nie!
Dlatego, że daje możliwość ponoszenia niższych kosztów pracy firmom, które nie dbają o swój personel. Firmy te nie zapewniają pracownikom należnych im świadczeń. Dla pracowników na samozatrudnieniu zaletą są doraźne korzyści w postaci niższych podatków, ale tak naprawdę to oni tracą najwięcej. Likwidacja samozatrudnienia wydaje się słuszna. Przecież koszt pracy powinien być podobny niezależnie od tego jaką formę opodatkowania wybierze przedsiębiorca. Państwo powinno zadbać o to by stworzyć takie przepisy by firmy nie wyzyskiwały pracowników.


Test przedsiębiorcy zniszczy branżę IT w Polsce

Największymi przeciwnikami testu przedsiębiorcy okazali się przedstawiciele branży IT. W Polsce działa wiele firm europejskich zatrudniających programistów na "prowizjach handlowca". Dzięki temu nie muszą nawet rejestrować swoich firm w Polsce, mimo, że budują coraz większe biurowce. Programiści udają sprzedawców sklepów internetowych zarejestrowanych za granicą. W ten sposób firmy z branży IT mają darmowych pracowników i wykorzystując polskie przepisy rozwijają się kosztem polskich firm. To jak najbardziej nieuczciwa konkurencja. Jednak ci co znają się na mechanizmach rynkowych twierdzą, że firmy zachodnie są już przygotowane na zaostrzenie przepisów dotyczących zatrudnienia w Polsce. Ich następnym etapem w szukaniu darmowej siły roboczej mają być Ukraińcy. To tam niedługo będą zatrudniać kolejnych sprzedawców na "prowizji handlowej".

Chwilowy koniec straszenia testem przedsiębiorczości

Gdy tylko w prasie ukazały się artykuły o podejrzanym zakupie gruntów od kościoła we Wrocławiu, premier Morawiecki ogłosił, że rezygnuje z testu przedsiębiorczości.

"Chcę jasno powiedzieć, bo widzę, że sprawa ciągle wywołuje emocje: nie będzie żadnego testu przedsiębiorcy" - podkreślił premier Morawiecki.

Do tego dochodzi fakt o rozdźwięku między wcześniejszymi wystąpieniami premiera podczas spotkań wyborczych, a interpretacjami urzędów skarbowych, którym trudno było podważyć prawidłowość dotychczasowych rozliczeń samozatrudnionych.

"Skarbówka w swoich interpretacjach podatkowych potwierdza, że dotychczasowe rozliczenia samozatrudnionych korzystających z liniowego rozliczania podatku dochodowego są w porządku" - Rzeczpospolita.

Zmiany w kwalifikacji "pozarolniczej działalności gospodarczej"

Po fali strachu, ciemnych chmur jakie zasiano nad głowami samozatrudnionych premier odwołał prace nad wyłanianiem samozatrudnionych przy pomocy testu przedsiębiorcy zwartego w Aktualizacji Programu Konwergencji. Nie oznacza to jednak wycofania się z pomysłu "ukróceniem luki w opodatkowaniu" samozatrudnionych.
Teraz w to miejsce resort finansów zamierza wprowadzić zmiany w kwalifikacji przychodów z tytułu prowadzenia "pozarolniczej działalności gospodarczej". Zmiany mają być szeroko konsultowane z  Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju i Radą Dialogu Społecznego.
Polowanie na czarownic trwa nadal...


#test przedsiębiorcy, #program konwergencji #apk #algorytmy kontroli skarbowej #samozatrudnienie #podatek liniowy #kontrabanda #podatek dochodowy #ZUS

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza